Seriale - Na Wschodzie bez zmian - 23. odsłona dramalandu
Trzykrotka - Nie 07 Cze, 2026 18:37
| BeeMeR napisał/a: | | pani siedzą w domu robi świetne interesy |
A to w ogóle jest standard; pani z Splendid Match tez tak miała i Bai Lu w Kunning Palace
Pójdę sprawdzić, jak sobie radzi pani od tuszu, a Rise of Ning będę oglądać jednocześnie, dla relaksu.
Te opowieści z dynastii Tang też chciałabym zobaczyć.
BeeMeR - Nie 07 Cze, 2026 20:29
Tak, pani z Destined tez umiała sprzedawać kosmetyki w czasie wojny i zarabiać krocie tym bardziej cieszyło mnie, ze w AYTO pani faktycznie zajmowała się osobiście sklepem i w Perle też.
W Demon Hunter's Romance jesteśmy w nawiedzonym... Hmm. Szeroko pojętej gospodzie, moze nawet kurorcie na odludziu.
Podoba mi się duet na koniec odcinków,:
https://youtu.be/TjQLJwQRCBw?is=gDzSdRJ87rEVTry3
BeeMeR - Pon 08 Cze, 2026 08:51
Drama mi się coraz bardziej podoba, jestem już blisko połowy, udało się wyjść niemal cało z Creepy Inn Wielkie brawa dla twórców za ten pomysł i wykonanie Wprawdzie tu była też najsłabszy jak dotąd element dramy tj. narysowana drewniana laleczka walcząca z narysowanym kotem, ale to spuśćmy litościwie zasłonę milczenia - cała reszta jest zrealizowana wspaniale, z pinokiowym demonem, który bardzo chciałby być człowiekiem włącznie
Podoba mi się motyw wina, które pozwala zobaczyć tych, za którymi się tęskni, a już nie żyją, podoba mi się motyw zapłaty za użycie magii (zaklęcia ochronnego czy miecza magicznego) i podoba mi się spokojna, ale stała i piękna relacja głównych . To nie jest najbardziej motylkowa para, ale ma swój ogromny urok. No i to, jak on do niej mówi Banxia, co brzmi prawie jak Basia
Zachwyconam
Do Strange Tales na pewno wrócę, ale na razie jestem w nieco innym uniwersum dynastii Tang
No i ech, kobiety mogłyby być tam lepiej napisane.
Trzykrotka - Pon 08 Cze, 2026 11:03
Mnie się natomiast trochę znudziła The Rise of Ning. To znaczy - mam lekki dyskomfort jak chodzi o bohaterkę. Nie mogę jej polubić. Wiem, że konkubina jest zła i jej córka też, ale takie bieganie po domu, w którym dopiero co postawiło się nogę, śledzenie, tropienie, grzebanie w rzeczach służby - no nie. Kojarzy mi się to z dzieckiem - skarżypytą. Jakoś w Ming Lan, czy Double lepiej ten wątek był pomyślany.
