To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane II

Eeva - Śro 19 Wrz, 2012 06:53

Agn napisał/a:
To jakaś kontynuacja?

Tak, ale zakupiona na amazonie, więc nie wiem czy wyjdzie w PL.
MalaMi napisał/a:
Hercules Poirot zawezwan?

Niestety nie! Bardzo żałuję, ze nie ma jakiegoś charyzmatycznego detektywa, tylko sędzia pokoju stary i w ogóle paskudny i jakieś rozkminki Elżbiety i Darcy'ego co sie stało itd.

asiek - Śro 19 Wrz, 2012 10:22

Ania Aga napisał/a:
Eeva napisał/a:
do domu wpada rozhisteryzowana Lydia z okrzykiem, ze Wickam został zamordowany....

No popatrz, w końcu się doigrał :mrgreen:

:lol: :lol: :lol:

Agn - Śro 19 Wrz, 2012 10:26

Eeva napisał/a:
Bardzo żałuję, ze nie ma jakiegoś charyzmatycznego detektywa, tylko sędzia pokoju stary i w ogóle paskudny i jakieś rozkminki Elżbiety i Darcy'ego co sie stało itd.

To nie brzmi jakoś zachęcająco, obawiam się...

Eeva - Śro 19 Wrz, 2012 10:31

Agn napisał/a:
To nie brzmi jakoś zachęcająco, obawiam się...

wiesz co, bo ja sama mam mieszane uczucia. Z jednej strony fajnie się czyta, wciągająco, bo jestem mega ciekawa kto zabił, szczególnie, że jak dziś jechałam do pracy to pojawiły się nowe ciekawe wątki, a z drugiej no to właśnie takiego charyzmatycznego detektywa mi brakuje.

Agn - Śro 19 Wrz, 2012 10:35

Ach, podaruję sobie. Na razie mam co czytać. ;-)
migotka - Śro 19 Wrz, 2012 21:33

http://slowemmalowane.blo...l-cranford.html
Cranford, Gaskell

Eeva - Czw 20 Wrz, 2012 08:31

Zakończyłam Death Comes to Pemberley i cały czas mam mieszane uczucia. Podobało mi się rozwiązanie morderstwa, tzn na samym końcu akcja mocno się zapętliła i nawet ciekawie została rozwiązana. Ale z drugiej strony, no sama nie wiem, nie umiem się wysłowić dlaczego jednak nie do końca mi się podobało.
Akaterine - Czw 20 Wrz, 2012 08:50

Ja tak mam z książkami, które czyta się lekko, łatwo i przyjemnie, ale jednak ze świadomością, że to tak naprawdę szajs ;) .
Eeva - Czw 20 Wrz, 2012 08:52

Oj, tak myślisz? Sama nie wiem czy to szajs. A może jednak? Bez kitu jestem rozdarta jak ta sosna.
Akaterine - Czw 20 Wrz, 2012 08:57

Nie wiem, czy warto mnie słuchać w tym przypadku, bo jako fanatyczka Austen gardzę wszystkimi kontynuacjami i przeróbkami ;) .
Eeva - Czw 20 Wrz, 2012 09:04

Zawsze warto słuchać jak jest się rozdartym:-)
Ja naprawdę nie wiem czy mi się podobało czy nie, więc uznam, ze trochę tak a trochę nie, za to nabrałam ochoty na przeczytanie po raz setny "Dumy i Uprzedzenia", ale na razie wracam do "Hobbita" ;-)

Aragonte - Czw 20 Wrz, 2012 21:14

Akaterine napisał/a:
Ja tak mam z książkami, które czyta się lekko, łatwo i przyjemnie, ale jednak ze świadomością, że to tak naprawdę szajs ;) .

W przypadku przeróbek i kontynuacji to mam podobnie, ale bardziej tolerancyjnie (tzn. bez definiowania tego jako szajs) podchodzę np. do zwykłych romansideł, które niczego specjalnego nie udają i w jakiś sposób mnie ujmują (humorem, pomysłem etc), jak chociażby powieści Elizabeth Hawksley :)

migotka - Sob 29 Wrz, 2012 21:52

http://slowemmalowane.blo...780056131707597
Bożena Fabiani, Moje gawędy o sztuce...

