Seriale - Brzydula
nicol81 - Wto 15 Wrz, 2009 21:56
dzisiaj smutno było...
aneby - Wto 15 Wrz, 2009 22:03
Smutno, to mało powiedziane. Wygląda na to, ze ten wyjazd to jednak było jedno wielkie kłamstwo (tak wynikało z rozmowy z Sebą).
Żadnych wyrzutów sumienia, że okłamał Ulę Chyba nie spotkałam jeszcze takiego dwulicowego faceta
Trzykrotka - Śro 16 Wrz, 2009 08:34
No kurcze, trudno się z tym nie zgodzić . Do czasu to Marek mógł być pogubiony i niepewny stanu swoich uczuć. Ale teraz wychodzi po prostu na zimnego manipulatora. Jeszcze prezenty w szufladzie z dołączoną listą Seby to nic, powiedzmy, ze "grzeszki poprzedniej epoki." Jednak świadome i umiejętne okłamywanie dwóch dziewczyn, kochanki i narzeczonej, to jest obrzydliwe
nicol81 - Śro 16 Wrz, 2009 21:28
| aneby napisał/a: | | Wygląda na to, ze ten wyjazd to jednak było jedno wielkie kłamstwo (tak wynikało z rozmowy z Sebą). |
Ale w sumie skąd wiemy, że to Sebastianowi nie kłamie? Trudno mi uwierzyć, że to było kłamstwo- wszak na rękach ją nosił, wycierał swoim ręcznikiem, spał na jej podołku, a przede wszystkim to on dążył do konsumcji, a nie vis a vis...
| Trzykrotka napisał/a: | | Jednak świadome i umiejętne okłamywanie dwóch dziewczyn, kochanki i narzeczonej, to jest obrzydliwe |
Ale przecież on ich OBU nie okłamuje- tylko jedną , na razie tylko nie ma pewności którą...
Ja nie mogłam z Bażanta, który sobie spokojnie odłożył żelazko na welon I symbolicznie go spalił...
maenka - Pią 18 Wrz, 2009 09:02
[quote="nicol81Ale przecież on ich OBU nie okłamuje- tylko jedną , na razie tylko nie ma pewności którą...
[/quote]
mysle ze jednak oklamuje bezczelnie obie
nicol81 - Pią 18 Wrz, 2009 20:05
Ale to jest po prostu matematycznie niemożlie
A dzisiaj Maruś był przeuroczy Tak ładnie zlał Paulinę i tak czule przemawiał do Ulki... Nawet przy Sebie przyznał, że nie chodzi mu o zarząd
(Ciekawe, co teraz sknoci na następne 50 odcinków? )
nicol81 - Pią 18 Wrz, 2009 23:34
aneby - Pią 18 Wrz, 2009 23:37
| nicol81 napisał/a: | Spoiler:
|
Kurczę, kusisz Nicol, a ja muszę wstać jutro wcześnie
Z drugiej strony, odcinek to tylko 20 minut
nicol81 - Pią 18 Wrz, 2009 23:41
Dzisiaj zdążysz, aneby Zwłaszcza przesuwając nieistotne momenty
Trzykrotka - Wto 22 Wrz, 2009 00:36
Przemysław stroi Urszule (znaczy - robi ku temu podchody). Sentencja: nie ma brzydkich kobiet, tylko czasami wśród ich przyjaciół brakuje dobrego stylisty
nicol81 - Wto 22 Wrz, 2009 21:08
Najlepszy to był Marek, wpatrujący się w Ulkę za szybą
Co do tekstu pana P.- jak się ma okazać, że atrakcyjność wymaga znajomości stylisty, to ja dziękuję
Trzykrotka - Wto 22 Wrz, 2009 21:58
Nicol, ja Cię błagam, jak chcesz, to na kolana padnę ot tak . My już temat atrakcyjności i pomocy osób z zewnątrz w tym wątku obgadałyśmy w zeszłym sezonie. Nie mam sily na więcej....
