Seriale - Daebak! Szczęśliwa trzynastka...
BeeMeR - Śro 01 Lis, 2017 14:23
| Trzykrotka napisał/a: | | dopatrywano się znaków, symboliki ozdób na ścianach i sposobu ułożenia laleczek (zooshe to kiedys wklejała), ale o baduku nikt nie pomyślał. | O baduku też była mowa, acz tylko powierzchownie
Ja chyba znalazłam nowe gp - poniekąd, bo to melo jak się patrzy - opowiem wkrótce
Aragonte - Śro 01 Lis, 2017 14:38
| BeeMeR napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | | dopatrywano się znaków, symboliki ozdób na ścianach i sposobu ułożenia laleczek (zooshe to kiedys wklejała), ale o baduku nikt nie pomyślał. | O baduku też była mowa, acz tylko powierzchownie |
Fakt, była mowa, ale nie kojarzę tak rozpisanej teorii, bo chyba bym to zapamiętała. Może Zooshe tego nie przekleiła na forum albo nie wpadło jej to w oczy.
Jakie GP, BeeMeR?
Ja na razie oglądam sobie dalej Answer Me 1988, ale jeśli wezmę się dziś za wyszywanie (a długo tego nie robiłam), to chyba puszczę sobie coś do odmóżdżenia, np. Shopping King Louie albo coś równie mądrego
Admete - Śro 01 Lis, 2017 14:43
Ominę jednak te dwa odcinki z This Life...Nie mam nastroju na takie historie. To znaczy zerknęłam na historię pana Ma i tej trzeciej przyjaciółki. Ależ babka jest pokręcona. Historia tej z kobiet, która chce wyjść za mąż nie interesuje mnie wcale, więc sobie ją ominę.
Trzykrotka - Śro 01 Lis, 2017 14:52
| Aragonte napisał/a: |
A! Czy mam załadowac na Wschód coś muzycznego? Bo to i owo zgromadziłam |
Koniecznie
Ja właśnie oglądam This Life. Ciekawa jestem, jak się sprawy potoczą.
Admete - Śro 01 Lis, 2017 15:20
Ja zabieram się za 8 odcinek Czarownicy. A potem, to chyba coś powtórkowego. Trochę mnie do B5 ciągnie...może któryś z filmów.
Aragonte - Śro 01 Lis, 2017 15:40
Wróc do B5, pewnie
Uśmiałam się w czasie drobnej scenki w 11. odcinku Answer Me 1988, w której Deoksun przysiadała się coraz bliżej i bliżej Jung Hwana, a on się odsuwał - odstawiłam coś identycznego dawno temu, w wieku lat sześciu czy siedmiu, z kolegą mego brata Później, w czasach szkolnych, już taka śmiała nie byłam, wręcz przeciwnie Byłam outsiderem. Po części rozumiem brak ogarnięcia Taeka, bo mnie też brakowało często wiedzy o różnych aktualnych nowinkach, które mnie (zajętej własnym wewnętrznym światem, który wydawał się bezpieczniejszy od zewnętrznego) niezbyt interesowały. Brakowało mi np. orientacji w jakichś trendach muzycznych, muzyką zainteresowałam się jakoś właśnie w 1987 roku I jak pisała Trzykrotka, też pamiętam u nas raczej nurt new romantic (ach, te audycje Tomka Beksińskiego...) niż to, co słyszę w OST do Answer Me 1988, ale i tak mam mnóstwo skojarzeń w czasie oglądania. To jednocześnie obce kulturowo i bliskie, znajome.
Cały czas zastanawiam się, czy nie namówic kiedys na oglądanie tego mojej mamy - polskie napisy są całkiem niezłe, a tematyka mogłaby jej się spodobac.
Trzykrotka - Śro 01 Lis, 2017 15:53
No, Se Hee zachował się po męsku i jak na męża przystało i myślę, że wątek YOLO mamy już z głowy BTW, wcale się nie dziwię, że mąż skąpi na taksówkę dla siebie i żony, ale dla kotki - nigdy. Ja też moje koty wożę taksówką Ta dramowa kicia jest absolutnie śliczna.
