Seriale - Na Wschodzie bez zmian - 23. odsłona dramalandu
RaczejRozwazna - Pią 20 Mar, 2026 13:22
Koło 10tego odcinka jest największy kryzys, wprowadzają sporo postaci, poprawia się koło 15.
Drugi to Ren Hao, gra lorda Li - wnuka tego oficjela pałacowego, przeciwnika wuja Głównego (Wei). Bardzo go mało w dramie, a szkoda. Mają mieć z Główną swoją dramę. Deng Kai - ten z Wanted Detective - gra głównego złola, i ten wątek jest dla mnie do przewinięcia I jest jeszcze młodziutki, debiutujący aktor, który gra brata głównego złola - i ten też ma świetną chemię z Główną, choć jako postać jest okropny.
Niestety chemia między Głównymi zamajaczyła tylko na chwilę, po ponownym spotkaniu. Teraz państwo są niby razem, ale rzeczywiście nie wygląda to dobrze, brak tego czegoś. Mam wrażenie, że na obecnym etapie "odkrywania siebie na nowo" taki chłop stanowi dla Głównej tylko kulę u nogi. Natomiast całą resztę oglądam z wielką przyjemnością - a rzadko mam tak, żeby drama, która romansowo tak sobie, tak mi się podobała. Poza tym mogę kibicować teraz parze księżniczka-scholar, bardzo ładnie to jest zrobione. Na szczęście w kolejnym odcinku ma się pojawić Drugi i nastąpi chwilowa rozłąka między głównymi.
BeeMeR - Pią 20 Mar, 2026 19:42
Na razie nie widzę nikogo kto miałby jakąkolwiek chemię z główną
Ona sama w sobie jest ok, drama też więc to nie jest duży problem.
Podobnie zresztą miałam w przypadku Love story 1970s - główna jest żywa, fajna, nawet posiada mimikę w jakimśtam stopniu, tylko kompletnie nie kuma romansowej chemii - ale przyjacielska tak, przytulają się ładnie, to i tak o krok dalej niż panna z PoJ
No ale drama była na tyle ciekawa, że to też nie był problem
RaczejRozwazna - Pią 20 Mar, 2026 21:26
Bo jeszcze za wcześnie Natomiast kilka minut z Drugim po rozstaniu z Pierwszym bardziej mnie przekonało o jego zainteresowaniu niż wszystkie wystudiowane sceny Głównego.
Jakoś mi się wydaje, że postać Głównej jest taką kokoszą, matką zastępczą dla Głównego. Cały czas go opatruje, niańczy i daje cukierki więc trudno o chemię romansową To jest do tego stopnia, że - mały spojler - gdy w końcu pozna jego tożsamość to stwierdza, ze nie jest już mu potrzebna bo ma dobrą opiekę jako markiz. Zatem może go bez żalu zostawić i wyruszyć w świat na ratunek przyjaciółce. Jest tu jakaś dysproporcja w tej relacji. Co jest też ciekawe - ona sobie pozwala się rozkleić tylko przy Drugim i przy przyjaciołach. Przy Głównym jest silna, zwarta i gotowa. To też symptomatyczne.
Dojechałaś już do świętowania Nowego Roku? To bylo ładne.
A drama jest w ogóle bardzo ciekawa, teraz rozwijają się wątki fajnych postaci pobocznych, wprowadzono postać starego nauczyciela - bardzo sympatyczną. Naprawdę fajnie mi się ogląda nawet bez angażującego romansu. Nie ma od wielu odcinków nudnych intryg pałacowych - klimat jest bardziej przygodowy, a to bardzo na plus.
BeeMeR - Sob 21 Mar, 2026 08:40
Trochę przewinęłam, trochę przespałam i dotarłam do 15 odcinka. Świętowanie było ładne. Tak, ja widzę że coś jest nie tak w ich relacji, także na poziomie scenariusza. Aktorsko też cudów nie ma w tej parze ale lecimy dalej
Pojawiło się sporo postaci które mnie nie interesują, np siwowłosy mlodzian (przynajmniej go odróżniam )
RaczejRozwazna - Sob 21 Mar, 2026 08:46
Tak, siwowłosy do odstrzalu
Aragonte - Sob 21 Mar, 2026 13:05
Skończyłam (bo się zawzięłam) Unveil. Jadewind (no nie jestem fanką tej dramy, duke Su jest nie do pobicia) i przedreptałam z Chin do Korei, bo jakoś zatęskniłam. W kolejce oczekujących wpadł mi w oko Poong, Joseon psychiatrist i właśnie oglądam, jestem przy drugim odcinku. Jednak co Koreańczycy, to Koreańczycy No i pana bardzo lubię
RaczejRozwazna - Sob 21 Mar, 2026 16:23
A mnie się bardzo podobały dwa ostatnie odcinki PoJ. Nie ma romansu, ładnie nakręcone sceny walki (muzyka wreszcie świetna!), wspaniały generał He odkrywanie tajemnicy ojca, i dorastanie Głównej. I Drugi, który uczy ją, co to honor - podobało mi się szalenie, że zrywa z nią kontakt po jej kolejnym wyskoku. Podoba mi się coraz bardziej ten aktor.
