Malarstwo i Teatr - Tanecznym krokiem
Tamara - Sob 18 Lip, 2020 17:45
To musiało być piękne
Szafran - Sob 18 Lip, 2020 18:16
Na spektaklach zawsze słychać stukanie point o scenę, kwestia tego, jak pointy są skonstruowane, przecież one utwardzone są:). Ja to akurat bardzo lubię, przypomina, że żywi ludzie, podlegający jednak prawom grawitacji są na scenie:D. Na nagraniach też czasem słychać w momentach, gdy ciszej orkiestra.
BeeMeR - Sob 18 Lip, 2020 19:21
Tak, słychać czasrm, podobnie jak widać wysiłek, grę mięśni, choćby się starali lekko i nie pokazać trudu.
Tamara - Sob 18 Lip, 2020 22:48
Szafran, to nie było stukanie point o scenę tylko ciężkie "łup łup łup" kiedy 30 tancerek jednocześnie podskakiwało na jednej nodze , w dodatku nierówno
BeeMeR - Nie 30 Sie, 2020 23:42
Takie cudo dostałam - cztery łabędzie
https://www.facebook.com/...06196186127892/
Dawno nie widziałam żadnego baletu, co by tu obejrzeć...
Szafran - Wto 15 Wrz, 2020 12:20
W konkursie portalu Taniec Polska można wygrać moją i Anety i książkę:). Trzeba odpowiedzieć na pytanie.
https://www.taniecpolska.pl/aktualnosci/show/8317
Szafran - Sob 19 Wrz, 2020 00:09
Byłyśmy z Aragonte w Wielkim na "Korsarzu" w wiedeńskiej inscenizacji Legrisa z elementami wedle Petipy przełożonym z marca. Odpowiednio wystrojone. Były roszady biletowe - tj. rozdzielili nas pustym miejscem, bo cała widownia w szachownicę. Jako Tristan i Izolda mogłyśmy jeszcze miecz między siebie położyć. Ale dzięki temu też nie zabiłam Aragonte swoimi perfumami:D:D:D
Ładna, wystawna, barwna wersja - z oldskulowymi malowanymi tłami w scenografii Luisy Spinatelli. Z trzema rozbudowanymi partiami dla panów. Bardzo lubię tę męskie wariacje w "Korsarzu". Tu próbka właśnie z Legrisowej wersji, z Wiednia, Birbanto, fumfel głównego bohatera:
https://www.youtube.com/watch?v=VSW2nVvxiWo
A tu ogólny zwiastun. Piraci, niewolnice, katastrofy morskie. Zdrady, intrygi i porwania. Bawiłam się świetnie. I pierwszy raz widziałam "Korsarza" na żywo .
https://www.youtube.com/watch?v=BUp8xJzTNxQ
Aragonte - Sob 19 Wrz, 2020 00:43
Eee, i tak byś mnie nie zabiła, mam porządną maseczkę udającą koronkową, żeby było stylowo
Ja też się świetnie bawiłam - rozważałam od kilku dni oddanie biletu, bo czułam się średnio, ale skoro nie znalazł się prędko nabywca, to uznałam, że podejmę parę restrykcyjnych działań (co oznaczało ścisłą dietę, a dzisiaj właściwie niejedzenie niczego poza śniadaniem), skomponuję sobie kreację z czekających od dawna ciuchów i ruszę do Narodowego. No i ruszyłam - w srebrnych balerinach
"Korsarza" widziałam pierwszy raz - nie tylko na scenie, ale w ogóle. Szafran uprzedziła mnie, że muzyka jest taka, no, baletowa i żeby nie doszukiwać się w niej za dużo ale orkiestra nie wyglądała na cierpiącą z powodu grania do "Korsarza".
A w samej fabule działo się, oj działo! Uprowadzenia niewinnych dziewic w celu umieszczenia ich na wolnym rynku jako pożądanego towaru, zakochanie od pierwszego spojrzenia czy pewnie raczej zatańczenia, spiski, porwania, burza na morzu, harem, piękny statek korsarski, walki, kartonowe maczety i noże, trujące kwiatki, przebrania, które wywołały we mnie niespodziewane skojarzenie ze szpiegiem z Krainy Deszczowców i doprowadziły do chichotu... oraz dużo pięknego tańca co najważniejsze, oczywiście. Bardzo podobali mi się panowie, cała trójka głównych. Najgłówniejszy potrafił nawet z gracją się czołgać do swojej ukochanej Tego jeszcze w balecie nie widziałam.
