Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
BeeMeR - Czw 30 Paź, 2014 20:12
Zawsze może być ten pierwszy raz kiedy dramy śpią
Dla ilustracji niedawno widziane przeze mnie dramy w wersji śpiącej (lub leżąco-odpoczywającej
Aragonte - Czw 30 Paź, 2014 20:21
| Agn napisał/a: | GONG!!!
Śpicie??? |
Nie śpicie - walczycie z chęcią wyryczenia się, bo dzień był kijowy
Admete - Czw 30 Paź, 2014 21:06
| Aragonte napisał/a: |
Nie śpicie - walczycie z chęcią wyryczenia się, bo dzień był kijowy |
Obejrzałam 9 odcinek Iljmae - warto było przejść te pięć pierwszych odcinków i mieć teraz pełnokrwistą przygodowa dramę z koreańskim Robin Hoodem. Junki jest tm śliczny taki...
Agn - Czw 30 Paź, 2014 21:52
| BeeMeR napisał/a: | Zawsze może być ten pierwszy raz kiedy dramy śpią |
To prawie jak koniec świata...
| BeeMeR napisał/a: | Dla ilustracji niedawno widziane przeze mnie dramy w wersji śpiącej (lub leżąco-odpoczywającej |
Serce mi piknęło przy obrazku z Two weeks.
| Admete napisał/a: | | Obejrzałam 9 odcinek Iljmae - warto było przejść te pięć pierwszych odcinków i mieć teraz pełnokrwistą przygodowa dramę z koreańskim Robin Hoodem. Junki jest tm śliczny taki... |
Właśnie widzę, że śliczny jak malowanie.
Nie żartuj sobie, że dzieciowych odcinków będzie pięć. Gdzie Junki?! *właśnie dojechała do etapu dzieci*
| Aragonte napisał/a: | Nie śpicie - walczycie z chęcią wyryczenia się, bo dzień był kijowy |
Ewa, co się dzieje???
Admete - Czw 30 Paź, 2014 22:03
Dziecowych odcinków nie jest dużo, ale te pierwsze pięć to takie zawiązanie akcji, za dużo humoru niższych lotów. Dopiero jak Iljimae staje się Iljimae robi sie naprawdę ciekawie.
Agn - Czw 30 Paź, 2014 22:04
Okej... *uspokaja się i kontynuuje podziwianie sceny, gdzie jeden wredny gówniarz z drugim wrednym gówniarzem wsypują biednego chłopaka, że niby kradnie*
BeeMeR - Czw 30 Paź, 2014 22:38
Ja obejrzałam tylko początek Iljimae z czołganiem się kanałami (zachwyconam ) i lataniem po dachach (mniej zachwyconam, bo to wali sztucznością - kanały po prawdzie też ).
Ta maska to średnio urodna jest żeby nie powiedzieć że wcale .
Za to JunKi ma dużo chłopięcego uroku
Akcja brawurowa acz lekko absurdalna - Robin Hood wszakże może wszystko nawet przebrać się w ułamku sekundy
Na dzieci dziś nie mam ochoty bo jestem padnięta więc ciąg dalszy jutro.
Agn - Czw 30 Paź, 2014 22:42
| Cytat: | Ja obejrzałam tylko początek Iljimae z czołganiem się kanałami (zachwyconam ) i lataniem po dachach (mniej zachwyconam, bo to wali sztucznością - kanały po prawdzie też ). |
Ten początek wygląda nieco jak z gry komputerowej, szczególnie te sprinty po dachach i potem zwalanie się przez dach do pokoiku, gdzie akurat jest nasz drogi złodziejaszek.
Ale za to jak się przebierał! I ramionkiem łysnął, aż miło popatrzeć.
Fajnie ich też załatwił, ale nie wiem, jak on zdołał tak szybko przebrać wroga i siebie w inne ciuchy. Musi zajebistość albo jakiś Potter mu pomagał. Zwłaszcza, że ma pelerynkę-niewidkę.
| Cytat: | Ta maska to średnio urodna jest żeby nie powiedzieć że wcale . |
Grunt, że to co pod nią nad wyraz urodziwe.
No i oczyska widać.