BeeMeR - Pon 08 Cze, 2026 11:10
| Trzykrotka napisał/a: | | Mnie się natomiast trochę znudziła The Rise of Ning. | Bo to jest drama pleple, i postaci są - no właśnie - chwilami nieco dziecinne, albo może raczej - próbują dostosować innych do siebie - trochę jak panna z love like a Galaxy. Ja tam sporo przewijałam, bo też trochę miałam dość - i nie podobało mi się zbytnio jak namolnie był napisany drugi (nie wiem jak go odbierasz po Splendid Match) oraz to, jak długo panna nie wiedziała, że jednak nie są rodzeństwem. Ona dopiero po ślubie przestała mówić do niego "Trzeci bracie" czy jakoś tak, i to na jego wyraźne życzenie
BeeMeR - Wto 09 Cze, 2026 23:47
W Łowcy demonów zwiedzamy podziemne miasto i wpadli do obrazu, a tam istny dzień świstaka
Bardzo mi się podoba
Trzykrotka - Śro 10 Cze, 2026 12:13
Pan ze Splendid Match pokazał mi się dopiero wczoraj - o tak, w takiej formie był imponujący, pierwsze pojawienie się zdecydowanie na tak. Rozumiem, że pani której szuka to ta nasza Ning, która okaże się nie-siostrą Drugiego (czy któregoś tam) panicza
BeeMeR - Nie 14 Cze, 2026 18:01
Skończyłam Demon Hunter's romance - serial bardzo mi się podobał, to jedna z najlepszych dram fantasy jakie widziałam za wyjątkiem ostatnich trzech odcinków
spoiler:
Drama kompletnie rozmemłała wątek główny i zakończyła wyjątkowo mdło, bez logicznego sensu i tragicznie - tj. wszyscy żyją, ale ze zbiorową amnezją wymazującą te 33 odcinki, które mi się bardzo podobały, bo pan wybrał noble idiocy (niech one mnie nie pamięta tak jakbyśmy się nie spotkali ), przez co oboje są nieszczęśliwi, a na koniec główni się rozstali (w sensie każde będzie żyło w innym świecie) przez co oboje są jeszcze bardziej dogłębnie nieszczęśliwi
A wszystko przez to, że stacja zapytała AI co myśli i wedle jej opinii odrzuciła planowany happy ending scenarzystki i "dodała realizmu" Serio. Że też ludzie nie umieją myśleć sami tylko słuchają AI. Po co w fantasy dramie realizm?
Nic to, pomijając bezsensowną końcówkę, drama mi sie bardzo podobała, główni też, oboje nieźle grają, acz z pana amant jak z koziej... trąba. Przynajmniej do mnie pod tym kątem nie przemawia - jeszcze w OaO i FaE można to zrzucić na rolę, tak tu nie bardzo... No, może trochę, bo tylko pani czyni wysiłki na rzecz tego, by byli parą (i jeśłi ktoś kojarzy mi się z panną z TPM to raczej ta tutaj, tylko zachowuje więcej rozsądku ), ale pan moim zdaniem nie umie zagrać romantycznych scen. I wallkiss czyni koncertowy
Ponoć były mowy o 2 sezonie, ale dramę zamrożono na 3 lata ze względu na problemy pani z urzędem skarbowym
Trzykrotka - Nie 14 Cze, 2026 21:48
A ja jak sobie zaczęłam sprawdzać Mo Li, to jestem w piątym odcinki i gdyby nie siatkówka, to pewnie byłabym w dziesiątym, bo mi się podoba.
Natknęłam się na recenzję pani AvenueX, a wiadomo, jak ona rzadko coś chwali - tym razem chwaliła i to po kilku odcinkach.
Póki co widzę połączenie The Double, Kill Me Love Me i Miecza i haftu.
Niekonwencjonalna bohaterka Ye Li, której matka nie żyje (zapewne tajemniczy zgon będzie), wychowana w górskim klasztorze, wyuczona nauk i rzemiosł. W domu zołza druga żona ojca i siostra. Pan jeździ na wózku inwalidzkim po ranach odniesionych na polu bitwy. Jest zgorzknialy i zamknięty w sobie, jego rodzinę kiedyś oskarżono o zdradę, został jedynym członkiem rodu Mo. Pani miała wyjść za innego księcia, przystojnego i w pełni sprawnego, ale w ostatniej chwili za niego wydano jej przyrodnia siostrę. Idzie do domu męża z pieśnią na ustach (ma powód), nie daje się zniechęcić jego obojętnością albo wręcz wrogością, powoli, stopniowo go oswaja, ożywia psychicznie. A jednocześnie wraz z innymi z klasztoru w którym się wychowała prowadzi własną politykę, zbieżną z zamiarami jej męża.
