Seriale - Na Wschodzie bez zmian - 23. odsłona dramalandu
RaczejRozwazna - Nie 26 Lip, 2026 13:24
Podoba mi się piosenka główna w Love of Nirvana. Ładne są ostatnie odcinki. Lubię aktora (wiem, że się powtarzam!) i jego introwertycznych bohaterów. I bardzo lubię jego grę oczyma. Mogę oglądać takie "romanse", oj mogę.
Jeden malutki minus - główni mieli jednak lepszą chemię gdy się nienawidzili, iskry szły wtedy. Do końca jakoś tego nie udało się przełożyć na miłość, choć i tak jest bardzo ładnie. Nadal jednak bliska ideału jest dla mnie drama One and only i para z Bai Lu.
A tymczasem ładny klip z 25 odcinka z piosenką główną w tle.
https://youtu.be/CPxJ9LIFQxA?is=kRzIow1JQayBeD4t
Druga piosenka też ładna. I ładny przepraszający hug z 29 odcinka
https://www.youtube.com/watch?v=4l7Xbb8by0c
Aragonte - Nie 26 Lip, 2026 18:38
Dojechałam do piątego odcinka Teach You A Lesson, tego o nauczycielce zerówki czy klas I-III i aż mną telepie, bo przypominają mi się pewne rzeczy, o których mówiła mi siostra, nauczycielka podstawówki. Ona też najgorzej wspomina niektórych rodziców
BeeMeR - Nie 26 Lip, 2026 19:32
| Cytat: | Co to morfowanie się? | O, udała mi się literówka
| Cytat: | Spróbuj obejrzeć piąty Albo najlepiej dopiero od 10 | Nie, ja do dramy już nie wrócę, zamknęłam za nią drzwi mego serca (pierwotnie napisało mi się "sera", to tez by była udana literówka )
Widziałam początek, widziałam jakiś mv jeden i drugi (i tam różne cuda ) i finał - wystarczy
Muszę szukać innych rzeczy które do mnie przemówią
RaczejRozwazna - Nie 26 Lip, 2026 20:32
O mordowanie się chodziło?
BeeMeR - Nie 26 Lip, 2026 23:15
Oczywiście - może niedobrze to ujęłam, ale jednym z motywów darmowych których nie znoszę (lista stale rośnie) jest wbijanie komuś sztyletu w pierś, a potem jeszcze ma być miedzy tą parą miłość. jakoś wolę nawet narysowane bzdury
RaczejRozwazna - Pon 27 Lip, 2026 00:00
No cóż, moja tolerancja na pewne rzeczy rośnie z każdą dramą
Po 30 odcinku napięcie trochę spadło ale nadal mi się dobrze ogląda.
BeeMeR - Pon 27 Lip, 2026 08:10
I dobrze - donoś co.dalej.
Każda tolerancja - mam wrażenie - rozwija się w inną stronę
Wczoraj zaczęłam dramę o białym wężu i to jest sympatyczna bzdura acz w dużej mierze narysowana
Trzykrotka - Pon 27 Lip, 2026 10:44
Mi napięcie okrutnie siadło w Mo Li Walczę dzielnie, ale już trochę zmęczonam. Pan znika w tle jak ten ze Splendid Match, mdły jest potwornie.
Powinnam chyba dołączyć do Aragonte i znów obejrzeć Double (nie zebym regularnie nie oglądała fragmentów ). Pisz Aragonte, pisz!
Dokończyłam z przeskokami Sold Out On You - sympatyczne, ale nieobowiązkowe. I oglądam My Royal Nemezis, choć nie bez pewnych zastrzeżeń - ale drama mi się podoba.
RaczejRozwazna - Pon 27 Lip, 2026 11:31
W MoLi dopóki pan był na wózku było ciekawie. Później się rozmył strasznie
W Love of Nirvana pan się nie rozmywa ale przechodzi trudne chwile bo główna poznała wszystkie jego kłamstwa i inne matactwa i nie chce go znać. Głowna świetnie gra to zranienie, prawie na granicy histerii - obydwojgu chyba jednak ciut lepiej wychodzą te sceny dramatyczne niż miłosne. Unikanie głównego jest dość trudne do wykonania bo jest on czymś w rodzaju jej ochroniarza. Ale ładnie aktor pokazał ewolucję od zimnego, wyniosłego zadufka, bardzo głęboko skrywającego traumę, do cierpiącego człowieka, który pozbył się wszystkich masek, ale jednocześnie zachowuje godność i inteligencję. No lubię tego aktora no Tyle się w tej dramie nagrał oczyma, że już mi się one śnią po nocach
Podoba mi się prowadzenie Drugiego, który oprzytomniał z obsesji gdy zobaczył do czego ona doprowadziła (próba rewolty na jego niedoszłym ślubie z główną). Bardzo ciekawie napisana, inteligentna i niejednoznaczna postać.
