Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane
Agn - Wto 24 Paź, 2006 18:29
*zapisuje w kajeciku* Zdobyć. Kupić. Zabić za tę książkę.
Gitka - Wto 24 Paź, 2006 18:30
| Gosia napisał/a: | Giteczko, bo egzemplarzy zabraknie w kioskach |
Oj Gosiu, ale ja właśnie chcę żebyś Ty ją przeczytała
Gosia - Wto 24 Paź, 2006 18:42
Juz mam zakodowane, ze mam ją jutro kupic
Harry_the_Cat - Wto 24 Paź, 2006 19:08
Ja już sie chwaliłam gdzie indziej, ale się pochwalę jeszcze raz - kupiłam dziś na allegro starsze wydanie!
Admete - Wto 24 Paź, 2006 19:12
To z paskudną okladką? Ciekawa jestem, bo czytałam takie okropne wydanie z jakimś fioletowym straszydłem na okładce.
Harry_the_Cat - Wto 24 Paź, 2006 19:39
Tak, z tą paskudą. Ale ja nie lubię tej serii, co to w niej jutro to wydają, więc dla mnie bomba!
Admete - Wto 24 Paź, 2006 19:50
To ja jednak wolę te wydania z Najpiękniejszych romansów. Tamta okładka straszyła mnie po nocach
Agn - Wto 24 Paź, 2006 19:55
Okładka faktycznie taka paskudna? Chociaż... w zasadzie po okładce książki się nie ocenia. Aczkolwiek pamiętam, że sama uciekłam z krzykiem z jakiegoś kiosku, jak zobaczyłam Dekameron wydany na wściekle różowo. Brrr!
Harry_the_Cat - Wto 24 Paź, 2006 20:09
Jak już będę miała książkę, to Wam zeskanuję - a Admete najwyżej się odwróci i nie będzie oglądała. Dla mnie ta seria Najpiekniejszych romansów zbyt pstrokata jest. Mam tylko Sagę rodu Forsyte'ów z tej serii, więc nie wiem, jak to się ma do całej serii, ale redakcja jest fatalna.
Admete - Wto 24 Paź, 2006 20:12
Nie wszystkie okładki tej serii sa takie złe. Ja mam trzy książki Austen. Tlumaczenie będize na pewno to samo, bo oni nie robią sobie fatygi z nowymi. Szkoda, ze jutro moge tego szukac dopiero po pracy :-( Obym kupiła. Bardzo mi na tej powieści zalezy. Od tamtego czasu nigdzie jej nie znalazłam. Z biblioteki zniknęła - albo zaczytana albo ukradziona. Już wtedy była w fatalnym stanie.
Harry_the_Cat - Wto 24 Paź, 2006 20:17
| Admete napisał/a: | | Nie wszystkie okładki tej serii sa takie złe |
A to nie jest taka sama stylistyka za każdym razem?
PS. Też mam nadzieję, że uda Ci sie kupić
Agn - Wto 24 Paź, 2006 20:21
Przy okazji - ostatnio w którejś księgarni natknęłam się na książkę Jane Austen. Chyba nowe tłumaczenie, bo tytuł powieści brzmiał Rozwaga i romantyczność.
Admete - Wto 24 Paź, 2006 20:28
Stylistyka podobna,ale kolory różne,a wykorzystywane obrazy są całkiem ciekawe i zazwyczaj pasuja do tekstów. Na przykład na okładce Perswazji jest fragment obrazu Davida Madame Recamier z 1800 roku. Przynajmniej epoka pasuje mniej więcej. No i te ksiązki są w twardych oprawach.
Mnie się zdarzyło kiedyś zakleić paskudna okłądkę starego wydania pierwszej części Finavarskiego gobelinu Kay'a.
http://www.artchive.com/a...camier.jpg.html
Harry_the_Cat - Wto 24 Paź, 2006 20:34
Mi się nie podoba pastelowa kolorystyka w połaczeniu z kwiatkami i złotem... = Tak przynajmniej wyglada ta moja Saga.
Admete - Wto 24 Paź, 2006 21:01
Pastelowe nie jest złe , do złotego i do wzorków się przyzwycziłam. Do złego rysunku się nie przyzwyczaję. W tym wydaniu Fionavarskiego gobelinu, o którym wsponinałam rysownik miał zerowy talent,a na dodatek nic z tej okładki nie pasowało do treści. Nie znoszę tego. Akurat ze starym wydaniem Villette jest tak samo - rysunek wykonany mniej niż poprawnie i nie pasuje do treści. Co nie zmienia faktu, że gdyby nie było żadnego innego wydania, to bym pewnie posunęła się nawet do kradzieży Zawsze można zakleić Ileż ja sie tego naszukalam przez te lata.