Bai Lu ładna i jak to Bai Lu - pasuje do ról kobiet śmiałych i niezależnych. Mówi mocnym głosem, co jest istnym cudem po głosiątku Ning z Rise od Ning. Pan jest bez wątpienia przystojny, aktorsko niestety tylko taki sobie, ale źle nie jest i generalnie drama daje nadzieję
Trzykrotka - Pon 15 Cze, 2026 10:54
Dodam jeszcze, że pani jest niezwykle skuteczna - 5 odcinków, a ona już pozbyła się dwóch politycznych przeciwników. Spaliła okropne, zupełnie zbędne archiwum męża, którym się tylko dołował. Uśmiecha się do niego. Działa. Zaciekawia go, na przykład porannym joggingiem po ogrodzie Pan już się przyznał, że pamięta, że mają już za sobą historię (spotkali się kiedy ona była na tyle młodziutka, że grała ją inna aktorka).
Poza tym muzyka jest piękna i ładnie wkomponowana w całość.
Nie mogę odżałować, że nie dali tam innego, bardziej plastycznego aktora.
BeeMeR - Pon 15 Cze, 2026 12:54
| Trzykrotka napisał/a: | | zaczęłam sprawdzać Mo Li, | U mnie to jest chyba The First Jasmine - spróbuję
Tymczasem zaczęłam This Thriving Land - i też mi się podoba.
Jesteśmy gdzieś na rolniczej prowincji, około 100 lat temu, z dala od typowego dramom blichtru. Panna młoda zostaje porwana w dzień ślubu dla okupu - ażeby zdobyć potrzebną kwotę trzeba by sprzedać ziemię - bezcenny skarb. Nie jest to łatwa decyzja, panna spędza u bandytów długie godziny, wskutek czego po uwolnieniu nikt nie wierzy w jej niewinność i o dotychczas planowanym małżeństwie nie ma mowy.
Bohaterem jednak tytułowym jest ziemia - żyzna i żywiąca pokolenia.
zwiastun:
https://www.youtube.com/watch?v=fniZRFaaTC8
mv:
https://www.youtube.com/watch?v=SHk-S-1NNaU
Trzykrotka - Pon 15 Cze, 2026 13:27
| BeeMeR napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | | zaczęłam sprawdzać Mo Li, | U mnie to jest chyba The First Jasmine - spróbuję
|
Tak, First Jasmine - Mo Li, tak jest u mnie, ale Mo Li szybciej się pisze i ładnie wybrzmiewa. Li to imię pani, Mo - nazwisko pana.
Trzykrotka - Śro 17 Cze, 2026 10:17
Ciągnę sobie w wolnych chwilach The Rise of Ning, bo olądanie na przemian z The First Jasmine nie miało sensu - myliły mi się postaci z obu dram, zbyt podobny na razie jest punkt wyjścia. I muszę powiedzieć, że teraz ogromnie podoba mi się pan Drugi, czyli Pierwszy ze Splendid Match Tam był bardzo w porządku aktorsko i w ogóle, ale uwierał mnie jako główny. Tutaj jako namolny niechciany i zmierzły Drugi jest doskonały.
Ciekawe, czy Splendid Match nie nakręcili jako dramę pocieszenia dla cierpiących na Second Lead Syndrome po The Rise of Ning Pierwszy z Ning też podoba mi się o niebo bardziej niż w Are You The One. Przy tamtej aktorce wydawał się za mały, za wątły, za mdły. Tutaj jest wystarczająco uroczy na tle innych panów.
BeeMeR - Śro 17 Cze, 2026 12:22
O proszę, to ciekawe, bo mnie się Drugi z Ning podobał, ale postać mnie irytowała Nie uwierał mnie też jako główny w SM tylko był słabo napisany - trochę niewidzialny z początku i końca.
| Trzykrotka napisał/a: | | Ciekawe, czy Splendid Match nie nakręcili jako dramę pocieszenia dla cierpiących na Second Lead Syndrome po The Rise of Ning | Myślę, ze tak i dobrze zrobili
| Trzykrotka napisał/a: | | Pierwszy z Ning też podoba mi się o niebo bardziej niż w Are You The One. | Bo też tam to pani lśniła, aktorsko i jako postać, pan był drugorzędny Przynajmniej dla mnie.
