To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Nie DRAMAtyzujmy w końcu to dopiero 20 raz

Trzykrotka - Pią 11 Lut, 2022 08:43

A nuż kliknie RR :kwiatek: Piękne kadry i nuda - to było moje wrażenie, dużo humoru - to było wrażenie Loany, więc wiesz... Naprawdę, wszystkiego trzeba popróbować samemu. To tak jak z ML - my psioczymy i odradzamy, a na forach ludzie się zachwycają. Serio.
RaczejRozwazna - Pią 11 Lut, 2022 09:51

Dzięki :kwiatek: ML i ja się zachwycam - w sensie pierwszą połową bo druga dla mnie nie istnieje poza wybranymi scenami - chętnie obejrzałbym coś jeszcze właśnie w tym klimacie. Ta drama podeszła mi bez zastrzeżeń :-D Zatem muszę chyba brać poprawkę na mój niewyszukany gust :mrgreen:

Niemniej szkolnym mundurkom mówię nie. Nie byłam przez nie w stanie przełknąć splash splash love. :confused3:

BeeMeR - Pią 11 Lut, 2022 10:33

Trzykrotka napisał/a:
Piękne kadry i nuda - to było moje wrażenie, dużo humoru - to było wrażenie Loany, więc wiesz...
Wiem, wiem, dla mnie jeszcze aktor o wyjątkowo tępym wejrzeniu, a inni się nim zachwycają :P
Splash Splash love to niezbyt typowa miniaturka, nie brałabym z niej miary na inne dramy szkolne, co nie oznacza, że trzeba się nimi interesować ;)

Jeśli idzie o seguki to jest sporo dobrych, ale są albo długie albo niekoniecznie dla wszystkich ;) To względne, tak samo jak nie seguki ;)

Loana - Pią 11 Lut, 2022 10:50

RaczejRozwazna napisał/a:
Skończyłam Healera.(...)Czego mi brakowało: ładniejszego domknięcia wątku znalezienia się przez córkę i matkę, lepszego domknięcia wątku zuego brata, jakiejś sceny z tatusiem na końcu (...)

Gdzieś czytałam, że Healer miał pierwotnie mieć 22 lub 24 odcinki, ale producenci nie byli zadowoleni z wyników czy coś i kazali skrócić dramę do 20 odcinków - stąd takie szybkie i niepełne zakończenie wątków. Ale nie wiem, czy to prawda, chociaż przyznaję, że dla mnie końcówka była trochę zamotana. No ale ja oglądałam dla głównych, więc może się tak nie skupiałam :P

RaczejRozwazna napisał/a:
W ostatecznej rachubie skróciłabym całość o jakieś cztery odcinki, wywaliła kilka postaci (np. dziennikarka niczego nie wnosiła

Ja zrozumiałam, że dziennikarka to była "para" dla dziennikarza, żeby nam na koniec nie było smutno. Żeby było widać, że w końcu mógł zacząć myśleć o sobie jak o jednostce i układać sobie życie, a nie zajmować się ciągle przeszłością i naprawianiem błędów brata.

RaczejRozwazna napisał/a:
I szczerze powiedziawszy nie wiem ostatecznie czy ojciec Healera popełnił samobójstwo czy go sprzątnęli.

Sprzątnęli go na 100%, on nigdy nie chciał popełnić samobójstwa i nie popełniłby go.

RaczejRozwazna napisał/a:
The crowned clown (zobaczyłam gdzieś zajawkę i spodobało mi się wizualnie - no i aktorka z Czerwonych Rękawów tam gra)

O, serio? Zaciekawiłam się. The crowned clown to drama, która będzie miała u mnie chyba najdłuższy rozpęd, od jakiś trzech tygodni co kilka dni włączam sobie pierwszy odcinek i oglądam kilka minut. Już chyba obejrzałam 15 minut w sumie :P Może kiedyś zaskoczę :P