Mojej mamie na pewno spodobaołby się AM1988. Moja mama uwielbia tylko realizm, stoi twardo na ziemi, choć ma romantyczne serce. W filmach, książkach i serialach nie znosi udawania. Myślę, że ta drama, którą na swój użytek nazywam "dramą o gotowaniu obiadu," mogłaby się jej spodobać.
BeeMeR - Śro 01 Lis, 2017 15:56
Aragonte, jak coś zgromadziłaś to śmiało wrzucaj
Oglądam Will it snow for Christmas - drama twórcy m.in. "Sorry, I Love You" czy "Innocent Man" - słowem melodrama pełną gębą
Natomiast jest świetnie obsadzona i póki co ani trochę nie nudna, więc oglądam małoletnie odcinki z bananem nieprzystojnym tragicznym wydarzeniom
Właśnie ze względu na obsadę się skusiłam ale mam lekkie obawy, że jak mi bo haterowie właśnie wydorośleli to poziom rozrywki dramatycznie się obniży albo szykuje mi się potężny SLS - no cóż, zobaczymy, najwyżej skoczę do końcówki .
Aragonte - Śro 01 Lis, 2017 16:11
| BeeMeR napisał/a: | Aragonte, jak coś zgromadziłaś to śmiało wrzucaj |
Wrzuciłam, wrzuciłam (muzykę do Reply 1988 i Reply 1997, bo a nuż ktoś się skusi na oglądanie), a teraz próbuję zrobic selekcję dramową dla mojej wybrednej koleżanki, bo obiecałam przynieśc jej w piątek pendrive'a z koreańskim nadzieniem Raczej nie nastawiam się na to, że się wciągnie, ale staram się dobrac coś, co przynajmniej nie powinno jej odrzucic na wejściu, czyli Two Weeks, Signal i może coś jeszcze. Największy problem mam z wybraniem próbki seguka - w ostateczności podsunę jej do obejrzenia 25. odcinek Smoków
Edit. po przeczytaniu badukowej interpretacji fabuły Answer Me 1988 wyławiam teraz aluzje do gry jako takiej, właśnie znalazłam coś takiego w dialogu dwóch mamuś
BeeMeR - Śro 01 Lis, 2017 17:05
Will it snow for Christmas
Do wioski przyjeżdża samotna kobieta z dwójką synów w licealnym wieku, starszy to Koszmita. Przeprowadzają się fefnasty raz. Na dzień dobry Koszmita ma małą scysję wywołaną przez Młodą (małoletnia Nam Ji Hyun), w efekcie najpierw ona, potem on kończą w błocie. Nie, nie biją się, po prostu spadają z drogi do rowy, ona bo jej gęsi przebiegły przed rowerem on bo go pchnęła
Rychło trafiają de tej samej szkoły, acz innych klas, bo ona młodsza. Koszmit błyskawicznie zyskuje ksywkę "DiCaprio" , że niby tak piękny i zainteresowanie dziewczyn, m.in. Przewodniczącej, która dopiero co odbiła Młodej chłopaka (przyszły Hwarang Ban Ryu ). Koszmit ją spławia, wytykając dwulicowość, skoro umawia się z jednym a jednocześnie czaruje drugiego ale krew nie woda, wkrótce BanRyu in spe zostaje rzucony a Koszmit Prowadza się z Przewodniczącą za rękę.
Młoda postanawia, że tak być nie może, ona się zemści, czyli odbije Przewodniczącej i rozkocha w sobie Koszmita a następnie rzuci. Wyczynia dziewczęce cudawianki, ale ostatecznie lubią się oboje.
BeeMeR - Śro 01 Lis, 2017 17:31
WSC
Oczywiście cały wic polega na tym, że to melo a nie rom-kom, o czym dobitnie świadczy dobór rzewnej muzyki, konstrukcja rodzin bohaterów oraz inszych relacji.
Rodzina Młodej jest niezwykle szczęśliwa i radosna, syn (Wachlarz) studiuje w Seulu i jest dumą rodziców.
