Aktorzy austenowscy - Jeremy Northam
miłosz - Śro 28 Cze, 2006 11:31
http://www.bobbyjonesthemovie.com/index.php
a tu stronka
i znowu w kostiumie
a w czerwonym też mu do twarzy
Anonymous - Czw 20 Lip, 2006 15:08
Ja niedawno sobie uświadomiłam, że widziałam go w tylu filmach, choć gdy policzyłam jest ich 6... Ale to i tak sporo, zważywszy na to, że właściwie nigdy nie zwracałam na niego uwagi i oglądając w jednym filmie, nie kojarzyłam, że grał w innym .
| AineNiRigani napisał/a: | | Bo Jeremy chyba nie zagral jeszcze jakies znaczacej roli glownej. |
Grał w "Złotej" (tak a propos - durne tłumaczenie!), ale już to dziewczyny pisały .
| Caroline napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | | Też był w gazecie, oglądałam - ale pamiętam tylko Umę Thurman, a i to niespecjalnie. Nie było to arycdzieło, niestety. W ogóle nie pamiętam Northama! :neutral: | (Golden Bowl)
O kurcze! A mnie się ten film bardzo podobał! |
Mi też. Choć może nie zachwycił mnie od razu, ale gdy go sobie przypominałam lub włączałam, żeby obejrzeć fragmenty, podobał mi się coraz bardziej.
W ogóle Jeremy dopiero niedawno mnie zafascynował, bo w krótkim czasie obejrzałam kilka filmów z nim ("Idealny mąż", "Possession" i po raz drugi "Emma").
Całkiem dobrze pamiętam go z "Gosford Park", ale bardziej nie wygląd, ale to, jak śpiewał .
Caitriona - Czw 20 Lip, 2006 15:54
| Nimloth napisał/a: | Całkiem dobrze pamiętam go z "Gosford Park", ale bardziej nie wygląd, ale to, jak śpiewał . |
A, cudnie śpiewał i grał na pianinie. I był taki miły...
Harry_the_Cat - Czw 20 Lip, 2006 17:13
Bo to w ogóle swietny film był...
Gitka - Pią 01 Gru, 2006 18:40
To ja tylko przypomnę, że Jeremy dzisiaj świętuje
ur. 1 grudnia 1960
Alison - Pią 01 Gru, 2006 18:49
Jeremy, best wishes!! We love you!!! :oops:
Boże, co za uwodzicielskie spojrzenie, nie wiem jak Was, ale mnie to powódłby nim w najgęstsze malyny :razz:
Giteczko, jak Ty coś znajdziesz, to już znajdziesz...
Caitriona - Pią 01 Gru, 2006 23:34
STO LAT!!!
Cudna fotka :razz:
Gunia - Sob 02 Gru, 2006 17:36
| Gitka napisał/a: | | Boże, co za uwodzicielskie spojrzenie, nie wiem jak Was, ale mnie to powódłby nim w najgęstsze malyny |
Więc może bzyk by się jakiś narodził?
Alison - Nie 03 Gru, 2006 14:19
| Gunia napisał/a: | | Więc może bzyk by się jakiś narodził? |
Ach, Guniu...siedzę nad tak odmóżdżającą robotą, że wszystki rymy mnie odlecieli jak skowronki do ciepłych krajów. Jak skończę, to może...kto wie. Nikt nie zna dnia ani godziny, kiedy go natchnienie dopadnie
Jeannette - Sob 11 Sie, 2007 12:45
| Alison napisał/a: | | Boże, co za uwodzicielskie spojrzenie, nie wiem jak Was, ale mnie to powódłby nim w najgęstsze malyny |
Wszelkie malyny, chaszcze i najgrubsze ciernie.. ..ma wygląd prawdziwego dżentelmena. Czy on ma w ogóle jakąś lady swego serca? Jak nie to....to szkoda. Ale z drugiej strony jest takim dobrym aktorem, a tak mało znanym i cenionym. Ja go widziałam w 3 filmach i on zawsze stanowi tylko takie piękne tło dla innych aktorów...
Anonymous - Sob 11 Sie, 2007 14:16
Ale stanowi tło znakomite! Ja lubię niektórych aktorów właśnie za to, że grają wspaniale role drugoplanowe i są właśnie świetnym tłem.
A niedawno obejrzałam po raz drugi "Złotą" (matko, kto przetłumaczył tak ten tytuł... Czasami gdy go słyszę, nie wiem, o jaki film właściwie chodzi ) i bardzo mi się tam podobał, a dodatkowo miał fajny akcent .
Maryann - Sob 11 Sie, 2007 15:07
| Nimloth napisał/a: | A niedawno obejrzałam po raz drugi "Złotą" (matko, kto przetłumaczył tak ten tytuł... Czasami gdy go słyszę, nie wiem, o jaki film właściwie chodzi ) i bardzo mi się tam podobał, a dodatkowo miał fajny akcent . |
Mi też się podobał. Niby negatywna postać, a jednak...
