Filmy - Fajny film wczoraj widziałam VI
BeeMeR - Śro 06 Wrz, 2023 09:24
Pod porządki zmęczyłam wczoraj Avatar-Istotę wody do końca, Adam wysiadł jeszcze przed połową (zaczętą z miesiąc temu?) i słusznie, bo to jest ładnie narysowane, nawet momentami (podwodnie) ładniej niż ten pierwszy film, ale jest też absolutnie nudne i nieangażujące Jeśli ginie bohater a ja nie wiem kto to bo nie odróżniam nawet dzieci głównego bohatera to chyba jest coś nie halo. A w drugiej części film jest okropnie brutalny, fruwające odcięte ręce, okrutne, detalistycznie pokazane polowanie na odpowiedniki wielorybów, wybuchy, śmierć i zniszczenie - nie wiem dla kogo dedykowany jest ten film, ale wyraźnie nie dal mnie. Wydaje mi się, że końcówka prowadzi do planowanej trzeciej części ale na to się na pewno nie piszę.
BeeMeR - Czw 14 Wrz, 2023 13:39
"Mamo, mamo, oglądam Murzynkosyrenkę!"
Ania ma odczucia mieszane, uważa, że syrenka jest brzydka (he he ) ale niektóre piosenki i pomysły jej się podobają.
Oglądał ktoś?
Admete - Czw 14 Wrz, 2023 15:31
Nie oglądałam nigdy animowanej wersji, więc aktorskiej tym bardziej pewnie nie obejrzę
Trzykrotka - Czw 14 Wrz, 2023 19:40
Nie, zapoznałam się tylko z recenzjami. Za to teraz śledzę w Internecie dramę związaną z planowanym przez Disneya remakiem Królewny Śnieżki. Oczywiście na nowo odczytanej
Admete - Czw 14 Wrz, 2023 19:57
Oni to robią dla siebie samych, nie dla widzów.
BeeMeR - Czw 14 Wrz, 2023 20:31
Ja widziałam jakiś kadr ponoć Kopciuszka, gdzie książę Azjata miał rodziców rasy białej i czarnej - nie wiem czy to prawda czy ściema ale nie zdziwiłoby by mnie to zbytnio
Loana - Pią 15 Wrz, 2023 10:48
Ja obejrzę kiedyś tę Syrenkę nową, ale to jak będę miała jakies szycie do tego Nie przeszkadzają mi takie na nowo kręcone filmy jeśli są po prostu dobre. A tu słyszałam, że jakieś bezsensy znowu zrobili.
A propo fajnych filmów i Kopciuszka to obejrzałam wczoraj na Netflixie świeżo wrzucony japoński film "Once Upon a Crime" - i podobało mi się Ładne i ciekawe stroje, ładne scenografie, postacie znane z bajek, ale fajnie je połączyli. Historia mnie nawet wciągnęła, a że to w sumie dość krótki film, to szybko się oglądało
BeeMeR - Sob 16 Wrz, 2023 20:16
Ja dziś obejrzałam drugie pół Syrenki (bo pierwsze pół Ania obejrzała sama) - może i obejrzę początek niedługo. Ogólnie to nie jest taki zły film, acz super dobry też nie
dla mnie największą wtopą - tak jak w przypadku aktorskiego Alladyna - jest obsadzenie tytułowej postaci Do aktorki nie mam niby nic, ale jeśli moje dziecko oglądając film co chwilę wymienia osoby, które są od syrenki ładniejsze (siostry, Urszula pod wpływem magii, krab i rybitwa) to coś jest bardzo nie tak. Osobiście uważam, że jej fryzura jest paskudna i mogłaby wyglądać znacznie lepiej w innej.
Ja się wychowałam na pełnometrażówkach Disneya, między innymi tej, miałam zawsze do Arielki dużą dozę sympatii (pomieszanej ze współczuciem, bo uważam, że pomysł oddania wszystkiego za niepewne kissu z gościem, którego się dopiero poznało jest durny ), a tu w filmie ona tej sympatii za bardzo nie budzi. No ale ogląalna jest. Trzeba się tylko nastawić na kompletnie mieszany rasowo casting, rodziny są tu ponad rasy ludzkie ale to pikuś
BeeMeR - Pon 18 Wrz, 2023 13:52
Dokończyliśmy z dziećmi Księcia Kaspiana na raty (co niestety świadczy o zamierającym chwilaniu zainteresowaniu ) oraz Podróż Wędrowca do Świtu - to nam się ogólnie podobało bardziej, zdecydowanie więcej się dzieje, jest wizualnie bardziej atrakcyjne i dynamiczne, acz moje dzieci są niereformowane i w trakcie słyszałam najczęściej:
Ania: tego nie było w książce! Tam było inaczej! Łachonogi mieli buty! Nie było Zuzy ani Piotra! Smok nie robił tego czy tamtego! (ale to sobie omówiliśmy dlaczego naszym zdaniem powprowadzano takie czy inne zmiany i że to wcale niekoniecznie wyszło filmowi na złe)
Adam: O, a czemu tak? Bo tak! Ech...
