Muzyka - Muzyka z czterech stron świata
Aragonte - Pią 30 Wrz, 2011 11:42
Znalazłam link do recenzji wczorajszego koncertu:
http://tofalaria.blogspot...us-corax-7.html
Autorka zrobiła klasyczny błąd i pomyliła dudy z kobzą ale poza tym to w sumie dobrze streściła przebieg koncertu Hoven Droven i Corvus Corax.
praedzio - Pią 30 Wrz, 2011 11:47
Ja jak zwykle, gdy stoję pod sceną, nie mam pojęcia, co się wokół mnie dzieje, więc nie zauważyłam niemrawej publiczności - otaczali mnie ludzie, którzy się dobrze bawili.
Aragonte - Pią 30 Wrz, 2011 11:51
| praedzio napisał/a: | | Ja jak zwykle, gdy stoję pod sceną, nie mam pojęcia, co się wokół mnie dzieje, więc nie zauważyłam niemrawej publiczności - otaczali mnie ludzie, którzy się dobrze bawili. |
Mnie też ale rozglądałam się i faktycznie, podczas pierwszej części koncertu ludzie bardziej stali drętwo niż próbowali się bawić.
Admete - Pią 30 Wrz, 2011 14:31
Byłyście na koncercie CC Nieźle Aine piękna ta włoska piosenka.
Aragonte - Pią 30 Wrz, 2011 14:46
Byłyśmy w ramach warszawskiego festiwalu Skrzyżowanie Kultur. Ściślej, to był podwójny koncert, szwedzkiego zespołu Hoven Droven (powiedzmy, mocniejszy folk z urozmaiceniami typu saksofon, bardzo ciekawy - ale może Praedzio niech napisze o nich coś więcej) i właśnie Corvus Corax.
Panowie z CC nader malowniczo się prezentowali półnadzy, w czymś w rodzaju długich kiltów, na początku mieli narzucone na nagie torsy coś, co mnie mgliście przypominały kontusze Dołóżcie jeszcze zabójcze makijażę (podczas zbierania autografów na okładce płyty przyjrzałam się z bliska) i dłuuugie pióra Wiem, to wszystko wydaje się kakofoniczne i w złym guście, ale na koncercie moim zdaniem pasowało, tworzyło taki odjechany, mroczny, ciut pogański klimat
A muzyka! Płyty studyjne znałam, ale koncert to zupełnie inna bajka - cięższa, mocniejsza, bardziej konkretna.
Bardzo mocna sekcja rytmiczna (bębny różnego typu piętrzyły się wręcz z tyłu sceny), dudy (bywało, że cztery sztuki), bombardy, jakieś przeszkadzajki, kołatki, no i lira korbowa (wymagająca obsługi dwóch muzyków - jak się chichrałyśmy z Praedzio pod sceną, jeden kręcił korbką, a drugi trzymał lirę, żeby nie uciekła ).
CC miał moim zdaniem świetny kontakt z publicznością, a cały koncert był też pewnym spektaklem, zwłaszcza że muzycy (zwłaszcza dudziarze) często wirowali synchronicznie podczas gry (aż się zastanawiałam, czy nie trafi się moment, że coś źle obliczą i długaśne piszczałki się zderzą albo zahaczą o siebie ), żartowali, zmuszali publikę do interakcji, do wydawania okrzyków w odpowiednich momentach piosenki, do śpiewania, podsuwali jakieś tam kroki taneczne.
Było abso-kurna-lutnie wspaniale Że zacytuję pewnego Doktora: fantastic!
Admete - Pią 30 Wrz, 2011 14:51
Zazdraszczam Widzę, że zabawa była przednia.
Aragonte - Pią 30 Wrz, 2011 14:53
Oj tak Ale zmęczona dzisiaj jestem, nogi poobijane, gardło zdarte i głowa mnie boli - pewnie z nadmiaru wrażeń, bo piwo było tylko jedno
Edit: no i chyba faktycznie z nadmiaru (wrażeń i dźwięków), bo dzisiaj siedzę w ciszy, sama i jest mi z tym błogo zwłaszcza że głowa wreszcie mnie przestała boleć.
praedzio - Pią 30 Wrz, 2011 19:07
Oj, była to zabawa nielicha!
