To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Wiersze ukochane ...

Ania Aga - Pon 12 Wrz, 2011 22:22

Nie wiem, czy już był tu cytowany Hymn o miłości, ale dobrego nigdy za wiele. Znacie piękniejszy wiersz o miłości? Moja koleżanka wychodziła niedawno za mąż i tak mi się skojarzyło.

Hymn o Miłości − fragment 1 Listu do Koryntian św. Pawła z Tarsu (1 Kor 13,1−13).

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
2 Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
3 I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.
4 Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
5 nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
6 nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
7 Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
8 Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.
9 Po części bowiem tylko poznajemy,
po części prorokujemy.
10 Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
zniknie to, co jest tylko częściowe.
11 Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce.
12 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
13 Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość.

Admete - Pon 12 Wrz, 2011 22:24

Z Biblii to ja wolę Koheleta :)

Wszystko ma swój czas,
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem:
2 Jest czas rodzenia i czas umierania,
czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono,
3 czas zabijania i czas leczenia,
czas burzenia i czas budowania,
4 czas płaczu i czas śmiechu,
czas zawodzenia i czas pląsów,
5 czas rzucania kamieni i czas ich zbierania,
czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich,
6 czas szukania i czas tracenia,
czas zachowania i czas wyrzucania,
7 czas rozdzierania i czas zszywania,
czas milczenia i czas mówienia,
8 czas miłowania i czas nienawiści,
czas wojny i czas pokoju.
9 Cóż przyjdzie pracującemu
z trudu, jaki sobie zadaje?
10 Przyjrzałem się pracy, jaką Bóg obarczył ludzi,
by się nią trudzili.
11 Uczynił wszystko pięknie w swoim czasie,
dał im nawet wyobrażenie o dziejach świata,
tak jednak, że nie pojmie człowiek dzieł,
jakich Bóg dokonuje od początku aż do końca.
12 Poznałem, że dla niego nic lepszego,
niż cieszyć się i o to dbać,
by szczęścia zaznać w swym życiu.
13 Bo też, że człowiek je i pije,
i cieszy się szczęściem przy całym swym trudzie -
to wszystko dar Boży.
14 Poznałem, że wszystko, co czyni Bóg,
na wieki będzie trwało:
do tego nic dodać nie można
ani od tego coś odjąć.
A Bóg tak działa, by się Go [ludzie] bali.
15 To, co jest, już było,
a to, co ma być kiedyś, już jest;
Bóg przywraca to, co przeminęło.
16 I dalej widziałem pod słońcem:
w miejscu sądu - niegodziwość,
w miejscu sprawiedliwości - nieprawość.
17 Powiedziałem sobie:
Zarówno sprawiedliwego jak i bezbożnego
będzie sądził Bóg:
na każdą bowiem sprawę i na każdy czyn
jest czas wyznaczony.

asiek - Pią 16 Wrz, 2011 09:17

Małe

Małe dzisiaj mieszkania. Bez strychów
Za nic nie upchniesz po cichu
Niepotrzebne, co z nas zostało
A więc jedni idą w życie na całość
I nocami pod śmietniki stawiają
Graty, bo się teraz nie zgadzają
Z nimi
Nowymi
Takimi, że dreszcze
Od stóp do głowy

Inni słabi jeszcze
Wstydliwie upychają pod groby tapczanów
Świat kiedyś ukochany. Niestety, tam płasko
Za dużo kurzu i nie bardzo jasno
I niebezpiecznie. Pleśnie dawnych myśli
Sny oplątują mgliście

Na szczęście w balkony
Wyposażono jeszcze kiedyś domy
Tam gęsto zawieszone- nie bardzo do pary
Nasze dawne skóry- ponure sztandary

Popatrzysz w górę: Dom aż obrzydliwy
Ale kto się patrzy? Ale kto się dziwi?

Ernet Bryll

Admete - Pią 16 Wrz, 2011 13:53

Bryll jest rewelacyjny :) I jak cudnie czyta na żywo swoje wiersze.
asiek - Nie 25 Wrz, 2011 12:02

Jeżeli porcelana to...