W ostatnich odcinkach krew pot i łzy, natomiast ciekawie poprowadzony wątek głównej, dla której wszyscy panowie razem wzięci nie są funta kłaków warci w porównaniu z jej shifu i ciotką zarazem. Podoba mi się to rozwiązanie.
I tak się zaczynam zastanawiać na ile pewne widoczne podobieństwa między dramami są zamierzone a na ile to są pewne klisze. Ewidentne nawiązania widziałam w Yummy 3x i tutaj też mi się wydaje, że ta wyjątkowa więź mistrz-uczennica jakoś odsyła do One and Only (przewrotnie, bo tam o miłość chodziło). Scena z opiekaniem mandarynek odnosi się do Dreaming back czyli byłoby to ładne nawiązanie do dram obojga głównych. Na pewno jest tak, że pewni aktorzy grają ciągle w kolejnych dramach do pewnego stopnia tę samą postać.
EDIT: W 35 odcinku bardzo ładna współpraca obu panów w celu uratowania głównej. I wzajemne przyznanie się się do błędów. Ma naprawdę duże plusy ta drama jeśli chodzi o prowadzenie bohaterów i dialogi. I obaj panowie to naprawdę dobrzy aktorzy.
EDIT 1. Ależ znakomite sceny walki i zemsty głównego w 37 odcinku On nadaje się do grania bohaterów. W porównaniu z tymi mydłkami w MoLi i Pursuit of Jade ... no nie ma porównania.
Natomiast przypomniało mi się, że odświeżyłam sobie ostatnio fragmenty The Rebel Princess - jednak tamten generał bije wszystkich na głowę. Ależ mi się tam podobał ten aktor.
RaczejRozwazna - Pon 27 Lip, 2026 22:44
Skończyłam. Zachwyconam i spłakanam
Najlepszy był przedostatni odcinek, ze znakomitą chemią między głównymi, z wspaniałym podsumowaniem przyjaźni i braterstwa broni między Pierwszym a Drugim - i tak się powinno skończyć. Dla mnie, poza kilkoma odcinkami na początku i kilkoma trochę później - świetna drama, do końca trzymająca w napięciu, rozwiązująca wszystkie wątki. Mam jednakowoż zastrzeżenia do zakończenia, czyli ostatniego odcinka, które jest trochę przegadane oraz:
Natomiast ładne przypomnienie głównych scen na końcu.
Romansu mogłoby być więcej ale ja łykam taką konwencję bez problemu. Z takim aktorstwem to nie problem. Podobali mi się niemal wszyscy aktorzy, świetni obaj panowie, bardzo dobra główna - zwłaszcza w końcowych odcinkach.
Jest to jedna z niewielu dram, które oglądałam dla akcji i dla bohaterów, a nie dla romansu, a to u mnie bardzo rzadkie.
No i zamierzam obejrzeć wszystko co jest oglądalne z tym aktorem - wychodzi na to, że mam do dyspozycji tylko 'Under the power" i romans łowców demonów - spróbuję nawet to. Na bezrybiu i rak ryba Tak jak mi się podoba ten aktor tak gust do scenariuszy ma wątpliwy.
Dramy z Główną również obczaję. Podoba mi się ta dziewczyna, jest naturalna, ma dziewczęcy wdzięk i brak maniery typowej dla większości chińskich zrobionych aktorek. Wspaniale wychodzi w scenach radości i szczęścia, ale dramat też ładnie oddaje.
