To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Księgarnia pod dwunastką

Admete - Wto 30 Maj, 2017 15:29

O to muszę poszukać tych napisów, może wtedy skończę dramę. Piękna była wizualnie i splecenie losów bohaterów było rewelacyjne.
BeeMeR - Wto 30 Maj, 2017 17:31

Cytat:
Dziewczyna z MND jest naprawdę w porządku, mimo pewnego nieokrzesania. Bardzo żywa. Zresztą musiała taka być, żeby skusić tak zatwardziałego kawalera jak doktorek plastyczny. Kucharza - mam wrażenie - nietrudno było skusić :wink:
Dziewczyna przypomina mi bardzo pannę z Coffe Prince, BBF i inne takie "zachłanne panny" np. żrące wiele, tylko ta jest nieco bardziej wyzwolona ;) Mnie ten typ dawno nie przeszkadza - tj. nawet jesli postać byłaby trudna do zniesienia (np. żarcie jak świnia) dramowo ogląda się znakomicie, znacznie lepiej niż stonowane, nudne postaci.

Kucharz sobie bimbał póki okazywała zainteresowanie, chciała dzwonić, zaczęło mu zależeć jak go zaczęła spławiać bo akurat miał zły timing z telefonem, no i drążył co ją łączy z chirurgiem. Chirurgowi też zaczęło zależeć bo ona sobie bimbała, a na dodatek miała czelność umawiać z innym, mówić, że go lubi itd, a teoretycznie grała jego narzeczoną. On i Palant z początku uważali wszystkie baby za "łowczynie bogatych kawalerów do wzięcia", a ta go nie chce? Koniec świata ;) W sumie Palant działa według tej samej zasady :lol:
Sympatyczna bajka, oby mi się nie przejadła - zresztą jakby co to przewinę :P

Trzykrotka - Wto 30 Maj, 2017 23:11

No pewnie, że zawsze można przewinąć. Ale o ile dobrze pamiętam, to do końca było w miarę rowno; kiedy już romanse się ustabilizowały, wzięli się za sprawy rodzinne, a to dopiero był hardkor.

Podchodziłam do 14 odcinka Chicago Typewriter jak pies do jeża. Bałam się, że będą jatki, bo przecież wspólna historia naszej trójki sprzed 80 lat zbliża się do finalnego wieczoru. Ale na szczęście zostawiono ten wieczór na ostatni tydzień.
W tym tygodniu zajmujemy się słodko-gorzkim (bo też pożegnalnym) byciem tej trójki w teraźniejszości, w domu Se Ju. Wspólne posiłki, które gotują panowie, wspólne nasiadówki przy piwku i nudlach, wspólne snucie opowieści, pisanie, czytanie książek, kąpanie psa. Wszystko się kończy, ale jak pięknie! I znowu końcówka do ogryzania palców.
Boję się, że Cordon może utknąć w rolach czarnych charakterów, bo świetnie mu to wychodzi.

Admete napisał/a:
O to muszę poszukać tych napisów, może wtedy skończę dramę.

No właśnie. Warto byłoby skończyć, bo drama piękna, tylko ogromnie niepochopna. Gdybyś potrzebowała, to uśmiechaj się do mnie :kwiatek:

Agn - Śro 31 Maj, 2017 06:17

BeeMeR napisał/a:
całowali się i spali w samochodzie, ale całkiem niewinnie - wszak on już wie, że "ona nie jest taką kobietą"

:rotfl: Nie no, skądże. A on też pewnie nie jest "takim" facetem? ;)
Jak toto niewinnie posnęło. ;)
BeeMeR napisał/a:
Jak ja lubię, jak drama wycofuje się rakiem z czegoś co zrobiła bardzo dobrze i próbuje widza przekonać, że jest zupełnie inaczej - w tym przypadku, dając piękną scenę miłosną i pokazując potem, że panna jest półdziewicą. :roll:
No nic, poprzewijam dzisiejszy finalny odcinek i do widzenia z dramą. Znudziła mnie przedfinalnym tygodniem i zirytowała finalnym kpiąc z widza i wciskając po 10-15 min retrospekcji do 45 min odcinka :foch2:

Dobrze żarło i zdechło? Szkoda. Nie żebym miała w planach tę dramę, ale miło się ją "oglądało" twoimi oczami, szkoda, że ci popsuli seans. No ale na twórców nie ma rady, oni się chyba nigdy nie nauczą.
BeeMeR napisał/a:
I tak zaczyna się odyseja: znajomość, przyjaźń i układ pary (że będą udawali parę - trochę dla zemsty na byłym, trochę żeby on miał wymówkę by nie spotykać kolejnych randek w ciemno) no i niewątpliwie potem miłość.

