Seriale - Nie DRAMAtyzujmy w końcu to dopiero 20 raz
Aragonte - Nie 06 Lut, 2022 12:52
| Admete napisał/a: | | A jak Wiedźma się konczyła? W znaczeniu drama. |
Dobrze, ale bez lukru - bohaterowie randkowali ze sobą, ale IMHO ze świadomością, że to jest czasowe i małżeństwa raczej nie będzie. Trzykrotko, potwierdzasz?
Co do Another Miss Oh - po kiepskim wejściu w dramę zaczęłam współczuć (i współodczuwać) bohaterce, bo sama byłam w czasach szkolnych i ogółem w młodości (no dobra, dalej jestem, ale teraz to bez znaczenia, bo nie szukam faceta ) jeśli nawet nie szarą myszą, to kimś niepozornym, nieprzebojowym i stale w cieniu. I nawet byłam w takiej samej sytuacji jak bohaterka podczas wyborów przewodniczego klasy, tylko że ja na siebie nie zagłosowałam, więc wynik był zero Po cholerę ktoś zgłasza cudzą kandydaturę, jeśli potem nie oddaje na nią głosu Upokarzające - zwłaszcza jeśli ma się jakieś 14 lat. Uczucie bez wzajemności też znam, i to nie był jeden raz, niestety
RaczejRozwazna - Nie 06 Lut, 2022 13:29
| Loana napisał/a: | | Chciałam napisać, że "Something about 1%" z 2016 to jest świetną drama na poprawę humoru. Włączyłam sobie wczoraj i właśnie oglądam 14 odcinek. |
14 odcinków od wczoraj? Dobra z Ciebie zawodniczka
obejrzałam szósty odcinek Healera - podoba mi się bo się rozkręcają interakcje międzyludzkie. Ładna rozmowa telefoniczna, podczas której bohaterka zwierza się, że Healer to jej idol i świetna końcówka z wkroczeniem tego reportera do miejsca pracy naszej pary. Wreszcie, bo już mi się ta postać zaczęła rozmywać - snuł się ze zbolałą miną, niemal jak Wook w ML Swoją drogą aktorka grająca dyrektorkę stacji telewizyjnej to Pani Oh z ML - bardzo mi się podoba, piękna kobieta, szkoda, że nie ma tu za wiele do grania.
Swoją ścieżką ML też mnie jeszcze "trzyma" - wracam sobie do niektórych scen i przede wszystkim muzyki. Instrumentalna ścieżka dźwiękowa jest genialna: i liryczna, i podniosła, i ekspresyjna.
Tu kulminacyjna scena rytuału - genialna muzyka:
https://www.youtube.com/watch?v=RrGPplvyoFA
Śmierć pani Oh - chyba najbardziej wzruszający kawałek muzyczny:
https://www.youtube.com/watch?v=sf2kU8TruZ8
i jeszcze temat 8. księcia - równie subtelny jak wątek uczuciowy z jego udziałem
https://www.youtube.com/w...Ad2O_Hq&index=2
Aragonte - Nie 06 Lut, 2022 13:56
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Swoją ścieżką ML też mnie jeszcze "trzyma" - wracam sobie do niektórych scen i przede wszystkim muzyki. Instrumentalna ścieżka dźwiękowa jest genialna: i liryczna, i podniosła, i ekspresyjna. |
Za to piosenki - z jednym chlubnym wyjątkiem - brzmią w zestawieniu z instrumentalnymi utworami jak zgrzyt nożem po szkle Jak one mnie wkurzały...
RaczejRozwazna - Nie 06 Lut, 2022 13:59
Zgoda. I loooooooooove you... piosenki zniszczyły mi odbiór wielu ładnych scen - zwłaszcza główna para nie miała do nich szczęścia. W sumie dawno nie słyszałam tak niespójnej ścieżki dźwiękowej... gdzie kawałki genialne przeplatają się z zupełnymi niewypałami.
A która Ci się spodobała?
Trzykrotka - Nie 06 Lut, 2022 14:58
| Admete napisał/a: | | A jak Wiedźma się konczyła? W znaczeniu drama. |
Realistycznie. Był ślub, ale mamy Wiedźmy z szefem Wiedźmy. Sami głowni po prostu randkowali, ale bez rozmów o ślubie i że na zawsze.
To była bardzo fajna drama, a PSJ był wprost do schrupania.
Aragonte - Nie 06 Lut, 2022 15:05
| RaczejRozwazna napisał/a: | | A która Ci się spodobała? |
Ta smutna, która leciała bodajże w scenie śmierci siostry bohaterki. Piękna była
Loana - Nie 06 Lut, 2022 15:08
I skończyłam! To chyba najszybciej obejrzana przeze mnie drama 16odcinkowa, zwłaszcza, że prawie w ogóle jej nie przewijałam.