Ania Aga - Sob 29 Wrz, 2012 22:20

Migotko, piszesz o swobodnych wynaturzeniach autorki, na pewno o to ci chodziło?
migotka - Nie 30 Wrz, 2012 07:21

Ania Aga napisał/a:
Migotko, piszesz o swobodnych wynaturzeniach autorki, na pewno o to ci chodziło?


dzięki, miało być wynurzeń :mrgreen: poprawiłam na opowieści

primavera - Nie 30 Wrz, 2012 08:58

Eeva napisał/a:
Zakończyłam Death Comes to Pemberley i cały czas mam mieszane uczucia. Podobało mi się rozwiązanie morderstwa, tzn na samym końcu akcja mocno się zapętliła i nawet ciekawie została rozwiązana. Ale z drugiej strony, no sama nie wiem, nie umiem się wysłowić dlaczego jednak nie do końca mi się podobało.


Ja też mam bardzo mieszane uczucia mimo,że przeczytałam tę kiązkę z zapałem. Kolejny raz zastanawiam się,czy wszelkie wariacje na temat klasyków są rzeczywiście udane. Uważam jednak że fajnie się czytało tę opowieść j jesli damy mają okazję przeczytać to raczej polecam.

Eeva - Czw 04 Paź, 2012 12:41

primavera napisał/a:
Ja też mam bardzo mieszane uczucia mimo,że przeczytałam tę kiązkę z zapałem

Uf, nie jestem jedyna :-)

Wczoraj przeczytałam pierwszą część serii Gone Michaela Jakiegośtam. Książka ta jest tak niewiarygodnie głupia i naiwna, że gdyby nie to że tak strasznie się w nią wciągnęłam i przeczytałam w jeden dzień to trafiłaby do wątku z najgłupszymi książkami :-)
Wypożyczyłam ją przez przypadek. Serio. Chciałam wziąć coś co stało o obok, ale się zagadałam przez tel i zorientowałam się dopiero w domu:D Tak wiem, popisałam się.
No w każdym razie, książka jest o tym jak w pewnym miasteczku w Kalifornii, w którym (tzn. obok którego) jest elektrownia atomowa nagle znikają wszyscy dorośli oraz nastolatki powyżej 15 roku życia. Dzieciaki musza zorganizować sobie życie bez dorosłych i odkryć o co w ogóle kaman. Motyw samych dzieciaków już wykorzystany w literaturze, ale co tam ;-) Pojawiają się tajemnicze moce (jak w Heroes), zmutowane gadające kojoty (taaaak, nie żartuję), evil twin (mój ulubiony motyw wszechczasów).
Nie będę polecać jakoś szczególnie mocno, tylko powiem, że ja niesamowicie się wciągam w takie shity i jak ktoś też to powinien przeczytać :-)

Agn - Czw 04 Paź, 2012 21:29

Przepraszam, wtrącę się - czytałam Gone (jak dotąd 3 części tylko, ale zamierzam nadrobić, jak wyjdzie już ostatnia, szósta). Bardzo mi się podobało. Może dla nas, dorosłych, motyw złego bliźniaka jest oklepany, a gadający kojot budzi śmiech, ale ja w tej książce zauważyłam inne rzeczy. Po pierwsze jest to fantastyka z horrorem dla młodzieży, oni niekoniecznie muszą znać motyw bliźniaka. Zresztą akurat ten motyw, choć oklepany, bardzo się sprawdza w tej serii. Druga sprawa - moce mocami, ale zainteresowało mnie, do czego to wszystko zmierza. No i trzecia, najważniejsza rzecz - to, co nie jest fantastyką w tej serii jest bardzo realne. Dzieciaki pozostawione same sobie, które nagle mogą wszystko, to nie będą grzeczne dzieciaki, które po prostu zostaną w domu i poczekają, aż przejdzie. Drake jest przerażający, w dodatku uzbrojony nie tylko w pistolet, ale i w obrzydliwą, zmutowaną rękę-bicz. Kombinatorstwo i naprawdę, naprawdę złe wychowanie, co ładnie równoważą postacie typu Mary, która zdecydowała się zaopiekować najmłodszymi, kompletnie bezbronnymi dziećmi. Poza tym kończy się jedzenie, nikt nie ma pomysłu na barierę i co się stało, wszyscy się między sobą zaczynają tłuc i do głosu dochodzą prymitywne zachowania. Mnie to przerażało.
Uważam, że ta seria (w dodatku naprawdę niesamowicie wciągająca, choć pierwsza ma najlepsze tempo) jest bardzo dobra.