BeeMeR - Czw 30 Paź, 2014 22:49
| Agn napisał/a: | | Ten początek wygląda nieco jak z gry komputerowej | Coś w tym jest - jakby Prince of Persja (tyle, że Korea )
Akcja sympatyczna bzdurką była - przebieranie się w bojowe ciuchy fajowe (acz Gunmanowe ładniej kręcone i jakoś bardziej mi podeszło )
| Agn napisał/a: | | ie wiem, jak on zdołał tak szybko przebrać wroga i siebie w inne ciuchy. | Musi jakaś koreańska zdolność, bo w Muszkieterach takaż sama akcja była, z zamianą ubrań z trupem - i też błyskawicznie i dokładniuśko we wszystkich kantach i paskach się przebrali
Nie czepiam się wszakże, lubię bajki, będę kontynuować jutro.
A oczyska musi być widać
Agn - Czw 30 Paź, 2014 22:56
| BeeMeR napisał/a: | Coś w tym jest - jakby Prince of Persja (tyle, że Korea ) |
A wiesz, że dokładnie tę grę miałam na myśli?
| BeeMeR napisał/a: | (acz Gunmanowe ładniej kręcone i jakoś bardziej mi podeszło ) |
Gunmanowe były realne, tu jest bajer i fantastyka.
| BeeMeR napisał/a: | A oczyska musi być widać |
No sama widzisz, że trzeba mieć jakieś priorytety.
No dobra, ojciec (najwyraźniej) głównego bohatera wspomina matkę innego bohatera (tego, co go bogaci gówniarze chcieli wkopać w złodziejstwo). To niby ten dzieciak ma 10 lat?! Myślałam, że jest jakimś nastolatkiem.
Właśnie jestem na etapie, jak śpi ze swoim... aaaaa, niebiologicznym ojcem. Ojciec chrapie jak Messerschmitt - jak ktoś może przy tym zasnąć to ja nie wiem.
PS Czy wam też głos się rozjeżdża z obrazem? Tak delikatnie, PRAWIE nie przeszkadza. Ale tylko prawie.
zooshe - Czw 30 Paź, 2014 23:21
Bad Guys odc 3
Porwana dziewczyna dzwoni na komisariat policji ale policja zawala sprawę. W domu w którym była przetrzymywana znajdują tylko pocięte na kawałki zwłoki. Bad guys dostają kolejną szansę na redukcję wyroku i wyjście z więzienia.
Na miejscu zbrodni okazuje się że mają do czynienia z handlem ludzkimi organami, a porwana dziewczyna może jeszcze żyć.
Odcinek lekko mnie zszokował poziomem brutalności, dorównywał filmom, a koreańskie filmy należą do najbardziej brutalnych. Zuli byli naprawdę źli, a sposoby zdobywania informacji przez naszą czwórkę jak zwykle przemyślne i zabawne.
Odcinek był też fajny z innego powodu. Rzucił nieco światła na przeszłość policjanta Oh i pokazał go z bardziej ludzkiej strony. Ponieważ porwana dziewczyna przypominała mu zmarłą córkę bardzo zaangażował się w całą sprawę i robił wszystko aby znaleźć ją żywą.
Widać też było, że chłopcy (a przynajmniej mięśniak i Legolas) zaangażowali się w sprawę nie tylko w nadziei na zmniejszenie wyroku ale dlatego, że nawet dla takich przestępców jak oni ta zbrodnia była odrażająca.
Aragonte - Czw 30 Paź, 2014 23:27
Agn, jakbyś miała problemy z odróżnieniem bohaterów, to gdzieś tu jest rozpiska ze zdjęciami:
http://forums.soompi.com/...%A7%80%EB%A7%A4
Główny bohater ma na początku ok. 10 latek, nastolatkiem na moje oko jest ten oskarżony o kradzież. A wredny dzieciak będzie potem wrednym dorosłym, ale w sumie dość zabawnym, taki Guy of Gisborne tego świata
Iljimae to mocno nierealistyczne jest Sam początek to w ogóle jest wyjęty z jakiejś opowieści o tym koreańskim Robin Hoodzie, kiedyś streszczałam, jaką mam co do tego teorię. Jest sporo bzdurek, ale miło się patrzyło na różne złodziejskie akcje.
Nie pamiętam, jak było z pierwszym odcinkiem, ale potem chyba się głos nie rozjeżdżał Ale na pewno warto, żebyś poprosiła Admete o sosik do 4. odcinka, bo mój jest ciut wadliwy, tj. brakuje tam nieco tekstu.
