Literatura - Proza i poezja - Książki mojego życia...
Aragonte - Nie 28 Maj, 2006 00:52
Uwielbiam "Błękitny zamek" ale zdecydowanie w tym starszym tłumaczeniu, w którym Joanna-Valance jest po prostu Joanną, w tym nowszym jakaś taka... niemiła się zrobiła.
Musze sobie chyba to porównać i przypomnieć tę książkę, bo oba tłumaczenia stoją mi na półce :grin:
Gunia - Nie 28 Maj, 2006 00:58
Błękitny Zamek czytałam... Piękna książka... Szczególnie trafia do mnie fragment o kopczykach.... Przypomina mi mnie samą... A co do Prachetta, to jest on jednym z niewielu autorów Fantasy, których trawię... Byłam na etapie silnej manii, kiedy odebrała mnie mu J.A. To są genialne książki. Moje ulubione teksty z cyklu to: Przecież nie na pogrzeb babci. Wiedziałbym coś o tym. (Śmierć mówi do swojego pomocnika proszącego o urlop), -Sam zrobiłem ten majonez. Z książki.
- Widać. Jajek i oleju chyba nie używałeś.... Ale wiele one tracą na wyrwaniu z kontekstu... Terry ma własną filozofię i już. To zupełnie inny prąd myślowy... A... Jeszcze jeden cytat, choć głowy nie dam czy dokładny:
- Przecież wy nie wierzycie w demony!
- Tak, ale nie jesteśmy pewni, czy one o tym wiedzą. i jeszcze Nie można być bogatą wariatką. Jeśli człowiek jest bogaty, to jest ekscentrykiem. Ale mogłabym tak w nieskończoność...
Aga85 - Nie 28 Maj, 2006 10:24
Mówiac o "mocniejszch" ksiażkach miałam na myśli Historyka, a w szczególności Klub Dantego. Czytała któras z Was może? Dla mnie to jest naprawdę bardzo "mocna" książka. A co do Browna, to traktuję jego powieści jak zwykłą sensację, nic ponadto
Agn - Nie 28 Maj, 2006 11:06
Aga, zafrapowałaś mnie tą trylogią Nixa, będę musiała zaoszczędzić troszkę pieniążków, by się z tym zapoznać.
| Aga85 napisał/a: | Mroczne materie? Hmm... coś mi się o uszy obiło, ale nie czytałam. Jednak skoro twierdzisz, ze warto, to zapamiętam sobie ten tytuł |
Warto! Jak najbardziej! Czego się spodziewać: dziewczynka imieniem Lyra wyrusza na poszukiwania swojego przyjaciela. Wbrew pozorom jednak nie jest to książeczka dla dzieci. To znaczy - nie do końca. Mamy: przechodzenie między światami, magiczne przedmioty, dajmony (marsz do książki, sama będziesz chciała mieć dajmona), nieznane stworzenia (pancerne niedźwiedzie), podróżników, czarownice, trochę o wierze, trochę o eksperymentach (i to jest właśnie nie dla dzieci), świat dorosłych, który nie zawsze jest czysty (to też nie bardzo dla dzieci), anioły oraz subtelnie opisaną pierwszą miłość - tą najpiękniejszą, najczystszą.
Jonathana Strange nie czytałam, chociaż jakiś czas temu słyszałam o tym i nawet miałam ochotę przeczytać, ale chyba coś mi wypadło i ostatecznie nie przeczytałam.
Aga, o tak! Jeśli Admete poleca jakąś książkę, to znaczy, że musi być dobra, bo nigdy nie poleca byle czego, jest wybredna.
Wiecie co? Ja mam łeb od parady chyba. Książki mojego życia..., a ja nawet się nie zająknęłam o książkach, które kocham miłością stałą i niezmienną. Proszę o wybaczenie. No to wspominam...
KRONIKI WAMPIRÓW ANNE RICE.
Oczywiście w Polsce wydawane jakoś durnowato, nie po kolei, nie wszystko i opornie, trzeba szukać po angielsku, a i to z trudnością można znaleźć. Ale za jej spojrzenie na wampiry, ukryte podteksty etc. etc. to są książki, którymi się pasjonowałam swojego czasu. Ba! Do dzisiaj je czytam, kiedy mam wolną chwilę.
Admete - Nie 28 Maj, 2006 13:00
Jeśli chodzi o Mroczne Materie to właśnie jest "mocna" książka - paradoksalnie o różne heretyckie pomysły oskarżają Browna ( phi! ), Rowling ( To już głupota! ), natomiast o Pullmanie nikt nie mówi. A ta książka jest niepokojąca. Jej autor ma dużą wiedze teologiczną i filozoficzną, ale podaje swoje poglądy w sposób atrakcyjny. Według tych książek istnieje fałszywy Bóg, którego ramieniem jest rodzaj koscioła ( nie katolicki, bo to w innej, równoległej rzeczywistości) . Pullman nie oszczędza nikogo - ani czytelników, ani bohaterów. Czytałam całość, mam tylko ostatnia częśc, ale chyba powinnam kupić resztę.
