To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji cz. V

Ania Aga - Śro 05 Sie, 2026 09:28

Admete napisał/a:
Czytałam kiedyś jakieś książki tej autorki. U mnie dwa kryminały Małeckiego z serii o komisarzu Grossie.

Dobre te kryminały? Nic tego autora nie czytałam.

Admete - Śro 05 Sie, 2026 16:35

Mnie się je dobrze czyta, choć za dużo w nich z jednej strony rozmyślań głównego bohatera i seksy z drugiej. Pomijam w obu przypadkach ;)
Ania Aga - Śro 05 Sie, 2026 16:56

Muszę spróbować
annmichelle - Śro 05 Sie, 2026 19:32

Roberta Małeckiego przeczytałam chyba tylko "Skazę" (kilka lat temu).
I nic mi nie zostało w pamięci. :ops1:
Dla mnie to sygnał, że nie było w niej nic wyjątkowego, ale pamiętam, że czytałam ją szybko, więc dobre i to. :wink:

Admete - Czw 06 Sie, 2026 21:02

Mnie żaden kryminał nie zostaje w pamięci, wszystkie traktuję jak popelinę. No może poza Rowling, bo ona jednak jest wyrazista. Czytam dla odmóżdżenia i zagadki. Na upały w sam raz i tak nic innego nie jestem w stanie teraz robić, bo tak źle się czuję od gorąca.
annmichelle - Czw 06 Sie, 2026 21:10

Admete napisał/a:
Mnie żaden kryminał nie zostaje w pamięci.

Chciałabym tak! :mrgreen:
Mogłabym czytać je po kilka razy "jak nowe" , a tak w większości pamiętam już zakończenie, więc taka trochę średnia zabawa, gdybym chciała czytać ponownie.

Dla mnie kryminał musi być przede wszystkim wciągający (przynajmniej z jednym fajnym bohaterem/bohaterką), z zagadką, której rozwiązanie może czytelnik odgadnąć, jeśli czyta uważnie.
Nie lubię rozwiązań przekombinowanych/"bo tak chciał autor"/ nielogicznych/wydumanych/ nierealnych.

Ostatnio przeczytałam sobie ponownie "Zakończeniem jest śmierć" Christie i choć pamiętałam :wink: rozwiązanie, to i tak czytało mi się fajnie, bo były ciekawe wątki poboczne plus akcja 4000 lat temu (nie za częste w kryminałach).

Admete - Pią 07 Sie, 2026 10:02

Traktuję kryminały tak jak inni romansidła. Odpoczynek od życia i czytania poważnych rzeczy. Niewiele z nich chce mi się w ogóle zaczynać, zasadniczo większość jest niewiele warta.
Ania Aga - Sob 08 Sie, 2026 08:53

Nie całkiem martwa, Holly Jackson, ktoś napada na główną bohaterkę, ona wkrótce umrze, ale przed śmiercią chce odkryć, kto jest jej mordercą. Dobra intryga, akcja trzymająca w napięciu.

https://www.empik.com/nie...ehoCV9kQAvD_BwE

Admete - Sob 08 Sie, 2026 09:48

Nie przepadam za takimi wydumanymi historiami - wolę klasycznie - prowadzenie śledztwa przez stróżów prawa.
Ania Aga - Sob 08 Sie, 2026 11:17

Ja nie lubię powieści kryminalnych nadmiernie, oczywiście wg mnie, epatujących okrucieństwem, dlatego w pewnym momencie zrezygnowałam z książek Wojciecha Chmielarza.
Admete - Sob 08 Sie, 2026 14:27

Coś tam kiedyś jego autorstwa czytałam, ale szczegółów nie pamiętam.
annmichelle - Sob 08 Sie, 2026 19:28

Ania Aga napisał/a:
Nie całkiem martwa, Holly Jackson

Czytałam kilka jej książek (w tym bardzo popularną trylogię grzecznej dziewczynki), często bohaterami są nastolatkowie lub młodzi dorośli.
Najlepiej czytało mi się jej autorstwa chyba "Ocalało pięcioro".