Panie też dobrze wypadły, ale je musiałam rozpoznawać po kieckach
Scenografia bardzo mi pasowała - najbardziej statek
A! Zapomniałam o wystrzałach. Było ich parę, przy pierwszym zaskoczona Szafran podskoczyła na krzesełku
Szafran - Sob 19 Wrz, 2020 09:11
Tak było, przestraszyłam się wystrzału wielce. A Twoja maseczka rzeczywiście wyglądała na koronkową.
Ja zaś chciałam zadawać szyku w maseczce w baletnice, ale w pomieszczeniu miałam kłopot z oddychaniem, może niepotrzebnie filtr do niej włożyłam. Musiałam zmienić na chirurgiczną, bo dyszałam jak Vader. Bardzo nieelegancko;).
Zapomniałam, że w "Korsarzu" jest mazur, więc na scenie korsarzy wywijających onego to ja zachichotałam:D
Widać też było bardzo, że wersja wspierająca się Petipą - po ładnej scenie Żywego Ogrodu - zespół w białych paczkach klasycznych tworzący symetryczne, geometryczne miłe dla oka tło. Jeszcze z wielkimi girlandami jak w Petipowej "Śpiącej".
Dostrzegałam trochę technicznych niedoskonałości momentami - a to lądowania zachwiane czy niepewne, a to coś wyszło poza muzyką, a to rozjazd w synchronach, ale byłam i tak pod wrażeniem, bo wiedziałam, że na przygotowanie tego trudnego technicznie spektaklu, trzyaktowej klasyki, mieli tylko niecały miesiąc. I to bez rozruchu, po półrocznej pandemicznej przerwie rzuceni na głęboką wodę takim molochem. A premiera była wieczór wcześniej. Ciekawa jestem, jak będzie na moim środowym spektaklu (bo tradycyjnie idę jeszcze na inną obsadę, choć jak kupowałam bilet nie wiedziałam, czy na pewno trafię różną;)).
Ale w muzyce był jeden ciekawy fragment, ta pod końcową burzę bardzo udana. Nie tak rzemieślnicza jak reszta:D W ogóle muzyka, czego Ci nie dodałam, jest posklejana z różnych kompozytorów, bo do pierwotnej partytury Adophe'a Adama kolejni inscenizatorzy doklejali, co im było potrzebne. Że tam się postacie zmieniały, to chyba wspominałam:D
Tu jeszcze taki tekst o dziejach tego baletu:
https://www.taniecpolska.pl/krytyka/738
Co mamy w programie, jeszcze nie przeczytałam, bo padłam wczoraj spać. Tylko wywiad z Legrisem przejrzałam:D.
PS Ech, przyznam, że odrobinkę cieszy mnie widownia w kratkę. W końcu nikt mi nie zasłania.
Aragonte - Sob 19 Wrz, 2020 09:32
Ha, ja też miałam wrażenie, że czasem któryś z tancerzy niepewnie lądował czy wykańczał obrót, ale pamiętałam o specyficznych warunkach przygotowania tej premiery.
Spektakl bardzo udany tak czy siak
Program na razie leży - może zacznę od doczytania opisu trzeciego aktu
BeeMeR - Sob 19 Wrz, 2020 09:45
Chyba sobie powinnam Korsarza nadrobić, wygląda na to, że ma duże szanse mi się spodobać
Admete - Sob 19 Wrz, 2020 09:46
Pięknie wyglądałyście, a taki balet to i ja bym obejrzała
Szafran - Sob 19 Wrz, 2020 09:52
To, czego mi w wersji Legrisa wielce brakuje, to wariacja Alego (bo i tej postaci tu w ogóle nie ma;)), często wykonywana z odsłoniętym torsem.
