Komunikaty - Spotkanie w Krakowie - C.D. -
Anonymous - Czw 15 Gru, 2011 00:50
bede, a co?
Aragonte - Czw 15 Gru, 2011 00:54
To była próba nacisku, żeby spotkanie odbyło się w pierwszym tygodniu stycznia
Anonymous - Czw 15 Gru, 2011 01:15
w Krakowie?
Aragonte - Czw 15 Gru, 2011 01:23
No, mam wrażenie, że próbowałyście uzgodnić szczegóły spotkania w Krakowie
Anonymous - Czw 15 Gru, 2011 02:46
a wybierasz sie?
Przyznaje, ze bede musiala dokladnie wszystkie terminy ustalic do ok. 3 nad ranem we wtorek - potem nie bede miec internetu. Sporadycznie bede korzystac z grzecznosci sasiadki. Sasiadka fajna jest i przy okazji zawsze cos mozna pogadac, jakiegos winka sie napic, a wioze im buteleczke takiego specjalu z szkocka - jak zawsze jak wracam do domu. Moja mama zawsze moze liczyc na ich pomoc, wiec ja przynajmniej staram sie im jakis gosciniec przywiesc...
Tak czy inaczej - w domu bede miec ograniczony dostep do netu. Na telefon jestem jak najbardziej dostepna, numer w zaasadzie nie ulegl zmianie...
BeeMeR - Czw 15 Gru, 2011 06:10
Miałam nadzieję na jakieś spotkanko widząc posty w tym wątku, a tu się większość kręci wokół wrocławskiego Sylwestra
Aragonte przybywaj Agn przybywaj Riella i Admete - przybywajcie Aine
Kasiek przybywaj również (aczkolwiek jestem pewna, ze wynajdziesz 1000 wymówek) i ktokolwiek może takoż
Jak ustalicie termin to się dostosuję - bo mi stosunkowo najłatwiej do Krakowa dojechać
Aragonte - Czw 15 Gru, 2011 08:28
No widzisz - a ja odniosłam wrażenie, że większość postów jest jednak na temat ewentualnego spotkania w okolicy świąt (bodajże 28 grudnia) właśnie w Krakowie
Ale postów nie liczyłam
Anonymous - Czw 15 Gru, 2011 10:35
| BeeMeR napisał/a: | | Kasiek przybywaj również (aczkolwiek jestem pewna, ze wynajdziesz 1000 wymówek) |
eee
Tak moja z kosmosu wyciągnięta wymówka, że nie mam kasy. To tak wymyślam. BeeMer naprawdę w tym momencie mi się przykro zrobiło, bo bardzo bym chciała przyjechać, ale nie mogę ciągnąć od Rodziców kasy bo i tak sponsorują moją karierę naukową(vide siedzenie i drapanie się po głowie), przez trzy tygodnie grudnia nieustannie krążę między stolicami dwoch województw, okazyjnie kotwicząc w domu a jakoś jestem tak malo ładna i zgrabna że nikt mnie przewozić, nocować i żywić nie chce za wygląd.
Więc jeśli to jest wymyślona wymówka. Niech będzie.
I jestem wesoła i promienna nikogo nie atakuję i się nie czepiam.
Admete - Czw 15 Gru, 2011 16:45
Dajcie znać. Nie wiem, jak będzie, ale spróbuję.
BeeMeR - Czw 15 Gru, 2011 18:05
Ja też nie chciałam się czepiać, zawłaszcza, że osobie, która nie tak dawno przestała zarabiać i nie jest jej z tego powodu szczęśliwa nie trzeba tłumaczyć braku kasy, ale wyrwał mi się przytyk, bo to nie tylko teraz, ale od pewnego czasu mam wrażenie że unikasz spotkań z innego powodu. Pewnie się mylę i to tylko moja imaginacja cosik wymyśla. Przykro? - wiem jak to jest bo też dużo razy dostałam po głowie nie wiem za co, ale uwierz mi nie było to moim zamiarem. W ogóle nic nie "było zamiarem" - wyrwało mi się bez pomyślunku
| lady_kasiek napisał/a: | | nikogo nie atakuję i się nie czepiam. | I oby tak dalej.
Anonymous - Czw 15 Gru, 2011 19:17
| BeeMeR napisał/a: | | ale od pewnego czasu mam wrażenie że unikasz spotkań z innego powodu. |
więc trzeba było napisać na PW i wyjaśniłybyśmy sprawę a nie przypominać mi moją beznadziejną sytuację. Kiedy spotkania były na wakacjach/feriach, gdy byłam młodsza uczelnia sponsorowała mnie stypą to bywałam, później miałam magisterkę, biuro i studia na głowie, miałam rzucić naukę i gnać na drugi koniec Polski? BeeMer Ty spotkania w Krakowie masz pod nosem, ja musze ładny świat przejechać z drogami w wiecznym remoncie, raz - pamiętam nie przyjechałam bo byłam na Pielgrzymce, którą planuję około roku. Raz do T. nie przyjechałam bo byłam chora i nie chciałam Annarielki zarazić i to jest unikanie? Proszę Cię na przyszłość, abyś skoro coś zarzucasz mi na forum przygotowała sobie dowody w postaci chociażby cytatów. Owszem mam konstytucyjne prawo do swobody wyrażania poglądów i nigdy, przenigdy nie pogwałciłam niczyjego konstytucyjnego prawa tak, równiez ja dostałam pewne prawa od ustrojodawcy i chciałabym się móc odnieść do konkretnych zdarzeń a nie dumać tak o, skoro zarzuca mi się jakieś zaniechania.