BeeMeR - Pią 11 Lut, 2022 11:12

Jeśli mowa o niewyszukanym guście to jestem i spamuję dalej :mrgreen:
Księżniczka musiała opuścić osiedle oficerskie i szukać schronienia gdzieś indziej - "mąż" zabrał ją w góry, do ukrytej głęboko w górach wioski z młodości. Zachwyconam :love_shower:
To jak dotąd najładniejsza i najswobodniejsza część dramy, bo szybko przestajemy "waszowysokościować" i po prostu oddajemy się codziennym czynnościom i rozrywkom, jak nauka prania swoich własnych ciuchów, w tym bielizny (każdy pretekst dobry żeby wskoczyć do nowego wodospadu :lol: ), ona uczy go strzelania z łuku, on ją posługiwania się nożami, wspólnie oglądają gwiazdy i romans klika, zwłaszcza, że główna para spotyka się w życiu prywatnym od lat i niewiele trzeba, żeby im się oczy śmiały do siebie wzajem. Znajdujemy kilka pretekstów, żeby on mógł ja ponosić plus księżniczka odkrywa, że "mąż" może posiadać życie prywatne, czego zupełnie nie brała pod uwagę dotychczas, bo pojawia się skondensowany mini wątek "Drugiej", przyjaciółki z młodości. Chwała dla dramy, że załatwiła to szybko i bez rozwlekania :mrgreen:



i jeszcze kicz gigant :paddotylu:

Loana - Pią 11 Lut, 2022 11:15

RaczejRozwazna napisał/a:
Przy okazji - o co chodzi z Goblinem? Wyskakuje mi bardzo wysoko we wszystkich rankingach, a nie polecałyście mi go.

Ale to na pewno nie ja nie polecałam. Widziałam Goblina już z 3 razy i bardzo lubię tą dramę, ma zabawne momenty i świetną muzykę. I jest przepiękna wizualnie. Lubię wracać do niektórych fragmentów z tej dramy, chociaż całość ma smutny nastrój trochę.

Teraz czytam opinie dziewczyn i tak, mnie w sumie też nie polecały tej dramy i początkowo, mimo, że mi się opis spodobał, to nie zdecydowałam się na oglądanie po anty-rekomendacjach. Ale Goblin ma tyle zabawnych scen, które są często używane w filmikach, że postanowiłam obejrzeć sobie tą dramę, żeby zobaczyć te scenki i lepiej je zrozumieć. Dla mnie ta historia była całkiem ciekawa - obejrzałam Goblina w kilka dni - tzn nie wciągnął mnie jakoś ostro, żebym zarywała nockę dla niego, ale pamiętam, że oglądałam kilka odcinków wieczorami i to była fajna rozrywka. Goblin ma takie wyciągnięte sceny, ale one są ładne wizualnie i mają ładną muzykę, więc mnie to nie nudziło. A jest przepleciony zabawnymi scenkami, więc tym bardziej dobrze się bawiłam :)

BeeMeR napisał/a:
Ja też Goblina porzuciłam bo mi zupełnie nie kliknął - ani dramat sprzed lat, ani główna para z niedorzeczną nawet nie tyle różnicą wieku co mentalności- nastolatka i nieśmiertelny, oj, nie.

No i tu wychodzi, że mamy zupełnie inne postrzeganie osób. Może to kwestia wychowania, ja jednak zostałam rodziną zastępczą w wieku 19 lat, więc po prostu zdaję sobie sprawę, że sam wiek i wizualne przedstawienie (tu mundurek) nie muszą oznaczać, że dana osoba jest niedojrzała. A ja odebrałam główną bohaterkę jako osobę po przejściach, które ukształtowały ją na silną i odpowiedzialną kobietę. Goblin ma jakieś 939 lat, nie 600 :P Oglądałam tą dramę z myślą, że to jest związek faceta 39-letniego z bardzo dojrzałą 19-letnią dziewczyną - nie miałam z tym zupełnie problemu :) Zwłaszcza, że rozwinięcie tego związku było jak ona miała jakieś 29 lat :P
Ja bardzo polubiłam główną bohaterkę i może dlatego drama mi podeszła. Żeby było śmieszniej, nie podeszła mi tam jedna postać, w obydwu wcieleniach - siostra Goblina. Okej, była piękna, ok, była niezależna, silna, itd - no mi jakoś nie podpasowała :P