Jeżeli porcelana to wyłącznie taka
Której nie żal pod butem tragarza lub gąsienicą czołgu,
Jeżeli fotel, to niezbyt wygodny, tak aby
Nie było przykro podnieść się i odejść;
Jeżeli odzież, to tyle, ile można unieść w walizce,
Jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci,
Jeżeli plany, to takie, by można o nich zapomnieć
gdy nadejdzie czas następnej przeprowadzki
na inną ulicę, kontynent, etap dziejowy
lub świat

Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie
czuł się jak u siebie w domu?

Stanisław Barańczak

trifle - Nie 25 Wrz, 2011 12:19

asiek napisał/a:
Jeżeli porcelana to...

Jeżeli porcelana to wyłącznie taka
Której nie żal pod butem tragarza lub gąsienicą czołgu,
Jeżeli fotel, to niezbyt wygodny, tak aby
Nie było przykro podnieść się i odejść;
Jeżeli odzież, to tyle, ile można unieść w walizce,
Jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci,
Jeżeli plany, to takie, by można o nich zapomnieć
gdy nadejdzie czas następnej przeprowadzki
na inną ulicę, kontynent, etap dziejowy
lub świat

Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie
czuł się jak u siebie w domu?

Stanisław Barańczak


:shock: :thud: :serce2:

Ania Aga - Nie 25 Wrz, 2011 16:20

CZESŁAW MIŁOSZ: ALE KSIĄŻKI

Ale książki będą na półkach, prawdziwe istoty,
Które zjawiły się raz, świeże, jeszcze wilgotne,
Niby lśniące kasztany pod drzewem w jesieni,
I dotykane, pieszczone, trwać zaczęły
Mimo łun na horyzoncie, zamków wylatujących w powietrze,
Plemion w pochodzie, planet w ruchu.
Jesteśmy — mówiły, nawet kiedy wydzierano z nich karty
Albo litery zlizywał buzujący płomień.
O ileż trwalsze od nas, których ułomne ciepło
Stygnie razem z pamięcią, rozprasza się, ginie.
Wyobrażam sobie ziemię kiedy mnie nie będzie
I nic, żadnego ubytku, dalej dziwowisko,
Suknie kobiet, mokry jaśmin, pieśń w dolinie.
Ale książki będą na półkach, dobrze urodzone,
Z ludzi, choć też z jasności, wysokości.

[w:] Czesław Miłosz, Kroniki. Kraków 1988, s. 25.
Piekłam ciasteczka, słuchałam radiowej dwójki, nadawano audycję o Miłoszu. Sam autor, z nagrań archiwalnych przeczytał ten wiersz. Naszła mnie refleksjia, czy Miłosz miał rację, czy książki będą trwać i czy koniecznie ułożone na półkach, a może już w formie ebooków?

miłosz - Wto 27 Wrz, 2011 15:33

a mnie w związku tymi cudami za oknem tak sie przyplątało dziś - Henryk Cyganik

jesień

Jesień dopala lata watrę
w bukach dostojnych jak stół mamin
jastrząb w widnokrąg rzuca wiatrem
i hala śpiewa zwiędłe psalmy

Cały zgiełk świata tu się mieści
w przymglonej dłoni Radziejowej
ostatniej pieśni smutnych świerszczy
w ostatnim rudych kostrzew słowie
Wrzesień cerkiewne bukwy pisze
na kartce hali ciepłą odę
a mnie się z duszy sypią liście
na myśl, że muszę z głogiem odejść

Stoję jak zegar który umilkł
z ostatnim tchnieniem Mateusza
słucham jesieni która szumi
białą nadzieją w złotych bukach

Powtarzam wrzosom moim braciom
refren kolorów prosty jasny
w którym gdy wieczór gasi światło
słowo unosi się ostatni

Cały zgiełk świata tu się mieści
w przymglonej dłoni Radziejowej
ostatniej pieśni smutnych świerszczy
w ostatnim rudych kostrzew słowie
Wrzesień cerkiewne bukwy pisze
na kartce hali ciepłą odę
a mnie się z duszy sypią liście
na myśl, że muszę z głogiem odejść