Znalazłam takie ładne MV, chociaż niezbyt dobrej jakości, kóre świetnie oddaje grę oczyma obydwojga bohaterów. Ładnie to ktoś nakręcił. I piosenka z dramy
https://www.youtube.com/w...LFXKnCW&index=5
I to MV mi się bardzo podoba:
https://www.youtube.com/watch?v=e4t353Sl7eQ
I to jest dobre, bo łapie trochę ich utarczek słownych:
https://www.youtube.com/watch?v=NXk9kGgjzWA
Aragonte - Wto 28 Lip, 2026 00:41
No, ładnie się Rozważna wkręciła
Trzykrotko, obejrzyj The Double powtórkowo, możemy powymieniać się wrażeniami Mnie podczas pierwszego oglądania mnóstwo rzeczy poumykało. A kiedy robiłam powtórki, analizowałam sobie charaktery postaci i przyznam, że całkiem ciekawie to wypadało - toksyczna przybrana mamusia bohaterki jest straszna, ale śledziłam ją z fascynacją
A jednym z moich ulubionych wątków jest ten z kupiecką rodziną Ye - jest tam mnóstwo ciepła, którego nie ma w rezydencji Jiang.
Z innej beczki - taka mała głupotka. Trzykrotko, Admete, pamiętacie tę Monikę, która pojawiła się w paru filmikach Wioli, jej przyjaciółkę czy dobrą koleżankę? Przypadkiem wpadł mi w oko filmik, w którym ćwiczy wymowę polskich słów z koreańskimi idolami, na moje oko (pojęcia nie mam, kto to, ale raczej nie jacyś zgarnięci z ulicy panowie):
https://www.youtube.com/w...Bpmou9uk&t=289s
BeeMeR - Wto 28 Lip, 2026 08:03
Mnie się łowca demonów bardzo podobał, pomijając końcówkę. ciekawa jestem jak ją odbierzesz
Syrena nie tykałam,tj. obejrzałam jakieś mv ale nie zachęciło mnie do seansu
RaczejRozwazna - Wto 28 Lip, 2026 08:46
Syrena? Coraz ciekawsze masz te literówki. (o co chodziło? )
Znalazłam jeszcze jedną obiecującą dramę współczesną z tym aktorem, którą podglądnę, choć on wizualnie nieporównywalnie bardziej podoba mi się w kostiumie. Ale na razie muszę znaleźć coś krótszego, bo gdy się wciągnę w oglądanie to nie mam umiaru i te 40-odcinkowe maratony mnie wykańczają Optymalne są dla mnie 24 dobre odcinki, tak jak w One and only.
BeeMeR - Wto 28 Lip, 2026 08:55
Chodziło mi o akurat syrena - pan syrenę, nie literówka tylko niepoprawnie użyta forma zamiast tryton.
A literówek robię sporo gdy piszę na telefonie, nie poradzę, na zawsze je zauważam.
Chodziło mi o to cudo:
https://youtube.com/shorts/cvzS3biEJ1U?is=iS2t59nAM3Hjp35T
RaczejRozwazna - Wto 28 Lip, 2026 09:20
A, o to chodzi Dla mnie takie dramy nie istnieją, nawet Wallace Chung mnie do nich nie przekona. Zastanawiam się, czy rzeczywiście aktorzy z własnej woli wybierają grę w takim czymś, bo nie chce mi się aż wierzyć.
Sama notorycznie robię literówki. Telefony idiotycznie poprawiają niekiedy to co się pisze. Miałam kiedyś wyłączony słownik, ale z kolei pilnowanie znaków diakrytycznych to była męka.
Aragonte - a propos wymowy. Miałam kilkanaście lat temu przez chwilę doktoranta Chińczyka i rozmawialiśmy na temat wymowy. On sam mówił bardzo dobrze po polsku, zresztą rzucił doktorat i poszedł do jakieś chińskiej firmy jako tłumacz, zarabiając wtedy krocie. Pytałam go czy prawdą jest, że dorośli Europejczycy nie są w stanie nauczyć się wymowy chińskiej bo pewne brzmienia kształtują się w młodości wraz z wykształceniem się czegoś w gardle (takie opinie słyszałam często) i on mi to zasadniczo potwierdził, mówiąc "lepiej żeby biali po chińsku nie mówili". Ale teraz widzę, że wiele osób uczy się chińskiego i są rozumiani w Chinach więc nie wiem jak to jest do końca. Córka koleżanki studiowała chiński w Pekinie i czuła się bardzo dobrze w tym języku (opieprzała skutecznie taksówkarzy pekińskich, którzy żerują na turystach - a to dobrze świadczy o jej języku).
