To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Our Mutual Friend (wg powiesci Charlesa Dickensa)

Anonymous - Pią 03 Paź, 2008 20:15

Tamaro robisz mi smaka a nie mogę oglądnąć z powodu awarii sprzętu...

Tamara ma rację Brandon gra tam cudną rolę. Serio można się przestraszyć. No i ta śliczna Lizzie taka urocza... i domniemany nieboszczyk.... :serce2:

Gosia - Pią 03 Paź, 2008 20:27

nuna napisał/a:
Zniechęca mnie pan z wąsem z okładki

:o :shock: :paddotylu:

Sofijufka - Pią 03 Paź, 2008 20:31

spoko, spoko, zdjęcie nie najlepsze, w ruchu go nie widziała, ale obejrzy i przyśle nam pudełko czekoladek "Merci"
Caitriona - Pią 03 Paź, 2008 22:09

Sofijufka napisał/a:
ale obejrzy i przyśle nam pudełko czekoladek "Merci"

niektórzy mogli by rzec: Nie jestem tego taka pewna :mrgreen: :-P

Gosia - Pią 03 Paź, 2008 22:12

Bo niektorzy na dobrych filmach i przystojnych facetach sie nie znają :-P :wink:
Alicja - Sob 04 Paź, 2008 08:42

mnie już zachęcili i na film i na książkę, ta to dopiero mnie wyczyściła z pieniędzy :mrgreen:
Caroline - Sob 04 Paź, 2008 10:59

nuna napisał/a:
Zniechęca mnie pan z wąsem z okładki

:mysle: :rotfl: :-P Nuna, drażnisz lwa.
A poważnie, moim zdaniem OMF jest bardzo dobry, ale to Dickens, ze wszystkimi cechami charakterystycznymi, więc jeśli przy poprzednich ekranizacjach miałaś mieszane uczucia, to ostrożnie.

nuna - Sob 04 Paź, 2008 11:37

Po przejrzeniu wątku, zobaczyłam, że "pan z wąsem" jest tu bardzo lubiany, ale nic nie poradzę, że jego fizjonomia mnie na razie nie zachwyca. Nigdy nie przepadałam za wąsami u mężczyzn - wybaczcie :kwiatek:
Dzisiaj lub jutro okaże się czy winna wam jestem czekoladki "merci" albo tu bardziej pasujące "pardon" :wink: (choć takie chyba nie istnieję na rynku), bo zdecydowałam się na zakup.

Anonymous - Sob 04 Paź, 2008 11:38

też nie przepadam za wąsaczami, ale Judżin chwyci Cię za serce :serce:
Sofijufka - Sob 04 Paź, 2008 11:41

tylko przy ogladaniu skup uwagę na:
a] czarującym uśmiechu
b] cudownych oczach
c] wspaniałych dłoniach
d] łózkowym głosie

umiejetności aktorskie - tez zachwycające - na dalszym planie....

maniutka - Sob 04 Paź, 2008 11:52

Sofijufka napisał/a:
d] łózkowym głosie

jak mam to rozumieć :mysle: :mrgreen:

Gosia - Sob 04 Paź, 2008 12:05

Sofi, dzieki za reklame Judżina. :D
Lew uglaskany i pomrukuje z zadowoleniem :mrgreen:

nuna - Pon 06 Paź, 2008 17:04

Oczekiwane przez niektórych czekoladki merci :czekoladka: :czekoladka: :czekoladka: :czekoladka: :czekoladka:
w podziękowaniu za polecenie filmu. Serial spodobał mi się i pewnie do niego nie raz wrócę, ale musicie mi wybaczyć, bo pan z wąsem nie przypadł mi do gustu, nawet po obejrzeniu filmu. Widocznie jego urok na mnie nie działa.
Chyba jestem za bardzo wierna panu Thorntonowi :mrgreen:

Sofijufka - Pon 06 Paź, 2008 17:06

dobra dobra - ciekawam, co powiesz za 3.-4, razie.... :mrgreen:
Gosia - Pon 06 Paź, 2008 18:12

nuna - fajnie ze film Ci się spodobal. I dziekuje za czekoladki
zjem wirtualnie :czekoladka: Super emotka :mrgreen:
Pana z wąsami bardzo lubie - gra go Paul McGann, ktory tez swietnie sie spisal w serii "Horatio Hornblower" jako kapitan Bush.
Ale to jedno musisz przyznac, ze glos ma ładny ;)
A ciekawa jestem w takim razie czy spodobal Ci się John Harmon (tez ma tu swoje wielbicielki ;) )

Sofijufka - Pon 06 Paź, 2008 18:19

po Judżinie to ja Mortimera wolę...
Gosia - Pon 06 Paź, 2008 18:24

No, Mortimer, jest calkiem calkiem.
Pasowalby do Belli ;)