Eeva - Czw 04 Paź, 2012 21:33

Ej, ale ja naprawdę lubię motyw złego bliźniaka. Tu akurat mówiłam serio :-)
Dziś już byłam w bibliotece po dwie następne części:-)

Admete - Czw 04 Paź, 2012 21:35

Ogólnie coś, czego ja powinnam unikać ;) Przeczytałam Ewy Stachniak Katarzyna Wielka - Gra o władzę. Sprawnie napisane czytadło. Co prawda bardziej podobał mi się Ogród Afrodyty, ale to pewnie przez inną tematykę. Historia Rosji mnie w zasadzie nie interesuje, podobnie jak sama Katarzyna Wielka, to i jakiegoś zachwytu książką o Rosji nie będzie u mnie nigdy. Na szczęście Stachniak wybrała nietypowy sposób opowiadania o postaciach historycznych - pokazuje je przez subiektywne odczucia fikcyjnej bohaterki - Barbary. I to mi odpowiadało, bo mogłam się zainteresować losami tej kobiety, co nie byłoby możliwe w przypadku samej Katarzyny Wielkiej. Ogólnie raczej polecam, choć bez emocji. Czyta się szybko i bezboleśnie, styl jest przejrzysty. Teraz zaczęłam czytać Andrzeja Szczeklika - Nieśmiertelność, prometejski sen medycyny i już widzę, że będzie mi się podobać.
Zrobiłam też podejście do pierwszej części Hunger Games i jednak to nie moja bajka. W zasadzie pierwsza części ksiązki jest ciekawa - szkoda, że autorka nie poszła w kierunku opisu życia w takim zniewolonym społeczeństwie. W drugiej części było już tylko wyrzynanie. I śmieszyło mnie ciagłe opisywanie strojów bohaterki oraz jej zabiegów pielęgnacyjnych. Dużo ciekawsze byłoby pokazanie jak jej opiekun zdobywa sponsorów, jak rodzi się w ludziach bunt.

Agn - Czw 04 Paź, 2012 21:44

Eeva napisał/a:
Ej, ale ja naprawdę lubię motyw złego bliźniaka. Tu akurat mówiłam serio :-)
Dziś już byłam w bibliotece po dwie następne części:-)

No musiałam rozewrzeć paszczę, bo nie dam tego wmontować w najgłupsze książki obok Greyów i innych debilizmów. :mrgreen:

migotka - Czw 04 Paź, 2012 22:01

Ja dotarłam do trzeciej części i już nie zdzierżyłam. Pierwsza mi się podobała. Ale ja za fan nie przepadam
Eeva - Czw 04 Paź, 2012 22:24

Agn napisał/a:
bo nie dam tego wmontować w najgłupsze książki obok Greyów i innych debilizmów.

Dlategoż opisałam ją tutaj :-)

Agn - Czw 11 Paź, 2012 21:19

Moja mama skomentowała to następująco: "Chińszczyzna zalewa świat". Oczywiście to był tylko żart.
W tym roku Literacką Nagrodę Nobla przyznano Mo Yanowi, chińskiemu pisarzowi. Gratulacje!
Póki co był właściwie autorem-widmo, o którym nikt w Polsce nie słyszał. Ale pewnie wznowią się teraz jego książki, plus może przetłumaczą inne. Byle szybko, bo już lud postanowił zadręczyć księgarnię telefonami i wzburzony, że nie ma. Cóż, noblista ładnie wygląda na półce. Coroczne szaleństwo uważam za rozpoczęte. :roll:
Od siebie powiem - nie czytałam nic i także o nim nic nie słyszałam aż do dzisiejszej magicznej godziny 13.00. Ale jak się coś pojawi, to chętnie zajrzę, czemu nie?

Ania Aga - Czw 11 Paź, 2012 21:51

Sześć lat poleżała w magazynach i doczekała się dni chwały

http://merlin.pl/Kraina-w...F8DEBF729BB.LB5



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group