Ekranizacje - Wojna i pokój (2007)
Gunia - Pią 28 Gru, 2007 16:27
| Gosia napisał/a: | A i tak bylam wkurzona kiedy zajrzalam na wikipedia, a tam jest kawa na ławe kto bedzie czyją żona czy mezem. |
Ja też tak zrobiłam. W efekcie przez całą książkę przy każdej bitwie się zastanawiałam tylko "Czy to już teraz?". Może to zresztą lepiej, bo się mogłam przygotować psychicznie.
achata - Pią 28 Gru, 2007 16:50
I po co się tak kłócić. Ja raczej rozumiem, że ALi żółta czcioneczka wkurzyła, mnie swoją drogą też. Paskudnie się to czyta i nie każdy od razu załapie, ze jak myszką zaznaczyć to łatwiej. Też jeszcze nie widziałam całosci, ale nie mam nic przeciwko spojlerowaniu bo to pozwala lepiej się rozsmakowywać fabuła zamiast wszystko mieć od razu na głowie jednym haustem. Jak kto nie widział, to i pewnie nie ma po co czytać bo wiadomo, że w dyskusji spojlery się pojawią, trudno bez.
Pytanko do obywatelek, czy ktoś to chce bo ja nagrywam na VHS (potem zrzucę na kompa), specjalnie nawet magnetowid podłączyłam wyrzekając się na całe swięta rozkoszy oglądania DVD, bo mi się zdało, ze ktoś prosił aby nagrać a wyjdzie na to, że "z wyjątkiem 2 osób" już wszyscy widzieli...
Apropos zauważyliście wpadkę w drugim odcinku? Moja siostra i szwagier od razu pisnęli z uciechy jak tylko to poszło. W drugim odcinku jak Natasza z Andrzejem spacerują po ogrodzie (zaraz na moment przed jego decyzją że się ożeni) z przodu Natasza jest z lewej strony Andrzeja, potem mamy od tyłu najazd kamery i Natasza stoi z prawej, czy jakoś tak. Ja się akurat ciastkiem zajmowałam, ale cała rodzina poswiadczyła, ze tak było
Nie wiem kto z tym wyszedł ale popieram "Pierre dla Marii", chociaż dla Nataszy też dobry na otarcie łeż, ergo "Pierre dla każdej (zwłaszcza dla mnie). Poproszę takiego "mężczyznę życia" na Nowy Rok, czego i wam życzę.
Dorfi - Pią 28 Gru, 2007 16:52
| achata napisał/a: |
Pytanko do obywatelek, czy ktoś to chce na DDV |
Ja chcę I bardzo ładnie proszę
Gunia - Pią 28 Gru, 2007 16:59
Mi tuuu.
| Matylda napisał/a: | | http://film.onet.pl/F,13856,1,13,galeria.html |
A dlaczego na ostatnim zdjęciu są hrabiostwo?
asiek - Pią 28 Gru, 2007 17:49
| Dorfi napisał/a: | | achata napisał/a: |
Pytanko do obywatelek, czy ktoś to chce na DDV |
Ja chcę I bardzo ładnie proszę |
Ja też ładnie prooooooszę.
Narya - Pią 28 Gru, 2007 18:22
Ja też mogę? Bardzo ładnie proszę
MiMi - Pią 28 Gru, 2007 18:27
Ja też bym poprosiła, ale już kilka filmów dostałam i nie chcę być takim pasożytem...
Kaziuta - Pią 28 Gru, 2007 19:05
Obejrzałam wreszcie drugi odcinek i wiecie co ? Wpadłam po uszy. Nie moge sie doczekac nastepnego. Wszystkich jestem w stanie rozgrzeszyć bo tak mi się podoba. Nie rozumiem Andrzeja, dlaczego taki dorosły facet byl pod takim wpływem ojca, ale ja myśle kategoriami człowieka z XXI wieku. Wtedy realia były inne, a i szacunek dla rodzicieli nawet tych najbardziej dziwnych dużo większy.
Kaziuta - Pią 28 Gru, 2007 19:21
Zamówiłam "Wojne i pokój" w tej firmie. Oprawa twarda, cena raczej przystępna, za dwa tomy 35,50 plus 9,90 za koszty przesyłki.
http://www.amercom.com.pl/bl.php
nicol81 - Pią 28 Gru, 2007 19:35
| Gosia napisał/a: | | To samo co Lizzie dla Darcy`ego, zdaje sie ze to z Wesela Figaro bylo, sadzac po nutach... |
Poszukałam tekstu Voi che sapete i słowa są ciekawe Ciekawe, czy Lizzie lub Natasza chciały coś dać do zrozumienia obecnym panom...
Gosia - Pią 28 Gru, 2007 19:42
Uwazam, ze drugi odcinek jest zdecydowanie najlepszy Duzo sie w nim dzieje, jest pojedynek Dolochowa i Pierra.
I Andriej tam taki radosny i szczesliwy
Nawet gdy sie pojawia na koncu nasz "kotek" czyli mlody Kuragin, jest to interesujacy fragment, mimo tego, ze obserwujac ich myslalam: Co Ty Nataszo, rozum Ci odjelo?! Masz TAKIEGO Andrieja i polecisz na tego bawidamka?
