To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4

BeeMeR - Czw 30 Paź, 2014 20:12

Zawsze może być ten pierwszy raz kiedy dramy śpią ;)

Dla ilustracji niedawno widziane przeze mnie dramy w wersji śpiącej (lub leżąco-odpoczywającej ;)

Aragonte - Czw 30 Paź, 2014 20:21

Agn napisał/a:
GONG!!!
Śpicie???

Nie śpicie - walczycie z chęcią wyryczenia się, bo dzień był kijowy :?

Admete - Czw 30 Paź, 2014 21:06

Aragonte napisał/a:

Nie śpicie - walczycie z chęcią wyryczenia się, bo dzień był kijowy :?


:przytul:

Obejrzałam 9 odcinek Iljmae - warto było przejść te pięć pierwszych odcinków i mieć teraz pełnokrwistą przygodowa dramę z koreańskim Robin Hoodem. Junki jest tm śliczny taki...

Agn - Czw 30 Paź, 2014 21:52

BeeMeR napisał/a:
Zawsze może być ten pierwszy raz kiedy dramy śpią ;)

To prawie jak koniec świata...
BeeMeR napisał/a:
Dla ilustracji niedawno widziane przeze mnie dramy w wersji śpiącej (lub leżąco-odpoczywającej ;)

Serce mi piknęło przy obrazku z Two weeks.
Admete napisał/a:
Obejrzałam 9 odcinek Iljmae - warto było przejść te pięć pierwszych odcinków i mieć teraz pełnokrwistą przygodowa dramę z koreańskim Robin Hoodem. Junki jest tm śliczny taki...

Właśnie widzę, że śliczny jak malowanie. :serduszkate:
Nie żartuj sobie, że dzieciowych odcinków będzie pięć. :shock: Gdzie Junki?! *właśnie dojechała do etapu dzieci*
Aragonte napisał/a:
Nie śpicie - walczycie z chęcią wyryczenia się, bo dzień był kijowy :?

Ewa, co się dzieje??? :pociesz: :pociesz: :pociesz:

Admete - Czw 30 Paź, 2014 22:03

Dziecowych odcinków nie jest dużo, ale te pierwsze pięć to takie zawiązanie akcji, za dużo humoru niższych lotów. Dopiero jak Iljimae staje się Iljimae robi sie naprawdę ciekawie.
Agn - Czw 30 Paź, 2014 22:04

Okej... *uspokaja się i kontynuuje podziwianie sceny, gdzie jeden wredny gówniarz z drugim wrednym gówniarzem wsypują biednego chłopaka, że niby kradnie*
BeeMeR - Czw 30 Paź, 2014 22:38

Ja obejrzałam tylko początek Iljimae z czołganiem się kanałami (zachwyconam ;) ) i lataniem po dachach (mniej zachwyconam, bo to wali sztucznością - kanały po prawdzie też ;) ).
Ta maska to średnio urodna jest :roll: żeby nie powiedzieć że wcale :P .
Za to JunKi ma dużo chłopięcego uroku :serce:
Akcja brawurowa acz lekko absurdalna - Robin Hood wszakże może wszystko :mrgreen: nawet przebrać się w ułamku sekundy :wink:
Na dzieci dziś nie mam ochoty bo jestem padnięta więc ciąg dalszy jutro.

Agn - Czw 30 Paź, 2014 22:42

Cytat:
Ja obejrzałam tylko początek Iljimae z czołganiem się kanałami (zachwyconam ;) ) i lataniem po dachach (mniej zachwyconam, bo to wali sztucznością - kanały po prawdzie też ;) ).

Ten początek wygląda nieco jak z gry komputerowej, szczególnie te sprinty po dachach i potem zwalanie się przez dach do pokoiku, gdzie akurat jest nasz drogi złodziejaszek.
Ale za to jak się przebierał! I ramionkiem łysnął, aż miło popatrzeć. :serce:
Fajnie ich też załatwił, ale nie wiem, jak on zdołał tak szybko przebrać wroga i siebie w inne ciuchy. Musi zajebistość albo jakiś Potter mu pomagał. ;) Zwłaszcza, że ma pelerynkę-niewidkę. :mrgreen:
Cytat:
Ta maska to średnio urodna jest :roll: żeby nie powiedzieć że wcale :P .

