Malarstwo i Teatr - Polecam spektakl...
Aragonte - Nie 07 Wrz, 2025 19:52
Nie wiem, czy był wcześniej dostęp do tego spektaklu, na wszelki wypadek dam link tutaj. "Błękitny zamek" z 1996 roku:
https://www.youtube.com/watch?v=W3m6E4KVYw8
Może ktoś zechce sobie przypomnieć.
Loana - Czw 11 Wrz, 2025 13:33
Widziałam ten spektakl jak był dostępny za darmo na VOD i podobał mi się. Naprawdę szkoda, że nie zrobili filmu z tej książki. Już po spektaklu widać, że da radę ją ładnie przełożyć na obraz przecież...
BeeMeR - Czw 11 Wrz, 2025 13:38
| Loana napisał/a: | | Widziałam ten spektakl jak był dostępny za darmo na VOD i podobał mi się. | Ja też - podobał mi się, choć ostatnia scena najmniej.
Aragonte - Czw 11 Wrz, 2025 22:50
| Loana napisał/a: | | Widziałam ten spektakl jak był dostępny za darmo na VOD i podobał mi się. Naprawdę szkoda, że nie zrobili filmu z tej książki. Już po spektaklu widać, że da radę ją ładnie przełożyć na obraz przecież... |
Też mnie zaskakuje, czemu nie ma (bo chyba nie ma?) żadnego kanadyjskiego filmu na bazie tej powieści. Są u nas adaptacje teatralne i to wszystko.
Aragonte - Pon 24 Lis, 2025 13:51
O "Aidzie" w Operze Krakowskiej:
https://www.youtube.com/watch?v=RT7bZdYstTY
Edit: tu też są fragmenty, można podejrzeć stroje:
https://www.youtube.com/watch?v=zq9Vg49sab4
Admete - Pon 24 Lis, 2025 14:37
Podobało ci się przedstawienie?
Aragonte - Pon 24 Lis, 2025 17:01
Tak, jak najbardziej. Po pracy napiszę choć kilka zdań. Może też Rozważna doda coś od siebie?
Trzykrotka - Czw 27 Lis, 2025 23:33
Stroje są imponujące. Na tych urywkach widać jednak, jaka to mała, wąska scena.
Ci tutaj mają rozmach imponujący
https://www.youtube.com/watch?v=nsd4rHLmLvA
Aragonte - Sob 06 Gru, 2025 18:11
Nie wiem, jak długo będzie dostępne na YT, pojawiło się wczoraj - opera "Najlepsze miasto świata. Opera o Warszawie" (konkretnie o odbudowie stolicy):
https://www.youtube.com/watch?v=u99-1QxrFnU
praedzio - Sob 20 Gru, 2025 18:37
Byłam wczoraj na "Beetlejuice" w Teatrze Syrena. Byłam ciekawa, czy spodoba mi się wersją musicalowa "Soku z żuka". I muszę przyznać, że bawiłam się prześwietnie! Nie wiem, jak to działa, bo generalnie nie przepadam za musicalami w kinie czy TV. Na żywo jednak daję się porwać muzyce. No, I jestem pod wrażeniem charakteryzacji (ekipa z zaświatów wymiatała pod tym względem). Z efektami pirotechnicznymi może trochę przesadzono, bo dym po petardach poszedł na widownię i mnie osobiście trochę poddusił, na szczęście, to było tuż przed przerwą, podczas której zdążono przewietrzyć salę.
Takim trochę zgrzytem dla mnie było to, że na widowni były dzieci, a spektakl raczej nie był do nich kierowany.
Aragonte - Nie 17 Maj, 2026 01:26
Zachęta dla tych, które lubią balet - warto wybrać się do Teatru Wielkiego na "Androidy". Na moim bilecie widniał jeszcze tytuł "Łowca androidów", ale to zmienili Pewne elementy opowieści z filmu i książki Dicka są, ale to nie jest kopia transponowana w świat tańca (to balet, ale sporo też w tym tańca nowowczesnego) jak w przypadku "Draculi" (notabene wraca w następnym sezonie i chętnie znowu na to pójdę). Kontekst jest szerszy (można np. myśleć o rozwoju AI), postacie mają inne imiona.