Caitriona - Nie 28 Maj, 2006 13:26
| Agn napisał/a: |
KRONIKI WAMPIRÓW ANNE RICE.
Oczywiście w Polsce wydawane jakoś durnowato, nie po kolei, nie wszystko i opornie, trzeba szukać po angielsku, a i to z trudnością można znaleźć. Ale za jej spojrzenie na wampiry, ukryte podteksty etc. etc. to są książki, którymi się pasjonowałam swojego czasu. Ba! Do dzisiaj je czytam, kiedy mam wolną chwilę. |
Moja niegdysiejsza miłość... Zaczytywałam się jak niewiem co. W tych ksiażkach było coś takiego, że nie mogłam się kompletnie oderwać. Ostatnio nawet było jakieś wznowienie (Rebis) i dostałam od mojego kochanego braciszka cudny prezent: nowiuteńki"Wywiad z wampirem". Mniam!
Admete - Nie 28 Maj, 2006 14:18
Agn nie zaczynaj!
Ja uwielbiam fantastykę, czasami mam wrażenie, ze tak naprawdę mogę czytać szeroko pojętą fantastykę, książki starsze lub których akcja rozgrywa sie dawno temu i dobrze napisane kryminały. Zwykłe ksiązki dziejące się tu i teraz mnie irytują.
Aragonte - Pon 29 Maj, 2006 00:03
Admete, jak ja Cię rozumiem... tzn. od czasu do czasu mnie coś zaciekawi, ale zazwyczaj sięgam po książkę, aby znaleźć coś innego od rzeczywistości, a nie jej kiepską podróbkę.
A teraz znowu dobiorę się do fantasy
Martina aktualnie czytam (ale z przerwami, bo czekam na najświeższe tomy, jak dorwę wszystko, co wyszło, to połknę ciurkiem) i faktycznie dooobry jest :grin: Troszkę mnie tylko bawiły rozmowy na forach o fantastyce, bo część rozmów (i to prowadzonych głównie przez panów) wyglądała na rozmowy o telenoweli ("ty myślisz, że ona się zejdzie z X? No coś ty, ja jej nie ufam..."). Ale OK, czepiam się, Martin tu nic nie zawinił, po prosty stworzył wiarygodny świat i żywych bohaterów :smile:
Sapkowski... Opowiadania - tak, aczkolwiek fanką nie jestem, bo drażnił mnie częsty "śmiech z puszki", jeśli rozumiecie, o co chodzi. Saga - niekoniecznie, zawisłam na drugim tomie i jakoś to się nie zmieniło.
Białołęcka - miło mi się czytało, ale mocno nierówna mi się wydaje, na szczęście pisze to samo aktualnie po raz kolejny, ulepszając (taki przynajmniej był, jak rozumiem, zamiar) poprzednie patenty. Zaciekawił mnie wredny Promień, więc mimo swoich dąsów i tak będę pewnie czytać dalej
Pratchetta lubię głównie książki o trzech wiedźmach Część jego powieści okazała się niestety jednorazowego użytku, więc poszła na Allegro.
Do Kaya się dopiero (nieśpiesznie, bo mam co czytać) przymierzam, podobnie jak do powtórzenia pierwszych i pożarcia długaśnego Jordana
Aaaa, i co prawda nie wsiąkłam bez reszty w ten świat, ale dotąd pamiętam niesamowity dreszczyk podczas czytania w "Fantastyce" "Cienia kata" Wolfe'a
"Mgły Avalonu" czytało mi się dobrze i mam je na półce, ale jakoś nie wracałam do nich później...
Zaciekawiłyście mnie p. Clarke, musze po nią sięgnąć, bo dotąd nie miałam okazji :grin:
Admete - Pon 29 Maj, 2006 12:46
To jeśli lubisz to, co lubisz polecam Ci z czystym sercem książki Robin Hobb ( wydaje je teraz Mag, kiedyś Prószyński ). Jest seria Skrytobójcy ( Uczeń skrytobójcy, Królewski skrytobójca, Wyprawa skrytobójcy ), Błazna i Żywostatków ) chyba najbardziej podobają mi sie Żywostatki, ale Prószyński nie wydał ostatniego tomu.
http://www.mag.com.pl
Serię Wolfe'a mam chyba całą ale nie czytałam ostatniej części, bo mam ją niedawna.