Trzykrotka - Wto 28 Lip, 2026 09:48
| RaczejRozwazna napisał/a: |
Natomiast przypomniało mi się, że odświeżyłam sobie ostatnio fragmenty The Rebel Princess - jednak tamten generał bije wszystkich na głowę. Ależ mi się tam podobał ten aktor. |
Oj tak Ani zbyt wysoki, ani piękny, ani jakoś imponujący - a na ekranie każde jego pojawienie się było elektryzujące. Och, ile gifów z nim naprodukowano niegdyś na tumblrze! Ale w The Rebel Princess w ogóle była obsada wybijająca się nad przeciętność.
W MoLi pani trafiła do kozy za morderstwo, a co, jak już to z grubej rury! Tak dobrze się zaczynało, a teraz brnie w wybitne głupoty ta drama. Już kończę, to dokończę, ale
Na powtórkę z Double się piszę, choć nigdy w całości
RaczejRozwazna - Wto 28 Lip, 2026 10:14
A czy wiesz czemu on jakoś się rozmył czy zniknął w dramalandzie? Taka rola i jakoś brak następnych ciekawych projektów.
Bo rozumiem, że dla Głównej przygoda z dramą była raczej jednorazowa.
BeeMeR - Wto 28 Lip, 2026 13:31
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Telefony idiotycznie poprawiają niekiedy to co się pisze. | Moja siostra Ania tak ma - ja wyłączyłam możliwość zmiany tego, co piszę, może tylko proponować. Natomiast ja czasem nie trafiam w ten klawisz co trzeba - coraz bardziej rozumiem, że mój Tata używał klikacza (długopis z gumką, nie wiem jak to się prawidłowo nazywa) - a teraz po wyjeździe wróciłam jak zwykle z pęknięciami na niektórych palcach, w tym kciuku i wskazującym prawej dłoni, co tym bardziej nie sprzyja pisaniu na komórce , bo na komputerze wszystko łatwiej
Ja nie mam problemu z narysowanymi elementami dramy, nawet jeśli ktoś jest takim narysowanym czymś - wężem, pumą, lisem, smokiem itp. - o ile to nie dominuje w dramie i o ile jest ona dobrze zrobiona gdy bohaterowie przybierają ludzką postać a emocje są właściwie rozegrane.
Ponieważ Ever night jest zdecydowanie półdobra: sporo przewijam, tylko niektóre wątki są ciekawe, ale wciąż interesuje mnie panicz i jego mała służąca oraz ich relacja, jak bardzo są swoją własną siłą i słabością oraz miłością, choć jeszcze nieuświadomioną. Tudzież niewiele więcej, ale wyprawa z akademii tj rywalizacja kto zostanie uczniem jakiegośtam największego guru była ciekawa: uczniowie startujący w konkursie musieli - bagatela - wspiąć się na wzgórze, pokonując własne słabości, ból (np. od ostrych kamieni) i przeciwności warunków atmosferycznych, no i wykazać choć trochę inteligencji - bardzo to baśniowe było, jak takie znane z klechd zdobywanie szklanej góry czy szukanie żywej wody - podobało mi się
Zaczęłam The Legend of White Snake (2019) gdzie właśnie pani jest tysiącletnim białym wężem, zesłanym wśród ludzi by doświadczyć ich smutków i radości - no cóż, nie jest to pierwsza drama, w której wyższe byty czy demony traktują Ziemię jak poligon doświadczalny by kultywować, nabierać doświadczeń i wrócić do siebie mądrzejszymi
Po początkowych cud narysowanych scenach rzecz się dzieje wśród ludzi - (drugiego zielonego węża głównie przewijam ) i choć lekko infantylne i mało odkrywcze - podoba mi się póki co
https://www.youtube.com/watch?v=1dmp3hUhVBI
https://www.youtube.com/w...4&start_radio=1
Głównego widziałam już w czymś innym, ma bardzo sympatyczną twarz, końcem zeszłego roku spadł z jakiegoś wieżowca "przypadkiem", ech...
RaczejRozwazna - Wto 28 Lip, 2026 14:21
Ciarki przechodzą gdy słyszy się takie wiadomości Zastanawiam się dlaczego ukrywa się prawdę, co władze z tego mają
Szkoda tych młodych ludzi.
Ta legenda o białym wężu miała kilka adaptacji czy powiązanych dram, główny z Love of Nirvana też w czym takim grał (jestem na bieżąco bo studiowałam jego dramografię wczoraj ).