Agn - Czw 30 Paź, 2014 23:43
| Aragonte napisał/a: | | nastolatkiem na moje oko jest ten oskarżony o kradzież. |
No właśnie o nim mówię. Wygląda na to, że 10 lat temu nasz drogi tatuś bohatera (nie mylą mi się nigdy bohaterowie ) bzyknął mamusię oskarżonego o kradzież... ale mnie to on nie wygląda na 10- czy tam 9-latka.
| Aragonte napisał/a: | taki Guy of Gisborne tego świata |
Guy of Gisborne? A z którego Robina H.?
| Aragonte napisał/a: | Nie pamiętam, jak było z pierwszym odcinkiem, ale potem chyba się głos nie rozjeżdżał Ale na pewno warto, żebyś poprosiła Admete o sosik do 4. odcinka, bo mój jest ciut wadliwy, tj. brakuje tam nieco tekstu. |
Admete, poproszę.
Trzykrotka - Czw 30 Paź, 2014 23:58
Aaaa' zaczęły Iljimae beze mnie, buuu....
Powiem jak Young Do: zemszczę się
Sorki za nie- pisanie, alem na kilka dni została z samym tabletem, a na tym szału można dostać kiedy się chce wyklawiaturzyć.
My Girl nudna się zrobiła jak flaki z olejem. Co ten cudny Jun Ki tam robi? No wiem, marnuje się....
Z ciekawości zerknęłam dziś na dramę japońska (ta mobilna gooddrama to jak szwedzki stół po prostu ). Ci to jednak inaczej mają... Drama jest o pewnym 30 letnim Kopciuszku z korporacji i o uroczym 21 letnim koledze z sąsiedniego biurka.
Też mają tam zawołanie 'pracujmy ciężko,' też są potwornie wścibscy, też ciągle się kłaniają, zbiorowo piją i chodzą na sake i karaoke. Jednakże rożnica jest widoczna, nie tylko w tym, że on mówi do niej tytułując ją 'san,' a ona jego 'kun' ( ichnie sunbae-hubae), ale po takim zakrapianym wieczorze on, młodszy i w ogóle stażysta w jej firmie, jak gdyb nigdy nic mówi 'zostań ze mną do rana,' ona się zgadza i najpierw idą sobie pograć w gry, potem w basebol, a potem w już całkiem co innego grają w hotelu. Przy czym dla dziewczyny był to pierwszy raz.
No nie powiem, dziwnie mi się zrobiło kiedy to zobaczyłam
Zrobiłam dziś zdjęcie Jun Ki z końcówki Wilczka i jak sie zapatrzyłam w ujęcie, na którym aptrzy tak trochę z ukosa, to zobaczyłam, ze to Jun Ki, a nie Woo Bin wygląda jak jakiś alien Jutro wam pokażę.
Agn - Pią 31 Paź, 2014 00:05
| Cytat: | Aaaa' zaczęły Iljimae beze mnie, buuu....
Powiem jak Young Do: zemszczę się |
Kiedy ja naprawdę ledwie napoczęłam. Tylko pierwszy odcineczek, słowo harcerza!
(Jutro poleci drugi i trzeci... Agn już czuje, że rymuje.)
| Cytat: | My Girl nudna się zrobiła jak flaki z olejem. Co ten cudny Jun Ki tam robi? |
Zarabia, mam nadzieję.
| Trzykrotka napisał/a: | | a potem w już całkiem co innego grają w hotelu. |
W szachy?!
| Trzykrotka napisał/a: | | Przy czym dla dziewczyny był to pierwszy raz. |
Na pewno go ograła w te szachy...
Trzykrotka - Pią 31 Paź, 2014 00:38
No co ty, w okręty grali... Znaczy - w baduka.
Jun Ki sobie na szczęście zarabiał pieniążki i popularność bo potem nikt już takich głupot obsadowych nie robił, żeby kazać mu być Drugim.
Acha, zapomniałam napisać, że japoński rozdziewiczacz oczywiście zademonstrował włochatą pachę i zęby miał ci prawda śnieżnobiałe, ale krzywe jak Yong Hwa (uroczy był, ach...).