Skąd ja znam tego faceta? :mysle:
Swoją szosą jaki powód podał men panny, by się rozstać?
Znaczy się dla mnie po roku też by pewnie było za wcześnie, ale co drama mu wcisnęła w usta? Bo tu może być różnie. ;)
Trzykrotka napisał/a:
postać jej matki, dumnej z tego, że karierę zrobiła w filmach soft porno. Tego jeszcze nie było.

Poważnie? :shock: To chyba czegoś nie doczytałam. :mysle: Tudzież nie wspominałyście o tym, koleżanki. :P
Trzykrotka napisał/a:
A ja właśnie nie kojarzę. Owszem, chodzili byle jak ubrani, jak siostra Ho Gu kiedy nie szła wypicowana na uczelnię, albo Główna w SWP, ale włosy były czyste.

Toć Seksowny Ajussi odsuwał się od naszej ulubionej wariatki w City hall m.in. dlatego, że włosy miała takie strasznie brudne. Chang Wook też do włosów bohaterki się w SP nie chce zbliżać, by daleko nie szukać.
Trzykrotka napisał/a:
A propos jaszczurek - robią tam napisy do On The Way To Airport. Po przerwie obejrzałam odcinek z polskim sosem i było bardzo dobrze. Od razu łatwiej jest przejść przez wszystkie rozterki i dylematy bohaterów.

Podrzucisz sama wiesz gdzie? Obejrzałam pierwszy odcinek kiedyśtam i mam w planie pociągnąć dramę w bliżej nieokreślonej przyszłości, a miło by było po polsku...
Trzykrotka napisał/a:
Edit: zapomniałam napisać, że Jun Ki w mundurze bojowym podoba mi się aż za bardzo :wachluje:

Hyhy. Wyrażam nadzieję, że nie zaprezentuje się w takim odzieniu tylko raz na początku dramy, tylko tak z parę razy mi po ekranie przedefiluje. :D

Zmykam do łazienki, po pracy będę dalej wam nadawała. :D

BeeMeR - Śro 31 Maj, 2017 06:39

Agn napisał/a:
Skąd ja znam tego faceta? :mysle:
Nie znasz :P
Tego się trzymaj, bo Arang to nie rekomendacja ;)

Agn napisał/a:
Swoją szosą jaki powód podał men panny, by się rozstać?
Jej nie podał, po prostu przestał odbierać telefon, i robił uniki ufając, że się sama domyśli, ale była wyjątkowo odporna na oczywistą oczywistość, że związek został zakończony w trybie przyspieszonym. Kumplowi nie musiał tłumaczyć, że nie chce się żenić, bo obaj mieli taką samą filozofię "wiecznego kawalera" ;)
Admete - Śro 31 Maj, 2017 07:07

Trzykrotka napisał/a:
Gdybyś potrzebowała, to uśmiechaj się do mnie


To może poślij mi albo wrzuć na naszego sierściucha. Nastawiam się dziś na przyjemny seans Fight for my way.

BeeMeR - Śro 31 Maj, 2017 08:40

MSR 13
Olaboga :zalamka:
Najpierw 7 min powtórki z poprzedniego odcinka - przewinęłam, już nawet kissu mi się nie chciało oglądać :czekam2:
Tak, dobrze żarło i zdechło, albo nawet zostało zarżnięte przez twórców.

