Literatura - Proza i poezja - Cykl o Ani i inne książki L.M. Montgomery
Deanariell - Pon 08 Lut, 2010 12:28
| Harry_the_Cat napisał/a: | | To jest serial, bodajze 6 odcinkow, ale przebrnelam chyba tylko przez pierwszy. |
Nie dziwię się... okropna wersja... Brrrrrr...
A tu coś fajnego przy okazji znalazłam
http://www.youtube.com/wa...feature=related
RaczejRozwazna - Wto 09 Lut, 2010 00:13
Znam ten filmik :l Kiedyś "zachorowałam" na filmowe 'Little women" więc szukałam czego się da na yt
migotka - Pon 15 Lut, 2010 07:08
co to za "Ania..." wczorajsza była na Polsacie z 2008 roku? Przepraszam, ale w filmach jestem barrrrdzo do tyłu, zresztą widziałam tylko kawałek
Gunia - Pon 15 Lut, 2010 15:30
To ta nowa, na którą tak czekałyśmy, a która okazała się chyba jakąś wariacją na temat sera, bo na pewno nie adaptacją Montgomery. Daleko posunięta wizja autora, który był chyba dużym fanem "Jane Eyre" i zrobił z "Ani" jakiś mroczny gotyk.
Film był dwuczęściowy, pierwszy odcinek leciał tydzień temu.
migotka - Pon 15 Lut, 2010 15:35
| Gunia napisał/a: | To ta nowa, na którą tak czekałyśmy, a która okazała się chyba jakąś wariacją na temat sera, bo na pewno nie adaptacją Montgomery. Daleko posunięta wizja autora, który był chyba dużym fanem "Jane Eyre" i zrobił z "Ani" jakiś mroczny gotyk.
Film był dwuczęściowy, pierwszy odcinek leciał tydzień temu. |
dzięki Guniu:)
Gunia - Pon 15 Lut, 2010 15:46
Nie ma za co.
Deanariell - Pon 15 Lut, 2010 16:38
| migotka napisał/a: | | co to za "Ania..." wczorajsza była na Polsacie z 2008 roku? |
A ja w ogóle ten fakt przegapiłam... Z tego jednak, co piszesz Guniu, wnioskuję, że chyba nie tak wiele straciłam. Kiedy część druga - może rzucę okiem?
trifle - Pon 15 Lut, 2010 16:51
Część druga była właśnie wczoraj, tydzień po tygodniu puścili.
Gunia - Pon 15 Lut, 2010 16:57
To była bardzo Rozemowa wersja Ani. Wymęczyłam się na pierwszej połówce, a na drugą już nawet nie chciało mi się głowy podnosić z poduszki. Może kiedyś z braku laku "doobejrzę", ale jakoś bez zapału.
migotka - Pon 15 Lut, 2010 18:23
ja obejrzałam naprawde niewiele i nie wiedziałam co i jak, bo mi się nie zgadzało
Admete - Pon 15 Lut, 2010 18:25
Oni fabułę przenieśli w czasie? Postarzyli bohaterów? Kto tam grał?
Gunia - Pon 15 Lut, 2010 18:56
Przenieśli w czasie, a główny wątek był taki, że Ania po latach powracała w okolice Zielonego Wzgórza zajęta pisaniem jakiejś sztuki teatralnej i zamartwianiem się o zaginionego na wojnie syna, Dominica, a przy okazji stawiała czoła swojej przeszłości i ojcu, bo jak się okazało, cała ta historia o sieroctwie była dla niej tylko kolejną fantazją, formą ucieczki od rzeczywistości, bo naprawdę jej ojciec wciąż żył, ale porzucił ją po tym, jak w tragicznym wypadku spowodował śmierć jej matki i dziewczynka tułała się między przyjaciółmi rodziny a przytułkami rodem z dziewiętnastowiecznej powieści grozy.
Trudno mi powiedzieć, co to miało wspólnego z Anią, jaką znamy, ale sprawa ojca, który założył nową rodzinę każe mi podejrzewać, że w jakimś stopniu było to inspirowane biografią autorki, a w znacznym wizjami (być może narkotycznymi) scenarzysty. Całość jako samodzielną historię można by być może uznać za ciekawą, gdyby nie narzucała się refleksja, co ma na Eru wspólnego z książką.