Nie mam nic przeciwko jej geniuszowi militarnemu, że łyka tych złoli jednego po drugim, robi to doskonale, chociaż to przyćmiewanie wszystkich doświadczonych mężczyzn dookoła jest mało, hm, realistyczne Są tu rzeczy, na które trzeba przymknąć nie jedno ale oboje oczu, ale całość i klimat po prostu mnie ujmują.
Naprawdę obeszłabym się już bez romansu do końca.
BeeMeR - Nie 22 Mar, 2026 11:47
| RaczejRozwazna napisał/a: | | całość i klimat po prostu mnie ujmują. | No i dobrze, bo będzie opowiadać co dalej, bo mnie przestały.
Dotarłam do 19 odcinka czyli prawie połowy i mi wystarczy, dalej nie idę.
Główni nie mają chemii - to już wiadomo, "najgorętsza" pod katem emocjonalnym jak dla mnie ich scena to była ta, gdzie pani jest nieprzytomna, a pan się nią zajmuje, i może wreszcie spróbować zagrać cokolwiek, że się o nią boi, lubi, troszczy, nie blokuje go to piękne, a puste emocjonalnie spojrzenie pani, no i jej słowa, postać - bo to jak ona jest napisana jest jak dla mnie porażką i tego przeskoczyć nie mogę.
Ona jest niedorzeczna - jasne, mogę przymknąć oko na jej wielką siłę i rzeźnicką przyziemność i zdroworosądkowość, ale nie mogę na bezsens - np że w jednym momencie jest nieprzytomna i ledwo żywa, a w drugim niesie babcię gdziesik, skacze z klifu i co tam jeszcze No i fakt faktem - ona pana nie potrzebuje, jest zdecydowanie samowystarczalna i - na oko - kompletnie niezaangażowana. To nie slowburn, tu się nic między nimi wspólnego nie dzieje w połowie dramy. On na pewno lubi ją, jest zazdrosny, ale czy jej potrzebuje? Jeszcze nie wiem i już mnie to nie obchodzi, bo ta para dla mnie nie gra.
Właściwie nie ma tu postaci ani pary, którą bym polubiła na tyle, by sprawdzać co tam u niej. Zamieszki mnie nie interesują, walki też nie, kłótnie z innymi kobietami kto lepszy też nie - w zasadzie od kilku odcinków więcej przewijałam niż oglądałam więc wyraźnie czas dać sobie spokój i poszukać czegoś co mnie będzie interesowało bardziej
RaczejRozwazna - Nie 22 Mar, 2026 14:17
Pewnie, jeśli nie chwyciło to po co się męczyć W pewnym momencie przestałam oglądać dla romansu bo rzeczywiście źle jest to napisane i wygrane ale dla jej historii i niektórych postaci pobocznych. Dzisiejsze odcinki były niezłe, wreszcie więcej Drugiego - który jest teraz oficjalnie przełożonym Głównej (coś za szybko się pogodzili...) ale jako Drugi zostal wprowadzony za późno i to jego zauroczenie średnio ma sens - chociaż ładnie je wygrywa Cały czas uważam, że ma lepszą chemię z Główną. Będę śledzić w czym gra bo podoba mi się ten aktor.
Zabawny wątek z próbami edukacji panny, która wykańcza po kolei wszystkich nauczycieli - ona ewidentnie ma dysleksję
Natomiast podejrzałam spojlery do końca i też zostawiam resztę. Wszystko przenosi się do pałacu, będą intrygi, będzie romans, który mnie już nie interesuje (zwłaszcza, że jak doczytałam, główna scena miłosna ma być pod wpływem jakichś narkotyków z jego strony - nie znoszę czegoś takiego). Dla mnie kulminacją tej dramy były wczorajsze 29 i 30, heroiczne odcinki i śmierć generała. Jak wyjdą wszystkie to przelecę interesujące wątki, zwłaszcza księżniczki i scholara (który rozwija się właściwie dopiero po 24 odcinku) bo on bardzo ładnie jest napisany.
