Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Downton Abbey
Admete - Sob 15 Paź, 2011 08:06 Myslę, że to jednak
Spoiler:
William umrze, a Matthew przeżyje ale jako sparalizowany,
bo to jest punkt wyjścia dla nastepnej części.asiek - Sob 15 Paź, 2011 08:27 Nie oglądam serialu na bieżąco, ale czytam wątek, bo lubię spoilery.
Spoiler:
Admete napisał/a:
Myslę, że to jednak
William umrze, a Matthew przeżyje ale jako sparalizowany,
bo to jest punkt wyjścia dla nastepnej części.
Tak sądzisz ? I potem jak w Kochanku Lady Chatterley ? Admete - Sob 15 Paź, 2011 08:47 Rraczej jak w Modzie na sukces Za bardzo wymyślają moim zdaniem.asiek - Sob 15 Paź, 2011 08:50 ... Oooo... to będzie sporo dialogów. Gdzieś wyczytałam, że zdanie przewodnie w Modzie na sukces to : Musimy porozmawiać... ... I rozmawiają przez tysiąc odcinków.
A serio, serio... Mam nadzieję, że zamkną sensownie całą historię i nie rozwodnią jej w kilku sezonach. Byłaby wielka szkoda, jak dotąd ten serial, to perełka.Mithiana - Sob 15 Paź, 2011 19:10
Spoiler:
asiek napisał/a:
Admete napisał/a:
Myslę, że to jednak
William umrze, a Matthew przeżyje ale jako sparalizowany,
bo to jest punkt wyjścia dla nastepnej części.
Tak sądzisz ? I potem jak w Kochanku Lady Chatterley ?
Znając Mary, to raczej jak w Igle...
Nosz ja się poniedziałku nie doczekam, normalnie, no... Agn - Sob 15 Paź, 2011 19:40 Admete mi opowiedziała o spoilerach, jakie tu fruwają. Moje pierwsze skojarzenia to również Kochanek Lady CHatterley, hihihi.
A poważnie - sfiksuję chyba przy oglądaniu kolejnych odcinków. Aczkolwiek mam nadzieję, że nie przekombinują. Kalectwo Matthew to jeszcze mieści mi się w kategoriach nie przekombinowanych, w końcu jest wojna, nie zostają ranni tylko szeregowi i lokaje, każdy może poważnie oberwać. Ech, poniedziałek, poniedziałek... Byle wytrzymać!
Pozdrowienia z Tarnowa!Joy - Sob 15 Paź, 2011 20:02 A słyszałyście o tym?
Spoiler:
W 2x06 ma się pojawic kanadyjski żołnierz, Patrick, który ma wyjawić Edith jakąś swoją tajemnicę, dotyczącą rodziny Crawley. Powiem jedno - jeżeli się okaże, że jest to ten Patrick z Titanica, to się zawiodę na panu J.F. To by była spora przesada!!!
asiek - Sob 15 Paź, 2011 20:10
Agn napisał/a:
Pozdrowienia z Tarnowa!
Zazdroszczę, z pewnością dobrze się bawisz.
Joy napisał/a:
A słyszałyście o tym?
Spoiler:
[Spoiler:]
W 2x06 ma się pojawic kanadyjski żołnierz, Patrick, który ma wyjawić Edith jakąś swoją tajemnicę, dotyczącą rodziny Crawley. Powiem jedno - jeżeli się okaże, że jest to ten Patrick z Titanica, to się zawiodę na panu J.F. To by była spora przesada!!!
No, chyba nam tego nie zrobią ?! Ja już gościa dawno pochowałam na wieki wieków. Akaterine - Sob 15 Paź, 2011 21:29
Joy napisał/a:
A słyszałyście o tym?
Spoiler:
W 2x06 ma się pojawic kanadyjski żołnierz, Patrick, który ma wyjawić Edith jakąś swoją tajemnicę, dotyczącą rodziny Crawley. Powiem jedno - jeżeli się okaże, że jest to ten Patrick z Titanica, to się zawiodę na panu J.F. To by była spora przesada!!!
Przeszło mi przez myśl, że coś takiego może się pojawić. Jeżeli będzie tak, jak przewiduje Joy, to jedno mnie zastanawia:
Spoiler:
Edith przecież go znała i raczej by rozpoznała, w ciągu 6 lat aż tak by się nie zmienił, a to jeszcze nie były czasy operacji plastycznych . Chyba że też będzie ofiarą wojny.
Joy - Sob 15 Paź, 2011 21:46 Właśnie dlatego to by było dziwne! A poza tym...
Spoiler:
Co by było, gdyby Edith wyszła za Patricka i została Lady G.? Wiemy, że darzyła go uczuciem. Jedyny plus by był taki, że Mary mogłaby dowieść, iż kocha Matthew bezinteresownie. Ale jakoś tego nie widzę. To by było za bardzo wydumane. Jak zatonął raz, to niech tak zostanie! Może to będzie Patrick - samozwaniec? Były już przypadki w historii...
Byle do poniedziałku! Akaterine - Sob 15 Paź, 2011 23:38 Albo:
Spoiler:
Patrick poznał kogoś na Titanicu, przeżył, po katastrofie wziął ślub, i postanowił się ukrywać z jakiegoś powodu.
aneby - Nie 16 Paź, 2011 09:05
Akaterine napisał/a:
Przeszło mi przez myśl, że coś takiego może się pojawić.