Matka Koszmita twierdzi, że to ich szczęście to ściema, najwyraźniej coś ją łączyło z ojcem Młodej, podejrzewam, że później wyskoczy kwestia "czy jesteśmy rodzeństwem?" Matka teraz otworzyłą herbaciarnię, ale tajemnicą poliszynela jest fakt, iż pracowała w przybytku typu "Nocna Rozpusta" ma dwóch synów, wszyscy są sfrustrowani i smutni, jedyną pamiątką po ojcu (ojcach?) chłopców są wisiory na szyjach
BeeMeR - Śro 01 Lis, 2017 17:46
WSC
Pech chce, że w pewnej awanturze, wywołanej przez Młodą, Koszmit bierze jej stronę i bijąc się z damskim bokserem traci wisior w nurtach rzeki - szuka on, szuka ona, postanawia poszukać jej brat - i tonie.
Młoda, która była u progu wyznania, że motylki tańczą jej w brzuchu na samą myśl o Koszmicie rzuca go teraz bolesnymi słowy, bo po śmierci ukochanego brata patrzeć nie może na niego - a wisior znajduje się jej post factum sam, na brzegu. Na domiar Młoda słyszy jak matka żali się ojcu, że to ona powinna była utonąć, a nie ukochany syn - pakuje więc manatki i rusza w drogę. Mija 8 lat i główny mi się na pierwszy rzut oka nie podoba Ale może mi się jeszcze odmieni
mf: z młodymi bohaterami, nie dam głowy czy to nie Koszmit śpiewa (ale pewności nie mam ) :
https://www.youtube.com/watch?v=jMgbjKAs6cs
Trzykrotka - Śro 01 Lis, 2017 18:39
Zaraz, ten brat co utonął, to był Wachlarz? Pozbyli się go w szybkim tempie, nie ma co
Koszmit piękny, jaki to urodziwy chłopak
Edit: a, jasne, załapałam, przecież oni wszyscy grali dzieciowe wersje teraz i Koszmita nie będzie, tylko królewski krawiec To gotowam już na ciąg dalszy
Aragonte - wielkie dzięki za podzielenie się
Aragonte - Śro 01 Lis, 2017 18:53
Chyba wiem, czemu BeeMeRek sięgnęła po tę dramę, ale ciekawe, z jakim entuzjazmem ją teraz do końca obejrzy
| Trzykrotka napisał/a: | | Aragonte - wielkie dzięki za podzielenie się |
Nie ma za co Daj znac, czy się się podobało
BTW mamy niby podobne avki, ale jednak różne - u mnie jest biedny wymęczony Taekkie
Pocwiczyłam, zjadłam, słucham sobie muzyki z Answer Me 1988. Ale zaraz będę znowu oglądac
BeeMeR - Śro 01 Lis, 2017 19:28
| Aragonte napisał/a: | | Chyba wiem, czemu BeeMeRek sięgnęła po tę dramę | oczywiście, że ze względu na obsadę, młode wersje sprawiły się zacnie
Dorosły główny nie jest właściwie taki zły, z marszu wskoczył pod prysznic bo się wybrudził łażąc w kanale
Panna jest obecnie zaręczona (niemal formalnie) z Drugim z TPM (w ostatniej chwili do zaręczyn nie dochodzi bo on się z jakiegoś względu nei zjawia)
Mamy też Złą Babę co pije a jest pracodawczynią Głównego - architekta inżyniera i licho wie kogo jeszcze
Aragonte - Śro 01 Lis, 2017 21:14
Oglądam 12. odcinek AM 1988. Ach, te młodzieńcze romanse, kradzione pod stołem uściski dłoni, ukradkowe spotkania w środku nocy ("bo przecież wszyscy śpią" - no, może poza Taekiem, który wyskoczył przypadkiem na papierosa ). A Jung Hwan właśnie mnie rozbawił tekstem "twoje serce jest po drugiej stronie" Panna wyraźnie czeka na jakieś działanie ze strony JH, poprawia fryzurę przed spotkaniem, a on niiiic. Cudne jest całe starsze pokolenie Trzykrotko, pamiętasz ojca Taeka z różowymi gumeczkami we włosach?