BeeMeR napisał/a:
Wiem, wiem, dla mnie jeszcze aktor o wyjątkowo tępym wejrzeniu, a inni się nim zachwycają :P

O_o no zupełnie inaczej go odebrałam. Tępe wejrzenie to miał bardziej Żniwiarz, ale też akurat to pasowało do roli :P

RR, jak nie masz ochoty to nie oglądaj tego Goblina, bo wg mnie ma sensu, żebyś się męczyła. Jeśli zdarza Ci się oglądać filmiki np DramaMaster (https://www.youtube.com/c/DramaMasterPD/videos - ja uwielbiam oglądać, bo mnie większość śmieszy :P ) to tam się po prostu co jakiś czas zdarzają też fragmenty z Goblina, więc w ten sposób możesz zobaczyć te śmieszne sceny i tyle :P

Loana - Pią 11 Lut, 2022 11:20

BeeMeR napisał/a:
i jeszcze kicz gigant :paddotylu:
[url=https://i.ibb.co/YkJQynG/Crown00100.jpg]Obrazek[/url]

A cóż to takiego jest? Kicz straszny, to jakiś korytarz w "budynku, który robi wariatów"? ;)
Beemerko, tak z ciekawości, gdzie Ty oglądasz ten serial? Bo kadry są piękne i jakościowo wygląda to całkiem dobrze, tzn nie wali pikselozą, a ja ostatnio mam wrażenie, że na dramacool to mi wszystko "ziarnuje" i jest w słabej jakości :(

BeeMeR - Pią 11 Lut, 2022 11:29

Loana napisał/a:
Tępe wejrzenie to miał bardziej Żniwiarz
O nim właśnie mówię.

Loana napisał/a:
mamy zupełnie inne postrzeganie osób. Może to kwestia wychowania, ja jednak zostałam rodziną zastępczą w wieku 19 lat, więc po prostu zdaję sobie sprawę, że sam wiek i wizualne przedstawienie (tu mundurek) nie muszą oznaczać, że dana osoba jest niedojrzała.
To możliwe. Mnie nie chodzi tylko o mundurek, ale o moje wspomnienie "ona w podskokach po łące, on za nią wolno, smętnie". No przedszkolak i przedszkolanka :roll:
To znacznie bardziej złożone - nie kliknęła mi para, nie kliknęła mi opowieść o nich, nawet fryzura głównego mnie nie zachwyca (a to niezwykle ważne ;) ), choć pasowała do niego ileśtam lat wstecz, nie kliknął mi Żniwiarz i jego wątek z Inną. Przeskakałam końcówkę, wiem, że panna dorosła, ale to też nie zmieniło mojego zdania. Nawiasem - aktorkę bardzo lubię, ale w innych projektach, zwłaszcza filmach.
Ładne, nudne kadry kojarzyły mi się z Arweną z Władcy - no ładne wizualnie, ale totalnie zbędne i mogą być jako dopełnienie czegoś fajnego, ale nie ma opcji, żeby film bazował na czymś tak miałkim, choć ładnym.
Ale to moje zdanie i cieszę się, że Tobie drama podeszła. :kwiatek:

Może powinnaś sprawdzać inne dramy, które mnie nudzą? :twisted: :P ;)
(a ja dramy, które nudzą Admete bo dla mnie są nieraz w sam raz :twisted: )

BeeMeR - Pią 11 Lut, 2022 11:36

Loana napisał/a:
A cóż to takiego jest?
Pojęcia nie mam, bo knujów w dużej mierze przewijam, oni są po to by atakować raz po raz (coś jak w Payakorn, z deszczu pod rynnę ;) ) ale to mnie tak walnęło po oczach że zrobiłam fotkę :paddotylu: Chyba jakiś hotel/restauracja.

pobrałam sobie dramę z tej strony, bo online była straszna pikseloza, a na lakorngalaxy odsyłali mnie do Netflixa:
https://mkvdrama.com/download-the-crown-princess-thai-drama/