(on to już się robi zbyt dorosły i za bardzo próbuje racjonalizować to co przypadkowe i życzeniowe a może właśnie ostatnia chwila na zapoznanie z Narnią - czytamy Srebrne Krzesło i też co chwile mi coś kwestionuje skąd to się wzięło, a dlaczego tak? Bo tak!)
Admete - Pon 18 Wrz, 2023 14:58
Trochę szkoda, bo im będzie coraz trudniej zawieszać niewiarę. Choć z drugiej strony, jak całkiem dorosną, to może jeszcze wrócą do dzieciństwa
BeeMeR - Pon 18 Wrz, 2023 16:01
To nie jest kwestia zawieszenia niewiary, sam świat magiczny i mówiące zwierzęta przyjmują jak najbardziej, ale Adam potrzebuje konkretu, związków przyczynowo-skutkowych, a w cyklu Narni ich po prostu za bardzo nie ma. Wiele rzeczy jest "bo tak" i to go uwiera, ale słucha z ciekawością nawet większą niż Ania, która nawet do Aslana ma podejście love-hate, bo nie może załapać, czemu on się pojawia i znika, czemu np. trzeba go szukać w lesie gdy bitwa jest pod Kopcem Aslana - nie mógł się tam pojawić?
A może - jak inne współczesne dzieci - są przebodźcowani, za dużo filmów w tym magicznych widzieli, może też Narnia się trochę zestarzała, a może wszystko po trochu.
W każdym razie sami doszli do oczywistego wniosku, że jak się czytało książkę, to się inaczej odbiera film, a jak się widziało jeden film to się trudniej ogląda inny film na ten sam temat.
Ania Aga - Pon 18 Wrz, 2023 16:57
Duchy w Wenecji - z której powieści Christie nakręcono film?
annmichelle - Pon 18 Wrz, 2023 17:26
"Wigilia Wszystkich Swiętych".
Ale ponoć pozmieniano dużo.
Z ekranizacji Christie z Poirotem - serial z Davidem Suchetem to mój absolutny nr. 1 (mimo zmian w niektórych częściach w stosunku do książek) - aktor nie do pokonania w tej roli (nawet przez Branagha czy Ustinova)
Ania Aga - Pon 18 Wrz, 2023 17:32
Dzięki, po tytule bym nie skojarzyła
Ania Aga - Pon 18 Wrz, 2023 17:33
Lubię serial z Davidem Suchetem, wracam co jakiś czas do niego
annmichelle - Pon 18 Wrz, 2023 17:53
Ma klimat. I świetne aktorstwo.
A Suchet jest wg mnie rewelacyjny w tej roli.
Mam wszystkie odcinki (jeszcze od tych z 1989 po ostatnią "Kurtynę").
Trzykrotka - Wto 19 Wrz, 2023 11:15
Przepadam za Suchetem - Poirotem
Ania Aga - Pią 22 Wrz, 2023 18:28
Byłam na "Duchach w Wenecji", film bardzo mi się podobał. Nastrojowy, mroczny. Mało z "Wigilii Wszystkich Świętych", więcej jest innej powieści Christie, nie napisze której, żeby nie psuć przyjemności oglądania.
annmichelle - Pon 02 Paź, 2023 23:42
Właśnie obejrzałam Niebezpieczne związki, wersja francuska z 2022 roku.
Uwspółcześniona i to bardzo.
Powieść de Laclosa bardzo lubię, także za formę.
Na przestrzeni lat obejrzałam 6 różnych filmowych wersji "Niebezpiecznych związków", od klasycznych po te ze zmianą czasów, postaci, imion, itd.
Nastolatkowa wersja francuska z 2022 roku wcale nie jest wg mnie tak zła, jak może wskazywać na to ocena na filmwebie.
Trafiłam na nią przypadkowo i przyznam, że dobrze się bawiłam odnajdując motywy z książki.
Mimo zmienionych imion bez problemu odnalazłam w postaciach ich literackie odpowiedniki, podobnie z sytuacjami.
Uwspółcześniona wersja - tak, bez zadęcia - zdecydowanie tak, z przymrużeniem oka - tak, i baaaardzo francuska (pod wzdględem mentalności, obyczajowości, swobody podejścia do tematu).
Ciekawa byłam, czy zakończą zgodnie z wersją książkową i być może właśnie zakończenie mnie trochę rozczarowało, ale ogólnie - podobało mi się zupełnie inne podejście do oryginału!
I aktor grający "Valmonta" - aż sprawdziałam - to chyba jego debiut , zdaje się, że jest muzykiem (raperem?). Wg mnie zagrał bardzo naturalnie i przekonująco. Chyba najmocniejszy punkt tej ekranizacji, obok reżyserii. "Madame de Tourvel" - uroczo niewinna i rozsądna, a "Cecile" - naiwno-głupiutka, ale na końcu pokazuje pazur. Najbardziej stereotypowo wypadła "Markiza", trochę szkoda.
Wszystkie postacie poboczne - przerysowane, ale taka konwencja.
