To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Bleak House

Alison - Wto 26 Wrz, 2006 22:04

Gosia napisał/a:
Jakie niepewne! :roll:
Wyraznie prosil zeby zostala jego zona!
A ze nie chcial o nich wspominac, robil to tylko dla jej dobra, jakby zmienila zdanie.
Przeciez to bylo z troski o nia i z milosci!


Ze strachu, żeby sie nie ośmieszyć Gosiałku. Taka jest bolesna prawda, ale nie płacz przytulam Cię do serca błądzenie jest rzeczą ludzką :wink:

Gosia - Wto 26 Wrz, 2006 22:05

Nie znacie sie i tyle! :razz:

Doktorek, kiedy uslyszal o rywalu, od razu odpuscil sobie ...
Wcale o nia nie walczyl!
to pan J. mu ja ofiarowal.
A zrobil to z milosci. I dla jej szczescia.

Caitriona - Wto 26 Wrz, 2006 22:09

Gosia napisał/a:
Jakie niepewne! :roll:

Gosieńko, 'niepewne' w sensie że robił to tak niezdecydowanie, onieśmielony, no niepewny. A doktorek zrobił to tak konkretnie. Oj, ja pana J. lubię i to bardzo, ale doktorek rulez :mrgreen:

Dzięki Mateczko ;) ;)

Gosia - Śro 27 Wrz, 2006 19:53

Obejrzalam przed chwila 6 odcinek. :D
Dosc ciekawy.
Na poczatku dosc ponury, bo rzecz toczyla sie wokol demonicznego Tulkinghorna, odrazajacego Smallweeda, brzydkiego inspektora Bucketa i postawionego przed trudnym wyborem sierzanta George`a.
Kiedy wreszcie w polowie filmie ujrzalam mojego pana J., geba az mi sie sama usmiechnela! :D
It must be love :wink:
Jest tu rozmowa pani Woodcourt z Esther, ciekawa tesciowa swoja droga :lol:

Ale hitem odcinka byla rozmowa (a raczej monolog) Guppego z Lady Dedlock.
Swietny Guppy, maly detektyw, ale jaki rycerski wobec dam ;)
W ogole to ciekawa scena, bo ona po kawaleczku dowiaduje sie rewelacji, kazda nastepna jest wieksza od poprzedniej. widac gre jej uczuc, od lekkiego znudzenia, poprzez zaskoczenie do szoku.
A on mowi dalej, calkiem nieswiadomy dramatu, ktory sie przed nim rozgrywa.

Trzy ciekawe fotki, tym razem bez pana J., co by Was nie znuzyc ;)
I tak patrzy na Was z mojego avatarka :lol:



Gosia - Nie 01 Paź, 2006 21:38

Spoiler of course!!!

Jestem właśnie po obejrzeniu 7 odcinka "Bleak House".
Przede wszystkim jest tu choroba Esther.
Ładna jest scena, kiedy pan J. ze wzruszeniem, ze łzami w oczach siedzi przy jej łóżku i patrzy na jej drogą twarz. To właśnie to lekkie oszpecenie jej twarzy ośmieliło go, żeby jej sie oświadczyć.
Tak przynajmniej jest to wyjasnione (nie pamietam czy w filmie, czy raczej w ksiazce).
Oczywiscie w tej scenie pojawia się też kochana Ada, ktora widac jak jest zwiazana emocjonalnie z Esther, nie zważa na jej wygląd, tylko wita sie z nia wylewnie. Bardzo to ładna scena.
W ksiazce Esther nazywa Adę "moją najmilszą" lub "moją najdroższą".

Znów jest w tym odcinku rozmowa Guppego z Lady Dedlock, jest demoniczny Tulkinghorn, no i Smallweed.
No i jest ta cała sprawa z Krookiem, która jest dość niebanalnym zwrotem akcji ;)




Alison - Nie 01 Paź, 2006 21:45

Bardzo wyraziste te twarze, które zamieściłaś. W ogóle większość postaci w tym filmie jest "jakaś", nie ma takich bezbarwnych nieciekawych twarzy, które się zapomina po napisie The end. A przeciętny Anglik, jak to dowodził Oskar Wilde, to taka twarz, którą zapominasz zanim jeszcze się jej dokładnie przyjrzysz ;-)
Gosia - Nie 01 Paź, 2006 22:12

W tym filmie w ogole sa bardzo plastyczne postaci, wiele w tym zasługi Dickensa, ale trzeba oddac zaslugi scenarzyscie i oczywiscie wspanialym aktorom.
Swietnie zostali dobrani ! Wszyscy !

P.S. Świeżo wyprodukowany avatar

Alison - Nie 01 Paź, 2006 22:17

To prawda, nawet w epizodach grają postaci, które się pamięta. Taki Kroock chociażby, czy ta staruszka od ptaszków, czy teść Caddy, który chyba ze dwie kwestie w całym filmie wygłosił ;-)
Gosia - Nie 01 Paź, 2006 22:20

Tego ostatniego to trudno nie zapamietac ;)
ale panna Flite tez zapada w pamiec ..
A Krook, no coz nie jest moja ulubiona postacia, ale faktycznie jest charakterystyczny..