Trzykrotka - Wto 22 Wrz, 2009 23:54
No i w 171 wreszcie bomba pękła.
nicol81 - Śro 23 Wrz, 2009 19:36
| Trzykrotka napisał/a: | Nicol, ja Cię błagam, jak chcesz, to na kolana padnę ot tak . My już temat atrakcyjności i pomocy osób z zewnątrz w tym wątku obgadałyśmy w zeszłym sezonie. Nie mam sily na więcej.... |
Ja tylko nadmieniłam, że raczej nie pokażą, że każda może być piękna...
A wracając do meritumu- czy komuś było żal Pauliny? Ręka do góry. Nie widzę...
aneby - Śro 23 Wrz, 2009 19:46
Ale kiedy żal ? 172 jeszcze nie widziałam, a w 171 zachowała się strasznie chamsko wobec Uli
aneby - Śro 23 Wrz, 2009 21:14
Nieeee, dzisiaj zdecydowanie nie żal mi Pauliny.
Za to serce mi się krajało, jak patrzyłam na szlochającą Ulkę
A Marek paradoksalnie, mimo ze dostał w ryj, wydawał się zadowolony - jakby zrzucił z siebie ciężar kłamstwa.
nicol81 - Śro 23 Wrz, 2009 21:29
| aneby napisał/a: | Ale kiedy żal ? 172 jeszcze nie widziałam, a w 171 zachowała się strasznie chamsko wobec Uli |
Co zresztą zerżnięte z oryginału było Jeno Paulina nie posunęła się aż do tego, by powiedzieć Markowi, że to Ula sama przyszła i jej wszystko powiedziała
Markowi chyba spodobało się życie w prawdzie i że ma jedną Paulę mniej. Ale że Ula nie chciała mu dziesięć minut poświęcić I kto teraz jest śfinią?
Seba on naprawdę myślał, że Mareczek będzie chciał pod dywan zamieść i wrócić we władanie Paulinki? Myślałam, że wie, co jest Mareczkowi...
nicol81 - Sob 26 Wrz, 2009 16:35
No to teraz mamy serial stuprocentowo komediowy...
aneby - Sob 26 Wrz, 2009 18:15
| nicol81 napisał/a: | No to teraz mamy serial stuprocentowo komediowy... |
Eeee ?
Strasznie mnie drażni Viola z Sebą, próbują uszczęśliwić ludzi na siłę
A przecież ani Paula ani Marek tego nie chce ....
nicol81 - Sob 26 Wrz, 2009 18:35
Miałam na myśli, że obecna akcja to raczej z komedią ma niewiele wspólnego...A ta żwawa piosenka tytułowa stanowi niezły dysonans
Do uszczęśliwiających pomocników zaliczyć można jeszczwe drogiego Maciejunia A jeszcze będzie pomagać ojciec Uli, matka Marka, Alicja...
Paula jednak nie będzie tak oporna na pomoc
Jednak muszę wyznać, że Sebę trochę rozumiem i nawet lubię
aneby - Sob 26 Wrz, 2009 19:10
A ja nie rozumiem wcale
Wygląda na to, że Seba ma mały, ograniczony rozumek, w którym nie może się pomieścić, że można się zakochać w osobie takiej jak Ula.
Nie bierze w ogóle pod uwagę, że ona może mieć jakieś zalety. Nie próbuje nawet się zastanowić, co takiego jest w tej dziewczynie, co ujęło Marka.
Tym bardziej, że chyba widzi jaką pustą lalką jest Paulina ....
Niestety Seba ostatnio bardzo traci w moich oczach Uważałam go za fajnego, rozsądnego faceta, a on dostrzega tylko ładną buzię ....