Film nie dla każdego, na pewno nie dla konserwatystów, ale nakręcony "z jajem" i odwagą. Trzeba tylko wejść w tę konwencję.
annmichelle - Sob 14 Paź, 2023 19:38
Obejrzałam na Disney Plus kameralny (mimo, że z hollywoodzką obsadą) film Obdarowani (2017).
Historia wujka (w tej roli Chris Evans), który samotnie wychowuje geniuszkę matematyczną sześcioletnią Mary (REWELACYJNA rola dziecięca! ).
Mają swój mały, prosty, szczęśliwy, choć nieopływający w luksusy świat.
Wszystko zmienia się, gdy dziewczynka idzie pierwszy dzień do szkoły...
Lubię od czasu do czasu obejrzeć dobrą obyczajówkę , a ta, mimo być może prostej fabuły, jest świetnie zagrana i, co tu dużo pisać, gra na emocjach.
Każda scena z dziewczynką jest bdb, dawno nie widziałam tak świetnej roli dziecięcej! Chris Evans również w nietypowej roli (nie jako super bohtaer marvelowski), umacnia mnie w przekonaniu, że radzi sobie nie tylko w filmach akcji (widziałam go też w komediach i również był dobry). Role drugoplanowe (babcia, nauczycielka, adwokaci) zagrane bez przeszarżowania, może z wyjątkiem sąsiadki.
Rudy, jednooki kot Fred - do wymiziania, więc polecam film także kociarom.
Admete - Wto 17 Paź, 2023 20:16
Zrobiłam podejście do "Niebezpiecznych dżentelmenów", bo są na Netflixie, ale znudziłam się i nie dokończyłam. Dodatkowo poczułam niesmak, gdy w "komediowym" stylu pokazano samobójstwo narzeczonej Witkacego Jadwigi Janczewskiej. Kobieta w ciąży była, Witkacy ją zadręczał, a tu się pośmiejemy z tego Fabuły tam starczyło na skecz, a nie na film. Nie polecam.
Trzykrotka - Czw 19 Paź, 2023 11:06
No więc właśnie, mało było cukru w cukrze i sam Witkacy jest bardzo nieświetlaną postacią moze bardziej powinien być napiętnowany jako bohater - ale cóż, jakby to powiedzieć - na Barbie umierałam z nudów, na Dżentelnenach - choć to naprawdę długi skecz - się bawiłam. Konwencją ten film dla mnie stoi, a ja taką konwencję lubię.
Admete - Czw 19 Paź, 2023 13:34
To ja miałam odwrotnie 🙂😘
Trzykrotka - Pią 20 Paź, 2023 20:31
No i dobrze jak często miewamy i nadal się lubimy
Tamara - Pon 23 Paź, 2023 09:52
Obejrzałam Pana Samochodzika no i powiem Wam, że cale nie jest źle. trzeba tylko pamiętać, że to nie jest żadna ekranizacja niczego, a z serią Nienackiego łączy film tytuł i główny temat, czyli poszukiwanie skarbów dla Muzeum Narodowego, albowiem błędem jest sądzić, że dziś porwie kogoś wierna ekranizacja powieści napisanej z 50 lat temu , gdy jakikolwiek samochód zachodni był szczytem marzeń i cudem techniki. trzeba ten film traktować jako zwykły film przygodowy i tyle, i wtedy jest fajnie.
Można to ująć jeszcze inaczej - książki Nienackiego to JA, a film to Bridgertonowie, doprawieni Danem Brownem. Rzecz rozgrywa się w bliżej niesprecyzowanym okresie PRLu, więc mamy celowy miszmasz wszystkiego ze wszystkim i nie należy w nim szukać rzetelności historycznej , aczkolwiek owszem jest radio z wczesnych lat 80, jakie mieliśmy w domu , poza tym nawet krajobrazy są umowne, zważywszy, ze w jednej ze scen w tle pojawia sie wieża trudno powiedzieć czy zamkowa czy kościelna, chociaż w Warszawie, składająca się z trzech wiszących nad sobą w powietrzu chełmów, no ale to detal
Film zrobiony sprawnie, bez dłużyzn, a początek wręcz rodem z amerykańskich filmów akcji. Są pogonie, ucieczki, rozwalające się samochody, morderstwa, grupa zawodowych zabójców, wieszczka pochodzenia jaćwieskiego i co kto chce, główny bohater przechodzi przemianę duchową i co prawda jest jedna dość istotna niekonsekwencja, ale kto by na to zwracał uwagę, tym bardziej , ze może ona mieć głębokie znaczenie duchowe no i w końcówce pada obiecująca zapowiedź następnej misji, ale czy ciąg dalszy będzie trudno powiedzieć. Ogólnie dla rozrywki polecam , pod warunkiem , że uzna się to za film sam w sobie, luźno związany motywami i tytułem z Nienackim, a nie za ekranizację. Pan Tomasz, podwładny dyrektora Marczaka może się czuć bezpieczny, on nie ma z tym nic wspólnego
|
|
|