A potem czyste melo w najrozpaczliwszej odsłonie. Albowiem panna rankiem ponownie znika kiedy on śpi - po kolejnym, pożegnalnym kissu - zostawia go o jeden raz za dużo :deprecha: . Facet stwierdza, że skoro czekał na nią 3 lata to teraz też poczeka, nawet i 30 aż ona się zdecyduje :dramasmiley: - no i chodzi sobie kilka dni po plaży zamiast do pracy, ona się wypłakuje Drugiemu w ramię i w poduszkę.


Retrospekcja jak dzień wcześniej i 3 lata temu znaleźli monetkę - wielce niezbędna :czekam2:

Facet jedzie do swojej mamy, ryczy i je potrawę, o której tyle lat marzył. Mama każe mu pannę zdobyć - bo przecież skojarzyła co i jak.


Pan dzwoni do ojca że odchodzi z firmy, bo może z niej zrezygnować, ale z panny nie.


Panna jedzie do swojej mamy, gorączkuje, sprząta romanse i inne rzeczy, przy majtkach brata retrospekcja jak dostał je od omc ojca. :czekam2:
Ero-Mamuśka w kolejnym wywiadzie na żywo rehabilituje się, mówiąc, że "nie jest ważne jak się córka z zięciem spotkali, ważne, że się kochają, więc córciu uszy do góry i leć do niego".


Oczywiście panna pożycza motor Drugiego i leci. Pan też leci, bo napisała, że jedzie do firmy. Kissu na oczach wszystkich.


Po czym ona nie wstydzi się już przyznać na głos, że się umawiają, a on regularnie już spotyka się z ojcem "bo ona mu kazała" :)


Pan Garnitur zamawia i mierzy kolejne już ze swoją panią:


Ujęcie nieco WTF, a przynajmniej niezwiązane z niczym innym - kotki mieszkają już w domu, nie na zewnątrz.


Drudzy decydują się wyjechać do Ameryki Południowej - jako para.


No i na koniec mamy ślub - kolejny mamuśki, z tym samym mężem, co trzy lata temu, bo się odnalazł po ostatnim wywiadzie. Wideo ślubne je st to samo, co wcześniej, albo nawet bardziej :twisted:


Kurort jest ładny i pięknie położony :love_shower:


Młodzi wyznają sobie miłość, wspólnie decydują, że dziś jest D-day :serce2: i że oboje długo na to czekali - po czym ona dostaje czkawki ;)


Wymęczony nieco ten odcinek, zdecydowanie o jedno rozstanie za dużo, ale druga część skąpana w lukrze jak należy - szkoda tylko, że wcześniej rozwalono zupełnie lekki klimat dramy i niesmak z końcowych końcowych odcinków zostanie.

Trzykrotka - Śro 31 Maj, 2017 09:21

O, i na ujęciu kotka wpuszczonego do domu ja sobie kończę oglądanie MSR, z końcówką opowiedzianą przez BeeMer - wielkie za to dzięki :kwiatki_wyciaga:
Czemu oni tak wytrwale trzymają zwierzęta na zewnątrz? Już któryś raz widzę takie posiadanie małych kotków, czy dużego pieska, jak w ChT.

Literki do AWTA postaram się dziś wrzucić :kwiatek:

BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
Skąd ja znam tego faceta? :mysle:
Nie znasz :P
Tego się trzymaj, bo Arang to nie rekomendacja ;)

Dokładnie :lol:
Swoją drogą, ciekawam, co będzie w Siedmiodniowej Królowej - ten aktorski zestaw bardzo mnie intryguje.

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
postać jej matki, dumnej z tego, że karierę zrobiła w filmach soft porno. Tego jeszcze nie było.

Poważnie? :shock: To chyba czegoś nie doczytałam. :mysle: Tudzież nie wspominałyście o tym, koleżanki. :P

Poważnie :lol: Mamusia dumnie przechowywała swoje dawne filmy, podczas ślubu, kiedy był czas na "wspólne wspomnienia" goście co i rusz łapali się za twarz, nowy mąż słabo protestował, że może tego zdjęcia nie należało pokazywać, a szczęśliwa mamuśka mówiła, że szkoda byłoby chować takie ujęcia. Oczywiście córka miała przechlapane w szkole.