Admete - Pią 31 Paź, 2014 05:36
| BeeMeR napisał/a: | Ta maska to średnio urodna jest żeby nie powiedzieć że wcale . |
Na razie nie ma ani tej maski ani latania po dachach, a jestem 10 odcinku. To chyba był taki początek. W 8 odcinku przyszły Iljimae uczy się dopiero poruszać bezszelestnie i wchodzić na mury, co nie bardzo mu się na początku udaje. Zdaje się, że walki na miecze też dopiero musi się nauczyć. Aragonte w Return of Iljimae został pokazany pisarz, którzy śledzi losy prawdziwego Iljimae i opisuje je w książkach.
| Aragonte napisał/a: | w sumie dość zabawnym, taki Guy of Gisborne tego świata |
Na początku jest mocno wredny, potem dodają mu rys komediowy. Ostatnio stwierdziłam, że jego interakcje z równie wrednym tatusiem są niezłe.
BeeMeR - Pią 31 Paź, 2014 08:52
| Aragonte napisał/a: | | Ale na pewno warto, żebyś poprosiła Admete o sosik do 4. odcinka, bo mój jest ciut wadliwy, tj. brakuje tam nieco tekstu. | Ja też proszę
Moja wersja w ogóle wchodzi w pikselozę miejscami, a że to ta z wtopionymi napisami mniemam, że u Was podobnie.
| Trzykrotka napisał/a: | Aaaa' zaczęły Iljimae beze mnie, buuu....
Powiem jak Young Do: zemszczę się | Alerż dałam kilkugodzinne fory ogłaszając wszem i wobec swoje nareszcie dochodzące do skutku od dawna knute na głos plany i obejrzałam całe kilka minut - przegonisz mnie z łatwością Agn już to robiła
A ja sobie będę pomalutku, w swoim tempie kuśtykac
| Trzykrotka napisał/a: | cha, zapomniałam napisać, że japoński rozdziewiczacz oczywiście
zademonstrował włochatą pachę i zęby miał ci prawda śnieżnobiałe, ale krzywe jak Yong Hwa (uroczy był, ach...). | Ależ zachęcające te gry hotelowe Znaczy gracz - bo grać, to może w chowanego najlepiej w takim razie
Agn - Pią 31 Paź, 2014 09:41
| zooshe napisał/a: | | Bad Guys odc 3 |
Co mi przypomina, że miałam sprawdzić, czy są polskie napisy. Tak się rozpieściłam, że czekam.
Fakt też, że mnie Wilczek bardzo skutecznie uwagę od wszystkiego innego odwracał. Ale już mogę nadrabiać.
| Trzykrotka napisał/a: | | Jun Ki sobie na szczęście zarabiał pieniążki i popularność bo potem nikt już takich głupot obsadowych nie robił, żeby kazać mu być Drugim. |
Na szczęście zmądrzeli.
| Trzykrotka napisał/a: | | No co ty, w okręty grali... Znaczy - w baduka. |
O to to!
| Trzykrotka napisał/a: | | Acha, zapomniałam napisać, że japoński rozdziewiczacz oczywiście zademonstrował włochatą pachę i zęby miał ci prawda śnieżnobiałe, ale krzywe jak Yong Hwa (uroczy był, ach...). |
No tak, w Japonii lubią krzywe zęby, cóż poradzić.
| BeeMeR napisał/a: | przegonisz mnie z łatwością Agn już to robiła |
Bo Agn połknęła cały odcinek. I tylko tyle.
| BeeMeR napisał/a: | A ja sobie będę pomalutku, w swoim tempie kuśtykac |
Taa, kuśtykać. Pewnie jak zwykle ja będę w okolicy trzeciego, a tymczasem BeeMeR znajdzie "chwilkę" i wyhamuje na 15-tym.
| BeeMeR napisał/a: | Ależ zachęcające te gry hotelowe Znaczy gracz - bo grać, to może w chowanego najlepiej w takim razie |
Ktoś potrzebuje rozbudzenia? To naści dwie fotki o poranku...

Lub trzy, w końcu idzie weekend.
Nie ma jak poranna kawa.
Trzykrotka - Pią 31 Paź, 2014 09:53
| BeeMeR napisał/a: |
Ależ zachęcające te gry hotelowe Znaczy gracz - bo grać, to może w chowanego najlepiej w takim razie |
Nie-nie-nie, chłopak naprawdę jest uroczy

Fukushi Sota się nazywa.
Nie miałabym oporów przed przyuczaniem takiego kolegi do zawodu
Mnie krzywe zęby zupełnie nie przeszkadzają - a raczej - wolę je, choć bez zachwytów, niż te idealnie równe i śnieżnobiałe wytwory chirurgii szczękowej prosto z luksusowych gabinetów dentystycznych. Yong Hwa ma brzydki zgryz i to jest ewidentnie kwestia budowy szczęki - kiedy był mały, wymagał pójścia do ortodonty i noszenia aparatu. Skoro tego nikt nie zrobił, chłopak ma jak ma. Mnie się to podoba u niego, bo on za często się nie wyszczerza w uśmiechu, uśmiecha się raczej półgębkiem, a ma dzięki temu ciekawy układ twarzy.