Wrzucam więc w wykonaniu Połunina. Cudnie chłopak skakał:
https://www.youtube.com/watch?v=xkw9KO_kA4g
A tu jeszcze składanka w ośmiu wykonaniach, Połunina też, ale ten kawałek nagrania mocno marnej jakości.
https://www.youtube.com/watch?v=JBPkOsBLj1g
BeeMeR - Sob 19 Wrz, 2020 10:06
| Szafran napisał/a: | Wrzucam więc w wykonaniu Połunina. Cudnie chłopak skakał:
| Bardzo widowiskowe te skoki
Aragonte - Sob 19 Wrz, 2020 10:06
| BeeMeR napisał/a: | Chyba sobie powinnam Korsarza nadrobić, wygląda na to, że ma duże szanse mi się spodobać |
Myślę, że doceniłabyś
Admete, z niedowierzaniem myślę sobie, że fabularna baza tego baletu to Byron
Szafran - Sob 19 Wrz, 2020 10:26
| Aragonte napisał/a: |
Admete, z niedowierzaniem myślę sobie, że fabularna baza tego baletu to Byron |
Czemu z niedowierzaniem:)? Dobrze myślisz. To ta sama epoka. "Korsarz" to balet romantyczny choć bez zjaw czy inszych zaklętych łabądziów .
Jeden z esejów w programie jest o związkach z literackim pierwowzorem. I nawet fragment z poematu w programie jest:D.
BeeMeR - Sob 19 Wrz, 2020 11:51
Mam Korsarza w wersji Balszoj i kremlowskiej, nadrobię wkrótce, już sobie przygotowałam
Szafran - Czw 24 Wrz, 2020 00:01
Dziś "Korsarz" po raz drugi, już bez towarzystwa, w innej obsadzie (powtarzały mi się tylko partie Zulmei i Lanquedema, i nie przeszkadzało mi to, bo oboje świetni).
Główne partie Konrada i Medory dziś Vladimir Yaroshenko i Mai Kageyama, wtedy z Aragonte miałyśmy Patryka Walczaka i Yukę Ebiharę z obsady premierowej. Ale dzisiejsza premierowej nie ustępowała. A nawet jako duet zagrała mi ciekawiej, świetną mieli chemię. Vladimir wniósł do Konrada romantycznego ducha, który do tej postaci bardzo pasuje, a w połączeniu z energią Mai (odpowiednio lirycznej w scenach lirycznych) dawało fantastyczny efekt.
Gulnara w pierwszym akcie wydawała się spięta, ale w ostatnim było już bardzo dobrze.
Z Aragonte poprzednio niestety trafiłyśmy na niezbyt dobrą Gulnarę.
No i teraz trafiłam na premierowego Birbanto, Rinaldo Vinutiego. Był kapitalny. Skakał jak diabeł i dał tej postaci mnóstwo takiej zakapiorowatej energii. W poprzedniej obsadzie miałam w tej partii ulubieńca, ale choć świetny technicznie, wydał mi się w niej za elegancki. Bardziej dziarski książę niż korsarz, zakapior i awanturnik.
Plus do tego była dziś fantastyczna energia i aplauz od publiczności - po grand pas de deux ledwo pozwoliliśmy Konradowi i Medorze zejść ze sceny;). Wszystkie elementy popisowe i poszczególne sceny były odpowiednio oklaskane. No i wielkie klaskanie na koniec i owacja na stojąco.
Akaterine - Nie 15 Lis, 2020 20:11
https://www.youtube.com/watch?v=Nlvm6qsmIT4
Właśnie obejrzałam balet Balanchine'a znany mi jako Symphony in C, tutaj jako A Crystal Palace, w wykonaniu baletu Opery Paryskiej - piękne wykonanie.
Akaterine - Wto 08 Gru, 2020 18:26
Jako że przyszedł sezon na Dziadka do orzechów, oglądam sobie różne wersje pas de deux w celu znalezienia takiej, która mi najbardziej przypadnie do gustu i pomyślałam, że się podzielę moimi znaleziskami .