Alison - Sob 11 Sie, 2007 15:32
Ja go uwielbiam za głos, taki z lekka przydyszany i niektóre głoski wymawia w taki sposób, że leżę "momentalne neprzitomna"
W Emmie, co by o niej nie mówić, jest wspaniały a parę ujęć jest tam takich... do wielokrotnego przewijania A wiersze, które mówi w Possesion, to już nie wiem jak Wy, ale mnie tam niewiele więcej do szczęścia...i w ogóle
Jeannette - Sob 11 Sie, 2007 18:03
| Alison napisał/a: | | W Emmie, co by o niej nie mówić, jest wspaniały a parę ujęć jest tam takich... do wielokrotnego przewijania |
Myślę, że chyba do nieskończonego przewijania. Dzięki niemu "Emma" jest tak cudna, że ach!
| Alison napisał/a: | | A wiersze, które mówi w Possesion, to już nie wiem jak Wy, ale mnie tam niewiele więcej do szczęścia...i w ogóle |
"Czy mogę mienić się Pani przyjacielem?" Strasznie bym chciała sobie ten film przypomnieć....i "Złotą" też bym obejrzała.
Caitriona - Sob 11 Sie, 2007 18:11
Chyba, a nie, właśnie dlatego lubię Emmę z Gwyneth P. i wolę ją od tej z Kate B. - w tej pierwszej gra Jeremy.
Jeannette dobrze to ujęła, Northam gra raczej role drugoplanowe, ale zawsze robi to dobrze i się go dostrzega.
Teraz oglądąłam go w The Tudors - świetnie wypada jako Thomas More.
Alison - Sob 11 Sie, 2007 18:24
I owszem. Jest w nim taki ...jakby to nazwać... "namiętny spokój". Nawet jak się denerwuje to jest taki opanowany. Jak ja bym tak chciała, ja to mam wszystkie uczucia na tacy. I jak sie wściekam i jak jestem zadowolona, i jak jestem smutna - wszyscy o tym wiedzą w promieniu kilometra
P.S. Panno Jannettko oczywiście, że już jest pani "moim przyjacielem" chociażby z powodu pt. "Bardzo dobry gust"
Jeannette - Sob 11 Sie, 2007 20:07
| Alison napisał/a: | | Jest w nim taki ...jakby to nazwać... "namiętny spokój". Nawet jak się denerwuje to jest taki opanowany. Jak ja bym tak chciała, ja to mam wszystkie uczucia na tacy. I jak sie wściekam i jak jestem zadowolona, i jak jestem smutna - wszyscy o tym wiedzą w promieniu kilometra |
Skąd ja to znam.... dlatego moim ideałem długo była Eleonora z RR....
| Alison napisał/a: | | P.S. Panno Jannettko oczywiście, że już jest pani "moim przyjacielem" chociażby z powodu pt. "Bardzo dobry gust" |
Cieszę się. To jeden z moich ulubionych cytatów z "Opętania". A tu Jeremy w nowej roli: (niestety znów na drugim planie)
http://www.filmweb.pl/Inw...,Film,id=163608
Gunia - Sob 11 Sie, 2007 20:08
On jest jednym z powodów, dla których wolę kinową "Emmę". Może to i nie austenowskie, ale ja lubię bajki, a on jako książę na białym koniu... Niektóre jego miny i wypowiedzi powalają mnie na łopatki... Przy nim zapominam, że Knightley był wiejskim szlachcicem...
Maryann - Sob 11 Sie, 2007 20:13
| Gunia napisał/a: | | Przy nim zapominam, że Knightley był wiejskim szlachcicem... |
A co złego w "wiejskim szlachcicu" ?
Gunia - Sob 11 Sie, 2007 20:30
To, że on nie wygląda na człowieka zajmującego się burakami, w przeciwieństwie do telewizyjnego. Bardziej pasuje do księcia z hollywoodzkiej bajki, niż do Knightleya wg JA, ale tym bardziej mi się podoba.
Alison - Sob 11 Sie, 2007 21:27
A pamiętacie jak ładnie opieprza Emmę za jej wyskok na pikniku? Na końcu tak cudnie mięknie. Mark Strong to do końca pozostał wściekły na nią. Jeremy jest słodki jak sobie mruczy pod nosem "certainly not" kiedy Emma mówi, ze mogą razem zatańczyc bo nie są bratem i siostrą. Kwestia "Spróbuj nie zabić moich psów" i to spojrzenie - no comments I co tam jeszcze... oświadczyny są bestowe, szczególnie kiedy chce ją pocałować, ona się zawstydza i on sie tak fajnie z lekka pobłażliwie uśmiecha. W ogóle cała ta scena pod tym cudnym starutkim drzewem jest śliczna, w jakiejś recenzji pisali, że przypomina obrazek z bombonierki, ale kto by gardził "taką" bombonierką?
Gunia - Sob 11 Sie, 2007 21:36
| Alison napisał/a: | | "Spróbuj nie zabić moich psów" i to spojrzenie - no comments |
Ostatnio jak to oglądałam, powtarzałam tę scenę co najmniej trzy razy.
Mogę dostać taką bombonierkę na urodziny?
Alison - Sob 11 Sie, 2007 21:42
Guniaszku bądź tak miła i popraw Matce ortografa com go palnęła, bo dopiero w Twoim poscie go przyuważyłam
Jak to zrobisz, to pomyslimy o bombonierce
Anonymous - Sob 11 Sie, 2007 21:44
I ja !!!! I ja !!!! I ja !!!!
Gunia - Sob 11 Sie, 2007 21:45
Poprawiłaś go już, czy to ja jestem ślepa?
|
|
|