BTW, po dziś dzień internet huczy o plotek, że Yong Hwa czuje miętę do Park Shin Hye...
Takich pracusiów jak Choi Jin Hyuk (czy ktoś będzie napoczynał Pride and Prejudice?) i Shin Sung Rock to ja lubię: SSR ciągnie podwójne dniówki i równolegle z Liar Game kręci The King's Face.
http://www.dramabeans.com...for-kings-face/
Podoba mi się na segukowo
BeeMeR - Pią 31 Paź, 2014 09:57
| Agn napisał/a: | | Tak się rozpieściłam, że czekam. | Ja to już wolę poczekać, aż drama będzie cała i jeśli utrzyma tempo i charakter to dam jej szansę wtedy - mam co oglądać a właśnie tych "chwil" coraz mniej. No i padam na pysk wieczorami.
W chwili obecnej posiłkuję się teledyskami puszczonymi na żyioł, tj. same mi się sortują - bo ja sama to włączam ciągle te same (dziwne, nie? ) a posiadam same takie, które lubię więc dobrze sobie przypomnieć od czasu do czasu.
| Trzykrotka napisał/a: | | Nie-nie-nie, chłopak naprawdę jest uroczy | No dobrze, chować się można i w parach, w ciasnych, ciemnych pomieszczeniach - jak to z Heirs
Trzykrotka - Pią 31 Paź, 2014 10:01
| Agn napisał/a: |
Ktoś potrzebuje rozbudzenia? To naści dwie fotki o poranku... |
Jakie śliczne! Ten Jun Ki wygląda jak dzieło sztuki
BeeMeR - Pią 31 Paź, 2014 10:02
| Trzykrotka napisał/a: | | Mnie krzywe zęby zupełnie nie przeszkadzają - a raczej - wolę je, choć bez zachwytów, niż te idealnie równe i śnieżnobiałe wytwory chirurgii szczękowej prosto z luksusowych gabinetów dentystycznych. | Ja też, nie mam nic przeciw prostowaniem zębów kiedy trzeba, ale jak są krzywe to dodają charakteru moim zdaniem - podobnie z garbatymi nosami. Dziwnie się patrzy na te "jak spod igły"
"Książę" Muszkieterowy też ma jedynki lekko królicze a i tak go lubię (mało powiedziane, ale niech będzie )
Agn - Pią 31 Paź, 2014 10:07
Oooo segukowy!!!
| Trzykrotka napisał/a: | | SSR ciągnie podwójne dniówki i równolegle z Liar Game kręci The King's Face. |
Szczerze? Cieszę się, że będzie go można oglądać w dwóch dramach na raz, ale z drugiej strony wiem, że jedna drama potrafi wykończyć człowieka. Pamiętasz fotki z planu Heirs, jacy wszyscy byli wykończeni, pośnięci, bladzi etc.? To teraz sobie wyobraź wersję dwudramową. Wolałabym, by tego nie robił, bo jak padnie na jakiś zawał, to już go nigdy w niczym nie zobaczymy.
| Cytat: | | Mnie krzywe zęby zupełnie nie przeszkadzają - a raczej - wolę je, choć bez zachwytów, niż te idealnie równe i śnieżnobiałe wytwory chirurgii szczękowej prosto z luksusowych gabinetów dentystycznych. |
Mnie się najbardziej podobają ząbki Lee Min Ho. Są zdrowe, bialutkie i w ogóle, ale nie po amerykańsku równiuteńkie jak od linijki. Wyglądają tak... naturalnie dosyć.
Z drugiej strony Junki brzydkich ząbków też nie ma.
Agn - Pią 31 Paź, 2014 10:09
| Trzykrotka napisał/a: | Jakie śliczne! Ten Jun Ki wygląda jak dzieło sztuki |
Specjalnie takie wybrałam, coby oczka się same otworzyły z radości.
| BeeMeR napisał/a: | | Ja to już wolę poczekać, aż drama będzie cała i jeśli utrzyma tempo i charakter to dam jej szansę wtedy |
Ja to aż tak mocarna nie jestem.
|
|
|