Poza tym ciągle mówi z pogardą "Brzydula"
I to, że jest lojalnym przyjacielem nie wystarczy żeby zyskać moją sympatię
nicol81 - Sob 26 Wrz, 2009 20:46
Przede wszystkim, to Seba nie rozumie w ogóle, to znaczy „zakochać się”. Kiedy on się bujał w Wiolce, przeżywał rozstanie, ale wnet się pocieszył. Nie snuł się tak ślicznie jak Marek . Ponadto, Seba nie rozumie, jak Marek mógł się zakochać- wszak on wszystkie laski traktował jak należy… Seba widział, że z Ulką jest jakoś inaczej, ale powód nie mieścił mu się w głowie. Nie chodzi o to, że nie widzi u Uli innych zalet, ale dla niego to nie są zalety, którymi dziewczyna może pociągać.
Pamiętajmy jednak, że Seba nie jest odosobniony w poglądach, a stanowi wyraz swojego świata. Marek był kiedyś taki sam- my tego nie pamiętamy, ale Seba tak. I chce odzyskać swego kumpla, jakiego znał- nie rozumie, że Marek się zmienił, że przewartościował życie. Oznaki, jakie dostrzega, napawają go lękiem. Dlatego, choć nie przepada za Paulą- jak przygadał jej przy aferze z Anią - to uważa, że to dla Marka bezpieczna opcja. Obecnie mówi „Brzydula” chyba głównie dlatego, by obrzydzić ją Mareczkowi- ale na Marka już takie zagrywki nie działają.
Zresztą Maciek i Ala też nie wierzą, by Marek mógł zakochać się w Uli, a oboje bardzo ją lubią.
aneby - Sob 26 Wrz, 2009 21:31
| nicol81 napisał/a: | | Maciek i Ala też nie wierzą, by Marek mógł zakochać się w Uli, a oboje bardzo ją lubią. |
I właśnie dlatego, że ją lubią, to nie chcą żeby się z nim wiązała. Markowi zdarzały się przelotne miłostki, a przyjaciele Uli nie chcą dla niej takiego losu.
Sebie natomiast w głowie się nie mieści co taka szara myszka może Markowi zaoferować. Moim zdaniem Seba nie widzi i nie chce dostrzec jej wnętrza, a jedynie mało pociągającą powierzchowność. Ot, była przydatna, teraz może iść w odstawkę, tak jak inne.
I to mam mu za złe (choć czy można mieć za złe, że ktos jest ograniczony )
nicol81 - Sob 26 Wrz, 2009 21:58
Ale Seba nie może w to uwierzyć, bo zna Mareczka. Który powiedział w pierwszym odcinku, że lubi ładne buzie. Marek dopiero przy Uli dowiedział się, że kobieta ma wnętrze i może posiadać takie cechy jak szlachetność, wrażliwość, inteligencja, gotowość do poświęcenia...Ale mimo tego podziwu do niej nie wyobrażał sobie przez długi czas związku z nią- pamiętasz, jaki był przerażony na truskawkach? Dlaczego więc dziwić się Sebie?
Trzykrotka - Nie 27 Wrz, 2009 00:49
Wejdę z elementem komediowym, o dawno Violizmów nie było.
Za coś takiego należy mi się doktorat z pijaru, a co najmniej z honoris kauzy
Ja się biorę za Paulinę z ty za Marka. Do działa! Cel-pal!
Przecież nie będziemy tak stać z rozłożonymi rękoma
Nie wylewaj tego dziecka z kąpieli
- Jest rozbity jak jakiś chiński wazon z dynastii Ping
- Ping?
- Pong?
To jest wszystko grubymi gwoźdźmi zbite
do Pauliny Przez siedem ta harujesz jak ten dziki wół... znaczy wołowina
I mała uwaga: Dorota Pomykała pokazała klasę. jak ona zagrała scenę rozmowy z ojcem Ulki! aż mnie zapiekło pod powiekami. To świetna aktorka, o czym mi dziś przypomniała.
|
|
|