Zresztą - wiosna za oknem, czas w ogóle zrobić przerwę od dramalandu
Admete - Nie 22 Mar, 2026 15:25
Rozważna, w których odcinkach są ładne walki? Obejrzałabym, bo lubię
BeeMeR - Nie 22 Mar, 2026 17:34
Ja podejrzałam kissu z wytrzeszczem....
Aragonte - Nie 22 Mar, 2026 21:39
| Admete napisał/a: | Rozważna, w których odcinkach są ładne walki? Obejrzałabym, bo lubię |
Ja też lubię
Dojechałam do siódmego odcinka Joseońskiego Psychiatry. Naprawdę przyjemnie to się ogląda. Lubię motyw takiej patchworkowej rodziny, jaka się tam utworzyła. Romans dopiero się lekko rysuje, ale to nie problem.Na razie żadnych idiotyzmów i dramatoz nie było, cyklicznie pojawiają się tylko postacie z traumami różnego rodzaju. A dzięki obejrzeniu wcześniej My Dearest mogłam nawet łatwo zgadnąć, że to druga połowa XVII wieku, okres po najeździe barbarzyńców - jedna z postaci kobiecych została poniekąd wyrzucona z rodziny jako "taka, która wróciła" zamiast honorowo umrzeć po tym, jak została porwana i wykorzystana.
Oczywiście w tle snuje się wątek z początku dramy, ze spiskiem, który doprowadził do śmierci poprzedniego króla i banicji głównego bohatera ze stolicy.
Pani jest sympatyczna i dość naturalna, nie jest wszystkomogąca jak ostatnio bohaterki c-dram ale swoje zdanie ma i np. chce się uczyć. Aktualnie była zmuszona do nauczenia się przekleństw - od razu mi się Taek i jego szkolenie w Answer Me przypomniało
Oczywiście nie jest to seguk serio, tylko fusion, jakby co, ale ogląda mi się przyjemnie.
RaczejRozwazna - Nie 22 Mar, 2026 21:51
Które kissu? Będzie ich od groma, takie bez wytrzeszczu też
Admete - końcówka odcinka 26 to walka Dawida z Goliatem Natomiast główna walka jest w odcinkach 29-30. Najpierw polecam sparing z generałem - w którym on w jej technice rozpoznaje swojego przyjaciela (jej ojca), to jest ok 15.30 minuty 29 odcinka. Świetna, ostra muzyka! Potem sama końcówka tego odcinka i początek 30 to główna bitwa trzech armii. Złole nacierają, Generał małymi siłami broni miasta, Pierwszy atakuje ze swoją armią a Drugi - którego umiłowanym mentorem jest generał -dowodzi częścią jego armii. Bohaterka, która w ostatniej chwili decyduje się dołączyć ma najbliżej do sił Drugiego - i tam zachowuje się mało honorowo (choć ratuje mu życie).
Co mi się podobało - walka o chorągwie! Nigdy tego nie widziałam w chińskich dramach.
Ktoś gdzieś robił porównanie wizualne tej dramy i Mulan - chyba twórcy się inspirowali Disneyem w kreacji postaci bohaterki, tam są konkretne podobne ujęcia.
Trzeba przymknąć oko na nadludzką siłę głównej, ale ja to łykam bo jest dobrze nakręcone.
A propos Mulan - całkiem podobały mi się sceny walki w "The Heiress".
Sama drama kiepska, choć chemię mieli państwo wspaniałą, zarówno romansową z Pierwszym jak i przyjacielską z Drugim. W ogóle dobrzy aktorzy. Ale walki, scena śmierci generała-ojca, a później jej straceńcza walka były bardzo przekonujące
Tu od jakiejś 31 minuty do końca.
https://www.youtube.com/watch?v=a8PQzf2cYZQ
Admete - Pon 23 Mar, 2026 06:09
Pooglądam w wolnej chwili.
BeeMeR - Pon 23 Mar, 2026 19:08
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Które kissu? | Och nie wiem, takie gdzie pan pocałował panią, a ta przeczekała cierpliwie acz bez wyrazu z szeroko otwartymi oczami.
Teraz jeszcze mi się znalazł jeden, wreszcie bardzo ładnie filmowany, tylko nie wiem czemu zepsuli okno
https://www.youtube.com/watch?v=LTusCjd4M0w
BeeMeR - Śro 25 Mar, 2026 18:59
Zaczęłam The Best Thing - ciepły, sympatyczny ple ple romans.
https://www.youtube.com/watch?v=1qjqhW4MPlc
RaczejRozwazna - Śro 25 Mar, 2026 23:01
A ja dziś po raz pierwszy spróbowałam gry w go Koleżanka jest specjalistką. Nie chwytam jeszcze wszystkiego, ale popróbuję.