JAKA FAJNA DRAMA! Dajcie więcej takich
"Something of 1%" z 2016 (bo jest na pewno wcześniejsza wersja, ale jeszcze nie widziałam)
Ponieważ czuję, że muszę się jednak położyć spać (bo nie spałam całą noc tylko oglądałam ), to przekleję kilka opinii o tej dramie, które dokładnie mówią to, co chcę powiedzieć:
" Super drama! Aż zarwałam nockę, bo musiałam skończyć oglądać. W końcu kobieta z jajem, a nie przepraszająca, że żyje, i facet przez nią utemperowany. W końcu drama, gdzie całują się jak ludzie i wygląda to w miarę naturalnie." (dużo kissów było, ale to fajne!)
"Jednak piszac o dramie. Od dlugiego czasu nie widzialam dramy gdzie glowna bohaterka nie jest zaplakana “kaleka” zyciowa. Kobieta wie czego chce od zycia. Ponadto brak zbednego melodramatu ktory zazwyczaj sie pojawia okolo 12 odcinka w dramach. Zycie jak widac moze sie toczyc bez zbednego wylewania hekto litrow lez 🙂 Od dawna czekalam na cos ciekawego i ta drama spelnila moje oczekiwania, chcialabym by wiecej zaczeli takich nakrecac, bo ciezko juz cos znalezc rownie ciekawego."
"Ta drama plasuje się u mnie na 1-szym miejscu. Spełnia wszystkie kryteria, których poszukiwałam. Zakochałam się na poważnie w bohaterach. Nic nie jest przesłodzone, nie ma scen, gdzie nam się wydaje, że główna bohaterka jest skończonym debilem, albo że powinna chodzić przynajmniej na terapie. W niektórych, nawet tych dobrych dramach poziom głupoty i debilizmu (zazwyczaj głównej bohaterki) głównych bohaterów jest zatrważający. Tutaj drama jest cudowna. Lekka, oczywiście nadal to drama, więc zawiera to, co powinna ale romans i chemia między bohaterami cudowna. Marzenie…. ) Gdyby każda drama była robiona na wzór głównej bohaterki to ja naprawdę nie zajmuję się w życiu już niczym więcej tylko oglądaniem dram. Nie wiem z jakiego powodu tłumaczenie tej dramy zajęło tyle czasu. Dla mnie 10/10"
"Bardzo dobra Drama 😉 Główna bohaterka, która w końcu nie jest “popychadłem” jak to często ma miejsce w innych produkcjach… Główny bohater nie zmienia całkowicie swojej osobowości ale i tak jego przemiana jest zauważalna 😉 Dlaczego o tym mówię, bo męczą mnie historie gdzie główna bohaterka zawsze chodzi z głową w podłogę a główna postać męska w pierwszym odcinku ma jedną osobowość a już w 12 jest kimś innym. Tu została zachowana równowaga i odejście o typowych zachowań bohaterów, nie można też zapomnieć o pozostałych postaciach dzięki którym całość nabrała kolorów . Polubiła tą drama bo nie czułam zażenowania podczas jej oglądania. Jednym słowem Drama godna polecenia. Bardzo mnie cieszy, że znów pojawiają się dramy z silnymi cechami bohaterów"
RaczejRozwazna - Nie 06 Lut, 2022 15:23
| Aragonte napisał/a: | | RaczejRozwazna napisał/a: | | A która Ci się spodobała? |
Ta smutna, która leciała bodajże w scenie śmierci siostry bohaterki. Piękna była |
Aaaa, ja ją zaliczam do kawałków instrumentalnych, bo był wokal, ale chyba bez słów. Wklejałam wyżej scenę egzekucji pani Oh - ten kawałek towarzyszył wszystkim śmierciom w dramie. Rzeczywiście piękna.
