To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Kolekcja Jane Austen

Gosia - Pon 29 Maj, 2006 19:06

RiR, MP i ON - to mogloby mnie skusic, bo reszte mam :D
ale poczekam ..

Gunia - Pon 29 Maj, 2006 19:11

Ja tam lubię cyfry rzymskie, chociaż trzeba się nad nimi napicić... :) Mieli fantazję...
Trzykrotka - Wto 30 Maj, 2006 10:16

Peter Firth grał szefa agentów w Spooks. Chyba raczej zbieżność nazwisk niż pokrewieństwo.
Brat Colina, też aktor - to ten pan. Są bardzo do siebie podobni.
http://www.filmweb.pl/Person?id=78231

przecinek - Śro 31 Maj, 2006 07:19

Dzień dobry. Wczoraj dostałam swoją kolekcję i przejrzałam już część filmów. Ze zgrozą zobaczyłam że "Duma i uprzedzenie", jest w formie serialu, co mi wcale nie przeszkadza, ale mam do tego tylko jedną płytę. Na okładce czas trwania wynosi 174 minuty, a ja mam tylko 74 minuty, tak jakby kończyłsię w połowie. Czy Wy też tak macie? A co z innymi ekranizacjami? "Perswazje" obejrzałam - są w całości. Życzę wszystkim miłego dnia.
Gunia - Śro 31 Maj, 2006 15:53

Bo są po trzy odcinki na płycie. Musi być druga płyta. Jeśli nie to, zgłoś reklamację.
Anonymous - Czw 01 Cze, 2006 19:29

Trzykrotka napisał/a:
Brat Colina, też aktor - to ten pan. Są bardzo do siebie podobni.


I tak i nie. Johnatan, mimo że jest w gruncie rzeczy przystojniejszy, jest duzo mniej sympatyczny. Colin jest ciepły, ma jakieś takie weselsze oczy, no i jak kły pokazuje, to aż sie piękny (czasami) robi.
Johnatana widziałam w kilku filmach. We wszystkich był zimnym fagasem. Nawet jak grał pozytywne role (polecam szczególnie Lutra i Victorie i Alberta - tam Victowie zagrała pani Forster, Maria Bertram, czy Henrietta Musgrove :wink: )

Gunia - Pon 05 Cze, 2006 20:11

Ago85! Do był najgorszy szajs, jaki w swoim życiu widziałam! Gosiu? Czy zauważyłaś, że telapatycznie opublikowałyśmy posta w tej samej minucie? :)
Aga85 - Pon 05 Cze, 2006 20:49

Gunia napisał/a:
Ago85! Do był najgorszy szajs, jaki w swoim życiu widziałam!


Kurde, Guniu... a tak się cieszyłam na tą ekranizację. No nieważne. Jakos to przeżyję. A pozostałe jak? Pytam tu głównie o Rozważną... .

Gunia - Wto 06 Cze, 2006 08:29

Cieszę się, że się jakoś trzymasz... Ja też lubię "Opactwo" i miałam wielkie nadzieje... Ale trudno... *wzdycha* A "Rozważna" całkiem fajna... Nie domęczyłam jeszcze do końca, ale to z braku czasu... Może dzisiaj zasiądę, skoro mam L4... No, troszkę mi się Edward kojarzy z Frankensteinem i wycięli Margaretkę, ale całkiem sympatyczna ta wersja... No i doczekałam się lady Middleton i Annymarii... :)
Aragonte - Wto 06 Cze, 2006 10:42

Jak dla mnie ta "RiR" jest zdecydowanie lepsza do oglądania niż "MP" z sześciopaku. Strasznie nuuuudny był, dużo gorszy niż książka :? ??: No i nie było na kim oka zawiesić :twisted:
"Rozważnai romantyczna" jest jednak bardziej udana (strasznie krótkie ma odcinki, zauważyłyście?). Edward Ferrars mógłby być jakoś bardziej interesujący, ale ogółem dobór aktorów jest nie najgorszy (Alana Rickmana szkoda mi zdecydowanie :wink: ). Szkoda mi wycięcia wątku najmłodszej siostry - w czym ona im przeszkadzała? - ale przynajmniej parę innych postaci z tła znalazło dla siebie miejsce.
Jest odrobina humoru, na szczęście.
W sumie nie jest źle :smile:

Gunia - Wto 06 Cze, 2006 10:59

Do "MP" jeszcze nie doszłam...
Aga85 - Wto 06 Cze, 2006 11:48

Jak już obejrzysz Mansfield Park, Guniu, to koniecznie podziel się wrażeniami i powiedz (jak to mówi nasza droga Aragonte :wink: ) czy faktycznie nie ma na kim oka zawiesic :? ??:
Gunia - Wto 06 Cze, 2006 12:00