Agn napisał/a:
Toć Seksowny Ajussi odsuwał się od naszej ulubionej wariatki w City hall m.in. dlatego, że włosy miała takie strasznie brudne. Chang Wook też do włosów bohaterki się w SP nie chce zbliżać, by daleko nie szukać.

A, to tak, tylko że te bohaterki mimo gadania ich facetów, nadal wyglądały pięknie i świeżo. A KJW ma super-niemodną i nietwarzową grzywkę z wyraźnymi oznakami przetłuszczenia.
Bardzo jestem ciekawa dalszego ciągu. Widziałam znów jakiś swobodny skinship, jak to wśród przyjaciół :twisted:

Edit: w MSR bardzo mnie cieszy, że sparowano Drugich, choć jeśli wyjeżdżają, to szkoda będzie tej fajnej knajpki Drugiego.

Admete - Śro 31 Maj, 2017 09:32

Dużo skinshipu, ale swoboda się kończy, bo zaczyna im się robić jakoś tak gorąco i spać nie mogą ;)
Trzykrotka - Śro 31 Maj, 2017 12:04

Hue, hue, a to psikus!
Choć często pary zaprzyjaźnione od zawsze nawet nie pomyślą o byciu razem. Mówią, że to jak chodzić z własną siostrą, czy bratem.

Koleżanki, na sierściucha wrzuciłam jaszczurkowe napisy do Lotniska :kwiatek: Bardzo dobrze się dramę z nimi ogląda.

W jednym ze źródełek pokazał się film Time Renegades. Nie udało mi się go kupić, ale może ktoś chciałby, bo i obsada ciekawa i temat.
http://asianwiki.com/Time_Renegades

BeeMeR - Śro 31 Maj, 2017 13:25

Trzykrotka napisał/a:
nowy mąż słabo protestował, że może tego zdjęcia nie należało pokazywać, a szczęśliwa mamuśka mówiła, że szkoda byłoby chować takie ujęcia.
Za drugim razem już nie protestował ;)
Za to facepalmowali wszyscy, którzy naiwnie myśleli, że "przecież nie puści tych ujęć przy dziecku" - puściła :P

Trzykrotka napisał/a:
MSR bardzo mnie cieszy, że sparowano Drugich, choć jeśli wyjeżdżają, to szkoda będzie tej fajnej knajpki Drugiego.
Bardzo to życzeniowe, bo już widzę, jak tata Drugiej-czebol się zgodzi, no, ale pomysł wyjazdu by pisać nową książkę na pewno zdrowszy niż trzymanie się knajpki, która była tylko pretekstem, by być blisko panny.

Właściwie ten ostatni odcinek da się oglądać - nie jest to arcydzieło, ale drama od początku nie była nie wiadomo czym - 13. jest całkiem w klimacie początku. To 10-11 było nudne, a 12. była absolutnym przegięciem :roll: przez to całe przedłużanie. Osobiście wolałabym tylko wymienić tą ostatnią dramatozę rozstania na np. wspólne kupowanie łóżka, opiekę nad/zabawę z kotkami itp.

Admete - Śro 31 Maj, 2017 15:37

Trzykrotka napisał/a:
Choć często pary zaprzyjaźnione od zawsze nawet nie pomyślą o byciu razem. Mówią, że to jak chodzić z własną siostrą, czy bratem.


To drama, więc może być cokolwiek ;) Będzie głupi wątek z ex panną - przewinę bezlitośnie ;) Oglądam i tak tylko dla głównych bohaterów i ich perypetii.

EDIT: No skinshipu było znów tyle, że trzy dramy by obdzielił ;) Na razie nadal oglądam, podobają mi się bohaterowie, druga para też sympatyczna, ale będzie miała swoje kłopoty. Mam jednak nadzieję, że całość zakończa pozytywnymi elementami. Ex dziewczyna straszna. Natomiast na ewentualne treningi Dong Mana jako zawodnika MMA nie powiem złego słowa ;)

Agn - Śro 31 Maj, 2017 18:49

Trzykrotka napisał/a:
Boję się, że Cordon może utknąć w rolach czarnych charakterów, bo świetnie mu to wychodzi.