Grunt, że to co pod nią nad wyraz urodziwe.
No i oczyska widać. :serce:

BeeMeR - Czw 30 Paź, 2014 22:49

Agn napisał/a:
Ten początek wygląda nieco jak z gry komputerowej
Coś w tym jest - jakby Prince of Persja (tyle, że Korea ;) )

Akcja sympatyczna bzdurką była - przebieranie się w bojowe ciuchy fajowe (acz Gunmanowe ładniej kręcone i jakoś bardziej mi podeszło :serce: )

Agn napisał/a:
ie wiem, jak on zdołał tak szybko przebrać wroga i siebie w inne ciuchy.
Musi jakaś koreańska zdolność, bo w Muszkieterach takaż sama akcja była, z zamianą ubrań z trupem - i też błyskawicznie i dokładniuśko we wszystkich kantach i paskach się przebrali ;)
Nie czepiam się wszakże, lubię bajki, będę kontynuować jutro.

A oczyska musi być widać :serduszkate:

Agn - Czw 30 Paź, 2014 22:56

BeeMeR napisał/a:
Coś w tym jest - jakby Prince of Persja (tyle, że Korea ;) )

A wiesz, że dokładnie tę grę miałam na myśli? :D
BeeMeR napisał/a:
(acz Gunmanowe ładniej kręcone i jakoś bardziej mi podeszło :serce: )

Gunmanowe były realne, tu jest bajer i fantastyka. :D
BeeMeR napisał/a:
A oczyska musi być widać :serduszkate:

No sama widzisz, że trzeba mieć jakieś priorytety. ;)

No dobra, ojciec (najwyraźniej) głównego bohatera wspomina matkę innego bohatera (tego, co go bogaci gówniarze chcieli wkopać w złodziejstwo). To niby ten dzieciak ma 10 lat?! Myślałam, że jest jakimś nastolatkiem. :shock:
Właśnie jestem na etapie, jak śpi ze swoim... aaaaa, niebiologicznym ojcem. Ojciec chrapie jak Messerschmitt - jak ktoś może przy tym zasnąć to ja nie wiem. ;)

PS Czy wam też głos się rozjeżdża z obrazem? Tak delikatnie, PRAWIE nie przeszkadza. Ale tylko prawie. :?

zooshe - Czw 30 Paź, 2014 23:21

Bad Guys odc 3
Porwana dziewczyna dzwoni na komisariat policji ale policja zawala sprawę. W domu w którym była przetrzymywana znajdują tylko pocięte na kawałki zwłoki. Bad guys dostają kolejną szansę na redukcję wyroku i wyjście z więzienia.
Na miejscu zbrodni okazuje się że mają do czynienia z handlem ludzkimi organami, a porwana dziewczyna może jeszcze żyć.
Odcinek lekko mnie zszokował poziomem brutalności, dorównywał filmom, a koreańskie filmy należą do najbardziej brutalnych. Zuli byli naprawdę źli, a sposoby zdobywania informacji przez naszą czwórkę jak zwykle przemyślne i zabawne.
Odcinek był też fajny z innego powodu. Rzucił nieco światła na przeszłość policjanta Oh i pokazał go z bardziej ludzkiej strony. Ponieważ porwana dziewczyna przypominała mu zmarłą córkę bardzo zaangażował się w całą sprawę i robił wszystko aby znaleźć ją żywą.
Widać też było, że chłopcy (a przynajmniej mięśniak i Legolas) zaangażowali się w sprawę nie tylko w nadziei na zmniejszenie wyroku ale dlatego, że nawet dla takich przestępców jak oni ta zbrodnia była odrażająca.

Aragonte - Czw 30 Paź, 2014 23:27

Agn, jakbyś miała problemy z odróżnieniem bohaterów, to gdzieś tu jest rozpiska ze zdjęciami:
http://forums.soompi.com/...%A7%80%EB%A7%A4
Główny bohater ma na początku ok. 10 latek, nastolatkiem na moje oko jest ten oskarżony o kradzież. A wredny dzieciak będzie potem wrednym dorosłym, ale w sumie dość zabawnym, taki Guy of Gisborne tego świata :-P

Iljimae to mocno nierealistyczne jest :wink: Sam początek to w ogóle jest wyjęty z jakiejś opowieści o tym koreańskim Robin Hoodzie, kiedyś streszczałam, jaką mam co do tego teorię. Jest sporo bzdurek, ale miło się patrzyło na różne złodziejskie akcje.

Nie pamiętam, jak było z pierwszym odcinkiem, ale potem chyba się głos nie rozjeżdżał :mysle: Ale na pewno warto, żebyś poprosiła Admete o sosik do 4. odcinka, bo mój jest ciut wadliwy, tj. brakuje tam nieco tekstu.