Aragonte - Nie 06 Lut, 2022 15:36
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | RaczejRozwazna napisał/a: | | A która Ci się spodobała? |
Ta smutna, która leciała bodajże w scenie śmierci siostry bohaterki. Piękna była |
Aaaa, ja ją zaliczam do kawałków instrumentalnych, bo był wokal, ale chyba bez słów. Wklejałam wyżej scenę egzekucji pani Oh - ten kawałek towarzyszył wszystkim śmierciom w dramie. Rzeczywiście piękna. |
O tę mi chodziło:
https://www.youtube.com/w...DtX5lcA&index=9
Jak najbardziej słychać tekst, to nie wokal w stylu List Gerrard
Edit: oczywiście piszemy o tej samej piosence
BeeMeR - Nie 06 Lut, 2022 16:27
| RaczejRozwazna napisał/a: | | I loooooooooove you... piosenki zniszczyły mi odbiór wielu ładnych scen - zwłaszcza główna para nie miała do nich szczęścia. W sumie dawno nie słyszałam tak niespójnej ścieżki dźwiękowej... gdzie kawałki genialne przeplatają się z zupełnymi niewypałami. | Och, tak
| Aragonte napisał/a: | | Ta smutna, która leciała bodajże w scenie śmierci siostry bohaterki. Piękna była | Też ją bardzo lubię Piękna i smutna
| Loana napisał/a: | | "Something of 1%" z 2016 (bo jest na pewno wcześniejsza wersja, ale jeszcze nie widziałam) | Ja widziałam tą wcześniejszą, z 2003 roku, bardzo sympatyczna ale nie must see mv: https://www.youtube.com/watch?v=PfaOAvw4quI
po późniejszej wersji nie będzie się podobać, to już teraz oldskul
Ja z kolei nie mogłam ugryźć tej późniejszej, bo jak wiecie mam słabość do oldskuli
późniejszej wersji nie widziałam.
| Loana napisał/a: | | W końcu kobieta z jajem, a nie przepraszająca, że żyje, i facet przez nią utemperowany. | Tak lubię, i tak jest w większości moich tajskich
Admete - Nie 06 Lut, 2022 16:28
Posłucham sobie muzyki instrumentalnej z ML. Piosenki ( o ile pamiętam ) były okropne. Ta, którą wrzuciłyście jest ładna.
Bulgasal się zakończył i podejrzałam to zakończenie Może być - do całości pasuje, a to najważniejsze.
Aragonte - Nie 06 Lut, 2022 17:12
Co do muzyki w dramach - w Another Miss Oh właśnie bohaterka i jej matka wydzierają się w na karaoke do piosenki "Fatal encounter", znanej mnie i Trzykrotce z Zazdrośnika
To nie jest idealna drama, ale nadal jestem ciekawa fabuły - wątek romantyczny jest niestandardowy, moim zdaniem. No i te wizje bohatera...
Bohater właśnie oberwał po gębie i obserwowałam to z satysfakcją ale uznaję go za ciekawą postać - jest szary, a nie krystaliczny jak wielu w dramach. Niech sobie pocierpi, zasłużył sobie
Odszczekuję to, co pisałam o relacji bohaterki z rodzicami - landrynkowe to nie jest, ale to taka koreańska szorstka miłość rodzicielska aczkolwiek walenia po głowie nie jestem w stanie uznać za normę nijak
BeeMeR - Nie 06 Lut, 2022 17:44
Game Saneha (2018)
Zaczęłam to jeszcze w Ludźmierzu ale odpadłam przed końcem dwóch odcinków bo myślałam, że się zaziewam na śmierć Plus nieziemsko irytowała mnie główna, rozpieszczona, żądaniowa panna
Dałam dramie ponownie szansę, ale to nie moja bajka. Jak najbardziej może się podobać, jest barwna, ładna, bezprzemocowa i nietoksyczna, pan sympatyczny, miły, wspierająco-kochający... Cud miód i orzeszki. Tylko ta główna nie dla mnie no i zero treści prócz podchodów miłosno-zaczepnych No ładnie ale bezpłciowo
https://www.youtube.com/watch?v=kacpCkWIuiM
RaczejRozwazna - Nie 06 Lut, 2022 18:44
A rzeczywiście jest tekst Jakoś nigdy tego nie słyszałam.
Cały soundtrack instrumentalny tutaj:
https://www.youtube.com/w...Ad2O_Hq&index=1
Aragonte - Nie 06 Lut, 2022 19:33
Oooouuuu, ale kissu jest w 10. odcinku Another miss Oh Już je widziałam wcześniej, ale to gra dopiero osadzone w kontekście.
Idę oglądać dalej
Trzykrotka - Nie 06 Lut, 2022 20:35
Nnno! Jak już kissu to taki, że buty spadają Niesprawiedliwie moim zdaniem upchniety do worka "agresywnych," bez kontekstu nie ma prawdy.
Aragonte, przypomnij mi, czy to po Another Miss Oh Isadora została Isadorą?
Ogromnie lubiłam tę dramę. Jest wielowarstwowa, jak ogr niemalże. Matka tłukąca dorosłe dziecko po głowie u mnie też nie mieści się w standardach, biorę jednak poprawkę na frustrację rodziców - Panna Oh uratowała dumę każąc przyjąć oficjalną wersję zerwania zaręczyn. Dumę uratowała, w rodzinie wyszła na wariatkę, niewdzięcznicę i cudaka.