Muzyka - stworzona na potrzeby spektaklu - bardzo mi pasowała do tematyki - momentami liryczna, ale motywy androidów były ostrzejsze, z wyraźną perkusją i jakimiś instrumentami, których nie rozpoznawałam, ale to była orkiestra, a nie elektronika. Do tego wokalizy (sopran) od czasu do czasu - przepiękne A jako ozdobnik (choć przez chwilę myślałam, że to taki kwiatek do kożucha ) aria z Papagena i Papageny "Czarodziejskiego fletu" śpiewana przez androidy w strojach jak najbardziej z opery, czyli papuzio kolorowych i z piórami. Brzmi to nieco wariacko, ale w sumie wpasowało się w całość.
Wykorzystano też elementy filmowe - prolog to filmik pokazujący rozwój techniki aż do współczesności plus powstawanie tytułowych androidów, a poza tym np. wyświetlano ciągi cyfr jak w programowaniu, na suficie pojawiał się czasem napis symbol jak podczas ładowania baterii czy czegoś w komputerze plus napis "please wait" (zamiast "loading" a poza tym liczniki odmierzające czas "życia" poszczególnych androidów - miały bodajże 3 lata).
Pisałam już Admete, że ten balet wymagał ode mnie trochę większego skupienia i zaangażowania niż zwykle, ale wyszłam baaardzo zadowolona. Świetny spektakl.
A! Sama końcówka - też z wokalizą - skojarzyła mi się z tzw. akordem tristanowskim. Ja laik, ale ostatnie dźwięki wydawały mi się czymś niedokończonym, a przez to niepokojącym. Jakby padło tam pytanie, na które widz musiał odpowiedzieć sobie samodzielnie.
Opinie innych na widowni były różne - słyszałam wiele pochlebnych, ale np. pani, którą sama zapytałam, jak jej się podoba, przyznała, że muzyka nie bardzo, bo nie pozwala jej się zrelaksować. Ja z kolei uważam, że muzycznie było super i harmonizowało to z tematem.
Podczas antraktu obejrzałam sobie wystawę prac Ewy Kuryluk i utwierdziłam się w przekonaniu, że na sztuce nowoczesnej to ja się nie znam
Dla zainteresowanych recenzja z "Rzeczpospolitej":
https://www.rp.pl/muzyka-...ja-prawo-kochac
Admete - Nie 17 Maj, 2026 11:09
Taki balet sama chętnie bym zobaczyła. Czy jest gdzieś jakiś fragment dostępny? Jutro - jak co roku, jeśli mam 5 klasę - robię lekcję o teatrze, a więc także o balecie i operze. Mogłabym wykorzystać.
RaczejRozwazna - Nie 17 Maj, 2026 11:48
Dziecko i czary Ravela im pokaż Tu masz realizację baletową tej opery.
Polecam scenę mniej więcej od 10 z minutami - kolejne zniszczone wcześniej przez dziecko sprzęty domowe ożywają i się skarżą - zepsute krzesło i fotel, zegar (tyka nierówno), chińska filiżanka z (w oryginale) odłamanym uszkiem i angielski imbryk.Imbryk prosi filiżankę (śpiewając po angielsku) do popularnego wówczas fokstrota a filiżanka śpiewa po chińsku - onomatopeicznie oczywiście.
Uwielbiam tę operę
https://youtu.be/7zQxo4kueJc?is=pZhSbXGEVyEUJwwq
Admete - Nie 17 Maj, 2026 17:44
Ciekawe 🙂
Aragonte - Pon 18 Maj, 2026 01:14
| Admete napisał/a: | | Taki balet sama chętnie bym zobaczyła. Czy jest gdzieś jakiś fragment dostępny? Jutro - jak co roku, jeśli mam 5 klasę - robię lekcję o teatrze, a więc także o balecie i operze. Mogłabym wykorzystać. |
Jeszcze nie ma na YT, widziałam tylko zwiastun, ale nic tam ciekawego nie ma. Podejrzewam jednak, że wrzucą za jakiś rok na YT na miesiąc powiedzmy, jak teraz Peera Gynta.
