Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona III
Agn - Pon 20 Mar, 2017 17:11
A ja właśnie najbardziej pozytywistów. Te wszystkie "Dziady" i inne takie - bierzcie je sobie.
Znaczy się poezję Mickiewicza z wiekiem doceniłam, ale nie na tyle, by się zaczytywać. Po prostu porównałam z obecną poezją, która dla mnie brzmi jak koszmarny bełkot.
Ale powieści pozytywistów? Mniam!
Admete - Pon 20 Mar, 2017 17:33
I tu się różnimy, bo poezja jest dla mnie czasem ważniejsza niż proza. Prozę przeczytam i cóż...zapomnę, a wiersze można wciąż na nowo odczytywać.
Agn - Pon 20 Mar, 2017 17:47
No tak, różnimy się, ale to nic nowego, odkryłyśmy to wieki temu. Ja wciąż na nowo czytam prozę, którą lubię, a poezja jest dla mnie nieczytliwa (poza Mickiewiczem, ale też nie wszystko, bo Dziady są dla mnie do strawienia tylko jako idea z duchami, czytać się tego dla mnie nie da, ale jak mawiał Samwise Gamgee - co jednemu miód, drugiemu trucizna).
trifle - Pon 20 Mar, 2017 18:36
| Anaru napisał/a: | | milenaj napisał/a: | Rany muszę oddać pożyczone z biblioteki, moje kary zasilają ich fundusze regularnie. |
Haaaa! Nie ja jedna , wreszcie ktoś ma podobnie :banan_czerwony |
Ja też tak mam. Pani mi ostatnio w bibliotece powiedziała, że mam ekstrawagancki stosunek do swoich finansów. Cóż
Caitriona - Pon 20 Mar, 2017 19:22
| Agn napisał/a: | | A ja właśnie najbardziej pozytywistów. Te wszystkie "Dziady" i inne takie - bierzcie je sobie. |
Mam tak samo! Pozytywizm, tak! Za poezją nie przepadam.
Byłam dziś w bibliotekach oddać książki, oczywiście wybrałam następne, bo jak inaczej? Co tam że mam co czytać. Nawet bibliotekarka zwróciła mi uwagę, że mam już dziesięć pozycji wypożyczonych
Admete - Pon 20 Mar, 2017 19:29
Ja mam tez za dużo do czytania. Kończę Sekrety drzew - to powinna być lektura obowiązkowa w gimnazjach i liceach, a nie Siłaczka czy i na tego typu książka jak chcą nasi oświeceni inaczej politycy. Wiecie co mnie zawsze zadziwiało w szkole? Prawie żadna z moich koleżanek od nauczania przedmiotów ścisłych nie proponowała uczniom lektur popularnonaukowych. Nie widziałam, żeby same coś do szkoły przynosiły, czymś się dzieliły. Jak jeszcze uczyłam, to wiecznie coś przynosiłam z tego, co sama znalazłam, z różnych dziedzin, tekstów, książek, artykułów. I gdybym uczyła, to fragmenty tej książki przeczytałabym na godzinie wychowawczej. Zostałam za to podsumowana w zeszły piątek, jak opowiadałam o Sekretach drzew. Koleżanka z wykształcenia biolog stwierdziła, że też kupi, a nauczycielka muzyki rzuciła - "Jak ktoś nic nie robi, to ma czas na czytanie." Pozostawiłam bez komentarza, a mogłam stwierdzić, że jak ktoś nie czyta, to jest ograniczony...ale szkoda się denerwować. Niestety koleżanka biolog uczy teraz angielskiego, a biologii pani od geografii i tak to wszytko nadal bez sensu się toczy. A będzie jeszcze głupiej. Nie przejmujcie się, tak sobie ulałam
U nas lasy tną, a w Niemczech postanowili 5% lasów gospodarczych zostawić w spokoju, żeby wyrosły puszcze dla przyszłych pokoleń. Szkoda, ze się nie urodziłam Niemką.
milenaj - Pon 20 Mar, 2017 21:43
Admete, ja swego czasu pracowałam wśród ludzi, gdzie czytanie było dziwactwem. A jak już ktoś się spytał co czytam, to z podkreśleniem: jakie romansidło. Bo przecież kobieta tylko to czyta...
