To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane

Marija - Czw 12 Paź, 2006 14:00

Super, będzie co czytać :mrgreen: Prawie tysiąc stron, mniam mniam :banan: Chyba,że na prowincję nie dotrze :evil:
Admete - Czw 12 Paź, 2006 14:06

Przyznano Nobla literackiego - Orhan Pamuk:

http://wiadomosci.onet.pl/1417178,12,item.html

Marija - Czw 12 Paź, 2006 14:13

Admete napisał/a:
Przyznano Nobla literackiego - Orhan Pamuk:

http://wiadomosci.onet.pl/1417178,12,item.html

Czy Turcy się cieszą, czy wręcz przeciwnie? Coś on rodakom podpadł niedawno. :mrgreen: powiedział im coś, o czym nie chcieli pamiętać, a jeśli pamiętali, to jakby niedokładnie :evil: Wypadałoby coś przeczytać owego Orhana :roll: W każdym razie gratulacje!!

Jeannette - Czw 12 Paź, 2006 15:54

Widzę, że mój news ma wzięcie. :razz:
Gitka - Czw 12 Paź, 2006 16:53

Tak Jannette!
To ja tak agituję dzięki Tobie :wink:

Jeannette - Czw 12 Paź, 2006 18:41

W porządku. Dodam jeszcze, że książka będzie w twardej oprawie, z wszytą zakładką i zielona. ;) Ale gruba jest, a ja chciałam psioczyć na wydawnictwo. :D Przyznam się, że mam ulotkę ze zdjęciem i ciągle się wpatruję......
Mag - Czw 12 Paź, 2006 22:32

Super tego nie czytałam
Czy któraś z łaskawych Dam zechciałaby jeszcze wspomnieć o tym cudzie blizej 25 X? :thud:

Alison - Czw 12 Paź, 2006 23:08

Ja też zachecam do przeczytania Vilette. Przez wakacje czytalam ja w oryginale, ale potem utknęłam w środku (to spora cegiełka) bo wsiąkłam w inną książkę. Nie wiedziałam, że została przetłumaczona, z rozpędu nawet chciałam Wam jej kawalek przybliżyć :oops:

A ja mam inną wiadomość - wczoraj w EMPiKu widziałam takie słodkie cudko, nadajace się na prezent - maleńkie pocket wydanie Emmy, ze śliczną obwolutą, jedwabną tasiemką-zakładką, cieniusieńki papier, złocone brzegi kartek, mieści się w dłoni, taka do wyjęcia w pociągu z torebki i poczytania przez chwilę. Wydana w oryginale przez nie pamiętam dokładnie "Collecter Society" czy coś w tym rodzaju... wydanie zdecydowanie kolekcjonerskie, byłam po wiekszych zakupach i pożałowałam 37 zł, ale chyba jutro pękne i sobie kupię ;-)

Harry_the_Cat - Czw 12 Paź, 2006 23:11

Ali, są wszystkie Austen w tej serii :)
Caitriona - Czw 12 Paź, 2006 23:17

A mnie się marzy coś takiego o czym pisze Ali tylko żeby było po polsku...
Alison - Czw 12 Paź, 2006 23:18

Harry_the_Cat napisał/a:
Ali, są wszystkie Austen w tej serii :)


Nie wiem czy wszystkie, z tyłu stało napisane, ze jest jeszcze Pride and prejudice i chyba Sense and sensibility. Chciałabym Dumę... upolować. Czemu u nas się takich cacuszek nie wydaje? Te Prószyńskie to wyszły takie do zaczytania na śmierć - byle jaki papier, miękka okładka, a teraz chciałabym miec taką książeczkę do przytulania, pogłaskania i porozkoszowania się pojedynczymi zdaniami.
Chyba jakiś goopi jestem :oops:

Anonymous - Czw 12 Paź, 2006 23:36

Alison napisał/a:
a teraz chciałabym miec taką książeczkę do przytulania, pogłaskania i porozkoszowania się pojedynczymi zdaniami.


i żeby można było włożyć do kieszonki, tej wewnętrznej w okolicach serducha...
Ali chyba większość z nas tutaj jest głoopich, a już ja na pewno. Więc Ci śpiewam "nie jesteś sama, nie jesteś samaaaaaa!!"

Alison - Pią 13 Paź, 2006 09:50

AineNiRigani napisał/a:
Alison napisał/a:
a teraz chciałabym miec taką książeczkę do przytulania, pogłaskania i porozkoszowania się pojedynczymi zdaniami.


i żeby można było włożyć do kieszonki, tej wewnętrznej w okolicach serducha...
Ali chyba większość z nas tutaj jest głoopich, a już ja na pewno. Więc Ci śpiewam "nie jesteś sama, nie jesteś samaaaaaa!!"