Jak skończysz i ja skończę napisy do Zazdrośnika (mam 2,5 odcinka, a mam zrobić 6), to sobie obejrzyj znów początek proszę Sprawdzisz mnie i będziesz miała od nowa przyjemność poobcowania z Hwa Shinem. Ależ on jest samczy w tej dramie!
Aragonte - Nie 06 Lut, 2022 21:43
Tak, Isadora jest z Panny Oh właśnie
| Trzykrotka napisał/a: | Jak skończysz i ja skończę napisy do Zazdrośnika (mam 2,5 odcinka, a mam zrobić 6), to sobie obejrzyj znów początek proszę Sprawdzisz mnie i będziesz miała od nowa przyjemność poobcowania z Hwa Shinem. Ależ on jest samczy w tej dramie! |
Z przyjemnością obejrzę i poprawię literówki, jeśli jakąś wypatrzę
Ale może się to skończyć kolejną powtórką
Oglądam 11. odcinek AMO - był drugi kissu i tęskne spojrzenie bohaterki za ostatnim motelem na drodze
Słuchajcie, skąd mogę znać głównego bohatera? Bo nie jestem pewna
BeeMeR - Nie 06 Lut, 2022 21:58
| Aragonte napisał/a: | | Ale może się to skończyć kolejną powtórką | To straszne
Oj, tak, oni się tam pięknie całowali w pannie Oh - przypomniałam sobie
https://www.youtube.com/watch?v=c3obBwEZZRc
Trzykrotka - Nie 06 Lut, 2022 22:57
| Aragonte napisał/a: |
Słuchajcie, skąd mogę znać głównego bohatera? Bo nie jestem pewna |
No właśnie nie wiem, bo on wiele nie grywa. Ja procz Panny Oh widzialam go w Discovery of Love, ale chyba tylko ja to oglądałam. Grał w głośnej dramie Que Sera Sera, ale chyba jej też nie oglądałyśmy, juz była oldskulowa raczej.
Aragonte - Nie 06 Lut, 2022 23:38
Oj, zakręcona i emocjonalna jest ta drama. Popłakałam sobie trochę z bohaterką
Ale doceniam też humor - ktoś pamięta drepczące grzecznie za cierpiącym bohaterem kaczuszki, tj. jego przyjaciela-prawnika i ekipę z pracy? Potem samochodem za nim jechali w takim tempie, w jakim Dokko chciał śmignąć przed nosem Gu Ae Jung?
"Śliczna" panna Oh niezmiennie wkurzająca A już jej radość, że sp...e komuś życia jest super jako dowód miłości do niej, to coś nie do pojęcia i do zaakceptowania
Trzykrotka - Pon 07 Lut, 2022 07:28
Ech, no... Ta "piękna panna Oh" też dostała od życia swoją porcję shitu - to kolejna warstwa. Mnie na koniec było jej żal. Najgorzej wspominam matkę i ojczyma bohatera.
Tak! Kaczuszki Rzeczywiście były.
Loana - Pon 07 Lut, 2022 11:59
| Aragonte napisał/a: | | Oj, zakręcona i emocjonalna jest ta drama. Popłakałam sobie trochę z bohaterką (...) |
Oj, aż tak mocno tam jest? Mam tą "pannę Oh" na liście dram do obejrzenia, bo polecałyście, jeszcze się na nią nie zdecydowałam. Czytam Twoje opisy i się zastanawiam, czy nie zacząć - ale właśnie jak jest taka mocna, to chyba na razie jeszcze się wstrzymam z nią. Na razie przeżywam "Something of 1%" i stwierdzam, że powinni robić więcej takich spokojnych, miłych i w sumie pewnie dla większości nudnych dram, gdzie główni są dojrzałymi dorosłymi ludźmi i potrafią ze sobą rozmawiać
BeeMeR - Pon 07 Lut, 2022 12:01
| Cytat: | | Grał w głośnej dramie Que Sera Sera | planowałam ją kiedyś zobaczyć ale ostatecznie się nie zdecydowałam, zawsze było coś ciekawszego
Loana - Pon 07 Lut, 2022 12:14
| BeeMeR napisał/a: | "Something of 1%" (...)Ja widziałam tą wcześniejszą, z 2003 roku, bardzo sympatyczna ale nie must see
po późniejszej wersji nie będzie się podobać, to już teraz oldskul
Ja z kolei nie mogłam ugryźć tej późniejszej, bo jak wiecie mam słabość do oldskuli
późniejszej wersji nie widziałam. |
