Literatura - Proza i poezja - Cykl o Ani i inne książki L.M. Montgomery
Admete - Nie 19 Cze, 2011 12:24
Marzy mi się nowa wersja. Nie zrozumcie mnie źle - dwie pierwsze części tej starej wyszły im świetnie, potem jednak to już nie Ania. Ja bym chciała na początek faktycznie dziecięcych bohatrów, potem już starszych aktorów. Mógłby być serial. I żeby się wiernie ksiązki trzymali.
Anonymous - Nie 19 Cze, 2011 12:33
Admete zgadzam się z Toba i podpisuję obiema ręcami, owszem bardzo lubię ten film o Ani, nawet trzecią część, ale ot zdecydowanie nie Ania
Admete - Nie 19 Cze, 2011 13:27
Zupełnie nie rozumiem po co wprowadzili potem te zmiany. I jak mogli nagle tak czasowo przeskoczyć.
Anonymous - Nie 19 Cze, 2011 13:31
Zresztą już dwójkę pozmieniali za bardzo moim zdaniem
A trójka... Diana i Fred prawie na skraju rozwodu... Ania taka nie-aniowata...
Admete - Nie 19 Cze, 2011 13:49
No właśnie - zupełnie bez sensu te pomysły.
Anonymous - Nie 19 Cze, 2011 13:54
Autorka tak to fajnie poukładała, ze zmiany nie byłoy potrzebne. Zwłaszcza takie...
Aragonte - Nie 19 Cze, 2011 16:14
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | Czy ktoś oglądał taką starą wersję Ani z 1934 roku, czarno-białą? Na Filmwebie ma niezłe recenzje, więc się zaciekawiłam
Edit: znalazłam kawałki na youtubkach. Nie pasuje mi Diana-blondynka, ale Ania jest OK, Gilbert też Chętnie bym obejrzała to w całości. Takie starocie mają swój urok.
Edit: obejrzałam fragmenty i chyba jednak tego nie zdzierżę |
No zarzuciłabyś tymi fragmentami w celach poglądowych, hmmm? |
A proszę bardzo
Tu jest w sumie chyba spora część filmu, o ile nie całość, to znaczy stosowne sznurki:
http://www.youtube.com/re...ables+1934&aq=f
| Agn napisał/a: | Ja sobie szybko (oraz bardzo pobieżnie) przejrzałam "Anię z Wyspy Księcia Edwarda", zanim klientka niemal wyrwała mi z ręki ostatni egzemplarz. Muszę jakoś przeczytać tę książkę, strasznie mnie ciekawi. |
I co wynika z przejrzenia? Ja mam tę książkę w koszyku w Merlinie, o ile pamiętam
Alicja - Nie 19 Cze, 2011 16:47
| Aragonte napisał/a: | Agn napisał/a:
Ja sobie szybko (oraz bardzo pobieżnie) przejrzałam "Anię z Wyspy Księcia Edwarda", zanim klientka niemal wyrwała mi z ręki ostatni egzemplarz. Muszę jakoś przeczytać tę książkę, strasznie mnie ciekawi.
I co wynika z przejrzenia? Ja mam tę książkę w koszyku w Merlinie, o ile pamiętam |
też chciałabym wiedzieć, może nawet zanim kupię
Agn - Nie 19 Cze, 2011 18:15
Trudno powiedzieć po minucie zapoznawania się z książką. Z tego co udało mi się wyłapać z posłowia (czy może wstępu kogośtam) będzie tam trochę o początkach Ani z punktu widzenia Gilberta.
Tak czy siak na pewno warto się zapoznać z książką. Ja w sumie już tak za Anią nie szaleję, choć... trudno powiedzieć, może mnie kiedyś nastrój najdzie, że znów zacznę ją czytać z przyjemnością. Ale tę książkę chcę przeczytać z ciekawości.
Deanariell - Nie 19 Cze, 2011 18:20
| Agn napisał/a: | | będzie tam trochę o początkach Ani z punktu widzenia Gilberta. |
Hmmmm... takie spojrzenie może być naprawdę ciekawe.
primavera - Nie 19 Cze, 2011 18:27
Mam wreszcie te książkę i wiem że ona jest nieco inna tzn nie taka jak pozostałe nieco rozmarzone Anie, ale po przeglądnięciu jej zaciekawiła mnie. Pojawia sie sporo wierszy, którek kiedyś napotkać można było w całymn cyklu no i Ania i Gilbert są już bardzo dorośli
Anonymous - Nie 19 Cze, 2011 18:56
| Deanariell napisał/a: | | takie spojrzenie może być naprawdę ciekawe. |
Dokładnie
Chyba wiem, czego poszukam w Lublinie
Dziś z Mamą rozmawiałyśmy o fenomenie Ani i jak obie uwielbiamy serię książek o rudowłosej marzycielce.