Edit. Przy okazji - czy któraś z Was może pamięta - wklejałam kiedyś tutaj tytuł książki o go, rozpatrywanym z punktu widzenia filozofii. Nie potrafię tego znaleźć a tytułu zapomniałam. Próbowałam przez wyszukiwarkę ale "go" daje za dużo wyników. Jest jakiś sposób znalezienia tego? Na pewno wklejałam albo w wątkach dramowych albo w czytelniczym ewentualnie...
Edit 2. Znalazłam. Hasłem wywoławczym był baduk a nie go
Loana - Czw 26 Mar, 2026 11:47
| RaczejRozwazna napisał/a: | Zaczęłam New Life Begins. Zabawne to i sympatyczne (...) Głównego już chyba na dobre polubiłam, po obu wcześniejszych dramach z nim. I fajne postaci kobiet, które wiedzą co chcą. A przede wszystkim podoba mi się pogodny, bajkowy klimat. Pewnie nie obejrzę wszystkich 40tu odcinków, ale na razie idzie nieźle |
A ja polecam obejrzeć całość. Zaczęłam tę dramę kiedyś tak o, bo lubię główną aktorkę i chciałam ją jeszcze raz obejrzeć - i drama mnie wciągnęła. Nie jest jakaś spektakularna, ale fajne jest to, że od początku do końca coś tam się powoli dzieje, rozwija i naprawdę miło się to ogląda. Bardzo mi podeszła główna para, ale lubiłam też wątek kobiet w tym serialu - bo wg mnie to one są tam głównymi postaciami. I bawiła mnie para tego niezdarnego księcia i obcej księżniczki wojowniczki, dużo przeszli, ale wg mnie dobrali się dobrze. W drugiej połowie będzie trochę niemiłych rzeczy, knowania przeciwko głównemu i cały dość smutny wątek jednej z żon. Ale to naprawdę ładna drama i warto jej dać szansę
Blossom też widziałam całe już dwa razy i podoba mi się zwłaszcza pierwsza połowa. Pani jest przepiękna, pan fajny i żałuję, że tak niepotrzebnie przeciągnęli ich pożycie małżeńskie, bez sensu to było. Ale oprócz tego to też wizualnie ładna drama.
Nic nowego nie oglądam teraz, tylko robię sobie powtórki dram. Jakoś nie mam ochoty, praca mi zabiera dużo czasu
Loana - Czw 26 Mar, 2026 12:05
| BeeMeR napisał/a: | A głównego kojarzę jeszcze z Love between Fairy and Devil i Bright Eyes in the Dark - ale to ostatnie też porzuciłam |
Ja tego aktora obejrzałam najpierw w "Maiden Holmes" https://mydramalist.com/40353-maiden-holmes i zakochałam się w nim, bo tak dobrze dla mnie zagrał. Drama ogólnie była taka sobie, ale lubię wracać do wspólnych interakcji głównych, bo wg mnie mieli ze sobą chemię ładną
Potem widziałam go w "Love between Fairy and Devil" i żałowałam, że jest tym piątym kołem od wozu, bo też fajnie zagrał i nie dało się go nie polubić, a romantycznie to miał tam pecha niestety. Lubię tego aktora i może coś jeszcze dla niego sobie włączę jak mi wróci chęć do oglądania czegoś dłuższego
BeeMeR - Czw 26 Mar, 2026 12:11
Mam podobne zdanie o New Life Begins
| Loana napisał/a: | | Ja tego aktora obejrzałam najpierw w "Maiden Holmes" | A tak, prawda!
Mnie tam coś pokonało w tej dramie, ale relacja była ładna.
Ja go teraz oglądam w The Best Thing i to jest bardzo przyjemna drama, bez dramatoz i głupot, polecam, jeśli ktoś ma ochotę na ciepły romans.
Para bardzo ładnie ze sobą rezonuje od pierwszego odcinka.
https://mydramalist.com/30941-falling-in-love-with-you-is-the-best-thing-i-have-ever-done
RaczejRozwazna - Sob 28 Mar, 2026 09:50
Niewykluczone, że wrócę do NLB. Porzuciłam bo wydawało mi się trochę przesłodzone i infantylne chwilami i oglądałam w tym czasie PoJ - dwie na raz to za dużo. W NLB w pewnym momencie para zaczęła mnie nudzić, ale podobały mi się relacje i wątki poboczne.