Cały zgiełk świata tu się mieści
w przymglonej dłoni Radziejowej
ostatniej pieśni smutnych świerszczy
w ostatnim rudych kostrzew słowie
i nic powiedzieć nie potrafię
ponad tej ciszy niemy dramat
patrzę na martwe fotografie
jesieni nie da się okłamać

miłosz - Pon 03 Paź, 2011 09:19

Wisława Szymborska


(...) Dobro i zło –



wiedzieli o nim mało,ale wszystko:

kiedy zło triumfuje,dobro się utaja;

gdy dobro się objawia, zło czeka w ukryciu.



Jedno i drugie nie do pokonania

ani do odsunięcia na bezpowrotną odległość.



Dlatego jeśli radość, to z domieszką trwogi,

jeśli rozpacz, to nigdy bez cichej nadziei.

Życie, choćby i długie, zawsze będzie krótkie.

Zbyt krótkie, żeby do tego coś dodać

Ania Aga - Wto 04 Paź, 2011 10:15

Józef Baran

Bajka o kotach

to nie ściany
to koty mają uszy
czworonożni agenci
Pana Boga
zesłani na ziemię
aby szpiegować Adama
przymilnym ocieraniem
grzbietów
wkradają się w łaski
naszych chałup
nic nie mówią
podsłuchują
najskrytsze szepty
nie ujdą kociej uwadze
wszędzie ich pełno na kolanach
za uchem pod nogami
gdy je wyrzucamy podsłuchują
za drzwiami sieni
w nocy koty włażą pod łóżka
zapalają czerwone latarnie oczu
i w ich blasku
wszystko skrzętnie spisują
(notesiki chowają rano do mysiej dziury)
a potem na sądzie ostatecznym dziwimy się
skąd Pan Bóg o nas wszystko wie

Wiersz o kotach agentach!

Trzykrotka - Pią 28 Paź, 2011 11:56

Organizatorzy krakowskich targów ksiązki wymyślili ładną inicjatywę dla uczczenia Roku Miłosza, wspólne, zbiorowe odczytanie przez uczestników targów jego wierza Ale książki. Jest genialny

Ale książki będą na półkach, prawdziwe istoty,
Które zjawiły się raz, świeże, jeszcze wilgotne,
Niby lśniące kasztany pod drzewem w jesieni,
I dotykane, pieszczone, trwać zaczęły
Mimo łun na horyzoncie, zamków wylatujących w powietrze,
Plemion w pochodzie, planet w ruchu.
Jesteśmy — mówiły, nawet kiedy wydzierano z nich karty
Albo litery zlizywał buzujący płomień.
O ileż trwalsze od nas, których ułomne ciepło
Stygnie razem z pamięcią, rozprasza się, ginie.
Wyobrażam sobie ziemię kiedy mnie nie będzie
I nic, żadnego ubytku, dalej dziwowisko,
Suknie kobiet, mokry jaśmin, pieśń w dolinie.
Ale książki będą na półkach, dobrze urodzone,
Z ludzi, choć też z jasności, wysokości.
Czesław Miłosz

Admete - Pią 28 Paź, 2011 14:40

Lubię ten wiersz, chociaż omawianie go na lekcji jest trudne.
traveller - Wto 06 Gru, 2011 19:03

Chcę na tej stronie forum zaprezentować wiersz, hymn do miłości. Wiersz Mirosława Czyżykiewicza, na nim zaczyna się i kończy pojmowanie przeze mnie sensu życia /wybaczcie patos/:
"Kiedy Cię spotkam, cóż Ci powiem, że byłeś światłem, moim bogiem
że szmat już drogi przemierzyłam i byłeś wszędzie tam, gdzie byłam
odległą gwiazdą w sztolni nocy, zachodem słońca, snem proroczym
przestrzenią serca, której strzegłam dla tego jednego pięknego i mądrego ludzkim prawem
ave
Kiedy Cie spotkam jak mam spojrzeć, żebyś w mych oczach nie mógł dojrzec
starego głodu którym hojnie obdarowałam tyle spojrzeń
blasku księżyca, który każe od snu odbijać się od marzeń
do zjawy Twej wyciągać ręce, w śniegu pościeli pisać wiersz
szkłem ryte skrycie tatuaże
ave
(...) jak mogło być a jak nie było
że wszystko na nic tylko miłość na wieki wieków
i że żaden człowiek nie był mi tak potrzebny
ave
Autor pisze w pierwszej osobie ale w formie męskiej. Dla własnych potrzeb /kiedyś komuś wyrecytowałam ten cudny wiersz/ zmieniłam go na formę żeńską. Ale proszę posłuchajcie sobie na youtubie oryginału. Warto!