Ja jadę z moją dramą This Thriving Land - podoba mi się, bo jest tak totalnie inna, rolniczo-szaro-parciana - a ja lubię inne, dobre dramy, choć pewna dawka dramowatości oczywiście jest nieodmiennie. W głównym wątku mamy klasykę: pani nie mogła wyjść za swojego narzeczonego - ojciec panny nie zdecydował się sprzedać ziemi - swego dziedzictwa - nie wykupił córki i podmienił w czasie ślubu siostry jak biblijny Laban Jakubowi - a pan młody odpowiednio podpity zorientował się rano, jak już było za późno protestować. Ale szybko znalazł się następca - biedny, ale porządny, dobry i przystojny i główna właściwie jak stała wyszła za niego z dnia na dzień, by wspólnie klepać biedę, a ojciec ze swoją ziemią został właściwie sam.
Podoba mi się ogromnie starsze pokolenie aktorów - to jest przyjemność oglądać, ojciec i teść dziewczyny to tak trochę jak Kargul z Pawlakiem, tyle że jeden bogaty a drugi biedny.
Główna pani nie jest moją ulubuoną aktorką bo jest dość nijaka, ale nie przeszkadza. Nie ma niestety chemii z żadnym z panów, już naprędzej z dramową siostrą.
Trzykrotka - Śro 17 Cze, 2026 21:24
| BeeMeR napisał/a: | O proszę, to ciekawe, bo mnie się Drugi z Ning podobał, ale postać mnie irytowała |
Otóż to, zgadzam się. Postać ma być irytująca, a pan jest wystarczająco intensywny żeby przykuć uwagę. I pewnie ten SLS niejednej pani się przytrafił...
Koszmit i nowe ustalenia. Pyra zrobiła o tej sprawie film.
https://www.youtube.com/watch?v=COCrnbIYpZM
Trzykrotka - Czw 18 Cze, 2026 11:04
W Rise of Ning nasz panicz został - po tysięcznych udowodnieniach, że jest o niebo zdolniejszy i mądrzejszy od przyrodniego brata, kuzyna i wujka (równolatka ) - przyjęty uroczyście do rodziny. I może już do ojca i babci zwracać się per "ojcze" i "babciu," zyskał także oficjalną matkę. Strasznie to dla mnie dziwne, że twoim krewnym jest tylko ten, którego za takiego uznasz. Nie ocieniam, tylko się dziwię. Pamiętam okropną sytuację panny z My Belowed Thief, która była dzieckiem pana domu i niewolnicy i choć ojciec ją kochał, to za dziecko nie uznał, brat takowoż.
Wracając do Ning - bardzo podobają mi się chwile, w których młodych państwa wyraźnie ciągnie do siebie, aż służba zaczyna się niepokoić, bo jakże to... Tylko panicz póki co wie, że spokojnie może folgować uczuciom
Drugi nadal struga laleczki, matko kochana.... Kiedy była dzieckiem, mogła ich chcieć, ale teraz?
BeeMeR - Czw 18 Cze, 2026 14:09
| Trzykrotka napisał/a: | | Drugi nadal struga laleczki, matko kochana.... Kiedy była dzieckiem, mogła ich chcieć, ale teraz? | Podobny motyw był - i to świetnie wykorzystany - w Demon Hunter's romance - ojciec strugał laleczki dla dziwnej, demonicznej, acz dorosłej już córki.
U mnie dalej wioska w roli głównej - mieliśmy już publiczny ślub jeden i drugi, mieliśmy pogrzeb, są znowu bandyci i jest uprawa roli. Główni skonsumowali małżeństwo - nawet szybciej niż się spodziewałam - i pan z zaskoczeniem skonstatował, że wbrew plotkom pani nie została przez bandytów pohańbiona.
Bardzo mi się podoba aktor grający męża - może coś jeszcze z nim wyszukam
BeeMeR - Sob 20 Cze, 2026 20:25
Przeskoczyłąm ze 20 odcinków i obejrzałam ostatnie trzy naszej ziemi - chyba dobrze, bo tam dużo było cierpienia za ideę ziemi oraz bronienia się przed wrednymi japońskimi najeźdźcami. To jest dobra drama, tylko jak dla mnie trochę zbyt ponura.
spróbowałam zaś The First Jasmine - wszystko byłoby ok, gdyby nie ten okropnie drewniany główny , którego zbyt dobrze kojarzę z Female general - nie jestem pewna czy dam radę go przeskoczyć, ale spróbuję drugi odcinek.