Admete - Nie 01 Paź, 2006 22:37

Też zrobiłam avatarka z BH - znajdziecie go tutaj:
http://forum.northandsout...p?p=32820#32820

Caitriona - Wto 10 Paź, 2006 13:35

Prezent dla Gosi, coby mogła nacieszyć oczy widokiem pana J. w nieco innym kostiumie:



Zdjęcia są z filmu o moim ukochanym Horatio, dokładnie z Hornblower: The Examination for Lieutenant. Na ostatnim zdjęciu widać pana J. w towarzystwie właśnie mego ukochanego ;)

Gosia - Wto 10 Paź, 2006 14:42

Dzieki Caitie :D
Jaki dumny w tym kapeluszu ! I troche mlodszy, n`est pas ? ;)

Alison - Wto 10 Paź, 2006 16:01

Gosia napisał/a:
Dzieki Caitie :D
Jaki dumny w tym kapeluszu ! I troche mlodszy, n`est pas ? ;)


Mnie tam się wydaje, że starszy, ale ja tam się w nim nie kocham...więc widzę więcej zmarszczek niż Gosia, i tak mi wychodzi. :roll:

Caitriona - Wto 10 Paź, 2006 18:20

Oj, Gosia ma chyba rację. Na tych zdjęciach jest młodszy ;)
Gitka - Wto 17 Paź, 2006 11:28

Dużo pięknych avatarków, także z Bleak House.



http://jellybeanie87.livejournal.com/

przecinek - Pon 23 Paź, 2006 13:58

Z pewna taką nieśmiałością się zapytam czy bardzo ważny jest dla akcji odcinek 11 i czy wiele stracę, jeśli go opuszczę, przynajmniej na razie?
Wczoraj widziałam odcinek 10 i się bardzo zawiodłam na mojej ulubionej postaci. Oj Guppy zraniłeś mnie dotkliwie, bardziej nawet niż Esther. Żeby tak bardzo przejmować się wyglądem ukochanej (rzekomo), zwłaszcza jak samemu nie wygląda się ciekawie. Mam nadzieję, że to tylko chwilowe otumanienie i mu minie.

Gosia - Nie 29 Paź, 2006 20:58

Wszystkie odcinki sa wazne dla akcji.
A przekonalam sie o tym dzisiaj ogladajac calosc "Bleak House", tym razem w towarzystwie.
I wyobrazcie sobie ze ten film tak nas wciagnal, ze nie moglismy przerwac, poza oczywiscie przerwa na posilek :D
Czy mowilam juz ze uwielbiam ten film? :D
Oczywiscie wiedzialam co bedzie dalej, ale i tak sledzilam akcje z ogromnym zainteresowaniem.
Wiele scen jest pieknych i nastrojowych, ale lzy w oczach pojawily mi sie w jednym momencie, to jest ode mnie silniejsze, zgadnijcie w ktorym ;)

Harry_the_Cat - Śro 01 Lis, 2006 21:04

Buszowałam, buszowałam i znalazłam taka tapetkę:

Gitka - Czw 02 Lis, 2006 09:02

Intersująca, ale czy teraz Lady Honoria Dedlock ma ospę? :mrgreen:
migotka - Wto 12 Gru, 2006 17:39

obejrzałam wczoraj pierwsze trzy odcinki;) film juz mi sie podoba, chociaż na poczatku denerwowało mnie inne niz zwykle operowanie kamerą
Pemberley - Śro 13 Gru, 2006 11:07

migotka napisał/a:
obejrzałam wczoraj pierwsze trzy odcinki;) film juz mi sie podoba, chociaż na poczatku denerwowało mnie inne niz zwykle operowanie kamerą

to mogłoby byc ode mnie :wink: tez wlasnie zaczelam i powoli sie przyzwyczajam do ujęć z boku i gwałtownych ciec.
Ogromnie podoba mi sie komentarz The Times'a :" this glorious adaptation transforms soap opera into art".oddaje cały natłok wrażeń w jednym zdaniu.
Jest tyle rzeczy do nadrobienia, które odkrywam dzięki wam i temu forum, ze w sumie brakuje mi czasu, żeby pobyć tu dłużej. No cóż, może za pól roku będę miała poczucie, ze przeczytałam wszystkie wpisy tutaj i niczego juz nie powtarzam. :wink: Poki co, kiedy loguje sie po tygodniu, to okazuje się, ze mam tysiące(sic!!!) zaległych wpisów do przeczytania.=szalenstwo majki s=. :thud: :cool:

migotka - Śro 13 Gru, 2006 17:24

Gosia napisał/a:
Pozniej bedzie jeszcze lepiej :D


tak jest lepiej:) wciąga niesamowicie. Myslę jednak, że w fimie są zapewne skróty wątków zawartych w powieści , której nie czytałam co prawda, ale na to wskazywałby natłok wszystkiego

Harry_the_Cat - Śro 13 Gru, 2006 17:45

Powieść jest dużo mniej mroczna niż film. Myślę, że film ma fajniejszy klimat.
Gosia - Śro 13 Gru, 2006 17:47

Mnie tez sie bardziej film podoba, ma niesamowity klimat.
Ale lubie zajrzec do ksiazki, bo tam cieplo opisuja Pana Jarndyce`a :mrgreen:

Alison - Śro 13 Gru, 2006 19:14

Ja chciałambym tylko nieśmiało przypomnieć, że jakiś fanficzek powstawał czy cóś, czy też się mnie zdawa-ło?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group