Ania Aga - Wto 06 Gru, 2011 19:34

traveller napisał/a:
Dla własnych potrzeb /kiedyś komuś wyrecytowałam ten cudny wiersz/ zmieniłam go na formę żeńską.

I z jakim się spotkał ten wiersz odbiorem?

traveller - Wto 06 Gru, 2011 20:42

cisza, może zdumienie, a potem dodany "do ulubionych". I mnie się zdarza że ktoś podeśle mi coś, co nie znałam a co mnie zachwyciło. Więc, chyba zachwyt. Ucieszyłam się.
Ania Aga - Wto 06 Gru, 2011 22:19

Dobrze jest znaleźć kogoś o podobnej wrażliwości.
traveller - Wto 06 Gru, 2011 22:44

tak, to wspaniałe doświadczenie kiedy spotykasz pokrewną duszę
traveller - Śro 25 Sty, 2012 06:57

i.........cisza . A mnie się przypomniał Jachowicz "Zamiast kwiatów, zamiast wstążki kupowała Wandzia książki, ale żadnej nie czytała. Ot, tak tylko, żeby miała.
Na to mama jej powiada "książka w szafie być nierada. Pszczoła z kwiatów miodek chwyta, kto ma książki - niechaj czyta". Pozdrawiam

praedzio - Wto 14 Lut, 2012 08:07

Rozdawaj miłość pełnymi rękoma!

Miłość jest jedynym skarbem,
który mnoży się przez podział,
jest jedynym darem,
który powiększa się przez rozdawanie,
jest jedynym przedsięwzięciem,
w którym im więcej się wydaje,
tym więcej się zyskuje:

podaruj ją, wyrzuć,
rozrzuć na cztery wiatry,
opróżnij kieszenie,
potrząśnij koszem,
wylej z pucharu,
a jutro będziesz
miał więcej niż dziś!

(Gall Anonim)

traveller - Pon 05 Mar, 2012 19:37

Praedzio, po prostu PIĘKNE ! ło matko...
Trzykrotka - Pon 12 Mar, 2012 08:10

Pewnie już ten wiersz wklejałam... I pewnie go znacie, w szkole się go teraz przerabia. Ale uwielbiam go za spokój, mądrość i harmonię

Dar

Dzień taki szczęśliwy.
Mgła opadła wcześnie, pracowałem w ogrodzie.
Kolibry przystawały nad kwiatem kaprifolium.
Nie było na ziemi rzeczy, którą chciałbym mieć.
Nie znałem nikogo, komu warto byłoby zazdrościć.
Co przydarzyło się złego, zapomniałem.
Nie wstydziłem się myśleć, że byłem kim jestem.
Nie czułem w ciele żadnego bólu.
Prostując się, widziałem niebieskie morze i żagle

Czesław Miłosz

Admete - Pon 12 Mar, 2012 18:08

Bardzo lubię ten wiersz...
Ania Aga - Pon 12 Mar, 2012 19:18

Przepiękny wiersz, dla mnie nowość, ile Miłosz miał lat, gdy go napisał? Chyba już był w dojrzałym wieku?
Trzykrotka - Pon 12 Mar, 2012 20:11

Po raz pierwszy przeczytałam Dar na początku lat 90. Nie wiem, kiedy był napisany, ale wydaje mi się, że między wiekiem średnim, a starością
asiek - Śro 14 Mar, 2012 16:13

Piękny... oby więcej takich dni...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group