Trzykrotka - Nie 21 Cze, 2026 12:46
Spróbuj, wydaje mi się ze warto. On czego nie dogra, to dowyglada a akcja jest w porządku- mówię po 4 odcinkach, bo na razie zaparlam się na Ning.
Sprawdziłam na MDL opinie o Ning - SLD jak złoto Przyznaję, ze aktorska pan bije na głowę głównego, tylko ze postać jest creepy do kwadratu
BeeMeR - Nie 21 Cze, 2026 13:28
| Trzykrotka napisał/a: | | On czego nie dogra, to dowyglada | Mnie on się nieszczególnie podoba więc to tak nie działa, ale tu faktycznie nie jest tak zły jak tam
przeskikałam kilka kolejnych odcinków, Bai Lu jest fajna, na razie będę skikać dalej
Trzykrotka - Nie 21 Cze, 2026 20:24
Co do tego wyglądu, to on ma naprawdę wybitne oczyska i na tym bazuje - wiadomo, co do urody, to każdy ma swoje typy. Ale oczy pan ma nie-chińskie, duże i głównie na tym to się wszystko opiera.
Będę oglądać dalej, w Rise of Ning jestem już poza połową, pan zaczyna wendettę przeciwko skorumpowanemu politykowi, powoli wyłazi na jaw, że w domu Luo jest o wiele większa wiedźma niż ukarana już konkubina. A creepy markiz za nic nie chce odstosunkować się od Ning i zbiera dowody na to, że to ona jest dziewczyną z przeszłości.
Admete - Nie 21 Cze, 2026 21:14
U mnie będą powtórki starych dram, bo na Viki kilka się pojawiło. Arang, Wilczek, Two Weeks i All about My Romance. Zaczęłam od tego ostatniego.
Trzykrotka - Pon 22 Cze, 2026 10:18
Och, Wilczek Jak mi się ta drama podobała!
Swoją drogą - czyżby Jun Ki już odpuścił karierę? Strasznie dawno w niczym nie grał.
BeeMeR - Pon 22 Cze, 2026 21:47
| Trzykrotka napisał/a: | | Co do tego wyglądu, to on ma naprawdę wybitne oczyska i na tym bazuje | No tak, ale te oczyska są jak Hugh Granta, lekko spływające
Niezbyt moja bajka, Hugh to przynajmniej miał trochę talentu komediowego.
| Trzykrotka napisał/a: | | A creepy markiz za nic nie chce odstosunkować się od Ning i zbiera dowody na to, że to ona jest dziewczyną z przeszłości. | On tak żyje przeszłością, że aż go trochę żal.
Próbowałam wrócić do Strange Tales of Tang Dynasty ale nie bardzo mi to idzie, chyba spasuję.
Trzykrotka - Wto 23 Cze, 2026 10:01
Markiza wlaśnie piorun trzasnął kiedy dowiedział się, czyją córką jest naprawdę "siódma panienka" i był to satysfakcjonujący widok. Wreszcie w Ning doszło do disclosure day i wydobyto wszystkie szkielety z szafy, paskudny tatuś sprawił naszej bohaterce lanie - bicie za to, że jej matka go nie kochała? Chyba nie, bo mu na tej miłości nie zależało, wolał tę swoją konkubinę. Honor, splamiony męski honor BTW tłumaczenia, że panna jest do głębi legalną córką swojego biologicznego ojca są mocno naciągane, ale niech im będzie. Doczekam jeszcze do jakichś romantycznych interakcji z trzecim bratem i już też chyba spasuję, tym bardziej, że wyczytałam gdzieś w komentarzach, że ostatnich czterech odcinków mogłoby już nie być.
|
|
|