Dobrze... Jak skończę angielski, to się tym zajmę... :) Robię pracę z wykazem słówek związanych ze ślubem i świetnie się bawię... :) A to bodaj sześć godzin mnie odstrasza...
Aga85 - Wto 06 Cze, 2006 12:11

Sześc godzin? Aż tyle? :shock: No to jesli rzeczywiście nie ma na kim oka zawiesic, to czy da się przez to przebrnąc? :roll: W każdym razie, powodzenia, Guniu! I w angielskim i w zgłębianiu tajników Mansfield Park. :mrgreen:
Gunia - Wto 06 Cze, 2006 12:25

Nie wiem czy okładnie sześć, ale skoro jest na dwóch płytach, to tylu się spodziewam...
Aragonte - Wto 06 Cze, 2006 12:38

Aga85 napisał/a:
Jak już obejrzysz Mansfield Park, Guniu, to koniecznie podziel się wrażeniami i powiedz (jak to mówi nasza droga Aragonte :wink: ) czy faktycznie nie ma na kim oka zawiesic :? ??:

Było to sformułowanie niegodne damy czy martwi Cię ta smutna perspektywa? :mrgreen: :wink:

Aga85 - Wto 06 Cze, 2006 12:57

Aragonte napisał/a:
Było to sformułowanie niegodne damy czy martwi Cię ta smutna perspektywa? :mrgreen: :wink:


Hehe, Aragonte, nie jest tak źle. W końcu przystojny aktor to już połowa sukcesu :wink: . A pozachwycac się - jak najbardziej - wolno . I przyznam, że trochę martwi mnie to, że w Mansfield Park "nie ma na kim oka zawiesic" :? ??:.
A tak nawiasem mówiąc, to nie zapominaj, że my tu gorsze rzeczy robimy niż zwykłe zawieszanie oka na jakimś przystojniaku :oops: . Eee... no jakby to powiedziec... bardziej niegrzeczne... w końcu niektóre nasze lektury pozostawiają wiele do życzenia... :oops:

Aragonte - Wto 06 Cze, 2006 13:37

No wiem... w końcu to i moje lektury :oops:
Aragonte - Wto 06 Cze, 2006 13:43

A co do "MP", to niewykluczone, że niektórym będzie się podobał Henry Crawford (ale nie jest w moim typie, więc go nie liczę).

Ładny - po prostu ładny, acz blondyn, a na blondynów zazwyczaj nie zerkam zbyt długo :cool: - jest amant Marianny z tej serialowej "RiR".
Eeech, ale gdzież mu do Alana R. z jego niesamowitym głosem :mrgreen:

Aga85 - Wto 06 Cze, 2006 13:56

Aragonte napisał/a:
A co do "MP", to niewykluczone, że niektórym będzie się podobał Henry Crawford (ale nie jest w moim typie, więc go nie liczę).

Ładny - po prostu ładny, acz blondyn, a na blondynów zazwyczaj nie zerkam zbyt długo :cool: - jest amant Marianny z tej serialowej "RiR".
Eeech, ale gdzież mu do Alana R. z jego niesamowitym głosem :mrgreen:


Blondyn? Eee... to na mnie też raczej nie podziała :? ??:
Taak, Alan Rickman i ten jego głos :thud:

Anonymous - Wto 06 Cze, 2006 14:43

Blondi? No to warto kuknąć :wink:
Aga85 - Wto 06 Cze, 2006 15:16

Ooo! Aine, blondynów lubisz? Czy to tylko tak przez tą Twoją "uroczą złośliwośc"? :twisted:
Anonymous - Wto 06 Cze, 2006 15:24

Agnieszko, ja o tym trąbie na prawo i lewo od ho ho ho, albo i dłużej !!!
Anonymous - Wto 06 Cze, 2006 16:09

A bo to wyszło podobnie w stylistyce. A żeczywiście się pogubiłam :D
Na raz przeglądałam forum i odpisywałam, rzucałam okiem na zawsze uroczego Ruperta Everetta w Bądźmy poważni... i robiłam porządek w płytach.
Troszkę mi się pomotało :D

Aga85 - Wto 06 Cze, 2006 16:11

AineNiRigani napisał/a:
A bo to wyszło podobnie w stylistyce. A żeczywiście się pogubiłam :D
Na raz przeglądałam forum i odpisywałam, rzucałam okiem na zawsze uroczego Ruperta Everetta w Bądźmy poważni... i robiłam porządek w płytach.
Troszkę mi się pomotało :D


A ponoc masz taką podzielną uwagę, Aine :lol:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group