I żebys wiedziała, że Martin to trochę jak telenowela ;-D Jakieś ulubione postacie? Ja tylko powiem, że nie znoszę wprost Cersei - co za okropna kobieta, a królowa z niej taka jak z koziej d... trąba Natomiast szanuję Tyriona i mam słabość do Jona Chociaz to pewnie do czasu, bo żaden z bohaterów Martina długo nie pozostaje bez winy.
Anonymous - Pon 29 Maj, 2006 15:27
| Aga85 napisał/a: | | A czytała któraś z Was Błękitny zamek Lucy Maud Montgomery? |
Czytałam... Jestem pewna, że czytałam... Ale o czym to było? .
Co do moich książek ulubionych, to wiele z nich już wymieniłyście. Z dzieciństwa to zdecydowanie muminki, też uwielbiałam przygody Mikołajka Goscinnego, później przygody Tomka Wilmowskiego, no i Ania oczywiście - zanim pojawił się Darcy, to Gilbert był ideałem faceta . I też Musierowicz - najlepsza na zły humor.
A od paru lat to "Władca Pierścieni" i "Hobbit" Tolkiena, niedawno też "Silmarillion" (którego nie mogłam zmęczyć, wcześniej czytałam 2 razy, za pierwszym nie doszłam nawet do trzeciego rozdziału, za drugim przeczytałam całość, ale mało zapamiętałam; dopiero ostatnio kupiłam sobie i powoli zaczęłam czytać i dopiero wtedy polubilam ). Oczywiście Austen (choć Emmy i Mansfield Park nie czytałam - do Emmy się zraziłam, bo miałam 13 lat gdy zaczęłam czytać i nie mogłam po prostu, a teraz ciągle zwlekam, żeby zacząć; a Mansfield - po prostu Fanny znieśc nie mogę ).
"Wichorowe wzgórza", "Przeminęło z wiatrem" i jeszcze nie skończona "Anna Karenina".
Na poprawę humoru obie części Bridget Jones .
I chwilowo tyle pamiętam .
Panna_Marta - Pon 29 Maj, 2006 15:56
Ideałem mojego dziecinnego serduszka, nieznającego jeszcze pana Darcy był Jimmy Bean (później Pendleton) z Pollyanny Eleanor H. Porter (i przyznać muszę, że wciąż mam do niego sentyment). Ach, cóż ono biedne przeżywało podczas jakże wzniosłych opisów uczuć Jimmy'ego do Pollyanny. Na samo wspomnienie czuję delikatne trzepotanie motylich skrzydeł
''... dopiero gdy ujrzał Pollyannę w niebezpieczeństwie, wtedy na pastwisku, uświadomił sobie, jak pusty stałby się dla niego świat - jego świat - bez niej. Dopiero po tym szaleńczym biegu z Pollyanną w ramionach pojął, jak bardzo mu jest droga. Przez moment, gdy ją trzymał w objęciach, a jej ręce przylgnęły do jego szyi, czuł, że naprawdę do niego należy - i oto w tej chwili największego niebezpieczeństwa poznał dreszcz najwyższego szczęścia..."
Oj tak, takowymi fragmentami ekscytowało się moje niewinne, dziecięce serduszko .
Aragonte - Pon 29 Maj, 2006 22:42
Admete,
Lubię i Tyriona, i Jona :smile:
Zachęcona przez Ciebie odkopałam "Ucznia skrytobójcy", którego nabyłam kiedyś na taniej książce i bezmyślnie wetknęłam w regał, zamierzając to przeczytać w bliżej nieokreślonym "kiedyś". Przeczytam, jak skończę kolejną Tracy Chevalier, bo mnie dzisiaj w autobusie pochłonęła "Dama z jednorożcem"
Aragonte - Pon 29 Maj, 2006 22:48
| Admete napisał/a: | Natomiast szanuję Tyriona i mam słabość do Jona Chociaz to pewnie do czasu, bo żaden z bohaterów Martina długo nie pozostaje bez winy. |
I to w sumie u Martina cenię
Admete - Pon 29 Maj, 2006 22:55
O tak, o tak! Przynajmniej jego postacie nie są ani jednowymiarowe, ani nudne. Co prawda ostatni to troszkę mnie rozczarował, ale to pewnie dlatego, że Martin podzielił w inny niz dotychczas sposób relacje bohaterów. Nie ma prawie Jona, nie ma wcale Dany ani Tyriona. Wszyscy się zastanawiają co sie stało z Ogarem, Brienne jeżdzi w kółko Czekam an Taniec ze smokami.
kikita - Wto 06 Cze, 2006 01:03
Ksiazek mojego życia jest duuuużo.Wciaż wracam do troche zapomnianej Haliny Popławskiej.
