To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fanfiki, tłumaczenia, literacka twórczość własna - Nasz własny fanfik

Gunia - Pon 07 Sty, 2008 21:21

Cytat:
Ja już szukam na kim sprawdzać by tutaj.


ale koniec żartów idę dziobac na kolosa z TYM magistrem :excited:

No to chyba masz już z kim sprawdzać. Może i ja bym poszła na prawo? :roll: :lol:
Powodzenia. ;)

Kaziuta - Pon 07 Sty, 2008 21:33

Ali jestes wielka. Ja tak nie potrafię :cry2:
Obawiam się, że po takim początku będziemy miec powazne obawy aby pokazać swoje wypociny.:(

Anonymous - Pon 07 Sty, 2008 21:48

Marija napisał/a:
Kasiek, może Cię natchnie ten cudny Magister?

toż to prawie pewne.
Gunia napisał/a:
No to chyba masz już z kim sprawdzać. Może i ja bym poszła na prawo?

to nie kwestia kierunku, dyc to kwestia ciała pedagogicznego :mrgreen:

Aragonte - Pon 07 Sty, 2008 23:30

Alison napisał/a:
Pan Darcy trzykrotnie szybciej niż zazwyczaj trwało wieczorne rozbieranie, zrzucił swój ślubny strój. Z pomocą Fletcher'a, udając, że nie zauważa jego znaczących spojrzeń, odświeżył się i zarzucając na siebie ciemnozielony, atłasowy, podbity ciepłą flanelą szlafrok, ponownie stanął pod drzwiami sypialni. Zapukał i nie doczekawszy się odpowiedzi, delikatnie otworzył drzwi.

OKRUTNA! Przerywać w takim momencie! :cry2: :excited: :excited:

Ali, bossko piszesz, czekam na więcej :love_shower: :kwiatek: :kwiatek:

Marija - Wto 08 Sty, 2008 07:43

Może by tak zdanko kolejne, chociaż jedno? Aragonte, przecież umiesz pisać :kwiatek: .
Aragonte - Wto 08 Sty, 2008 07:59

Wszystkie umiecie :wink:
Alison - Wto 08 Sty, 2008 09:18

Alison napisał/a:
Pan Darcy trzykrotnie szybciej niż zazwyczaj trwało wieczorne rozbieranie, zrzucił swój ślubny strój. Z pomocą Fletcher'a, udając, że nie zauważa jego znaczących spojrzeń, odświeżył się i zarzucając na siebie ciemnozielony, atłasowy, podbity ciepłą flanelą szlafrok, ponownie stanął pod drzwiami sypialni. Zapukał i nie doczekawszy się odpowiedzi, delikatnie otworzył drzwi.

To co zobaczył, przyprawiło go niemal o utratę tchu. [...]
--------------------------------------- ---------------------------------------
http://forum.northandsout...topic.php?t=385
7. Staraj się nie łamać ogólnie przyjętych norm postępowania oraz nie naruszać przepisów prawa (zwłaszcza prawa autorskiego). Nie wysyłaj treści „dozwolonych od lat 18” – pamiętaj, że z forum korzystają również osoby niepełnoletnie.
---------------------------------------
Proszę tego typu teksty wysyłać sobie na PW lub maila.

AdminLuc
--------------------------------------- ---------------------------------------

Alison - Wto 08 Sty, 2008 09:20

Tylko proszę się nie chichrać ze "srebrnej rosy", bo już sama ją obśmiałam czytając to po półtora roku. Przypomniały mi się moje "mniszkowiana" :rotfl: . Boże, jaką ja miałam dziką frajdę pisząc tą alternatywę "Trędzi". Jestem przekonana, że to tamte klimaty są moim prawdziwym powołaniem :wink:
Sofijufka - Wto 08 Sty, 2008 09:28

Alison napisał/a:
Tylko proszę się nie chichrać ze "srebrnej rosy", bo już sama ją obśmiałam czytając to po półtora roku. Przypomniały mi się moje "mniszkowiana" :rotfl: . Boże, jaką ja miałam dziką frajdę pisząc tą alternatywę "Trędzi". Jestem przekonana, że to tamte klimaty są moim prawdziwym powołaniem :wink:

Baaardzo miłe :rumieniec:

Maryann - Wto 08 Sty, 2008 09:44


Kobieto, Ty się marnujesz... :wink:

Marija - Wto 08 Sty, 2008 09:48

Zanim uroczyście i w odpowiedniej oprawie (kafffka koło myszy :-P ) odczytam kolejny odcinek, chciałam powiedzieć, że czytając pierwszy - poczułam się tak, jakbym wróciła do swojej ukochanej, dawno nie czytanej książki, w której wszystko jest tak, jak być powinno, a nawet lepiej :serce: . Dlatego odcinka drugiego nie zamierzam czytać na łapu capu, odsuwając bałagan na biurku, tylko zrobię sobie małe święto :-D .
Idę po kawę, a potem :serduszkate: ...

Gosia - Wto 08 Sty, 2008 09:58

Eeeee....... czy to aby nie nadaje sie bardziej na przesylke emailowa, a nie na ogolnodostepne forum? Czytają nas tez pewnie nieletni, a i niektore bardziej "niewinne" (np. moi :rumieniec: ) mogą być zgorszone tą rozpustną wizją :mrgreen:
Marija - Wto 08 Sty, 2008 10:01

To zakazać czytania nieletnim :twisted: .
Ło matko, sama przeczytałam :ops1: :serduszkate: ...

Alison - Wto 08 Sty, 2008 10:03

Gosia napisał/a:
Eeeee....... czy to aby nie nadaje sie bardziej na przesylke emailowa, a nie na ogolnodostepne forum? Czytają nas tez pewnie nieletni, a i niektore bardziej "niewinne" :rumieniec: mogą być zgorszone tą rozpustną wizją :mrgreen:


Dlatego prosiłam na początku, że jeśli ktoś poczuje się zgorszony, po prostu odpuścił sobie czytanie. Nie będę się bronić czy to jest rozpustne czy nie, bo to kwestia gustu, ale "nieletni" chcąc czy nie chcąc mają dostęp w internecie do takiego poziomu rozpusty, który nawet mnie, biologa, któremu nic co ludzkie nie jest obce, wbija w fotel.

Marija - Wto 08 Sty, 2008 10:05

Właśnie miałam to rzec innymi słowy :roll: - pokażcie te wirtualne niewiniątka :bejsbol: .
Tego rodzaju fanfik może ich tylko nauczyć stosownych zachowań (bardzo)intymnych :wink: .

Sofijufka - Wto 08 Sty, 2008 10:10

Gosia napisał/a:
Eeeee....... czy to aby nie nadaje sie bardziej na przesylke emailowa, a nie na ogolnodostepne forum? Czytają nas tez pewnie nieletni, a i niektore bardziej "niewinne" (np. moi :rumieniec: ) mogą być zgorszone tą rozpustną wizją :mrgreen:

Gosiu! Niewiniątka lepiej się podszkolą na Catherine Coulter! To bardzo subtelne jest - dzisiaj to nawet posłanka Sobecka by się tym nie zgorszyła! Tym bardziej, że to seks małżeński i żadnych zberezeństw [czytaj: zapobiegania ciąży] w tym nie uwidzisz!

Alison - Wto 08 Sty, 2008 10:37

Marija napisał/a:
Tego rodzaju fanfik może ich tylko nauczyć stosownych zachowań (bardzo)intymnych :wink: .


Boże mój, tylko Wisłockiej ze mnie nie zróbcie... :-| :wink:

Marija - Wto 08 Sty, 2008 10:57

Alison napisał/a:
Boże mój, tylko Wisłockiej ze mnie nie zróbcie... :-| :wink:
Musiałabyś pisać fanfika w kwiecistej chuście na głowie :rotfl: . I Wisłocka nie była blondynką :mrgreen: . Poza tym wszystko się zgadza, a duch oświaty seksualnej się unosi ponad :banan_czerwony: .
Od razu mówię, że ja tak nie umiem, o.