Trzykrotka - Śro 01 Lis, 2017 21:24
| Aragonte napisał/a: | Trzykrotko, pamiętasz ojca Taeka z różowymi gumeczkami we włosach? |
a jakże! Tak się zdobywa serca małych dziewczynek! Na dodatek ojciec Taeka grywał wiecznie podłych i złych (vide Safari z Cruel City) a tu nagle - różowe gumki z wisienkami, czy innymi kuleczkami
Ach, te nocne randki te tajemne rozmowy, przytulaski i pocałunki za murem
Aragonte - Śro 01 Lis, 2017 21:53
| Trzykrotka napisał/a: | Ach, te nocne randki te tajemne rozmowy, przytulaski i pocałunki za murem |
I przeszczęśliwa mina Sun Woo, kiedy odkrył, że Bo Ra założyła na randkę bardzo krótką spódniczkę
A kissy tej pary były baaardzo ładne, nie powiem A Sun Woo (tzn. aktor) ma piękny, męski głos
W Reply 1997 było znacznie więcej sytuacji przypominających o tym, że mamy do czynienia w młodziakami, w których hormony buzują (to jednak inne czasy i świerszczyki czy filmy erotyczne były łatwiej dostępne), ale tutaj też była scenka z próbą oglądania filmu "dla dorosłych" - tylko że Dong Ryongowi pomyliły się kasety W każdym razie Taek chyba został przez niego przy innej okazji nieco "wyedukowany" (albo "uświadomiony" ), jak myślę, to na pewno nie była pierwsza taka sytuacja
Była tu też zabawna scena z pułapkami na myszy - zauważyłaś, że je wymazano, jak to robią np. z ostrzem noża?
Właśnie mi się przypomniało, że ojciec Taeka, nieskazitelny heros, boi się myszy
Bawią mnie też nocne powroty z pracy podchmielonego tatusia Deoksun I to, że zawsze wtedy zachwyca się swoim jedynym synem - BTW czemu on śpi z rodzicami, przed brak miejsca w tej ich suterenie?
Edit: Taekkie chyba przegra rozgrywkę w tym odcinku, coś kojarzę - po 10 godzinach nieprzerwanego pojedynku intelektualnego Chyba że przegrał już wcześniej taki długi pojedynek? Nie pamiętam, mogło mi się pomieszac. Najdłuższy trwał chyba 13 godzin
Trzykrotka - Śro 01 Lis, 2017 23:40
Och, myszy Fakt, pułapka była wypikselowana, a scena wielce ucieszna, kiedy to Duk Seon musiała pokazać, że ma więcej "jaj" od wielkiego jak niedźwiedź pana Choia, który" z wszystkiego na świecie boi się tylko myszy" Nic dziwnego, że sobie potem pozwoliła i postraszyła chłopaków zawartością.
Co do spania, to mnie w ogóle zadziwiało to wszechobecne pokładanie się na podłodze; nawet najzamożniejsi z tej grupy rodzice chłopaków tak spali. Tylko Jung Hwan i Jung Bong mieli tapczany. I pomyśleć, że Jung Hwan zmarnowal swoją chwilę tuż przy śpiącej Duk Seon na łaskawą zgodę na pójście z nią na koncert!
Ta drama była obyczajwowo bardziej niewinna niż 1997. I mniej fizjologiczna. Owszem, dowcipy kibelkowe się zdarzały, oraz niedołączne puszczanie bąków pod wspólną kołdrą, oraz dość drastyczna scena z pękniętymi hemoroidami. Ale na przykład, mimo, że - założę się - w tych książeczkach tak łapczywie czytanych przez kolegów musiały znajdować się niezłe ekwiwalenty filmów, które masowo oglądali panowie z 1997, to nie było potem prania pościeli o świcie. Nie było taż, na ie pamiętam, ohydnych scen kataru i siąkania nosem, które w 1997 i 1994 prezentowały bohaterki. Nie powiem, ten poziom realizmu bardziej mi odpowiada.
Aragonte, czy ty też się zastanawialaś, czy Hyeri naprawdę zjadała te góry jedzenia, które scenarzyści kazali pochłaniać Duk Seon?
BeeMeR - Śro 01 Lis, 2017 23:51
WSC
No, bez przewijania to już się nie da Dorośli z Młodymi są bardzo dobrze dobrani, ale tempo nieco siadło. No i retrospekcje nie są mi niezbędne Główny pan jest bardzo ok (nie poznałam w nim krawca, dzięki ), ale ma nieco monotonne wejrzenie.