Admete - Pon 15 Lut, 2010 19:01
| Cytat: | | a w znacznym wizjami (być może narkotycznymi) scenarzysty |
Guniu
Gunia - Pon 15 Lut, 2010 19:13
Miło mi, że Cię rozbawiłam, bo sama wahałam się czy należy śmiać się, czy płakać. Płakać ze śmiechu wydało mi się zatem rozsądnym kompromisem.
BeeMeR - Wto 16 Lut, 2010 13:10
To brzmi jak... na pewno nie jak Ania z Zielonego Wzgórza...
Deanariell - Wto 16 Lut, 2010 17:15
| trifle napisał/a: | | Część druga była właśnie wczoraj, tydzień po tygodniu puścili. |
No to przegapiłam obie... Może innym razem, jak kiedyś zrobią powtórkę...
Alicja - Wto 16 Lut, 2010 21:36
| Gunia napisał/a: | | a w znacznym wizjami (być może narkotycznymi) scenarzysty |
to faktycznie niebyła TA Ania. Ani zrozumiała ani wciągajaca. Dałam sobie spokój na początku
Joy - Pon 03 Maj, 2010 20:00
Ania Shirley. Połowa mojego dzieciństwa (wiecie, co mam na myśli). Przeczytałam całą serie w wieku 10 lat, ale dopiero jak byłam starsza w pełni ją zrozumiałam. Smutne życie Ani, cudowna odmiana dzięki zamieszkaniu na Zielonym Wzgórzu, szkoła, przyjaźnie, miłośc, uniewersytet, praca, małżeństwo, dzieci, wojna...To wszystko stało się także moim życiem (?;).
Zawsze z chęcią wracam do powieści L.M. Montgomery.
Aragonte - Nie 24 Paź, 2010 22:11
Czy ktoś oglądał taką starą wersję Ani z 1934 roku, czarno-białą? Na Filmwebie ma niezłe recenzje, więc się zaciekawiłam
Edit: znalazłam kawałki na youtubkach. Nie pasuje mi Diana-blondynka, ale Ania jest OK, Gilbert też Chętnie bym obejrzała to w całości. Takie starocie mają swój urok.
Edit: obejrzałam fragmenty i chyba jednak tego nie zdzierżę
milenaj - Czw 06 Sty, 2011 23:11
A ja wróciłam sobie wczoraj do Ani. Poczytuję swoje ulubione fragmenty. Nieodmiennie mam sentyment do Rilli I Krzysia .
Joy - Czw 06 Sty, 2011 23:36
| milenaj napisał/a: | A ja wróciłam sobie wczoraj do Ani. Poczytuję swoje ulubione fragmenty. Nieodmiennie mam sentyment do Rilli I Krzysia . |
Motylki w brzuchu...
milenaj - Czw 06 Sty, 2011 23:40
Oj tak
Anonymous - Pią 07 Sty, 2011 00:42
Ale wciąż lubię anię i Gilberta.
Co jo godom. Uwielbiam te ksiązki...
Admete - Nie 19 Cze, 2011 12:13
Tak mnie naszło, bo moja mama właśnie przypaliła mięso z powodu Ani ( w tvn dają ):
http://www.youtube.com/watch?v=LsAPx8POuoM
Agn - Nie 19 Cze, 2011 12:20
| Aragonte napisał/a: | Czy ktoś oglądał taką starą wersję Ani z 1934 roku, czarno-białą? Na Filmwebie ma niezłe recenzje, więc się zaciekawiłam
Edit: znalazłam kawałki na youtubkach. Nie pasuje mi Diana-blondynka, ale Ania jest OK, Gilbert też Chętnie bym obejrzała to w całości. Takie starocie mają swój urok.
Edit: obejrzałam fragmenty i chyba jednak tego nie zdzierżę |
No zarzuciłabyś tymi fragmentami w celach poglądowych, hmmm?
Ja sobie szybko (oraz bardzo pobieżnie) przejrzałam "Anię z Wyspy Księcia Edwarda", zanim klientka niemal wyrwała mi z ręki ostatni egzemplarz. Muszę jakoś przeczytać tę książkę, strasznie mnie ciekawi.
|
|
|