Kaziuta - Pią 28 Gru, 2007 19:47
Oooo, Kuragin zepsuł mi dużo krwi w tym II odcinku. Nie lubie gada zdecydowanie. Za jego siostrzyczką też nie przepadam , a Pierra to bym tak do serca z całego serca przytuliła
Gosia - Pią 28 Gru, 2007 19:56
Pierra lubilam do ostatniego odcinka
A Kuragina pozniej polubilam, bo to w koncu nie jego wina, tylko jej.
Alison - Pią 28 Gru, 2007 19:58
Przepraszam, za ten wojenny wybuch. Mam dzisiaj taki dzień, że każdą spotkaną osobę za coś opieprzam. Nie zmieniłam zdanią w sprawie sterowania cudzymi rozmowami, ale postaram się bardziej panować nad nerwami.
Anaru - Pią 28 Gru, 2007 20:17
| achata napisał/a: | | Pytanko do obywatelek, czy ktoś to chce bo ja nagrywam na VHS (potem zrzucę na kompa), specjalnie nawet magnetowid podłączyłam wyrzekając się na całe swięta rozkoszy oglądania DVD, bo mi się zdało, ze ktoś prosił aby n----ć a wyjdzie na to, że "z wyjątkiem 2 osób" już wszyscy widzieli... |
Ja bym tez prosiła
Ale może przegram od kogoś, kto ma w Krakowie...?
praedzio - Pią 28 Gru, 2007 20:24
| Cytat: | | Nie rozumiem Andrzeja, dlaczego taki dorosły facet byl pod takim wpływem ojca, ale ja myśle kategoriami człowieka z XXI wieku. Wtedy realia były inne, a i szacunek dla rodzicieli nawet tych najbardziej dziwnych dużo większy. |
Mam tak samo.
Aha, wypożyczyłam sobie dziś WiP. Coś widzę, że podciągnę się we francuszczyźnie...
asiek - Pią 28 Gru, 2007 20:34
| praedzio napisał/a: | | Aha, wypożyczyłam sobie dziś WiP. Coś widzę, że podciągnę się we francuszczyźnie... |
Też się zapaliłam do powieści / 2 podejście / i wdepnęłam do biblioteki, a tu...PUSTKA ! Dacie wiarę wszystkie egzemplarze wypożyczone ! Pani bibliotekarka ze śmiechem rzekła, że po świątecznej emisji W&P powieść schodziła z półeczki jak ciepłe bułeczki.
Poratowała mnie moja sąsiadka i dzięki niej mam na stoliczku egemplarz z 1962 r. Trochę sfatygowany, ale da się czytać.
Gunia - Pią 28 Gru, 2007 20:42
Pewnie 3/4 egzemplarzy za dwa dni już będzie z powrotem.
Gosia - Pią 28 Gru, 2007 20:46
Wiedzialam ze film sie spodoba Ale z pewnoscia trudno bedzie przebrnac przez te francuszczyzne na poczatku , no i tolstojowe dywagacje.
Ja nawet nie musze szukac w bibliotece, bo ksiazke mam w domu. I sie zastanawiam, czy po nia siegnac
Mam przed oczami wizerunek Andrieja a la Alessio Boni i nie chce sie rozczarowac postacia Tolstoja, bo chyba literacki Andriej nie jest taki interesujacy ...
Gunia - Pią 28 Gru, 2007 20:48
| Gosia napisał/a: | | bo chyba literacki Andriej nie jest taki interesujacy ... |
Przepraszam bardzo, ale to miejsce na stanowcze veto z mojej strony.
Maryann - Pią 28 Gru, 2007 20:48
| Gosia napisał/a: | | trudno bedzie przebrnac przez te francuszczyzne na poczatku |
Swoją drogą to ironia - Tołstoj napisał tak wyraźnie antyfrancuską książkę w znacznej mierze po... francusku...
| Gosia napisał/a: | Mam przed oczami wizerunek Andrieja a la Alessio Boni i nie chce sie rozczarowac postacia Tolstoja, bo chyba literacki Andriej nie jest taki interesujacy ... |
Mnie książkowy Andrzej zawsze irytował.
Sofijufka - Pią 28 Gru, 2007 20:49
| Gunia napisał/a: | | Gosia napisał/a: | | bo chyba literacki Andriej nie jest taki interesujacy ... |
Przepraszam bardzo, ale to miejsce na stanowcze veto z mojej strony. |
Moje też! A jak jeszcze będziesz miała Alessia przed oczami....
Sofijufka - Pią 28 Gru, 2007 20:50
| Maryann napisał/a: | | Gosia napisał/a: | | trudno bedzie przebrnac przez te francuszczyzne na poczatku |
Swoją drogą to ironia - Tołstoj napisał tak wyraźnie antyfrancuską książkę w znacznej mierze po... francusku...
| Gosia napisał/a: | Mam przed oczami wizerunek Andrieja a la Alessio Boni i nie chce sie rozczarowac postacia Tolstoja, bo chyba literacki Andriej nie jest taki interesujacy ... |
Mnie książkowy Andrzej zawsze irytował. |
No bo może irytować, ale jednocześnie, ehhhhh
Gosia - Pią 28 Gru, 2007 20:51
To by mi chyba pomoglo Moze jednak siegnac?
nicol81 - Pią 28 Gru, 2007 20:54
Cieszy mnie, że naró zostal zachęcony do sięgnięcia po dzieło
|
|
|