Maryann - Wto 08 Sty, 2008 11:00

Alison napisał/a:
Boże mój, tylko Wisłockiej ze mnie nie zróbcie... :-| :wink:

No ja bym raczej sterowała w kierunku innego rodzaju literatury... :wink:

izek - Wto 08 Sty, 2008 11:15

Alison napisał/a:
okrągły kamyczek, wyciągnięty z górskiego potoku


Mówisz Ali, że pisałś to przed górską chatą? Ty to wiesz jak czerpać natchnienie z natury :-D

A tak całkiem serio to śliczne jest i rozmarzające takie :serduszkate: choć jakie wywołuje marzenia to :rumieniec: już każdy sam wie :wink:

Dzięki Ali, że się podzieliłaś :thanx:

Marija - Wto 08 Sty, 2008 11:19

Ómarłam i ręcy mi latają, ale macie :thud:
Posiłki w Pemberley...Wszystkie dotychczasowe wyobrażenia Elżbiety, jak też by miały wyglądać te posiłki w nowym domu, kierowały się do wielkiej, wytwornej sali, w której do obsługi stoi pięciu lokajów, a ona jest oddalona od męża i Georgiany o dobre dziesięć stóp. Jakże to było odległe od rodzinnych śniadań czy obiadów w Longbourn, atmosfery ciepła i zwyczajności, która dawała poczucie bezpieczeństwa i bycia we właściwym, skromnym miejscu.
Kiedy została poproszona przez pokojówkę, która, cichutko wchodząc do jej pokoju, oznajmiła, że pan Darcy i panna Darcy oczekują na nią w pokoju śniadaniowym, z drżeniem serca wstała od biurka, na którym został zaczęty list do Jane.
Idąc po schodach, zastanawiała się, czy podoła obowiązkom bogatej właścicielki Pemberley, wielkiej damy, którą – chcąc nie chcąc – właśnie się stawała. Ciemny rumieniec zalał policzki Elżbiety, kiedy wspomniała ubiegłą noc. „Czego się boję?”, pomyślała, „czy ON nie jest tym jedynym, dla którego zniosę wszystkie drobne i większe trudności, upokorzenia nawet?”.
Uspokajając bijące serce, ujęła klamkę drzwi do pokoju śniadaniowego. Na jej widok, oczy Darcy’ego zabłysły niczym gorące, czarne błyskawice [hehe, Mniszkówna].

izek - Wto 08 Sty, 2008 11:26

Marija :oklaski: , teraz jak wiem że umiesz to chce jeszcze :twisted:

...tylko czemu skończyłaś zanim się okazało jak siedzą przy tym stole :nudelkula1_zolta:
Dobrze, że choć Matulowe kawałki naraz czytałam, bo z Wami to na :serce2: można paść :wink:

Marija - Wto 08 Sty, 2008 11:29

Pierwszy raz w życiu coś takiego napisałam, jeszcze mi się wszystko trzęsie ze strachu, a Ty chcesz jeszcze? :confused3: :thud:
Alison - Wto 08 Sty, 2008 11:32

izek napisał/a:
Alison napisał/a:
okrągły kamyczek, wyciągnięty z górskiego potoku


Mówisz Ali, że pisałś to przed górską chatą? Ty to wiesz jak czerpać natchnienie z natury :-D

A tak całkiem serio to śliczne jest i rozmarzające takie :serduszkate: choć jakie wywołuje marzenia to :rumieniec: już każdy sam wie :wink:

Dzięki Ali, że się podzieliłaś :thanx:


Dziękuję bardzo :-D Co do inspiracji, to tutaj mogę się przyznać, że pisząc o osłanianiu połami szlafroka, miałam przed oczami Colina osłaniającego płaszczem Bridget Jones :roll: Uwielbiam tą scenę, te wirujące płatki śniegu i to "Someone exactly like you" w tle... :rumieniec:

Alison - Wto 08 Sty, 2008 11:35

Marija napisał/a:
Pierwszy raz w życiu coś takiego napisałam, jeszcze mi się wszystko trzęsie ze strachu, a Ty chcesz jeszcze? :confused3: :thud:


No cudnie! Cieszę się, że sie przełamałaś i dałaś dobry przykład, ale..przepraszam, że się wrzynam, czy mogłabyś poczekać do piątku? :roll: Bo to jeszcze nie koniec... :rumieniec: Tak to teraz dziwnie wyjdzie...
Ja pisałam, że mam 4 kawałki, i że kończę na porannym przebudzeniu, i żeby czytać poprzednie kawałki, że jak ktoś ma już coś napisane, to żeby jakos nawiązywał do tego na czym się ostatnio skończyło...
Mam nadzieję, że nie zgasiłam Ci świeczuszki... :(



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group