To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Wojna i pokój (2007)

nicol81 - Czw 27 Gru, 2007 21:02

No właśnie, nie było :shock: To nieźle dokopali mojej ulubionej postaci :bejsbol:
Ja z motylkami miałam to samo, RaczejRozwazna :mrgreen:

RaczejRozwazna - Czw 27 Gru, 2007 21:02

nicol81 napisał/a:
RaczejRozwazna napisał/a:
nicol81 napisał/a:
Czemu ślub Andrzeja i Nataszy wykluczłaby Mikołaja i Marii?


To było jakoś równoznaczne z kazirodztwem bodajże według ichniejszego prawa. nioe mogło się rodzeństwo pobrać z innym rodzeństwem (czyli mikołaj z marią podczas gdy małżeństwem byliby Andrzej z Nataszą)

:shock: Nie miałam pojęcia, że było takie prawo...Tylko w Rosji?


nie wiem czy tylko w rosji... ja to przez mgłę pamiętam z książki, tam była o tym mowa

nicol81 - Czw 27 Gru, 2007 21:10

Ja już dwanaście lat temu czytałam i tego nie pamiętam...Ale to strasznie niesprawiedliwe prawo mi się wydaje. Nie możesz poslubić kogoś, bo twoja siostra i jego brat się pobrali?
Gosia - Czw 27 Gru, 2007 21:10

Ja tez nie podchodze do filmu jak do zyciowej sprawy, ale jak do przyjemnosci. A jesli wiem co bedzie dalej, odbiera to calej sprawie element zaskoczenia i odbiera polowe tej przyjemnosci. Poczekajmy ze spoilerami do zakonczenia emisji w Polsacie, to tylko pare dni.
trifle - Czw 27 Gru, 2007 21:10

Alison napisał/a:
trifle napisał/a:
Alison napisał/a:
Wiecie co, mnie też wkurza ta niewidzialna czcionka. To jest w końcu wątek do pogadania o filmie i książce (przy okazji), jeśli ktoś, nie widział, nie zna, nie czytał, to ma problem i może niech nie czyta wątku, skoro niewiele ma w nim do powiedzenia nie znając tematu, albo niech sie pogodzi z pewnymi informacjami, które wyprzedzaja jego wiedzę. Przyznam, że wkurza mnie takie ograniczanie kogoś i oświadczam, że nie będę stosowała juz żadnych ograniczeń. Trudno, wbijajcie na pal, ale szlag mnie trafia na cos takiego. :evil:


Wystarczy przejechać myszką i zaznaczyć i czyta się normalnie. Tak ciężko poczekać do niedzieli, aż wszyscy będą po wszystkich odcinkach? :?


No sorry, ale mnie ciężko, nie znoszę jak ktos próbuje mnie ograniczać. Ale OK, jak mam robić komuś przykrość, nie będę się tu odzywać tak długo, póki wszyscy nie obejrzą wszystkich odcinków. Tylko, kiedy to nastąpi? Bo niektórzy wyjeżdżają i zawsze będzie ktoś, kto nie nadąża za resztą. Sorry, ale marna ze mnie samarytanka. Może to dlatego, że ja w ogóle nie rozumiem tych awantur o spoilery. Osobiście z równą przyjemnościa oglądam film, nawet jak znam zakończenie, bo nie podchodzę do tego jak do czegoś istotnego w życiu, film to film, książka to książka i nic więcej, no ale jak widzę nie wszyscy tak mają.


A ja nie lubię jak mi ktoś swą wolę narzuca :? Nie wszyscy lubią znać kolejne wydarzenia i zakończenie. Wiadomo, że jest tu kilka osób, które nie znają książki i oglądają w tv. Nie chodzi o to, żeby się przestać odzywać, bo nie tylko Ty mówisz o całości, tylko szkoda, że masz takie podejście, zwłaszcza, że czytanie tej czcionki to nie jest jakieś straszliwe ograniczenie.. No ale fakt, zawsze można tymczasowo omijać wątek (mówię o sobie, bo nie chcę wiedzieć, co dalej. Żeby nie było, że kogoś wyganiam :roll: )

Gosia - Czw 27 Gru, 2007 21:15

Tak sie dzis zastanawialam nad postaciami, i doszlam do wniosku, ze chyba chetniej widzialabym w roli Nataszy Sonię. Jest ladna, ma ciemne wlosy (a ksiazkowa Natasza miala zdaje sie wlasnie ciemne wlosy) i w ogole przyjemniej by sie ją ogladalo w tej roli ;)
Ta Poesy mi w ogole nie lezy...