Owszem. A zapomniałam powiedzieć, że Cordon w stylówie na lata 30-te jest taki, że nie powiem co spada z wrażenia. :rumieniec:
Biorę się za 13tkę. Ciekawa jestem, czy już będzie wiadomo, jak to się stało,
Spoiler:
że duszek dostał kulkę w łeb.
Ale powiem ci, Trzykrotko, że przy tym wątku to mi łzy stają w oczach. Nie tylko ze względu na nadchodzące przekleństwo.
Boru, uwielbiam tę dramę, możliwe, że gdzieś kiedyś coś wspomniałam jakoś nieśmiało na ten temat...
BeeMeR napisał/a:
Tego się trzymaj, bo Arang to nie rekomendacja

On był w Ar... czekajcie... ZWIĘDŁAK?! Nie wierzę... znaczy się tu wygląda ok, ale jego grze nie dowierzam.
Choć z drugiej strony bardzo dowierzam waszym opiniom w tym względzie. :kwiatek:
Pytanie - czy to jest drama dla mnie?
BeeMeR napisał/a:
po prostu przestał odbierać telefon, i robił uniki ufając, że się sama domyśli

Och, uwielbiam takie typy a'la "posłuchałem rady Joeya z Przyjaciół". :evil:
BeeMeR napisał/a:
panna rankiem ponownie znika kiedy on śpi - po kolejnym, pożegnalnym kissu - zostawia go o jeden raz za dużo . Facet stwierdza, że skoro czekał na nią 3 lata to teraz też poczeka, nawet i 30 aż ona się zdecyduje - no i chodzi sobie kilka dni po plaży zamiast do pracy, ona się wypłakuje Drugiemu w ramię i w poduszkę.

*facepalm* Ja pier... co to do licha...?!
BeeMeR napisał/a:
Ero-Mamuśka w kolejnym wywiadzie na żywo rehabilituje się, mówiąc, że "nie jest ważne jak się córka z zięciem spotkali, ważne, że się kochają, więc córciu uszy do góry i leć do niego".

W sumie to spoko, bałam się, że raczej mamuśka by była z tych, co to warują przy cnocie swych córek dniem i nocą, uprawiając tym oczywiście hipokryzję na poziomie międzyplanetarnym. Ale wyluzowana mamcia widzę życiowa od A do Z. :D
Trzykrotka napisał/a:
Czemu oni tak wytrwale trzymają zwierzęta na zewnątrz? Już któryś raz widzę takie posiadanie małych kotków, czy dużego pieska, jak w ChT.

Nie wiem, ale oni nie mają takiego podejścia do zwierząt jak my.

Niezrozumiale rośnie moja chęć na Another miss Oh. Tak się jakoś dzisiaj "obudziłam", że może by w końcu tego spróbować. :mysle:

BeeMeR - Śro 31 Maj, 2017 18:56

Agn napisał/a:
Pytanie - czy to jest drama dla mnie?
NIe sądzę - ale czytaj doniesienia ;)
Na razie mnie niepokoją wrażenie Trzykrotki - o tej fizyczności i uzdrawianiu rodzin - inaczej reklamowała

Agn napisał/a:
bałam się, że raczej mamuśka by była z tych, co to warują przy cnocie swych córek dniem i nocą, uprawiając tym oczywiście hipokryzję na poziomie międzyplanetarnym. Ale wyluzowana mamcia widzę życiowa od A do Z. :D
Nie, nie - mamusia nie waruje, tylko wręcz namawiała córeczkę na romans, choćby jednonocny - to ją zresztą też po trochu pchnęło te trzy lata wstecz do działania. Btw - pan na koniec odkrył, co oznaczają inicjały na wkładce ;) - ano mamuśki ;)

Cytat:
*facepalm* Ja pier... co to do licha...?!
Też miałam ochotę wsadzić sobie palce w oczy :frustracja:
Admete - Śro 31 Maj, 2017 19:33

Nabyłam ten film, o którym wspominała Trzykrotka, wygląda ciekawie.
Agn - Śro 31 Maj, 2017 20:19

A ja podziwiam ChT i w gardle rośnie mi gula.
Muszę to przyznać - panowie cudnie odgrywają tę przyjaźń człowieka z duchem. :serce:

Jednocześnie raduję się dwoma nadopiekuńczymi panami, którzy dbają, by absolutnie niczego nie zabrakło Seol w czasie pobytu u Se Ju ( :lol: ), wyborem między soczkiem a wodą ( :lol: i ta radość duszka, że wybrała sok!) oraz wspólnym ramenem w środku nocy. :mrgreen:
Hmm... przyjacielski ramen. Muszę to kiedyś zrobić. Jakoś... :D

Admete - Śro 31 Maj, 2017 20:38

A u mnie teraz sensacja czyli ogladm Lookout.
BeeMeR - Śro 31 Maj, 2017 20:42

A ja się zastanawiam, czy napocząć wieczorem FMY i mieć pojęcie o czym piszecie czy też kontynuować MND albo Jumonga, ot - dylemat ;)
Agn - Śro 31 Maj, 2017 20:46

Obyś w życiu miała tylko takie, BeeMeRku. :)

Ja nie mam dylematów, bo z k-dramalandu oglądam obecnie dwie dramy.
Myślę, czy jednak nie sprawdzić PMY w babskim hanboku. :mysle: Ale na razie na myśleniu się kończy.
Nie ma nowej dostawy SP. :mysle: Znaczy się jest na drugim źródełku, ale tam jest rozdzielone i nie będę miała napisów. Muszę poczekać na scalone w źródełku podstawowym.
Edycja: O, jest! :banan:
Edycja II: Pffff zrobili odnośnik do źródełka nr 2. :cry2:

Admete - Śro 31 Maj, 2017 21:01

Ale dlaczego masz nie mieć napisów? Nie ma do tych w dwóch częściach? Lookout jest super, lubię takie rzeczy. Dialogi mają dobre, aktorów też. BeeMer faktycznie dylemat ;)
Agn - Śro 31 Maj, 2017 21:05

Cytat:

Ale dlaczego masz nie mieć napisów? Nie ma do tych w dwóch częściach?

Nie, są tylko łączone. Spoko, SP nie zając, nie będzie dziś, to będzie jutro. :)

Trzykrotka - Czw 01 Cze, 2017 06:50

Planowałem dwa odcinki FMW wczoraj, ale kiedy już siadłam przy komputerze czasu starczyło na jeden. Ten jeden bardzo był fajny. Lubię ten moment kiedy jesteśmy po obowiązkowych scenach x liceum i idziemy dalej.
No i już mniej więcej wiadomo, czemu Ae Ra nie moze być spikerką/prezenterką nawet w domu towarowym (bardzo przykra scena, choć rozegrana w lekkim tonie), a Dong Man uciekł od sportu walki.
Pięknie się o siebie troszczą. I zaczyna im się robić gorąco ;-)

Edit: pięknie się rozwija przyjaźń tej trójki e ChT, prawda? Panowie, a raczej jeden Pan i jeden duch są tak podekscytowani obecnością pani pod ich dachem, że spać jej nie dają. Ale gula w gardle rośnie.

Admete - Czw 01 Cze, 2017 06:54

Bardzo przykra - żal mi jej było bardzo. Mam jednak nadzieję, że oboje staną na nogi. Dong Man będzie próbował wrócić do walki, a Ae ra już zrobiła zdjęcia do podania. Poszuka nowej pracy. No uroczy są - ona z tym swoim - "Nie dotykaj mnie, bo czuję się dziwnie, za to ja mogę cię dotykać tak i tak, bo nic nie czujesz." ;) Jasne, pewnie - nic a nic ;) I to jego - "Jak tak mówisz, to ktoś może pomyśleć, że cię obmacuję." ;) Zasadniczo to się obmacują wzajemnie :-P
BeeMeR - Czw 01 Cze, 2017 06:56

Mój dylemat sam się rozwiązał wczoraj, bo przysnęłam podczas czytania Adasiowi Kubusia Puchatka ;)
A dziś kontynuuję SP - przy tej dramie z reguły napisy grają dopiero rano.

Trzykrotka - Czw 01 Cze, 2017 06:58

Nieustannie się obmacują :mrgreen: i w słowach też są śmiali.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group