Harry_the_Cat - Pon 08 Gru, 2008 20:45

Obejrzałam wreszcie OMF. Wzięłam ze sobą na urlop, nie biorąc wiele więcej - to tak, żeby mieć pewność, że nie rzucę się na coś innego. No i... średnie. Miło było popatrzeć na Annę Friel ale w sumie to żadnych większych emocji ta historia nie wywołuje. Ani żadnych motylków. Szkoda.
achata - Sob 03 Sty, 2009 17:23

A ja sobie zażyczyłam na urodziny i dostałam polskie DVD i znowu zauważyłam cięcia. Nie ma scen przygarniania tego niedorozwiniętego młodzieńca przez Boffinów a dla porównania na wcześniej dostarczonej przez damy wersji była- jako przerywnik do spotkania Belli z ojcem. No i proporcje 4:3. Że też BestFilm niczego nie może wydać do porządku. :bejsbol:
A może to BBC narzuca zagranicznym dystrybutorom wersje pocięte? Po co nasi mieliby sobie zadawać trudy cięcia i przemontowywania materiału filmowego- to nie rozumiem. Nowy podział odcinków średnio mi pasuje. Gryzie się, że po scenie śmierci ojca Lizzy zaraz następuje scena w której jej brat udaje się do niej z wizytą. Brakuje wrażenia upływu czasu, jakie dawało zakończenie w tym momencie jednej części.
Ale i tak się cieszę, że mam :)
Kocham ten film za prześliczne dwa wątki miłosne. Tło społeczne i dziwaki z nizin irytują mnie straszliwie.

Gitka - Sob 03 Sty, 2009 17:37

Ja też mam polskie DVD ale wracam do mojego starego ukochanego.
Dzięki Caroline jest ono jedno jedyne na świecie :serce2:

Caroline - Nie 04 Sty, 2009 22:29

Gitka napisał/a:
Dzięki Caroline jest ono jedno jedyne na świecie :serce2:
:) :ops1: To miłe, dzięki Gitko.
achata - Czw 08 Sty, 2009 08:51

Wycięcie wątku staruszki ma w polskiej wersji kolosalnie nieprzyjemne konsekwencje- nie ma wizyty Belli i Roxemitha u Lizzy, a co się z tym wiąże nie ma jej wyznania miłosnego. Wcześniej nie było sceny w której Bella okrywa starszą panią szalikiem czemu przygląda się John. Został mi jeden odcinek a jeszcze nie było ślubu Lizzy i Eugena.... Boję się, że to też wycięli bo na tym ślubie była Bella a skoro wyrzucono znajomość tych dwóch par to by się gryzło. Rozmowa nad rzeką w proporcjach 4:3- wydać tylko z boku nosy głównych bohaterów :cry2:
No przy takich wydaniach to mi powiedzcie po co kupować polskie DVD z serialami BBC- dostajemy resztki ze stołu, dosłownie. :confused3:
Cud, ze w N&S nic nie wycięli.

Gosia - Czw 08 Sty, 2009 21:54

Cytat:
nie ma wizyty Belli i Roxemitha u Lizzy, a co się z tym wiąże nie ma jej wyznania miłosnego.

Co takiego????? :paddotylu:
Przecież to niezmiernie ważne!!! Czy oni ogłupieli?
Sorry, ale się zdenerwowałam...
Może powinniśmy się cieszyć, że N&S wydał Epelpol (mimo literówek), bo przynajmniej jest w całości.
A może BestFilm kupił jakieś tańsze, bo okrojone wydania filmów...

achata - Pią 09 Sty, 2009 18:00

Ślub był ale dlaczego Lizzy poprosiła Bellę na świadka jest tutaj zupełnie niejasne. Zachować to musieli bo to jest powodem spotkania Rokesmitha z Lightwoodem i wyjaśnienia całej zagadki. Nie ma też rozwiązania tajemnicy śmieciarza w masce. Ogólnie rzecz biorąc jedyną zaletą posiadania polskiego DVD jest lepsza jakość techniczna,w porównaniu do wcześniej obejrzanej wersji.
Best Film ma u mnie przerąbane.
A "Żony i córki" z Epelpolu są całe czy pocięte?

BeeMeR - Czw 25 Cze, 2009 20:34

Obejrzałam sobie ten serial - i choć muszę szczerze wyznać, że pierwszy odcinek mnie strasznie znudzil :spi: i nie przykuł mojej uwagi należycie, to już każdy następny jak najbardziej. W sumie odebrałam to jako ładną, świetnie zagraną opowieść. Bardzo interesująco zindywidualizowani bohaterowie (tylko dwaj wąsacze mi się z poczatku mylili :P ), piękne kostiumy, lokalizacje, muzyka :oklaski:
Polecam!



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group