Edit: Wlaczylam dzis rodzicom "wojne i pokoj" i obejrzeli odcinki 2-4 na raz :D Podobalo im sie, mama stwierdzila, ze uciekla dzieki niemu w inna rzeczywistosc, moj ojciec byl zachwycony (zna powiesc Tolstoja), a bratu najbardziej podobala sie Helene ;)

RaczejRozwazna - Czw 27 Gru, 2007 21:23

Gosia napisał/a:
Tak sie dzis zastanawialam nad postaciami, i doszlam do wniosku, ze chyba chetniej widzialabym w roli Nataszy Sonię. Jest ladna, ma ciemne wlosy (a ksiazkowa Natasza miala zdaje sie wlasnie ciemne wlosy) i w ogole przyjemniej by sie ją ogladalo w tej roli ;)
Ta Poesy mi w ogole nie lezy...

Edit: Wlaczylam dzis rodzicom "wojne i pokoj" i obejrzeli odcinki 2-4 na raz :D Podobalo im sie, mama stwierdzila, ze uciekla dzieki niemu w inna rzeczywistosc, moj ojciec byl zachwycony (zna powiesc Tolstoja), a bratu najbardziej podobala sie Helene ;)


Aktorka grająca Sonię jest za "słodko zrezygnowana" dla postaci Nataszy. ma taką urodę... Wyobrażasz sobie ich obydwoje z Bołkońskim? :zalamka: Kocham melancholijnych bohaterów, ale parka to już chyba za dużo.

Gosia - Czw 27 Gru, 2007 21:24

Sonia mi sie podoba, Andriej tez, wiec bylabym cala w skowronkach, a tak widok wymoczkowatej Nataszy odbiera mi cala przyjemnosc ogladania tego romansu ;)
Sonia majac takiego adoratora, tez by byla bardziej radosna :lol:

Alison - Czw 27 Gru, 2007 21:31

trifle napisał/a:
A ja nie lubię jak mi ktoś swą wolę narzuca :? )


No właśnie to coś, czego i ja nie lubię najbardziej, ale w tej sprawie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

trifle napisał/a:
Nie wszyscy lubią znać kolejne wydarzenia i zakończenie. Wiadomo, że jest tu kilka osób, które nie znają książki i oglądają w tv. [...] No ale fakt, zawsze można tymczasowo omijać wątek (mówię o sobie, bo nie chcę wiedzieć, co dalej. Żeby nie było, że kogoś wyganiam :roll: )


Nie czuję sie wygoniona, po prostu nie biorę udziału w rozmowie, w której co chwilę ktoś mi zwraca uwagę, że mówię coś niestosownego. Myślę, że obie podejmujemy jedyną słuszną w tej sytuacji decyzję. A co do książki to gorąco namawiam do przeczytania, bo to taka pozycja, którą po prostu wypada znać :wink:

Gosia - Czw 27 Gru, 2007 21:33

Ale ksiazka jest dluga i nudna. Ja ją kiedys czytalam (choc nic kompletnie nie pamietam) ale omijalam historyczno-militarno-spoleczne fragmenty, ktorych bylo multum.
MiMi - Czw 27 Gru, 2007 21:33

Alison napisał/a:
A co do książki to gorąco namawiam do przeczytania, bo to taka pozycja, którą po prostu wypada znać


Już mnie nie dołuj, bo i tak mam wyrzuty sumienia, że nie przeczytałam tego jeszcze. Najważniejsze, że mam to w moich zbiorach, więc w pierwszej, dłuższej wolnej chwili sięgam po to.

RaczejRozwazna - Czw 27 Gru, 2007 21:52

Gosia napisał/a:
Ale ksiazka jest dluga i nudna. Ja ją kiedys czytalam (choc nic kompletnie nie pamietam) ale omijalam historyczno-militarno-spoleczne fragmenty, ktorych bylo multum.


No ale przecie nie ma obowiązku czytać od A do Z. Ja też co nieco opuszczałam, bo nie jestem fanem polityki i batalistyki, a wyławiałam skrzętnie wszystkie wątki obyczajowo - miłosne :mrgreen: oraz psychologiczne portrety bohaterów. Dla nich trzeba tę książkę przeczytać bo są piękne!!!

Alison - Czw 27 Gru, 2007 21:57

RaczejRozwazna napisał/a:
Gosia napisał/a:
Ale ksiazka jest dluga i nudna. Ja ją kiedys czytalam (choc nic kompletnie nie pamietam) ale omijalam historyczno-militarno-spoleczne fragmenty, ktorych bylo multum.


No ale przecie nie ma obowiązku czytać od A do Z. Ja też co nieco opuszczałam, bo nie jestem fanem polityki i batalistyki, a wyławiałam skrzętnie wszystkie wątki obyczajowo - miłosne :mrgreen: oraz psychologiczne portrety bohaterów. Dla nich trzeba tę książkę przeczytać bo są piękne!!!