Aragonte - Pią 22 Maj, 2026 03:01
A propos "Androidów" - trochę o muzyce, wypowiada się głównie pani dyrygent:
https://www.youtube.com/shorts/6Bt6xEqnreM
Mnie się muzyka podobała, współgrała z tematyką.
Admete - Pią 22 Maj, 2026 14:55
Balet chwalą w krótkiej recenzji w "Polityce".
Aragonte - Pią 29 Maj, 2026 11:54
Podeślesz mi tę recenzję? Na Messengerze może być
Słusznie chwalą, bo dobry jest. Nieszablonowy, pomysłowy i dobrze zatańczony.
W tym sezonie już na żaden balet nie idę, ale zostały mi jeszcze dwie opery do obejrzenia, jutro "Traviata" Verdiego (widziałam ją wieki temu na studiach, jeszcze w latach 90.), a w czerwcu "Romeo i Julia" Gounoda. Na nowy sezon kupiłam parę biletów, ale niestety zagapiłam się i nie skorzystałam z promocji Na część spektakli w ogóle nie udało mi się kupić biletów, a na niektóre będę czatować na lepsze ceny, bo obecne mnie zabiły (pewnie za jakiś czas uwolnią do sprzedaży gorsze, tj. tańsze miejsca). Na razie mam bilety na "Matki Chersonia", "Opowieści Hoffmanna" i "Don Kichota". A, jeszcze na zapowiadający się intrygująco spektakl "Sekretne życie obrazów":
https://teatrwielki.pl/kalendarium/2026-2027/sekretne-zycie-obrazow/termin/2027-06-26_19-00/
Admete - Pią 29 Maj, 2026 12:54
Nie bardzo mam jak, bo to jest w aplikacji. To krótkie było. Dali 5 gwiazdek na sześć.
Aragonte - Nie 31 Maj, 2026 00:14
Zrób zrzut ekranu Nie no, dobra, poszukam wersji papierowej
Byłam dziś na Traviacie w reżyserii Mariusza Trelińskiego. Trzeba podkreślać ten drugi aspekt, bo jest powodem, dla którego pod trailerem jest np. komentarz "Verdi się w grobie przewraca"
https://www.youtube.com/watch?v=LBRkdDxs4y0
Tamara, przyjrzyj się tym scenkom - są tam elementy, o których Ci pisałam w antraktach
Jutro napiszę więcej
Admete - Nie 31 Maj, 2026 18:05
Było dziwnie?
RaczejRozwazna - Nie 31 Maj, 2026 20:10
Mnie się zajawka podoba
Tamara - Nie 31 Maj, 2026 21:31
| Aragonte napisał/a: | | Tamara, przyjrzyj się tym scenkom - są tam elementy, o których Ci pisałam w antraktach |
Oesssu NIEEEEEEEEE musiałabym mieć oczy zamknięte przez cały spektakl
Aragonte - Pon 01 Cze, 2026 02:45
| RaczejRozwazna napisał/a: | Mnie się zajawka podoba |
Wiesz co, mnie się podobało, chociaż szłam ciut zjeżona po odkryciu, że to taka uwspółcześniona "Traviata" (i obejrzałam profilaktycznie na YT kawałek klasycznej wersji z Fleming i Villazonem) - żaden XIX wiek, może lata trzydzieste zeszłego wieku, a może i nasza współczesność. Flora, koleżanka Wioletty, prowadzi klub nocny, gdzie pląsają tancerki w bijących po oczach cekinowych mikromini, a w trzecim akcie to nawet ledwie w majtkach-brazylianach, żeby pośladki było widać i jakichś ciemnych naklejkach na sutkach. Tamara skomentowała to lekceważąco, że nie ma co się dziwić, skoro to Paryż
Sama Wioletta/Traviata występowała w pierwszym w czarnym gorsecie i pończochach - normalka.