Szczerze, pewnie nadal mnie tam mają za nieco odstającą od normy, nieco bo w ostatnich dwóch latach jednak jakoś złapaliśmy bliższy kontakt.
Ale jedyna koleżanka stamtąd przeczytała jedną książkę: "Zmierzch".
ita - Pon 20 Mar, 2017 22:20
| Anaru napisał/a: | | milenaj napisał/a: | Rany muszę oddać pożyczone z biblioteki, moje kary zasilają ich fundusze regularnie. |
Haaaa! Nie ja jedna , wreszcie ktoś ma podobnie |
Ja bym miała tak samo, gdyby nie system wczesnego ostrzegania, tzn. emaile z biblioteki, przypominające o zwrocie, dzisiaj np. dostałam. że do 25/03 mam zwrócić Hobbita. Żeby się nie tłumaczyć z przetrzymanych książek, od razu wchodzę do OPAC i przedłużam.
| Agn napisał/a: | A ja właśnie najbardziej pozytywistów. Te wszystkie "Dziady" i inne takie - bierzcie je sobie.
Znaczy się poezję Mickiewicza z wiekiem doceniłam, ale nie na tyle, by się zaczytywać. Po prostu porównałam z obecną poezją, która dla mnie brzmi jak koszmarny bełkot.
Ale powieści pozytywistów? Mniam! |
Ja też lubię powieści pozytywistów, bardzo
| Admete napisał/a: | | I tu się różnimy, bo poezja jest dla mnie czasem ważniejsza niż proza. Prozę przeczytam i cóż...zapomnę, a wiersze można wciąż na nowo odczytywać. |
Z poezji - Iwaszkiewicz. I jeszcze jak czytam listy, albo dzienniki Anny Iwaszkiewiczowej, to bardzo do mnie trafia to, co pisze o poezji Słowackiego, ale tak samodzielnie - już nie.
Z Żeromskim - też u mnie kiepsko, nie idzie mi zupełnie
| milenaj napisał/a: |
Szczernie nadal mnie tam mają za nieco odstającą od normy, nieco bo w ostatnich dwóch latach jednak jakoś złapaliśmy bliższy kontakt.
|
Nic się nie przejmuj, od takiej normy warto odstawać
Aragonte - Pon 20 Mar, 2017 23:37
| Admete napisał/a: | Ja mam tez za dużo do czytania. Kończę Sekrety drzew - to powinna być lektura obowiązkowa w gimnazjach i liceach, a nie Siłaczka czy i na tego typu książka jak chcą nasi oświeceni inaczej politycy. Wiecie co mnie zawsze zadziwiało w szkole? Prawie żadna z moich koleżanek od nauczania przedmiotów ścisłych nie proponowała uczniom lektur popularnonaukowych. Nie widziałam, żeby same coś do szkoły przynosiły, czymś się dzieliły. Jak jeszcze uczyłam, to wiecznie coś przynosiłam z tego, co sama znalazłam, z różnych dziedzin, tekstów, książek, artykułów. I gdybym uczyła, to fragmenty tej książki przeczytałabym na godzinie wychowawczej. Zostałam za to podsumowana w zeszły piątek, jak opowiadałam o Sekretach drzew. Koleżanka z wykształcenia biolog stwierdziła, że też kupi, a nauczycielka muzyki rzuciła - "Jak ktoś nic nie robi, to ma czas na czytanie." Pozostawiłam bez komentarza, a mogłam stwierdzić, że jak ktoś nie czyta, to jest ograniczony...ale szkoda się denerwować. Niestety koleżanka biolog uczy teraz angielskiego, a biologii pani od geografii i tak to wszytko nadal bez sensu się toczy. A będzie jeszcze głupiej. Nie przejmujcie się, tak sobie ulałam
U nas lasy tną, a w Niemczech postanowili 5% lasów gospodarczych zostawić w spokoju, żeby wyrosły puszcze dla przyszłych pokoleń. Szkoda, ze się nie urodziłam Niemką. |
Admete Szczerze żałuję, że już nie możesz uczyc. Gdybym miała dzieci (nie mam i nie będę miała), to chciałabym, żeby miały takich nauczycieli jak ty. Serio-serio, nie podlizuję się
milenaj - Wto 21 Mar, 2017 00:05
| Aragonte napisał/a: |
Admete Szczerze żałuję, że już nie możesz uczyc. Gdybym miała dzieci (nie mam i nie będę miała), to chciałabym, żeby miały takich nauczycieli jak ty. Serio-serio, nie podlizuję się |
Nie wiem o co chodzi w szczegółach i nie pisz dla mnie, ale
Admete - Wto 21 Mar, 2017 06:54
Dzięki. To czytajmy kobiety jak najwięcej
BeeMeR - Wto 21 Mar, 2017 07:09
| Aragonte napisał/a: | Admete Szczerze żałuję, że już nie możesz uczyc. Gdybym miała dzieci (nie mam i nie będę miała), to chciałabym, żeby miały takich nauczycieli jak ty. Serio-serio, nie podlizuję się | Tez bym chciała takich nauczycieli dla moich dzieci - gdybym mieszkała bliżej to bym Adasia woziła choć na zajęcia logopedyczne, przecież nawet o tym myślałam
Btw. - ostatnio znów zmieniła mu się pani logopeda, bo poprzednia, z którą miał zajęcia 1,5 roku była jak się okazało na zastępstwo. Też jest dobra, nie narzekam, może nawet dla Adasia lepiej, bo z poprzednią, tez bardzo dobrą, poczynał sobie już zbyt familiarnie.