Pisała historyczno-przygodowe romanse.Jest taka 3-częsciowa seria"Na wersalskim trakcie."Szpada na wachlarzu , " Jak na starym gobelinie".Troche klimatem przypominaja J.Austen.Jeszcze jedna jej powieśc to "Klawikord i róża" - cudo.
Kocham książki Joanny Chmielewskiej - wszystkie.Kiedy czytam jej kryminał "Całe zdanie
nieboszczyka" rycze ze śmiechu ( czym zresztą naraziłam sie rodzinie.niepewnej moich władz umysłowych - a co mi tam).
Trylogia ( fragmenty znam juz na pamięć ).
Lucy Maud Montgomery i jej "Błekitny zamek" i "Ania z zielonego wzgórza".
A teraz szok , w moim wieku polubiłam Harrego Pottera i kropka.
Agn - Wto 06 Cze, 2006 08:55
Hej, Klawikorda i różę to i ja znam! Chociaż wolałam tę część historyczną od tej współczesnej; współczesna psuła mi trochę odbiór książki.
Kikita, a dlaczego szok? Nie ty jedna lubisz Harry'ego Pottera.
kikita - Wto 06 Cze, 2006 09:18
Słonko moje,szokiem to było dla mnie. Ludzie wkoło mnie wciąz dyskutowali o Harrym Potterze wiec żeby wiedzieć o czym mówią przeczytałam ( bez większego przekonania )
i bardzo mi się spodobało. Acha, zapomniałam wczoraj o mojej naprawde kochanej ksiażce
(bo pózno juz było) , Nad Niemnem-cudo ( ach ten Jan )
Agn - Wto 06 Cze, 2006 09:21
Kikita, to tylko dobrze o tobie świadczy, że sięgnęłaś po książkę, żeby się dowiedzieć i wyrobić własne zdanie.
Oj nie, Nad Niemnem jakoś nie trawię. Może dlatego, że na j. polskim zostałam zmuszona do obejrzenia filmu i się zraziłam...
Diana - Wto 06 Cze, 2006 11:09
Przypomniała mi się także jedna niesamowita książka- "Godzina pąsowej róży". Ależ ona miała klimat! I ta podróż w czasie...
Gosia - Wto 06 Cze, 2006 11:42
Ja lubie Nad Niemnem odkad wysluchalam w radiu sluchowisko na podstawie ksiazki.
Swietne bylo, pamietam do dzis niektore glosy, zwlaszcza o dziwo Anzelma.
A pozniej doszedl jeszcze film, bardzo dobrze zrobiony.
Zupelnie inaczej to wszystko teraz smakuje.
Zreszta teraz lubie opisy
kikita - Wto 06 Cze, 2006 12:10
Podobna klimatem do "Godziny pąsowej róży" jest "Małgosia kontra Małgosia".Tez fajna.
A co do ekranizacji "Nad Niemnem" to aktor- Janek był fajny. Bardzo . Temat uczuć jednak lepiej opisany jest w książce . Zreszta ksiązke przeczytałam i polubiłam dopiero jak nikt nie kazał mi jej czytac jako lektury.Wtedy zreszta lektury były bee.Dla zasady prawie nikt nie czytał(co do szału doprowadzało Nasza polonistke).Tak się właśnie zastanawiam, jakim cudem ja zrobiłam mature na 4 ? Cud?
Aga85 - Wto 06 Cze, 2006 12:15
Nad Niemnem? Hmm... "trochę" dużo tych opisów przyrody tam było ??:. Jesli miałabym wybierac, to zdecydowanie wolę "Noce i dnie"
A "Błękitny zamek", Kikitko - jak najbardziej :grin:. To jedna z moich ulubionych książek
Aragonte - Wto 06 Cze, 2006 12:17
Nawet nie wiem, czy to kwestia podobieństwa klimatu, co raczej głównego wątku podrózy w czasie (tyle że Małgosie zamieniają się miejscami, a Anda tylko cofa się w czasie).
"Godzinę pąsowej rózy" czytałam parę razy, aby smakować różne ciekawostki obyczajowe Fajne to było.
A "Nad Niemnem", choć nie jest dla mnie książką życia, wcale lubię :smile: Uspokaja mnie jakoś.
Agn - Wto 06 Cze, 2006 13:05
"Małgosia kontra Małgosia"? Czytałam! Świetna była. B. mi się podobało, smarkulą wtedy byłam, to potem w lustrze się często przeglądałam, by Dytka dojrzeć.
Gitka - Wto 06 Cze, 2006 14:49
Dziewczyny a pamiętacie taką książkę "Tajemniczy Opiekun"?
To jedna z moich ulubionych książek.
Uwielbiam w niej wszystko, łącznie z wesołymi ilustracjami :grin:
Tutaj można przeczytać recenzje
http://www.biblionetka.pl/ks.asp?id=2632
|
|
|