RaczejRozwazna - Pią 11 Lut, 2022 12:09

Nie sugeruję się tylko *sumą* podpowiedzi - gdyby tak było nie obejrzałabym bollywoodzkiego Jodha Akbar. Dziewczyny - poza Szafranem - zgodnie twierdziły, że nuda, a film okazał się jedną z moich najbardziej ulubionych produkcji bolly. :-D Z tym, że z dramami jest tak, że rozeznanie się czy chwyci czy nie zabiera zdecydowanie więcej czasu, trzeba ciupać te pierwsze odcinki, wiedząc że może się rozkręcić koło 4tego, a ja nie mam tej cierpliwości. Healera i QIHM nie porzuciłam (i dobrze!) tylko dzięki Wam. A przy Goblinie opis mnie odstręcza i mam podobne odczucia co Beemer.
Poza tym te mundurki w filmach w założeniu romantycznych z różnicą wieku jakoś niebezpiecznie i od razu kojarzą mi się z pewnym typem mangi japońskiej. :confused3:

Natomiast już widzę, że ta drama ma jakiś szalony rezonans. W Camelli jest scena, gdy główny wyznaje uczucia bohaterce (przezabawny i uroczy był KHN w tej scenie :-D ), ona twierdzi że nie jest w jej typie (w tym wypadku chyba rozumiem :-P ) i opisuje swój ideał - na to on "to jak zwykły człowiek może się równać z Goblinem"? Żeby to zrozumieć poczytałam komentarze, a w nich radosny kwik, że chodzi o nawiązania właśnie do Goblina i jeszcze dodatkowo muzyka z tej dramy rozbrzmiewa w tle. :lol:

Co do jakości jeszcze - dobra jakość bywa na Dramaqueen, którą odkryłam ostatnio. Tam jest wybór dram z napisami polskimi, ale jednak sporo. Te tłumaczenia robią jakieś zakręcone fanki i dodają niekiedy swoje komentarze podczas trwania dramy (dodatkowe napisy u góry) - chcichralam się chwilami jak głupia.

Admete - Pią 11 Lut, 2022 12:19

BeeMeR napisał/a:
Ładne, nudne kadry kojarzyły mi się z Arweną z Władcy - no ładne wizualnie, ale totalnie zbędne i mogą być jako dopełnienie czegoś fajnego, ale nie ma opcji, żeby film bazował na czymś tak miałkim, choć ładnym.


No właśnie zero treści, choć tak łatwo było wymyślić wypełnienie. Pomysł dobry, realizacja słabiutka - o scenariuszu piszę. Ta pani scenarzystka tak ma - obecnie tworzy piękne wydmuszki. Zaczęłam powtórkę Drugiej panny Oh - tam początek jest naprawdę dobry, prawie do północy wczoraj oglądałam ( praca zdalna w końcu się do czegoś przydała, mogę spać dłużej ;) ).

RaczejRozwazna - Pią 11 Lut, 2022 12:33

Mam jeszcze jedno pytanie z grupy inteligentnych pytań ignoranta - czy w dramach romantycznych zawsze występuje drugi, second lead? Raz po raz wspominacie o "drugich" nawet w przypadku dram, w których opisie nic nie ma o trójkącie... :mysle:
BeeMeR - Pią 11 Lut, 2022 12:40

Czasem Drugi ma własny wątek romantyczny z Drugą (osobiście tak wolę), np. w Goblinie Drugi jest Żniwiarzem
Trzykrotka - Pią 11 Lut, 2022 13:07

Bardzo często występuje, ale nie musi być z panną związany romantycznie. W Doom Pierwszy był bóstwem :-D Drugi - szefem bohaterki zakochanym w jej przyjaciółce. W Search WWW są trzy zupełnie niezależne romanse.
A propos pytania, to mała anegdotka odnośnie ML: ktoś określił dramę jako jedyną znaną, w której panna na koniec zostaje nie z Pierwszym, nie Drugim, ale Trzecim bohaterem :lol:

Admete napisał/a:
Zaczęłam powtórkę Drugiej panny Oh - tam początek jest naprawdę dobry, prawie do północy wczoraj oglądałam ( praca zdalna w końcu się do czegoś przydała, mogę spać dłużej ;) ).