Chyba sobie obejrzę też tą wcześniejszą wersję, po tym teledysku co zarzuciłaś wygląda na to, że bardzo dużo będzie podobieństw, ewidentnie wersja z 2016 się mocno wzorowała na niektórych scenach (na pewno scena z ubieraniem seksi sukienki się powtórzyła, ciekawa jestem reakcji głównego w starej wersji ). Główna jest ładna w tej starej wersji, główny też ciekawie wygląda. Mam ostatnio ochotę na oglądanie ładnych dla mnie ludzi nie wiem czemu, bo w sumie już dawno zauważyłam, że nawet jak mi się jakiś aktor/aktorka nie podobają po zdjęciach/teledyskach, a oglądam jego/ją w akcji, to zwykle zaczyna mi się też podobać wizualnie i kończę z poczuciem, że to piękny człowiek. Wyjątek stanowiła główna w "Proroctwie miłości", do końca była brzydka z tymi ustami
No i ciekawi mnie, czy w starej wersji nie zrobili tych "błędów" logicznych, typu: nauczycielka w sierocińcu, niby nie ma kasy i czasu, a ma kasę i czas jak trzeba, stać ją na mieszkanie w małym, ale jednak osobnym mieszkaniu (kawalerka, chociaż tyle ); postacie po pijaku wyglądają oczywiście przepięknie, tak samo po obudzeniu, itp.
Na plus dla nowej wersji zapisuję scenę, na którą zwróciłam uwagę po artykułach, jakie tu ostatnio linkowałyście, o wymuszonych pocałunkach itp. Była scena, kiedy główny pocałował główną z zaskoczenia (nie był to pierwszy raz, chociaż zdarzało mu się wcześniej oznajmiać, że to zrobi, więc ona miała szanse zareagować), ale zrobił to dopiero jak się upewnił, że ona jest całkowicie trzeźwa (dzień wcześniej główna była pijana i go pocałowała, ale on nie wykorzystał tego i nie kontynuował - w połączeniu z tą drugą sceną widać, że nie chciał właśnie wykorzystywać sytuacji). W którymś z tych artykułów było zaznaczone, że te wymuszone pocałunki były bardzo popularne w starszych dramach, a w nowszych już ich wydźwięk jest inny (np w nowszych zdarza się, że główna reaguje i trzepie faceta za to) i muszę potwierdzić, że coś w tym jest To dobry trend
Edit:
jeszcze a propo starszej wersji, to taki komentarz doczytałam "Do the male leads suits get any better? Holy moly, it looks like his stylist works part time as a clown." i w sumie to dobre pytanie do Beemerki, bo jednak te stroje w niektórych dramach, zwłaszcza starszych, to okropne są
RaczejRozwazna - Pon 07 Lut, 2022 12:48
Czytam sobie co piszecie o pannie Oh i też nie wiem czy chcę, choć mam na liście...
A tymczasem 10 odcinków Healera. No cudnie się ta relacja rozwija i opowieść ciekawa. Przebrani w eleganckie "uniformy" wyglądają jak milion dolarów obydwoje, Dziennikarz znowu znakomity - dobrze ze nie robią z niego typowego drugiego - cała scena "akcji" reporterskiej doskonała i później "randka" na dachu i rozmowy telefonicznie gdzie on się jej z dali przygląda, (cała gama uczuć maluje mu się wtedy na twarzy) i cudne interakcje gdy go do niej ciągnie jak gdyby miała w sobie magnes Ważna postać nauczyciela, szkoda że aktorsko pan mi nie podpadł. Ale sceny treningu i spotkania po latach doskonale - jak się ładnie bohater ucieszył gdy sobie uświadomił, że nauczyciel wrócił w jego urodziny.
Odrobina dziegciu jednakże - pewne rzeczy dzieją się dla mnie za szybko. I śliczny kiss na dachu ii wyznanie uczuć Bo Soo (?) nastąpiły dla mnie za szybko mimo że rozumiem motywacje bohatera. Chciałabym, żeby to się rozwijało powoli, żeby motylkowych interakcji było więcej, żeby panna zaczęła coś czuć do nieporadnego kolegi zanim odkryje, że to Healer, którego darzy takim trochę dziewczyńskim, niedojrzałym uczuciem. Zdecydowanie bardziej lubię ten etap tęsknoty, szukania siebie nawzajem, niespełnienia niż szczęśliwe ever after. Nie bylabym w stanie znieść jednak kilkunastu odcinków nieustającej słodyczy.
|
|
|