Eee ... to by już trącało operą mydlaną Akaterine - Nie 16 Paź, 2011 09:08 No trąciłoby. Ale jakoś takie scenariusze pierwsze przychodzą do głowy, i jak widzę nie tylko mi . Ja to cały czas piszę żartem, bo mam zaufanie do twórców.aneby - Nie 16 Paź, 2011 09:10 Czułabym się bardzo zawiedziona, gdyby faktycznie coś takiego wymyślili
Jak na razie też mam zaufanie do scenarzystów Admete - Nie 16 Paź, 2011 09:30 Alez tu spekulacje i spoilery Ja może nie bede spekulować, poczekam na pomysły scenarzystów i albo się na nich wkurze albo nie milenaj - Pon 17 Paź, 2011 11:31 Obejrzałam. Smutno było...
Ale następny odcinek, to dopiero emocje będą. Admete - Pon 17 Paź, 2011 16:14 Zaspoileruj prosze milenaj - Pon 17 Paź, 2011 16:56 Proszę bardzo:
Spoiler:
W sumie wszystkie zapowiedzi się sprawdziły. Matthew i William wracają ranni. William jest umierający. Matthew nie ma władzy w nogach i nie może mieć dzieci.
Chce żeby Lawinia ułożyła sobie życie bez niego.
W tym sezonie coraz bardziej lubię Mary. Lawinia jest dla mnie taka bezbarwna. Jako postać jest mi całkiem obojetna. Aktorka grająca Mary świetnie spisała się w scenie rozmowy z sir Richardem. Gazety nie ujawnią skandalu, ale mam wrażenie, że to w końcu wypłynie...
Maggie Smith w tym odcinku jest rewelacyjna. Jej rozmowa z księdzem na temat ślubu Williama. Miodzio.
Przez to, że czytałam zapowiedzi cały odcinek niestety wydawał mi się trochę nudny.
Pojawiła się nowa pokojówka. I mam dziwne przeczucie, że lord Grantham będzie miał do niej słabość. Mam nadzieję, że się mylę.
Ale najważniejsze wydarzy się w następnym odcinku. Ranny kanadyjczyk to faktycznie dziedzic tytułu. Mary zaś będzie chciała wycofać się z umowy. Bardzo dramatycznie się zapowiada.
Admete - Pon 17 Paź, 2011 17:05 To raczej jakis oszust - odnośnie następnego odcinka. Jakoś mi się nie podoba to, co wymyslili teraz ...milenaj - Pon 17 Paź, 2011 17:20 Możesz mieć rację, bo jego twarz jest bardzo poparzona.
Ja też, jak wspomniałam, mam nadzieję, że odniosłam mylne wrażenie co do pokojówki. Nie chciałabym, żeby to się potoczyło w tym kierunku.asiek - Pon 17 Paź, 2011 17:29 No, to powiało operą mydlaną.
Spoiler:
Niech jeszcze lord Grantham spłodzi syna z pokojówką, da mu nazwisko i problem sukcesji się rozwiąże.
Mithiana - Pon 17 Paź, 2011 18:33
Spoiler:
Też nie mogę się oprzeć wrażeniu, że ów Kanadyjczyk to samozwaniec... W końcu, skoro znał rodzinę i Downton, był narzeczonym Mary, a Edith się w nim kochała, to chyba byłby w stanie udowodnić swą tożsamość, prawda? Buzia to jednak nie wszystko.
Bonduelle - Pon 17 Paź, 2011 18:36 Gdyby naprawdę Lord Grantham uległ urokom pokojówki, to byłabym mocno zawiedziona. Ja rozumiem, żona po raz pierwszy w życiu ma jakieś zajęcie i poczuł się zapomniany, ale jeśli tylko z tego powodu wpadnie w ramiona innej... ech. Oby nie, ufam Fellowesowi
Mój komentarz ze spoilerami:
Spoiler:
Bardzo dobrze, że ten odcinek oglądałam w nocy, gdy moja jedyna domowniczka-mama spała, bo wydawałam z siebie masę sfrustrowanych odgłosów. Od początku 2. serii czekam i czekam na pocałunek Sybil i Bransona (jak on przystojnieje z odcinka na odcinek! Jak patrzy! ) i kurczę nic.
W ogóle abstrahując od mojej chęci parowania tych postaci, Branson sobie dość mocno pozwala w jej obecności. A to chodzi jakiś niedopięty, a to ją poucza i mówi, gdzie jej miejsce ("po co będziesz jechać do szpitala"), a to nie wstaje w jej obecności - to nawet dziś jest nie na miejscu, gdy facet siedzi a kobieta stoi
Smutny odcinek. Chociaż "dyplomatyczne" sposoby, w jakie bohaterowie usiłowali przekazać sobie nawzajem, że Matthew nie będzie mógł mieć dzieci, śmieszyły mnie zupełnie wbew zamierzeniom twórców.
Aha, brawa dla lady Violet, za całokształt
milenaj - Pon 17 Paź, 2011 18:53 Asiek, to samo przeszło mi przez myśl. Caitriona - Pon 17 Paź, 2011 19:04 Lady Violet jest moją bohaterką Pięknie poprowadziła rozmowę z nieprzychylnym pastorem.
Spoiler:
Żal mi Williama, dobry był z niego człowiek.
Nie podoba mi się strasznie narzeczony Mary. Na dodatek gra go bardzo brzydki człowiek.
Lavinia jest nudna, i jakoś nie widzę po niej żeby naprawdę była zakochana w Matthew.
Nie widzę też jakoś miłości Bransona i Sybil, a może raczej jakiego kolwiek zaangażowania z jej strony...