Jednak w sumie z tym aktorem bardziej odpowiadało mi Destined.
BeeMeR - Nie 29 Mar, 2026 17:02
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Porzuciłam bo wydawało mi się trochę przesłodzone | Jak dla mnie przesłodzone jest "The best thing" - wszyscy dobrzy, porządni, komunikują się poprawnie odkąd sa parą, zero toksyczności (tu pojechali po bandzie z byłym chłopakiem głównej, ale to już przeszłość) - cud, miód i malina, motylki i kwiatuszki - i miejscami wieje nudą (jak to moja Anusia określiła "trochę brak dramy w dramie") - no ale bardzo ładnie się całują i mają piękną chemię od samego początku odpoczynkowo jak najbardziej, szczególnie Loanie bym polecała spróbować
Spróbowałam wrócić do Pursuit of Jade i przeleciałam kolejnych z 10 odcinków, niedokładnie, bo tylko to co mnie interesowało. Panna wciąż jest tak głupia że ja z nią nie mogę dojść do porozumienia działą a potem zwala winę na głównego, żew to przez to że on skłamał co do swojej tożsamości, tja...
Pan jest może trochę mniej nijaki niż w pierwszej połowie ale cudów nie ma, wątek miłosny grubymi nićmi szyty i raczej wyłącznie w imaginacji scenarzysty. Ta malinka to było moje wtf na tym wciąż mocno niekonkretnym i niedogadanym etapie zwiazku
Drugi jest ok, ale nie z panną (tj ja tu tez nie widzę chemii) no i raczej go nie odróżnię. Ja bardziej lubię dziadka - mam go zresztą też w powyższym THT, jest dziadkiem głównego (tego samego ) i też go lubię. Wątek księżniczki scholara też jest jakoś słabo napisany, a szkoda, to chyba ogólnie cecha charakterystyczna tego scenariusza. O siwowłosym i jego pannie nawet się nie wypowiem, bo to w ogóle jakieś kuriozum.
Admete - Nie 29 Mar, 2026 19:27
A ja zaczęłam "Phantom Lawyer" na Netflixie i zapowiada się sympatycznie, jestem już w 3 odcinku. Jeden duch i jego historia na dwa odcinki.
Aragonte - Nie 29 Mar, 2026 23:10
Zamelduję tylko, że skończyłam Joseońskiego Psychiatrę (całkiem przyjemy seans, sama końcówka tylko dziwna - jakby uznali, że za dużo słodyczy i trzeba widza czymś nastraszyć, jasne ), a teraz jestem przy siódmym odcinku Dynamite Kiss. Przyjemnie mi się ogląda, mimo że rozumiem część uwag BeeMeR, zgadzam się też co do przewidywalności - no ale to romcom, ludzie, suspensu to ja się tu nie spodziewam
Mój problem z tą dramą jest taki, że zawiera coś, co mnie triggeruje z uwagi na pewne doświadczenia, tj. motyw trwającego długo oszustwa - oj, tego nie trawię No, ale to tylko drama, więc powiedzmy, że ok.
RaczejRozwazna - Pon 30 Mar, 2026 13:01
Beemer - rozumiem zarzuty Mnie para scholar-księżniczka bardzo się podobała, tylko nie mieli zbyt wiele czasu antenowego. Ale bardzo mi się podobał rozwój tej pary, on taki trochę autystyczny, nierozumiejący relacji damsko-męskich, ona inteligentna, przebojowa i dumna. I wiedząca czego chce. Scena jej ratowania z pożaru będzie bardzo ładna, zwłaszcza że on to raczej niezdarny mocno jest. I bardzo ładne oświadczyny Jeszcze gorzej z Drugim - najbardziej niewykorzystana postać, szkoda. Natomiast cały szeroko rozwijany patologiczny wątek Białowłosego to jest coś dla mnie niezrozumiałego.
Romans główny dla mnie też nie zadziałał. Starsze postaci natomiast bardzo fajne, podobnie jak inne postaci poboczne ("Northwest Pig Butcher Squad )
Natomiast do pewnego momentu ta drama miała coś hipnotyzującego w sobie, co mnie przy niej trzymało. Zresztą - nie tylko mnie. Ilość przeróbek, trawestacji i nawiązań, jakie wyskakują mi na instagramie teraz, może przyprawić o zawrót głowy
A mnie ucieszyła wiadomość, że Wang Anyu ma mieć kostiumową dramę z panią z Reset/The Princess Royal No to może być bomba dla mnie.
|
|
|