Kurczę, lubię tak praktycznie z ulicy wpaść na koncert, nie nastawiając się na nic - w końcu Hoven Droven nie znałam kompletnie (nawet będąc już w namiocie koncertowym i czekając na koncert za Chiny Ludowe nie mogłam sobie przypomnieć nazwy zespołu ); co do CC - znałam ich dosłownie dwa-trzy kawałki gdzieś tam pokątnie obejrzane na Tubisiu. Wiedziałam tylko tyle, że potrafią być hałaśliwi.
Tak więc nie byłam kompletnie przygotowana na to, że będę się tak wyśmienicie bawić.
Hoven Droven od pierwszych taktów porwali mnie do tańca niwecząc wszelkie wcześniejsze plany, że będę sobie grzecznie siedzieć na krzesełku festiwalowym (klapen dupen znaczy się ) i z tej pozycji chłonąć koncert. Pofrunęłyśmy z Aragonte pod scenę i tam już zostałyśmy do końca.
Jak już było powiedziane wcześniej, wokalista HD - uroczo prezentujący się w czerwonej koszulce z białym orłem i napisem POLSKA - dwoił się i troił, żeby nas rozruszać. Generalnie to był skandynawski folk w najlepszym wydaniu - współczesnym, znaczy się. Zadziwił mnie skrzypek, który w pewnym momencie zaczął wariować na swoim instrumencie, grając na nim w różnych pozycjach (jedną z nich było położenie sobie skrzypiec na karku z tyłu i granie na nich nie tracąc nic z melodii). Wytańczyłam się przy nich i wyskakałam za wszystkie czasy. Trochę żałuję, że nie znam kroków do szwedzkiej polski ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Polska_(taniec) ). Ale i tak dawałyśmy sobie z Aragonte radę, wymyślając na poczekaniu różne figury taneczne.
Hoven Droven - KOTTPOLSKA
Po 15-minutowej przerwie, podczas której nabyłam sobię płytę zespołu i uzyskałam od nich autografy nadszedł czas na drugi występ tego wieczoru.
Już wcześniej usłyszałam komentarz jednego z reporterów portalu Folk24.pl, który był obecny na koncercie, który to reporter mówił do jednej ze swoich znajomych (siedziała za nami): "Po tym, co jest postawione na scenie (miał na myśli instrumentarium), widzę, że będzie się działo!" I zaiste, prawda to była. A na scenie, jak już wspomniała Aragonte, malowniczo prezentowały się różnego kalibru bębny i gongi, muzycy odziani w efektowne chałaty, pod którymi prezentowali piękne muskuły i skórzane spódnico-kilty grali na dudach (takich potężnych - w stylu szkockich bagpipesów), bombardach i tym podobnych różnych instrumentach. Wrażenie zrobiła lira korbowa, która niczym działo armatnie została wtoczona na scenę. Zespół słynie z tego, że ich muzyka jest tworzona poprzez grę na tradycyjnych instrumentach - czyli zero elektroniki czy miksowania.
Potężny chóralny głos wprowadzał nas w trans zmuszając do kołysania się niczym drzewa na wietrze.
Właściwie to trudno opisać to wszystko, to trzeba po prostu zobaczyć i usłyszeć na własne oczy/uszy.
Corvus Corax - Ballade De Mercy
Aragonte - Pią 30 Wrz, 2011 19:47
No trzeba, stanowczo Więc chyba wrzucę jeszcze parę linków, co prawda nie z tego koncertu (pewnie za jakiś czas w sieci się pojawią, na razie nic nie znalazłam).
BTW zamierzałam grzecznie przesiedzieć cały koncert na krzesełku, ale jakoś nie wyszło
Płyty CC też nie zamierzałam kupować - w efekcie mam płytę z autografami, grunt to konsekwencja
No to Corvus Corax w całej swej krasie - Saltarello:
http://www.youtube.com/watch?v=TIXV2NhLb_0
Venus, Vina, Musica:
http://www.youtube.com/watch?v=ChsmoOYXR3A
Corvus Corax Dni Morza 2011 w Szczecinie (tytułu piosenki nie zdążyłam ustalić):
http://www.youtube.com/wa...feature=related
praedzio - Pią 30 Wrz, 2011 21:20
No, jeden filmik z wczoraj już namierzyłam: http://www.youtube.com/watch?v=I1Cz7_jTNTI
Garść zdjęć (fot. J. Witkowski):
Hoven Droven:
Corvus Corax:
praedzio - Pon 03 Paź, 2011 05:22
I jeszcze pofestiwalowo: http://etno.serpent.pl/fo..._corax_klub.php
i...