Ja także samo :wink: Nie byłam w stanie zmóc tych wszystkich narad wojennych i zmagań bitewnych, ale pamiętam, że wertowałam zdanie po zdaniu, żeby tylko nie zgubić tego co w niej najcenniejsze. Czytałam to jakieś 30 lat temu, więc nie dziwota, że mało szczegółów pamietam, ale ogólne wrażenie i pamięć tych motyliszków została mimo mroków historii, która mnie dzieli od tamtego czasu. Teraz właśnie robie sobie replay :wink:

Matylda - Czw 27 Gru, 2007 21:57

Ojej to ja nieuk jeden już wiem dlaczego tak skutecznie były ignorowane moje prośby o weryfikacje tego co pamiętam . Uświadomiłam sobie , że tę książkę czytałam jakieś 30 lat temu.
Mnie tez nie przeszkadza czy znam treść książki czy nie przed obejrzeniem filmu. Jeśli mi sie podoba to i tak go zobaczę

Matylda - Czw 27 Gru, 2007 21:59

A zauważyłyście co śpiewała Natasza dla Bołkońskiego ???
Gosia - Czw 27 Gru, 2007 22:01

To samo co Lizzie dla Darcy`ego, zdaje sie ze to z Wesela Figaro bylo, sadzac po nutach...
Alison - Czw 27 Gru, 2007 22:02

Matylda napisał/a:
A zauważyłyście co śpiewała Natasza dla Bołkońskiego ???


Juz nam mówiłaś, że Wesele Figara, a ja mówiłam, że to samo śpiewała Lizzy w Pemberley. Acha, a w ogóle to ja znikam, bo znowu mi sie cos wypsnie :co_stracilam:

Matylda - Czw 27 Gru, 2007 22:03

Zdaje sie , że Mozart był bardzo modny wtedy na salonach
W Opactwie natomiast oglądano z zapartym tchem Czarodziejski flet i moją ukochana arię Królowej nocy - istne cudo

Maryann - Czw 27 Gru, 2007 22:04

Gosia napisał/a:
To samo co Lizzie dla Darcy`ego, zdaje sie ze to z Wesela Figaro bylo, sadzac po nutach...

"Voi che sapete" - aria Cherubina z "Wesela Figara".

Matylda - Czw 27 Gru, 2007 22:08

Alison napisał/a:

Juz nam mówiłaś,

Jeszcze chyba nie mówiłam .............. :mysle:

Gosia - Czw 27 Gru, 2007 22:12

Ale swoja droga, to Natasza tego wcale pieknie nie spiewala :roll: i w ogole nie przepadam za ta arią :-| przynajmniej w ich wykonaniach

http://pl.youtube.com/watch?v=rJtr0xq1uI0

Alison - Czw 27 Gru, 2007 22:15

Matylda napisał/a:
Alison napisał/a:

Juz nam mówiłaś,

Jeszcze chyba nie mówiłam .............. :mysle:


Mówiłaś kilka stron wstecz, jak wymieniałam swoje skojarzenia z innymi filmami...

Matylda - Czw 27 Gru, 2007 22:36

Ale Nataszę słyszałam wczoraj wieczorem po raz pierwszy :mysle:
asiek - Czw 27 Gru, 2007 23:06

Podczytuję wąteczek i coraz bardziej mi żal, że nie mogłam obejrzeć filmu. :cry2: :cry2: :cry2:
Kaziuta - Pią 28 Gru, 2007 00:35

Alison napisał/a:
Acha, a w ogóle to ja znikam, bo znowu mi sie cos wypsnie


Przyznam, że nie rozumiem dlaczego Ali musi zniknąć. Wiem, że robi to z własnej ale nie koniecznie nieprzymuszonej woli. Tak jak w telewizorze można zmienić kanał tak można ominąc ten wątek póki się nie przeczyta ksiązki lub obejrzy filmu.
Zanim obejrzałam filmy, o których toczyła sie dyskusja na forum minęło czasami sporo czasu. Kiepsko mi było gdy byłam w tyle i nie mogłam brac udziału na bieżąco w rozmowach ale nigdy to nie był dla mnie problem. Nie widziałam drugiej części. Mam to nagrane ale jeszcze nie miałam okazji obejrzeć, czy z tego powodu mam pozbawić dziewczyny takiej fajnej duskusji?

Ksiązki nie przeczytałam. Przebrnęłam tylko przez I tom, a potem ze względu na błędy introligatorskie nie miałam już możliwości doczytać do końca (jeszcze raz dzięki Guniu za chęć pomocy). Byłam taka ambitna, że koniecznie chciałam przeczytać wszystko łacznie z batalistyką i niech mi Tołstoj przebaczy ale nie zdzierżyłam :frustracja:
Teraz mam ambitne plany zakupu własnego egzemplarza i zacznę od nowa.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group