Harry_the_Cat - Wto 24 Paź, 2006 21:09
| Admete napisał/a: | | Co nie zmienia faktu, że gdyby nie było żadnego innego wydania, to bym pewnie posunęła się nawet do kradzieży |
... a po przemyśleniu - niezły plan
| Admete napisał/a: | | Zawsze można zakleić |
To zawsze jest jakaś opcja
Admete - Wto 24 Paź, 2006 21:15
Dla książek - wszystko Dlatego tak uwielbiam Klub Dumas Pereza Reverte.
Gitka - Wto 24 Paź, 2006 23:02
Ja mam wydanie Vilette z 1993 roku Alkazar.
Okładki mi się podobają (2 tomy) projektował Klaudiusz Majkowski.
Piękna dama, powóz, koniki, dwór, drzewa i takie tam
Chyba ten Majkowski to od Cartland ale nic to, ważne co w środku
Gitka - Śro 25 Paź, 2006 08:33
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Jak już będę miała książkę, to Wam zeskanuję - a Admete najwyżej się odwróci i nie będzie oglądała. Dla mnie ta seria Najpiekniejszych romansów zbyt pstrokata jest. Mam tylko Sagę rodu Forsyte'ów z tej serii, więc nie wiem, jak to się ma do całej serii, ale redakcja jest fatalna. |
Harry, ja Forsyte'ów czytałam z biblioteki wydanie fatalne, bardzo stare i szaro-bure chyba z "Książki i Wiedzy" Ale nic mi to nie przeszkadzało w lekturze :grin:
Dla siebie kupiłam bardzo piękne wydanie dawno temu, prawie za grosze (promocja) przez KKKK.
Twarda oprawa, ciemno niebieski kolor, Biblioteka Noblistów wydane przez Prószyński i S-ka w 1999 roku.
A czytałaś "Koniec rozdziału" Galsworthy'ego? Ta trylogia też mi się bardzo ale to bardzo podobała.
Są jeszcze Forsyte'owie Suleiki Dawson (dalsze losy) trochę się bałam tej książki ale niepotrzebnie.
Czyta się dobrze i wcale nie jest tak tragicznie.
http://www.biblionetka.pl/ks.asp?id=11645
Harry_the_Cat - Śro 25 Paź, 2006 11:48
| Gitka napisał/a: | | Harry, ja Forsyte'ów czytałam z biblioteki wydanie fatalne, bardzo stare i szaro-bure chyba z "Książki i Wiedzy" Ale nic mi to nie przeszkadzało w lekturze |
Ja szukałam dosyć długo tego starego wydania, ale w końcu się poddałam.
I niestety nic innego Galsworthy'ego nie czytałam... Przyznam, że tej Sagi też jeszcze nie zmęczyłam, bo męczy mnie ta fatalna redakcja... Ale może to trochę zboczenie zawodowe. Ogólnie dużą wagę przywiązuję do staranności wydania. I tu nie zawsze chodzi o to, że ma być drogie, czy z dobrych materiałów - bo lubię książki na szarym papierze, czytadła, które z czytym sumieniem mogę wepchnąć do torby - ale o to by mieć pomysł i konsekwentnie go zrealizować. Jak ma być zrobione prosoto - to prosto, ale staranna redakcja, korekta, wszystkie ważne informacje na stronie redakcyjnej, ale jak już ma być wydanie jakoś bardziej luksusowo, to już bez półśrodków!
Gosia - Śro 25 Paź, 2006 11:51
Mnie sie podoba w wydaniu Hachette, ze okladka jest twarda i jest wszyta plocienna zakladka.
A ze okladki cukierkowe? mozna to jakos zniesc..
Harry_the_Cat - Śro 25 Paź, 2006 11:52
Ja lubię książki w miękkich okładkach - często spieram się o to z mężem - on chce kupić w twardej, ja w miękkiej. I jak myślicie, co w końcu kupujemy?
Gosia - Śro 25 Paź, 2006 11:53
W miekkiej ?
Harry_the_Cat - Śro 25 Paź, 2006 11:56
of kors!
Gosia - Śro 25 Paź, 2006 11:59
Ty tyranie!
|
|
|