http://bahlazamon.blogspo...vus-corvax.html
Aragonte - Pon 03 Paź, 2011 12:19
Dzięki, miło sobie powspominać
I jeszcze link ode mnie, bardzo dobre zdjęcia:
http://www.kararokita.pl/...tur-29-09-2011/
praedzio - Śro 05 Paź, 2011 18:55
O, teraz dopiero zobaczyłam te zdjęcia! Faktycznie fajne! Próbowałam rozszyfrować tekst z kartki, którą trzymał Castus, ale nie bardzo mi się udało.
Trochę zmienię klimat.
Odroerir jest zespołem muzycznym wykonującym pagan metal oraz folk metal, pochodzącym z Turyngii. Jego strona oficjalna: http://www.odroerir-fix.de/English/Odroerir.htm
Mnie urzekł ten kawałek:
Iring
praedzio - Pią 14 Paź, 2011 05:19
Nie jestem fanką muzyki ogólnie pojętej jako hinduska, ale ta wersja Cold Haily Rainy Night dosłownie wgniotła mnie w glebę.
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Wokal!!!
Admete - Pią 14 Paź, 2011 10:39
fajne, na bębnie to jakis Sikh chyba gra
BeeMeR - Czw 27 Paź, 2011 11:04
| praedzio napisał/a: | | http://bahlazamon.blogspo...vus-corvax.html | świetne zdjęcia niesamowicie pełne ekspresji a ani trochę nie rozmyte - rewelacja
Ania Aga - Czw 10 Lis, 2011 22:37
http://www.youtube.com/watch?v=HYgLNpC4BJI
Dzisiaj radiowa dwójka powitała mnie taką piosenką. Jaromir Nohawica "Kiedy odwalę kitę". Kocham Dwójkę za takie niespodzianki!
Yvain - Pią 11 Lis, 2011 15:19
To coś dla mnie
Ania Aga - Pią 11 Lis, 2011 18:06
Grunt, to mieć dystans do siebie, no nie?
Yvain - Pią 11 Lis, 2011 18:11
No ba
praedzio - Sob 03 Gru, 2011 09:42
Dawno mnie tu nie było, a że od czasu do czasu ktoś mi podtyka pod nos różne smakowite kawałki z różnych zakątków globu, to wlepię tutaj, żeby nie zginęły w mrokach niepamięci.
Żalvarinis - grupa młodych wykonawców składająca się z czterech muzyków (grających na bębnach, gitarze basowej, akustycznej i gitarach elektrycznych) i trzech wokalistek. Zespół wykonuje nowatorskie i niezwykłe interpretacje dawnych litewskich pieśni ludowych, łącząc różne style muzyczne: od lekkiego rocka do metalu, z elementami bluesa i jazzu.
Žalvarinis - Krapas
Następny kawałek wykonuje nieżyjące już rodzeństwo Børt-Erik Thoresen & Åse Thoresen (Norwegia). Pieśń pochodzi z płyty dostępnej tutaj: http://www.amazon.co.uk/g...M/ref=dm_sp_alb
Børt-Erik Thoresen & Åse Thoresen - Kjempevisa om Reidar
I znów Norwegia. Tym razem założony w 1973 roku zespół, który się nazywa Folque. Więcej o nim tu: http://en.wikipedia.org/wiki/Folque
A piosenka taka oto: http://www.youtube.com/wa...Olav Liljekrans
No i kończymy... na Węgrzech. Tym razem węgierska grupa Muzsikas z cudowną śpiewaczką Martą Sebestyen: http://www.youtube.com/watch?v=6p0CvbnJPFA
praedzio - Czw 22 Gru, 2011 08:30
Odrobina francuskiego Orientu:
Fawzy Al-Aiedy - Pique la baleine
Admete - Czw 22 Gru, 2011 15:25
Bardzo fajne brzmienie.
praedzio - Pon 06 Lut, 2012 20:22
Jakby się komuś ckniło za majem, to proszę uprzejmie:
Ranarim - Maj vare välkommen
Uprzedzam, ze to skandynawski maj, więc odziejcie się ciepło.
Admete - Pon 06 Lut, 2012 20:24
Nadal zimno
|
|
|