Sam wstęp do spektaklu oceniam (nieironicznie) jako pomysłowy i trochę z innej bajki: zaciemniona scena, światła imitujące padający śnieg wyświetlane wielkie śnieżynki z tylu sceny, a na środku tejże sceny - jasna, srebrnoszara trumna. A wokół w walcu wirują pary tancerzy. Uwertura się kończy i postać z trumny wstaje - no i zaczyna się akt I, w zupełnie innym stylu
W kolejnym przenosimy się do willi z basenem (w każdym razie basen tam jest i znudzony Alfredo wrzuca do niego krążki czy też piłki kijem golfowym... a za te zbytki płaci sama Traviata). Podczas nieobecności Alfredo pojawia się jego tatuś i zaczyna się ta część muzyki, która porusza mnie najbardziej.
Doceniam, że pan grający rolę Giorgio Germonta radził sobie najlepiej, jak mógł - a na wstępie uprzedzono nas, że jest "wokalnie niedysponowany".
Przyznaję, że wszystkie dialogi Giorgio Vermonta i Wioletty mnie wzruszają, niech się schowają wszystkie miłosne arie Nie mogę się doczekać, aż sprawdzę, jak to wypada w wersji Callas-Bastianini... Płyta już w drodze, ale utknęła w paczkomacie, pfff.
A! Zapomniałam powiedzieć, że nad trumną w czasie uwertury unosiła się świetlna kula, trochę jak taka dyskotekowa - i taż sama kula pojawiła się nad umierającą Violettą Valery (to chyba nie spoiler? ).
Próbowałam zrobić analizę ciuchów bohaterki, ale nie całkiem mi wyszło - po wersji glamour była (podobnie jak Alfredo w skromnym białym szlafroku, potem pojawiła się w czerni, ale potem znowu w bieli, czym zepsuła mi koncepcję... chyba że postawię na to, że w ostatnim akcie osiągnęła stadium anielstwa
Co do wykonawców - Tamara podżartowywała sobie,, czy nie spotkałam przypadkiem Wokulskiego Jednak nie, bo solistami była Francuzka Perrine Madouf i Bror Magnus Todens (o przekreślone), Norweg, nie Duńczyk
Rozważna, jakby co, to chętnie z Tobą pójdę jeszcze raz - co ja poradzę, lubię "Traviatę" i chętnie jej posłucham nawet z zamkniętymi oczami
A to link do rozmowy o "Traviacie" z cyklu operowego w Polskim Radiu - bardzo to ciekawe, polecam laikom, którzy chcą dowiedzieć się czegoś więcej o operze:
https://www.youtube.com/watch?v=a4B_FQjzRJk
Edit: zapomniałam o czymś, więc dodam.
W scenie, w której durny jak but Alfredo postanawia obrazić Violettę, reżyser uznał, że obrzucanie panny banknotami to banał i kto w ogóle się tym by przejął. Wobec tego jego Alfredo rzuca się na nią, jakby chciał ją udusić, a potem, klęcząc nad nią, próbuje wpchnąć jej te świeżutko wygrane banknoty do ust. Tak to przynajmniej wyglądało...
Aż sprawdziłam, czy przypadkiem Treliński nie reżyserował też Toski (w której IMHO doszło do gwałtu, zanim bohaterka dziabnęła Scarpię nożem), ale nie.
RaczejRozwazna - Pon 01 Cze, 2026 08:33
Dzięki za recenzję! Chętnie się wybiorę - już wkrótce będę znać plan wyjazdowy na jesień/przyszły rok to będę wiedziała kiedy mogę przyjechać do Warszawy.
W sobotę w Łańcucie na festiwalu był Orliński - bilety droższe niż w La scali w loży
|
|
|