Agn - Czw 30 Paź, 2014 23:43

Aragonte napisał/a:
nastolatkiem na moje oko jest ten oskarżony o kradzież.

No właśnie o nim mówię. Wygląda na to, że 10 lat temu nasz drogi tatuś bohatera (nie mylą mi się nigdy bohaterowie ;) ) bzyknął mamusię oskarżonego o kradzież... ale mnie to on nie wygląda na 10- czy tam 9-latka.
Aragonte napisał/a:
taki Guy of Gisborne tego świata :-P

Guy of Gisborne? A z którego Robina H.? ;)
Aragonte napisał/a:
Nie pamiętam, jak było z pierwszym odcinkiem, ale potem chyba się głos nie rozjeżdżał :mysle: Ale na pewno warto, żebyś poprosiła Admete o sosik do 4. odcinka, bo mój jest ciut wadliwy, tj. brakuje tam nieco tekstu.

Admete, poproszę. :kwiatek:

Trzykrotka - Czw 30 Paź, 2014 23:58

Aaaa' zaczęły Iljimae beze mnie, buuu....
Powiem jak Young Do: zemszczę się :mrgreen:
Sorki za nie- pisanie, alem na kilka dni została z samym tabletem, a na tym szału można dostać kiedy się chce wyklawiaturzyć.
My Girl nudna się zrobiła jak flaki z olejem. Co ten cudny Jun Ki tam robi? :cry2: No wiem, marnuje się....
Z ciekawości zerknęłam dziś na dramę japońska (ta mobilna gooddrama to jak szwedzki stół po prostu :lol: ). Ci to jednak inaczej mają... Drama jest o pewnym 30 letnim Kopciuszku z korporacji i o uroczym 21 letnim koledze z sąsiedniego biurka.
Też mają tam zawołanie 'pracujmy ciężko,' też są potwornie wścibscy, też ciągle się kłaniają, zbiorowo piją i chodzą na sake i karaoke. Jednakże rożnica jest widoczna, nie tylko w tym, że on mówi do niej tytułując ją 'san,' a ona jego 'kun' ( ichnie sunbae-hubae), ale po takim zakrapianym wieczorze on, młodszy i w ogóle stażysta w jej firmie, jak gdyb nigdy nic mówi 'zostań ze mną do rana,' ona się zgadza i najpierw idą sobie pograć w gry, potem w basebol, a potem w już całkiem co innego grają w hotelu. Przy czym dla dziewczyny był to pierwszy raz.
No nie powiem, dziwnie mi się zrobiło kiedy to zobaczyłam :lol:

Zrobiłam dziś zdjęcie Jun Ki z końcówki Wilczka i jak sie zapatrzyłam w ujęcie, na którym aptrzy tak trochę z ukosa, to zobaczyłam, ze to Jun Ki, a nie Woo Bin wygląda jak jakiś alien :serduszkate: Jutro wam pokażę.

Agn - Pią 31 Paź, 2014 00:05

Cytat:
Aaaa' zaczęły Iljimae beze mnie, buuu....
Powiem jak Young Do: zemszczę się :mrgreen:

Kiedy ja naprawdę ledwie napoczęłam. Tylko pierwszy odcineczek, słowo harcerza!
(Jutro poleci drugi i trzeci... Agn już czuje, że rymuje.)
Cytat:
My Girl nudna się zrobiła jak flaki z olejem. Co ten cudny Jun Ki tam robi? :cry2:

Zarabia, mam nadzieję.
Trzykrotka napisał/a:
a potem w już całkiem co innego grają w hotelu.

W szachy?! :twisted:
Trzykrotka napisał/a:
Przy czym dla dziewczyny był to pierwszy raz.

Na pewno go ograła w te szachy...

Trzykrotka - Pią 31 Paź, 2014 00:38

No co ty, w okręty grali... Znaczy - w baduka.
Jun Ki sobie na szczęście zarabiał pieniążki i popularność bo potem nikt już takich głupot obsadowych nie robił, żeby kazać mu być Drugim.
Acha, zapomniałam napisać, że japoński rozdziewiczacz oczywiście zademonstrował włochatą pachę i zęby miał ci prawda śnieżnobiałe, ale krzywe jak Yong Hwa (uroczy był, ach...).

Admete - Pią 31 Paź, 2014 05:36

BeeMeR napisał/a:
Ta maska to średnio urodna jest :roll: żeby nie powiedzieć że wcale :P .