Oj to dobrze. Bo ja mam do książek taki stosunek niedzisiejszy. Np. "100 lat samotności" jak czytałam pierwszy raz w szpitalu będąc, to to była taka książka jak psu z gardła wyjęta, wyszmelcowana, kartki wypadały, a i tak się w niej zakochałam. A potem kupiłam sobie taką wydana przez Muzę, w jedwabistej okładce, ze ślicznym irysem, lubię ją sobie czasami po prostu wziąć do ręki i potrzymać, bo jest taka miła w dotyku, otworzyć, przeczytać ze 2-3 strony i odłożyć na półkę.
A ta Afrodyta Isabelle Alliende, o której tu ktoś pisał, jest oprawiona (fabrycznie ;-) ) w czerwony aksamit, w środku ma sztywne kremowe strony z ładną czcionką. To też taka książka dla "czytaczy-dotykaczy" ;-) Dostałam ja kiedyś w prezencie.

Harry_the_Cat - Pią 13 Paź, 2006 10:41

Alison napisał/a:
A ta Afrodyta Isabelle Alliende, o której tu ktoś pisał, jest oprawiona (fabrycznie ) w czerwony aksamit, w środku ma sztywne kremowe strony z ładną czcionką. To też taka książka dla "czytaczy-dotykaczy" Dostałam ja kiedyś w prezencie.


Musi byc piękna...

Anonymous - Pią 13 Paź, 2006 13:26

ali to ty pewnie czuciowcem jestes :D
Alison - Pią 13 Paź, 2006 14:21

AineNiRigani napisał/a:
ali to ty pewnie czuciowcem jestes :D


Nade wszystko jestem węchowcem i smakowcem. Wszystko niemal kojarzę zapachami, może doczekam się kiedyś pachnących książek ;-) i mam nadwrażliwy zmysł smaku, co bywa czasem okropnie uciążliwe. Potem jestem dotykowcem, a na końcu wzrokowcem.
Kiedy uczę studentów rozpoznawać rośliny to oni się śmieją, że każę im wąchać, rozcierać w palcach i gładzić liście i łodygi bo wiele roślin można rozpoznać po zapachu i dotyku - są szorstkie, mięsiste, jedwabiste, śliskie i różniaste w dotyku :lol:

Harry_the_Cat - Pią 13 Paź, 2006 18:29

A na zaliczeniu dajesz im papke z jakiejś rośliny?

Tylko gorzej, jak student jest wybitnie wzrokowcem, co?

Alison - Pią 13 Paź, 2006 20:42

Harry_the_Cat napisał/a:
A na zaliczeniu dajesz im papke z jakiejś rośliny?

Tylko gorzej, jak student jest wybitnie wzrokowcem, co?


Niekoniecznie, oceniam efekt, a nie środki prowadzące do jego osiągnięcia :smile:
Poza tym te wszystkie sposoby to tylko coś, co ma im ułatwić poznanie. Mogłabym też dać klucz do oznaczania i męczta się sami, a tak uczą się organoleptycznie i mnemotechnicznie poznawać przyrodę. Musiałabyś widzieć te rozpromienione twarze, kiedy przełamują igłę sosnową i czują zapach pomarańczy, fajnie widzieć taki dziecięcy zachwyt w dwudziestoletniej twarzy :wink:

Harry_the_Cat - Pią 13 Paź, 2006 20:51

Szczerze mówiąc, to chętnie pouczestniczyłabym w takich zajęciach...
Gosia - Pią 13 Paź, 2006 20:52

Ja tez nie mialabym nic przeciwko temu :D
Alison - Pią 13 Paź, 2006 21:07

Zapraszam w maju w Pieniny ;-)
Będę ze studentami tydzień w krościenku :-)

Gosia - Pią 13 Paź, 2006 21:15

I pozniej nam zrobisz egzamin ? ;)

P.S. a co to za klucz ?

Anonymous - Pią 13 Paź, 2006 21:15

ze o sobie nie wspomne :D
Alison - Pią 13 Paź, 2006 21:16

Gosia napisał/a:
I pozniej nam zrobisz egzamin ? ;)


A poźniej Was zrzucę z Sokolicy do Dunajca, żebyście sobie z flisakami popływały ;-)
A w ogóle to zrobiłysmy ciężki offtop, jak zwykle przez Ainusię sprowokowany :-)

Gosia - Pią 13 Paź, 2006 21:25

Moze jakis przystojny flisak by nas wylowil, nawet korzysc z tego by byla :lol:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group