Jotka - Wto 21 Mar, 2017 15:20
Pamiętam z dzieciństwa jak odwiedził nas brat dziadka i pytał mojego tatę dlaczego nie kupi sobie samochodu. Odpowiedź taty brzmiała"Inwestuję w to" i otworzył drzwi do mojego pokoju gdzie prawie dwie ściany były zastawione książkami (słowniki, encyklopedie, literatura piękna polska i światowa, albumy). Stryjowi opadła szczęka i powiedział, że tu są ze dwa samochody . Mottem taty było: kryminały i romanse pożyczasz z biblioteki, resztę zdobywasz na własność. I zdobywasz to właściwe słowo w latach 70-80 tych, najwięcej przywoził gdy pracowali przy zjazdach partyjnych, prawdziwe białe kruki kupowali tylko pracownicy techniczni, władzy nie interesowały książki.
Barbarella - Wto 21 Mar, 2017 15:52
| Caitriona napisał/a: | Agn napisał/a:
A ja właśnie najbardziej pozytywistów. Te wszystkie "Dziady" i inne takie - bierzcie je sobie.
Mam tak samo! Pozytywizm, tak! Za poezją nie przepadam.
| Ja też z tych, co wolą pozytywizm od "Dziadów".
akne - Wto 21 Mar, 2017 16:15
| Barbarella napisał/a: | | Caitriona napisał/a: | Agn napisał/a:
A ja właśnie najbardziej pozytywistów. Te wszystkie "Dziady" i inne takie - bierzcie je sobie.
Mam tak samo! Pozytywizm, tak! Za poezją nie przepadam.
| Ja też z tych, co wolą pozytywizm od "Dziadów". |
Dołączam, niepoprawna pozytywistka.
Deanariell - Wto 21 Mar, 2017 17:45
| Admete napisał/a: | | U nas lasy tną, a w Niemczech postanowili 5% lasów gospodarczych zostawić w spokoju, żeby wyrosły puszcze dla przyszłych pokoleń. Szkoda, ze się nie urodziłam Niemką. |
Niestety przyznaję jako polonista, że powoli mam dość tej głupoty Polaków, co to wciąż w skali Europy wychodzą jak przysłowiowy Zabłocki na mydle... Dlaczego nam tej mądrości brakuje w narodzie?
"Samotność - cóż po ludziach, czym śpiewak dla ludzi?
Gdzie człowiek, co z mej pieśni całą myśl wysłucha,
Obejmie okiem wszystkie promienie jej ducha?
Nieszczęsny, kto dla ludzi głos i język trudzi..."
(Np. nauczyciel )
"Wielką Improwizację" z "Dziadów" doceniłam dopiero na studiach. Dorosłam do niej.
Admete - Wto 21 Mar, 2017 19:29
Na mnie działa język, melodia. Natomiast w Lalce nienawidziłam szczerze Izabeli, a Wokulskiego uważałam za głupca. Kibicowałam studentom i miałam sympatię do Rzeckiego. No i dla mnie te wszystkie szlacheckie dylematy są i były obce. Za to Chłopów mogę czytać i dziś.