Narzeczony był związany wcześniej przez kilka lat ze Złą Babą, w dzień zaręczyn podcięła sobie żyły i wezwała do siebie, i khem, zajęli się wypoczynkiem. Pani kupiła już im dom i umeblowała, pan się waha - zerwali wcześniej bo jej ojciec się nie zgadzał na związek - ona jest córką właściciela firmy, on tylko jednym z dyrektorów-architektów.
a Główny Architekt z kobietami, ale sprawa zawsze umierała gdy oczekiwały śluby i proponowały spotkanie rodzinne - po prostu pokazywał im mamusię czarującą panów
Dziewczyna zaś została sama - z architektem, który ją właśnie poznał, a potem zebrał sprzed drzwi niewiernego narzeczonego, rano oddał w jego ręce i została mu tylko spinka
Wątków jest oczywiście znacznie więcej, skupię się na głównym l)
Już w przypływie nudy sprawdziłam zakończenie, czy przypadkiem nie pomarli albo nie rozstali się na wieki, oraz wyczytałam podpowiedź, aby oglądać wyłącznie do 10 odcinka, bo potem się dłuży - mnie już się dłuży, ale jeszcze jestem trochę ciekawa
Aragonte - Śro 01 Lis, 2017 23:52
| Trzykrotka napisał/a: | Och, myszy Fakt, pułapka była wypikselowana, a scena wielce ucieszna, kiedy to Duk Seon musiała pokazać, że ma więcej "jaj" od wielkiego jak niedźwiedź pana Choia, który" z wszystkiego na świecie boi się tylko myszy" Nic dziwnego, że sobie potem pozwoliła i postraszyła potem chłopaków zawartością. |
Na jej miejscu zrobiłabym to samo W sumie to jako dzieciak zrobiłam coś podobnego - próbowałam postraszyc brata (starszego) złapaną w ogrodzie żabą, brat się średnio wystraszył, a żaba zwiała za wersalkę
| Trzykrotka napisał/a: | | I pomyśleć, że Jung Hwan zmarnowal swoją chwilę tuż przy śpiącej Duk Seon na łaskawą zgodę na pójście z nią na koncert! |
On w ogóle zmarnował tyle okazji, że szkoda gadac Wcale się nie dziwię, że Taek, cicha woda, sprzątnął mu dziewczynę sprzed nosa.
| Trzykrotka napisał/a: | | Ale na przykład, mimo, że - założę się - w tych książeczkach tak łapczywie czytanych przez kolegów musiały znajdować się niezłe ekwiwalenty filmów, które masowo oglądali panowie z 1997, to nie było potem prania pościeli o świcie. |
A jeśli się zdarzało, to poza kadrem i widz nie musiał tego oglądac
BTW Taek czytał jakieś komiksy, ale zakładam, że nieco bardziej niewinne w treści, skoro zostawiał je bezceremonialnie na wierzchu.
| Trzykrotka napisał/a: | | Aragonte, czy ty też się zastanawialaś, czy Hyeri naprawdę zjadała te góry jedzenia, które scenarzyści kazali pochłaniać Duk Seon? |
W sumie nie, ale teraz się zaczęłam zastanawiac, co robiła w razie niezbędnych dubli i kiedy słyszała "NG"
Trzykrotka - Czw 02 Lis, 2017 10:05
| Aragonte napisał/a: | W sumie nie, ale teraz się zaczęłam zastanawiac, co robiła w razie niezbędnych dubli i kiedy słyszała "NG" |
Dokładnie
Sprawdziłam, jak Hyeri śpiewa i prezentuje się jako idolka. Pierwszy lepszy teledysk
https://www.youtube.com/watch?v=7crt2Ip93VI
https://www.youtube.com/watch?v=PSlvxwNEDfc
Jest w zespole z piękną Gong Min
Naprawdę nie rozumiem, czemu wszystkie te dziewczyny muszą koniecznie tak kręcić pupami
BeeMeR - Czw 02 Lis, 2017 10:24
| Trzykrotka napisał/a: | | Naprawdę nie rozumiem, czemu wszystkie te dziewczyny muszą koniecznie tak kręcić pupami | I występować w majtkach, strojach kąpielowych lub czymś na kształt - takie czasy, że bardziej straszy dynia niż krwawe płody na bilboardach, a częstsza jest golizna niż zgrabny ubiór