Siostrzenica dalej się nie przekonała nad czym ubolewamy, a uczucie Ani i Gilberta faktycznie wyryło piętno na moim postrzeganiu miłości...
Alicja - Nie 19 Cze, 2011 20:40
| lady_kasiek napisał/a: | | Siostrzenica dalej się nie przekonała nad czym ubolewamy, a uczucie Ani i Gilberta faktycznie wyryło piętno na moim postrzeganiu miłości... |
siostrzenica to już inne pokolenie, wychowane na ipodach i komputerach. Zastanawiam się czy taka romantyczna miłość, w której muśnięcie dłoni po latach znajomości jest zuchwalstwem i jednocześnie nadzieją potrafi ich wciągnąć? Mam na myśli książkę,np. Dewajtis, Nad Niemnem czy chociażby serię o Ani?
Aragonte - Nie 19 Cze, 2011 20:43
| Alicja napisał/a: | | lady_kasiek napisał/a: | | Siostrzenica dalej się nie przekonała nad czym ubolewamy, a uczucie Ani i Gilberta faktycznie wyryło piętno na moim postrzeganiu miłości... |
siostrzenica to już inne pokolenie, wychowane na ipodach i komputerach. |
Ja bym dodała przede wszystkim MTV
Agn - Nie 19 Cze, 2011 20:43
Ma i to sporą. Ania wciąż ma nowych czytelników i tak jest od ponad stu lat. Naprawdę. Dziewczynki proszą mamy o Anię nie dlatego, że to lektura w szkole, tylko gdzieś coś usłyszały lub obejrzały film i chce im się książki.
O Anię Shirley nie trzeba się martwić, naprawdę.
Admete - Nie 19 Cze, 2011 20:43
Samo uczucie tak, ale już w innej formie. Jest przecież Zmierzch, który podobno traktuje o romantycznej miłości Szkoda tylko, że akurat Bella Swan jest postacią całkowicie przeciętną i nijaką, a ukochany jest dziwadłem. Mnie się podoba wątek przyjaźni-miłości Hermiony i Rona w HP. Zdecydowanie ma coś wspólnego z wątkiem Ani i Gilberta. Natomaist wątek Harry'ego i Ginny mnie nie rusza.
Alicja - Nie 19 Cze, 2011 20:55
bo ten jest właśnie taki nowocześnienijaki
nicol81 - Nie 19 Cze, 2011 20:59
| lady_kasiek napisał/a: | Zresztą już dwójkę pozmieniali za bardzo moim zdaniem
A trójka... Diana i Fred prawie na skraju rozwodu... Ania taka nie-aniowata... |
Trochę już pozmieniali jedynkę- np. Małgorzata jest mniej sympatyczna. I przesunęli czas akcji na początek XX wieku, więc już się nie mogli trzymać oryginalnej chronologii. Co dziwi, to że w trójce nie utrzymali spójności z "Drogą do Avonlea", spin-offem serii o Ani...
I jak mogli seksiści, Anię studiów pozbawić???
milenaj - Nie 19 Cze, 2011 21:21
Jutro mam w planach nawiedzić Empik. Chyba kupię "Anię"...
Tak naprawdę uwielbiam wszyskie tomy. W każdym jest jakiś fragment, do którego lubię wracać. I pomyśleć, że na początku nie mogłam przebrnąć przez pierwsze rozdziały...
Mam w planach powrót do "Moud z Wyspy Księcia Edwarda". Za smarkata byłam kiedy po raz pierwszy czytałam.
Anonymous - Nie 19 Cze, 2011 21:44
Romantyczna milość Severusa Watek Harrego i Ginny też mnie nie rusza nic a nic
Pamiętam, jak w wątku o "Domie na wrzosowiskach" rozmawiałyśmy o tym, jakie słodkie jest pytanie o pozwolenie przy złapaniu za rękę.
W jedynce, chociażby Gilbert głaska Anię po policzku co jest niedopuszczalne, zwłaszcza, ze ona się zgadza a w następnym filmie takie klocki odstawia.
Admete - Nie 19 Cze, 2011 21:45
Też powinnam zakupić sobie biografię samej Montgomery. I powinniśmy chyba zacząć naciskać na nową ekranizację
Deanariell - Nie 19 Cze, 2011 22:07
| Admete napisał/a: | | I powinniśmy chyba zacząć naciskać na nową ekranizację |
Tylko kogo?
Anonymous - Nie 19 Cze, 2011 22:08
My nakręćmy. Alicja byłaby świetną Anią nie uważacie? ;>
Ja mogłabym być starą czepialską i wredną Malgorzatą
Admete - Nie 19 Cze, 2011 22:11
To ja zostanę rozsądną i zasadniczą Marylą. Rola stworzona dla mnie
Aragonte - Nie 19 Cze, 2011 22:17
Admete, a panną Stacy nie chcesz być?
|
|
|