Na razie nie ma ani tej maski ani latania po dachach, a jestem 10 odcinku. To chyba był taki początek. W 8 odcinku przyszły Iljimae uczy się dopiero poruszać bezszelestnie i wchodzić na mury, co nie bardzo mu się na początku udaje. Zdaje się, że walki na miecze też dopiero musi się nauczyć. Aragonte w Return of Iljimae został pokazany pisarz, którzy śledzi losy prawdziwego Iljimae i opisuje je w książkach.

Aragonte napisał/a:
w sumie dość zabawnym, taki Guy of Gisborne tego świata :-P


Na początku jest mocno wredny, potem dodają mu rys komediowy. Ostatnio stwierdziłam, że jego interakcje z równie wrednym tatusiem są niezłe.

BeeMeR - Pią 31 Paź, 2014 08:52

Aragonte napisał/a:
Ale na pewno warto, żebyś poprosiła Admete o sosik do 4. odcinka, bo mój jest ciut wadliwy, tj. brakuje tam nieco tekstu.
Ja też proszę :kwiatek:
Moja wersja w ogóle wchodzi w pikselozę miejscami, a że to ta z wtopionymi napisami mniemam, że u Was podobnie.

Trzykrotka napisał/a:
Aaaa' zaczęły Iljimae beze mnie, buuu....
Powiem jak Young Do: zemszczę się :mrgreen:
Alerż dałam kilkugodzinne fory ogłaszając wszem i wobec swoje nareszcie dochodzące do skutku od dawna knute na głos plany i obejrzałam całe kilka minut - przegonisz mnie z łatwością ;) Agn już to robiła :P
A ja sobie będę pomalutku, w swoim tempie kuśtykac ;)

Trzykrotka napisał/a:
cha, zapomniałam napisać, że japoński rozdziewiczacz oczywiście
zademonstrował włochatą pachę i zęby miał ci prawda śnieżnobiałe, ale krzywe jak Yong Hwa (uroczy był, ach...).
Ależ zachęcające te gry hotelowe :paddotylu: Znaczy gracz - bo grać, to może w chowanego najlepiej w takim razie :P
Agn - Pią 31 Paź, 2014 09:41

zooshe napisał/a:
Bad Guys odc 3

Co mi przypomina, że miałam sprawdzić, czy są polskie napisy. Tak się rozpieściłam, że czekam.
Fakt też, że mnie Wilczek bardzo skutecznie uwagę od wszystkiego innego odwracał. ;) Ale już mogę nadrabiać. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Jun Ki sobie na szczęście zarabiał pieniążki i popularność bo potem nikt już takich głupot obsadowych nie robił, żeby kazać mu być Drugim.

Na szczęście zmądrzeli.
Trzykrotka napisał/a:
No co ty, w okręty grali... Znaczy - w baduka.

O to to! :twisted:
Trzykrotka napisał/a:
Acha, zapomniałam napisać, że japoński rozdziewiczacz oczywiście zademonstrował włochatą pachę i zęby miał ci prawda śnieżnobiałe, ale krzywe jak Yong Hwa (uroczy był, ach...).

No tak, w Japonii lubią krzywe zęby, cóż poradzić. :P
BeeMeR napisał/a:
przegonisz mnie z łatwością ;) Agn już to robiła :P

Bo Agn połknęła cały odcinek. I tylko tyle.
BeeMeR napisał/a:
A ja sobie będę pomalutku, w swoim tempie kuśtykac ;)

Taa, kuśtykać. Pewnie jak zwykle ja będę w okolicy trzeciego, a tymczasem BeeMeR znajdzie "chwilkę" i wyhamuje na 15-tym. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Ależ zachęcające te gry hotelowe :paddotylu: Znaczy gracz - bo grać, to może w chowanego najlepiej w takim razie :P

:rotfl:

Ktoś potrzebuje rozbudzenia? To naści dwie fotki o poranku...

Lub trzy, w końcu idzie weekend. :mrgreen:


Nie ma jak poranna kawa. :mrgreen:

Trzykrotka - Pią 31 Paź, 2014 09:53

BeeMeR napisał/a:

Ależ zachęcające te gry hotelowe :paddotylu: Znaczy gracz - bo grać, to może w chowanego najlepiej w takim razie :P

Nie-nie-nie, chłopak naprawdę jest uroczy

Fukushi Sota się nazywa.
Nie miałabym oporów przed przyuczaniem takiego kolegi do zawodu :mrgreen:

Mnie krzywe zęby zupełnie nie przeszkadzają - a raczej - wolę je, choć bez zachwytów, niż te idealnie równe i śnieżnobiałe wytwory chirurgii szczękowej prosto z luksusowych gabinetów dentystycznych. Yong Hwa ma brzydki zgryz i to jest ewidentnie kwestia budowy szczęki - kiedy był mały, wymagał pójścia do ortodonty i noszenia aparatu. Skoro tego nikt nie zrobił, chłopak ma jak ma. Mnie się to podoba u niego, bo on za często się nie wyszczerza w uśmiechu, uśmiecha się raczej półgębkiem, a ma dzięki temu ciekawy układ twarzy.
BTW, po dziś dzień internet huczy o plotek, że Yong Hwa czuje miętę do Park Shin Hye...