Na bd nowa zabawa - napisz własną końcówkę do dramy o wyjątkowo spapranej końcówce - królują Hwarangi, Moon Lovers oraz Reply 1988 - chyba czas obejrzeć tą ostatnią i wyrobić własne zdanie
Trzykrotka - Czw 02 Lis, 2017 10:50
BeeMer nie żebym płynęła teraz na fali, choć sama widzisz, że faza AM 1988 kwitnie u Aragonte i u mnie na całego i masz już zaspoilerowane wszystko, co się da, ale szczerze ci powiem, że warto, po wielokroć warto tę dramę zobaczyć Jest na pozór zwyczajna, bez fajerwerków, ale zapada prosto w serce. Ma niesamowity ładunek dobroci: humoru, nostalgii, smutku, zamyślenia, wszystkiego. Trzeba nastawić się, że odcinki są długaśne, ale IMHO nie warto tego przewijać. Muszą być długie, takie, żeby drama zdążyła opowiedzieć historię ogromnej liczby ludzi, dorosłych i dzieci, powoli, ciesząc się detalami i przysłowiowym gotowaniem zupy. Tam nic nie pędzi na łeb na szyję, ale to "snujstwo" ogląda się, naprawdę się ogląda. Jestem pewna, że tobie by się podobało. Bardzo dobre postaci, bardzo dobrze zagrane role, dobry, poskładany scenariusz, piękna muzyka - czego chcieć więcej
Szykuję dokumenty dla księgowego, robię zestawienia, sprawdzam cyferki i zapuszczam sobie różne dramowe OSTy i już oskowo myślę, że w tym roku zakochałam się dwa razy: w Chicago Typewriter i Answer Me 1988.
Aragonte - Czw 02 Lis, 2017 11:11
| Trzykrotka napisał/a: | BeeMer nie żebym płynęła teraz na fali, choć sama widzisz, że faza AM 1988 kwitnie u Aragonte i u mnie na całego |
Nie zaprzeczę ale ty przynajmniej nie czytasz jeszcze fanfików, a ja już tak - i to w trakcie oglądania dramy, której zakończenie dobrze znam
| Trzykrotka napisał/a: | | i masz już zaspoilerowane wszystko, co się da |
Sori, mea culpa ale jakoś miałam wrażenie, że w przypadku tej dramy ważniejsze jest "jak", a nie "co".
| Trzykrotka napisał/a: | ale szczerze ci powiem, że warto, po wielokroć warto tę dramę zobaczyć Jest na pozór zwyczajna, bez fajerwerków, ale zapada prosto w serce. Ma niesamowity ładunek dobroci: humoru, nostalgii, smutku, zamyślenia, wszystkiego. Trzeba nastawić się, że odcinki są długaśne, ale IMHO nie warto tego przewijać. Muszą być długie, takie, żeby drama zdążyła opowiedzieć historię ogromnej liczby ludzi, dorosłych i dzieci, powoli, ciesząc się detalami i przysłowiowym gotowaniem zupy. Tam nic nie pędzi na łeb na szyję, ale to "snujstwo" ogląda się, naprawdę się ogląda. Jestem pewna, że tobie by się podobało. Bardzo dobre postaci, bardzo dobrze zagrane role, dobry, poskładany scenariusz, piękna muzyka - czego chcieć więcej |
Mogę się tylko podpisac wyszło jakoś tak, że zaczęłam traktowac wszystkich bohaterów tej dramy jak znanych mi od lat przyjaciół, a naprawdę rzadko coś takiego mi się zdarza.
Trzykrotko, masz tu namiar na blog z analizami (w tym badukowymi) Answer Me 1988, niesamowite było zaangażowanie ludzi w tę dramę
https://reply1988.com/
Nie zdążyłam przeczytac wszystkiego, ale analizy pod kątem baduka - a i owszem
BTW to było pisane jeszcze w trakcie emisji, mam wrażenie.
Ładny wpis na Tumblrze o postaci Taeka:
http://thecantabilelife.t...troverted-baduk
No i wspomniane wcześniej ff-y
https://archiveofourown.org/series/470383?hide_banner=true
|
|
|