BeeMeR - Wto 21 Mar, 2017 20:11
W Lalce nie polubiłam chyba nikogo - cały ten świat był dla mnie przykry.
Dziady wolę, zwłaszcza te cmentarne
milenaj - Wto 21 Mar, 2017 20:28
| Deanariell napisał/a: |
Admete napisał/a:
U nas lasy tną, a w Niemczech postanowili 5% lasów gospodarczych zostawić w spokoju, żeby wyrosły puszcze dla przyszłych pokoleń. Szkoda, ze się nie urodziłam Niemką.
Niestety przyznaję jako polonista, że powoli mam dość tej głupoty Polaków, co to wciąż w skali Europy wychodzą jak przysłowiowy Zabłocki na mydle... Dlaczego nam tej mądrości brakuje w narodzie? |
No dzisiaj rozmawiałam z myśliwym i tak żartem powiedziałam, że oni to raczej powinni nową władzę chwalić. Wszystkie normy pod nich. Powiedział, że z protestu poszedł na "Pokot". Myśliwi będą latami odbudowywać reputację. A on już nawet broni nie wyciąga, bo ma dosyć.
Deanariell - Wto 21 Mar, 2017 20:37
Znalazłam na YT te "Dziady", po których na dobre polubiłam (i zrozumiałam ) "Wielką Improwizację" - z młodym, świeżym Żebrowskim (ale wersja tragiczna - człowiek się szybko do HD przyzwyczaja ): cz.1. https://www.youtube.com/watch?v=oLYvay63gjY
cz.2. https://www.youtube.com/watch?v=dEantz6ooKE
ita - Wto 21 Mar, 2017 21:47
| BeeMeR napisał/a: | W Lalce nie polubiłam chyba nikogo - cały ten świat był dla mnie przykry.
Dziady wolę, zwłaszcza te cmentarne |
| Admete napisał/a: | | Natomiast w Lalce nienawidziłam szczerze Izabeli, a Wokulskiego uważałam za głupca. Kibicowałam studentom i miałam sympatię do Rzeckiego. No i dla mnie te wszystkie szlacheckie dylematy są i były obce. Za to Chłopów mogę czytać i dziś. |
Ja odwrotnie, lubię i mam wielki sentyment. Jedną z książek, którą zabrałam z domu rodziców do siebie jest właśnie Lalka, 2-tomowe wydanie PIW z 1965, kompletnie zaczytane. Mam takie wspomnienie związane z 1 czytaniem Lalki, to było w podstawówce. Moi rodzice tępili moje czytanie po nocach, a zapalona lampka w moim pokoju była widoczna w ich sypialni. Ale w wc nie Więc siadywałam sobie na sedesie z tą Lalką, i czytałam tak długo, aż przysypiałam, albo ktoś mnie przegonił do łóżka
Niektóre zdania tak mi się wdrukowały w głowę, że myślę cytatami z Lalki. Np. jak patrzę na zachmurzone niebo, to zaraz myślę o "złotych żyłkach" pomiędzy chmurami, albo skrawkach błękitu, tak jak widziała to Izabella. Zachmurzone niebo już na zawsze będzie mi się tak kojarzyło. Albo, że ktoś patrzy na kogoś, jak biedne dzieci na ciastka w witrynie ciastkarni
akne - Wto 21 Mar, 2017 22:15
Kolejność: Nad Niemnem, Chłopi, Rodzina Połanieckich, Komediantka, Fermenty, Ziemia obiecana.
Z Lalki lubiłam tylko prezesową Zasławską, panią Stawską, Wąsowską i Ochockiego.
Agn - Wto 21 Mar, 2017 23:11
Och, jakiś czas temu przeczytałam Rodzinę Połanieckich - cudo! I pragnę mieć na własność.
ita - Wto 21 Mar, 2017 23:18
| Agn napisał/a: | Och, jakiś czas temu przeczytałam Rodzinę Połanieckich - cudo! I pragnę mieć na własność. |
Też lubię. Jak się trochę wie o okolicznościach powstania Rodziny Połanieckich, to nie tylko cudo, ale i skandal
Admete - Śro 22 Mar, 2017 07:29
Reymont mi zawsze pasował.
|
|
|