No ale ja na takie opowieści się nie skuszę
https://mydramalist.com/22500-the-destiny-of-white-snake
Edit. Weszła dziś jakas kostiumowa drama z panią z The Double.
BeeMeR - Wto 28 Lip, 2026 17:03
Tak, wiem że to ma sporo wariacji, m.in animowaną z 2019, prequel do tej, i być moze na to się skuszę.
https://youtu.be/FCY7E0oHW6Y?is=0_8GCu-TcZfS8NeB
Aragonte - Śro 29 Lip, 2026 13:41
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Aragonte - a propos wymowy. Miałam kilkanaście lat temu przez chwilę doktoranta Chińczyka i rozmawialiśmy na temat wymowy. On sam mówił bardzo dobrze po polsku, zresztą rzucił doktorat i poszedł do jakieś chińskiej firmy jako tłumacz, zarabiając wtedy krocie. Pytałam go czy prawdą jest, że dorośli Europejczycy nie są w stanie nauczyć się wymowy chińskiej bo pewne brzmienia kształtują się w młodości wraz z wykształceniem się czegoś w gardle (takie opinie słyszałam często) i on mi to zasadniczo potwierdził, mówiąc "lepiej żeby biali po chińsku nie mówili". Ale teraz widzę, że wiele osób uczy się chińskiego i są rozumiani w Chinach więc nie wiem jak to jest do końca. Córka koleżanki studiowała chiński w Pekinie i czuła się bardzo dobrze w tym języku (opieprzała skutecznie taksówkarzy pekińskich, którzy żerują na turystach - a to dobrze świadczy o jej języku). |
Dzięki za ciekawostkę Oglądam czasem filmiki pana, który interesuje się różnymi językami, przekazuje m.in. ciekawostki o chińskim i na moje niewprawione ucho dobrze mówi po chińsku (mandaryńsku). Zaraz znajdę jego kanał.
O, to ten: https://www.youtube.com/@Tiengos/shorts
RaczejRozwazna - Śro 29 Lip, 2026 17:01
Czytam akurat powieść Pearl Buck (amerykańskiej noblistki wychowanej w Chinach) gdzie przewija się wątek uczenia się chińskiego przez obcokrajowców. I ona twierdzi, że trzeba mieć dobry słuch muzyczny żeby mówić zrozumiałe. Rzeczywiście różnice w intonacji są bardzo niuansowe (jest cztery typy akcentu) i jedno słowo (np. ma) może mieć cztery znaczenia, w zależności od intonacji.
W tej powieści ciągle przewija się wątek komicznych błędów robionych przez obcokrajowców nieumiejących oddać tych niuansów języka.
Sama książka - "Pałac kobiet" - zaczyna się ciekawie, mamy 40letnią panią domu, która próbuje zmienić swoje ustalone życie. Autorka pisze plastycznie i tak trochę dramowo - mam ciągłość od oglądania do czytania
BeeMeR - Śro 29 Lip, 2026 21:18
Dopiero teraz zobaczyłam zwiastun - i owszem, wygląda na nieoglądalny chłam, w większości komputerowy, pan ma ohydną fryzurę, a za panią nie przepadam.
Mój Biały wąż rozwija się dalej lekko infantylnie ale ładna jest relacja głównych - pięknie ogrywają swoją pierwszą, lekko nieśmiałą, bardzo uroczą miłość - właśnie wyznali sobie miłość. I na tym wątku się skupiam. Infantylne (zazdrosną o nią zieloną wężycę, która próbowała kultywować zostać mężczyzną ( ) ale już zrezygnowała i postanowiła być siostrą oraz zazdrosną o niego znajomą z młodości) pomijam ile się da
Jest tu mnich który kultywuje i łapie demony, ale juz się nauczył (jak inny Łowca Demonów), że niektóre demony są nieszkodliwe a może nawet sprzyjające ludziom.
RaczejRozwazna - Śro 29 Lip, 2026 22:40
Owszem owszem. Z tym, że ja w ogóle się nie skuszę na chińską fantastykę o wróżkach, demonach i innych takich mitycznych stworzeniach w roli głównej Od tego mnie stale i skutecznie odrzuca - wystarczy, że poczuję estetykę.
Łowców mogę popróbować, jeśli sami są ludźmi
RaczejRozwazna - Czw 30 Lip, 2026 10:55
https://www.instagram.com...WNseWJpdzVoZg==
Uśmiałam się, samo prawdo
|
|
|