No widzisz, jakie to subiektywne: Agn zwiała z krzykiem po obejrzeniu 2 odcinków: nie zniosła, że matka tak okłada bohaterkę po plecach za zerwane zaręczyny, oraz że jest za dużo halasu.

RaczejRozwazna - Pią 11 Lut, 2022 13:39

Bardzo żałuję, że trzeci nie miał w ML więcej czasu antenowego. Wtedy to mogło by być jeszcze bardziej ciekawe - zmarnowany potencjał :wink:

Zobaczyłam główną z Healera w kostiumie i kurczę nie pasuje mi wizualnie, stałe widzę ją w tym zwariowanym wcieleniu współczesnym. Nie wiem czy się przestawię. W zajawkach Cesarzowej on mnie też trochę bawił w historycznym wydaniu ale już mniej - nie miałabym chyba większego problemu z przestawieniem sie.
Bardzo mi się oboje wpisują w to healerowe wcielenie.

Loana - Pią 11 Lut, 2022 13:43

BeeMeR napisał/a:
pobrałam sobie dramę z tej strony, bo online była straszna pikseloza, a na lakorngalaxy odsyłali mnie do Netflixa:
https://mkvdrama.com/download-the-crown-princess-thai-drama/

Ooo, dzięki, tego serwisu jeszcze nie znałam. Bo ogólnie kojarzę już dużo stron, gdzie mozna oglądać dramy, ale nie wszędzie jest wszystko :P To czasem skaczę. Tylko z czasem to mi się cni za lepszą jakością, więc szukam mniejszej pikselozy :P

Trzykrotka - Pią 11 Lut, 2022 13:55

BeeMeR napisał/a:
Czasem Drugi ma własny wątek romantyczny z Drugą (osobiście tak wolę), np. w Goblinie Drugi jest Żniwiarzem

A propos Żniwiarza, to Lee Soo Hyuk się załapał :mrgreen: Po wampirze - Żniwiarz, ten to ma... Drama będzie miała premierę jakoś niedługo. Kostiumy współczesne.
Widziałam na tumblrze gify z jakiegoś reality show nim, gwiazdy prowadziły kawiarnię, a w LSH zakochała się jakaś malutka dziewczynka. Nie mogłam uwierzyć, że to ten sam człowiek, tak był przy niej słodki, miły, miał totalnie rozmaślone oczy :serduszkate:

Admete - Pią 11 Lut, 2022 14:02

Trzykrotka napisał/a:
Agn zwiała z krzykiem po obejrzeniu 2 odcinków: nie zniosła, że matka tak okłada bohaterkę po plecach za zerwane zaręczyny, oraz że jest za dużo halasu.


Dla mnie te wątki nie są jakieś bardzo ważne, prześlizguję się nad nimi :-P Przewijam teraz także Isadorę. Oglądam tylko głównych. Od czego przycisk przewijania.

Trzykrotka - Pią 11 Lut, 2022 14:53

Ale to dobry przykład, jak działają polecanki :wink:
BeeMeR - Pią 11 Lut, 2022 15:11

Dla mnie krzykliwa drama to Answer me 1997, przez większość widzów uznawana za najlepszą z trzech Answer Me :wink:
Wszystko jest względne :lol:

Admete - Pią 11 Lut, 2022 15:41

Trzykrotka napisał/a:
Ale to dobry przykład, jak działają polecanki


A czy ja kogoś namawiam? Wręcz przeciwnie od razu odradzam :lol:

BeeMeR napisał/a:
Dla mnie krzykliwa drama to Answer me 1997, przez większość widzów uznawana za najlepszą z trzech Answer Me


Nie tyle najlepszą, co jedyną, którą zdołałam obejrzeć. Para była właściwa - to znaczy nikt widzów nie podpuszczał ( tego nie znoszę ), a wszystkie krzyki przewinęłam - oglądałam tylko wątek głównych, reszta - nie była istotna :-P Synteza nie analiza.