Aragonte - Czw 15 Gru, 2011 21:39
Kasiek, daj spokój temu prawniczemu żargonowi, bo mam wrażenie, jakbym w pracy była, a nie na forum
Coś chyba faza księżyca nie ta albo jakieś zaćmienie się szykuje, bo wszyscy drażliwi ostatnio - takie przynajmniej mam wrażenie. Włącznie ze mną
Anonymous - Czw 15 Gru, 2011 21:41
to najlepiej chyba będzie jak po prostu się zamknę.
Aragonte - Czw 15 Gru, 2011 23:09
Kompletnie nie o to mi chodziło.
Ale może wszystkim nam przydałoby się więcej luzu i dystansu do tego, co wysmażamy na forum, wystarczy, że życie w realu bywa dołujące.
Anonymous - Pią 16 Gru, 2011 00:41
Ja sie ustosunkuje w niedziele poznym wieczorem lub w posmierdzialek.
Admete - Pią 16 Gru, 2011 05:00
A ja mam takiego nastawienia dość i odpadam. Termin spotkania prosze na pw, bo nie zaglądam juz do tego watku. Nie mam siły na takie rzeczy.
praedzio - Pią 16 Gru, 2011 05:20
I co ja z Wami mam zrobić? Faktycznie, albo faza księżyca nie ta, albo odtrąbiony kryzys ekonomiczny przerzucił się na sferę psychiczną.
Nikt nikomu nie broni marudzić, użalać się czy wypłakiwać i wysmarkiwać w rękaw wirtualnie - od tego jest jak zwykle przepełniona Narzekalnia (dziś założę chyba kolejną odsłonę tego wątku, bo zaczyna pękać w szwach ), ale nie podoba mi się powarkiwanie na siebie nawzajem. Mamy być tu dla siebie wsparciem, starać okazywać się zrozumienie, a nie traktować jak (potencjalnych) wrogów, albo dziewczynki (chłopców) do bicia. Sorki, ale nie będę tolerować wyżywania się na sobie nawzajem (że tak wpadnę w moralizatorski ton, którego notabene nie znoszę nawet u siebie ).
Dziękować za uwagę.
Admete - Pią 16 Gru, 2011 05:24
Dziękuje Praedziu. Jak zawsze głos rozsądku z twojej strony. Tutaj jest wątek o spotkaniu w Krakowie. Mam nadzieję, że uda się zobaczyć. Święta idą, może trochę zrozumienia dla innych? Chocby dla mnie. Dziewczyny - ja jestem czasem tak zmęczona i skołowana codziennycm życiem, że nie ma m na nic siły. Przychodze tu pogadac o ksiązkach i filmach...Ja już od jakiegos czasu przestałam się odzywac w wielu wątkach, bo nie mam na tyle sił psychicznych, żeby sobie radzic z nieustajacym powarkiwaniem na siebie.
praedzio - Pią 16 Gru, 2011 05:31
Ja przynajmniej przestałam narzekać na zbyt niskie ciśnienie. Niektóre posty regularnie mi je podnoszą. Dobra, spadowywuję na autobus, a stosownego moda poproszę o wyczyszczenie wątku.
BeeMeR - Pią 16 Gru, 2011 10:02
Kaśku - pozwólże się przytulić przedświątecznie i na zgodę bo ja tu nie chciałam zaczynać ani podżegać kłótni, wymskło mi się jak się osobom o niewyparzonej gębie i konstytucyjnym prawie do gadania i pisania zdarza. Moje życie tez nie jest różami usłane, choćby się mogło zdawać i też mam gorsze dni (i noce) więc czasem coś palnę głupio - ale przyznałam, że się mogłam mylić co i mogę powtórzyć.
Pax?
Anonymous - Pią 16 Gru, 2011 10:27
A ja chcialam jedynie napisac, bo to swieta tuz tuz, bo czas na misiowanie, ze Was lubie lubie do granic obrzydliwosci.
Loana - Pią 16 Gru, 2011 11:57
Jak to mowia: grupowy HUG, albo po polskiemu "KANAPKA"!
Anaru - Pią 16 Gru, 2011 13:29
To ja się do rzeczonej kanapki dołączam, mooooogę?
Mag113 - Pią 16 Gru, 2011 18:43
W duchu pojednania oświadczam , że i tak do Krakowa nie zawitam, więc bez obaw!
I życzę by się spotkanie udało!
Anaru - Pią 16 Gru, 2011 19:19
A może Kraków w okolicy np 6-7 stycznia?
Bo bym chyba mogła wyskoczyć...
| Mag113 napisał/a: | | W duchu pojednania oświadczam , że i tak do Krakowa nie zawitam, więc bez obaw! |
Ależ zapraszamy
Ja bym Cie bardzo chętnie wreszcie kiedyś poznała
|
|
|