Takich pracusiów jak Choi Jin Hyuk (czy ktoś będzie napoczynał Pride and Prejudice?) i Shin Sung Rock to ja lubię: SSR ciągnie podwójne dniówki i równolegle z Liar Game kręci The King's Face.
http://www.dramabeans.com...for-kings-face/
Podoba mi się na segukowo

BeeMeR - Pią 31 Paź, 2014 09:57

Agn napisał/a:
Tak się rozpieściłam, że czekam.
Ja to już wolę poczekać, aż drama będzie cała i jeśli utrzyma tempo i charakter to dam jej szansę wtedy - mam co oglądać a właśnie tych "chwil" coraz mniej. No i padam na pysk wieczorami.
W chwili obecnej posiłkuję się teledyskami puszczonymi na żyioł, tj. same mi się sortują - bo ja sama to włączam ciągle te same (dziwne, nie? ;) ) a posiadam same takie, które lubię więc dobrze sobie przypomnieć od czasu do czasu. :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Nie-nie-nie, chłopak naprawdę jest uroczy
No dobrze, chować się można i w parach, w ciasnych, ciemnych pomieszczeniach - jak to z Heirs ;)
Trzykrotka - Pią 31 Paź, 2014 10:01

Agn napisał/a:

Ktoś potrzebuje rozbudzenia? To naści dwie fotki o poranku...


Jakie śliczne! Ten Jun Ki wygląda jak dzieło sztuki :serduszkate:

BeeMeR - Pią 31 Paź, 2014 10:02

Trzykrotka napisał/a:
Mnie krzywe zęby zupełnie nie przeszkadzają - a raczej - wolę je, choć bez zachwytów, niż te idealnie równe i śnieżnobiałe wytwory chirurgii szczękowej prosto z luksusowych gabinetów dentystycznych.
Ja też, nie mam nic przeciw prostowaniem zębów kiedy trzeba, ale jak są krzywe to dodają charakteru moim zdaniem - podobnie z garbatymi nosami. Dziwnie się patrzy na te "jak spod igły"
"Książę" Muszkieterowy też ma jedynki lekko królicze ;) a i tak go lubię (mało powiedziane, ale niech będzie :serduszkate: )

Agn - Pią 31 Paź, 2014 10:07

Oooo segukowy!!! :D
Trzykrotka napisał/a:
SSR ciągnie podwójne dniówki i równolegle z Liar Game kręci The King's Face.

Szczerze? Cieszę się, że będzie go można oglądać w dwóch dramach na raz, ale z drugiej strony wiem, że jedna drama potrafi wykończyć człowieka. Pamiętasz fotki z planu Heirs, jacy wszyscy byli wykończeni, pośnięci, bladzi etc.? To teraz sobie wyobraź wersję dwudramową. Wolałabym, by tego nie robił, bo jak padnie na jakiś zawał, to już go nigdy w niczym nie zobaczymy. :?
Cytat:
Mnie krzywe zęby zupełnie nie przeszkadzają - a raczej - wolę je, choć bez zachwytów, niż te idealnie równe i śnieżnobiałe wytwory chirurgii szczękowej prosto z luksusowych gabinetów dentystycznych.

Mnie się najbardziej podobają ząbki Lee Min Ho. Są zdrowe, bialutkie i w ogóle, ale nie po amerykańsku równiuteńkie jak od linijki. Wyglądają tak... naturalnie dosyć. :)
Z drugiej strony Junki brzydkich ząbków też nie ma. :serduszkate:

Agn - Pią 31 Paź, 2014 10:09

Trzykrotka napisał/a:
Jakie śliczne! Ten Jun Ki wygląda jak dzieło sztuki :serduszkate:

Specjalnie takie wybrałam, coby oczka się same otworzyły z radości. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Ja to już wolę poczekać, aż drama będzie cała i jeśli utrzyma tempo i charakter to dam jej szansę wtedy

Ja to aż tak mocarna nie jestem. ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group