Aragonte - Pią 11 Lut, 2022 15:59

Admete napisał/a:
Zaczęłam powtórkę Drugiej panny Oh - tam początek jest naprawdę dobry, prawie do północy wczoraj oglądałam

O, może obejrzę sobie jeszcze raz, tj. ten początek, bo miałam problem z wejściem, ale już jak łyknęłam haczyk, to pooooszło :wink: Też bym oglądała teraz tylko głównych :-P

Bulgasal oglądam sobie po odcinku dziennie - zostały mi jeszcze dwa. Jakie refleksyjne i smutne były sceny z końcówki 14. odcinka.

Trzykrotka - Pią 11 Lut, 2022 16:06

Ja z kolei nie przeszłam przez Answer Me 1994, bo nie lubiłam bohaterów. Ale w 1997 wrzeszczeli nieziemsko, to fakt.
No i wolę analizę niż syntezę. Wybiórczo oglądam powtórki, ale dziewicze seanse powinny być w 90% oglądane na spokojnie i w całości. Może dlatego, że nie do końca ciekawi mnie już co się zdarzyło, ale jak się zdarzyło i dlaczego lubię wiedzieć :-P
Admete :kwiatek: uwaga o polecankach nie była do ciebie, rzuciłam ją ogólnie. No bo jak tu odpowiedzieć na pytanie "co polecacie"? Każda co innego, ot co :wink:

Aragonte - Pią 11 Lut, 2022 18:04

Ja AM94 przewinęłam po części.

Ukradzione z Twittera - instrukcja dla polskich pracowników LG, jak rozumiem :wink: Ostrzegam, że komentarze są niesmaczne, raczej nie czytajcie:
https://twitter.com/szymonlasiewicz/status/1492104565126270993

Admete - Pią 11 Lut, 2022 20:08

Aragonte napisał/a:
Jakie refleksyjne i smutne były sceny z końcówki 14. odcinka.


Bardzo. Ale ja tak zasadniczo lubię czasami.

Trzykrotka napisał/a:
Może dlatego, że nie do końca ciekawi mnie już co się zdarzyło, ale jak się zdarzyło i dlaczego lubię wiedzieć


Mnie też, ale w moich dramach ;) Takich całkiem moich jak Stranger - tam niektóre odcinki widziałam po ...wiele razy ;) I Through the Darkness też od razu robiłam powtórki. Każde dwa odcinki z danego tygodnia obejrzałam dwa razy, zanim pojawiły się kolejne. Bulgasal też oglądam drugi raz od początku do końca, całość. Poza tym każdy ma swoje ulubione romansowe historie - ja też.

Co do Another Miss Oh, to jak oglądam to teraz, widzę wyraźnie, że wszystkie elementy, które w My Mister działały tak dobrze, tutaj też są obecne. Tyle, że jeszcze nie wypolerowane, często niepotrzebnie przesadzone. Możliwe, że niektóre pomysły pochodziły też od reżysera. Co ciekawe w obu dramach wyraźna jest fascynacja dźwiękiem i nagrywaniem oraz tym, jak te nagrania mogą wpłynąć na relacje międzyludzkie. Główni panowie z obu seriali mają też piękne, głębokie głosy i nie sądzę, żeby to był przypadek.
Z uwag mało merytorycznych - Eric świetnie w tej dramie wyglądał. Uwielbiam też aktorkę grającą pannę Oh - lubię ją za każdym razem, gdy widzę ją w jakimś serialu. Matka głównego bohatera jest przeokropna, ale świetnie zagrana. Te aktorkę też bardzo cenię - niedawno widziałam ją w Chimerze.
Nowa drama tej scenarzystki już się chyba kręci... https://asianwiki.com/My_Liberation_Diary

Aktorka z Another miss Oh też teraz gra w noona romance :shock: :zalamka: Już nie można znaleźć aktora po 30? Od razu trzeba jakiegoś młodego?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group