Na początek choreografia Balanchine'a, New York City Ballet. Balanchine zawsze daje radę:
https://www.youtube.com/watch?v=GIWSZIBRekA
Nuda z Royal Ballet, której nie ratuje nawet moja ukochana Marianela Nunez:
https://www.youtube.com/watch?v=qy6dlGpC3Ns
Youtube proponował mi natrętnie wersję Ratmansky'ego dla American Ballet Theatre. Uczucia mam bardzo mieszane - momentami mi się podoba, momentami bardzo nie podoba. Miałam wrażenie, że choreograf nie mógł się zdecydować, czy chce robić klasykę, czy neoklasykę i to chwilami bardzo zgrzyta, ale doceniam, że choreografia jest dynamiczna, a nie jest tylko powolnym przyjmowaniem pozy za pozą, jak w Royal Ballet. No i nagranie jest ładne, choć trochę zbyt pocięte:
https://www.youtube.com/watch?v=VwQu2iK_1y4
Największe, za przeproszeniem, WTF to wersja Nurejewa dla Opery Paryskiej. Pan, który się rozkaszlał koło 2 minuty nagrania, chyba chciał ukryć śmiech na widok tego, co robi tancerka . Plus ta końcowa poza, plus dużo tańczenia synchronicznego bez kontaktu. Nie dziwię się, że przy takiej choreografii tancerze wyglądają, jakby im się bardzo nie chciało tańczyć:
https://www.youtube.com/watch?v=HEO4a_0sYPo
Więc ponownie, jak i w poprzednich latach, the winner is balet holenderski - najlepsza choreografia i świetne wykonanie:
https://www.youtube.com/watch?v=tiU5HBtyGK8
Aragonte - Śro 09 Gru, 2020 22:10
| Akaterine napisał/a: | Największe, za przeproszeniem, WTF to wersja Nurejewa dla Opery Paryskiej. Pan, który się rozkaszlał koło 2 minuty nagrania, chyba chciał ukryć śmiech na widok tego, co robi tancerka . Plus ta końcowa poza, plus dużo tańczenia synchronicznego bez kontaktu. |
Mam wrażenie, że momentami to oni tańczyli właśnie niesynchronicznie a pan uśmiechał się szeroko, jakby chciał powiedzieć: "wiem, że to bez sensu, ale nieźle mi płacą"
Szaaaafran! Chodź i to sobie obejrzyj *gdzie jest Szafran*
Akaterine - Czw 10 Gru, 2020 18:32
| Aragonte napisał/a: | Mam wrażenie, że momentami to oni tańczyli właśnie niesynchronicznie a pan uśmiechał się szeroko, jakby chciał powiedzieć: "wiem, że to bez sensu, ale nieźle mi płacą" |
Może i po części tak było, bo tancerz był gościnny, z Boszoja .
Aragonte - Czw 10 Gru, 2020 23:46
| Akaterine napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | Mam wrażenie, że momentami to oni tańczyli właśnie niesynchronicznie a pan uśmiechał się szeroko, jakby chciał powiedzieć: "wiem, że to bez sensu, ale nieźle mi płacą" |
Może i po części tak było, bo tancerz był gościnny, z Boszoja . |
Widzisz, jak go wyczułam
Ciekawe, kiedy uda ci się przyjechać znowu na jakiś spektakl...
Akaterine - Wto 22 Gru, 2020 06:28
| Aragonte napisał/a: | | Ciekawe, kiedy uda ci się przyjechać znowu na jakiś spektakl... |
Też mam nadzieję. Może w następnym sezonie spełni się moje marzenie zobaczenia Jeziora Łabędziego.
A tymczasem polecam Dziadka do orzechów z Pragi, który jest połączeniem Dziadka i Opowieści wigilijnej . Nie jest jakiś wybitny, ale jak się zna fabułę klasycznego Dziadka na pamięć, zabawnie jest zobaczyć coś innego. Spektakl będzie dostępny do 27 grudnia.
https://youtu.be/rgNaCmkvDAg
Admete - Czw 31 Gru, 2020 03:15
Gala sylwestrowa Baletu Narodowego on-line:
https://vod.teatrwielki.pl/?fbclid=IwAR2bhSL5DS071W7j-oqkKcu0khO0dLvAYZPv_z02xzNcRH6rZHkPCJdnVig
|
|
|