Dziś przeczytałam reportaż/dokument z 1955 roku autorstwa Waltera Lorda "Titanic. Pamiętna noc".
Dobrze napisana rzecz, oparta na wywiadach z ponad 60-cioma osobami, które ocalały z Titanica, ale w formie reportażu, nie wywiadów.
Zwięzłe, emocjonalne, dowiedziałam się sporo nowych rzeczy, zachowanie ocalałych na łodziach ratunkowych, akcja ratunkowa Carpathii.
Bez przynudzania, bez taniego efekciarstwa, okrucieństwa czy grania na emocjach.
Autor przytacza też plotki, kłamstwa czy sprzeczności w opiniach, więc można samemu wyciągnąć wnioski - wierzyć czy nie.
Zaczyna się od momentu zderzenia z górą lodową, kończy na dopłynięciu
Carpathii z rozbitkami do Nowego Jorku oraz krótkiego omówienia tej katastrofy i jej wpływu na społeczeństwo, bezpieczeństwo, zmiany społeczne.
Polecam także osobom, które nie za bardzo interesują suche dane techniczne, bo ja-laik w tym względzie, zrozumiałam bez trudu co, gdzie, jak i dlaczego.
Walter Lord był konsultantem Camerona przy kręceniu "Titanica" i widać, że reżyser umieścił wiele momentów, które naprawdę się wydarzyły.
Nawet ocalenie na pływających drzwiach jest autentyczne - tak ocalał japoński pasażer.

Tamara - Pią 14 Sie, 2026 21:45

Czytam ""Zamek Książ.Historia opowiedziana głosami służących" i właśnie dowiedziałam się o istnieniu zawodu, o którym nie miałam pojęcia :shock: :lol: otóż młodych książąt wychowywał guwernant , jak glosi podpis pod jednym ze zdjęć :opad_szczeny: :paddotylu: :rotfl:
RaczejRozwazna - Pią 14 Sie, 2026 22:43

Ja się już z tym spotkałam w jakichś powieściach...
Admete - Sob 15 Sie, 2026 21:26

https://www.empik.com/bar...ASABEgJSEPD_BwE

Barbarica. Tysiąc lat zapomnianej historii ziem polskich
Morys-Twarowski Michael

Kolejna ciekawa i przyjemna książka na temat dawniejszych dziejów ziem polskich.

RaczejRozwazna - Nie 16 Sie, 2026 16:55

U mnie "Neapol słodki jak sól" Kępińskiego. Lubię tego autora. Jest bardzo erudycyjny - zawsze z jego książek wyciągam kolejne polecajki książkowe i filmowe.
Tamara - Wto 18 Sie, 2026 18:41

RaczejRozwazna napisał/a:
Ja się już z tym spotkałam w jakichś powieściach...

Guwernant jak konkubin :lol: :roll: :thud: jak niektórzy mówią.

Tamara - Pon 31 Sie, 2026 08:21

"Lekarze prowincjonalni" Marcina Stasiaka - nie dlatego że lekarze, ale dlatego, że prowincjonalni :wink: reportaż o polskiej prowincji czasów powojennych, nie tylko w kontekście służby zdrowia ale i ogólnego stanu i dziejów. Tak jak lubię - zwięźle, dużo faktów, dużo danych, bez beletryzacji.
Admete - Pon 31 Sie, 2026 08:46

https://www.empik.com/jan...ASABEgJ_s_D_BwE

Jane Austen. Miłość, która stała się literaturą. Dobrze się czytało, to całkiem zgrabna powieść biograficzna.

https://www.empik.com/jak...ASABEgLKOfD_BwE

Jak nie przeminęło z wiatrem. Sekrety życia Margaret Mitchell Jarosława Molendy - zbyt egzaltowany język, aż się zdziwiłam, że to mężczyzna pisał.

A do tego jeszcze dwie pozycje z literatury młodzieżowej - "Bracia Lwie Serce" i "Klątwa dziewiątych urodzin" Marcina Szczygielskiego.

RaczejRozwazna - Pon 31 Sie, 2026 10:03

U mnie "Nowy Jork" Magdaleny Rittenhouse - znakomicie się to czyta, historia miasta pokazana z perspektywy współczesnej, lekki, plastyczny język.

I trochę zakręcony kryminał Carlo Emilii Gaddy (w mojej serii włoskiej) - "Niezły pasztet na via Merulana". Fajny bohater ale książka ma strukturę kalafiora - każda poszlaka rozrasta się w oddzielną "różyczkę", zawierającą szczegóły z życia podejrzanego. Napisano te jest przedziwnym językiem, chwilami dialektem (brawo dla tłumacza!), chwilami to wygląda jak zapis nieskrępowanego przepływu myśli, chwilami mam przesyt słowotokiem, ale śledztwo bardzo mnie wciągnęło. Świetnie oddana duszna atmosfera Rzymu - znam okolice w których toczy się akcja więc to miłe. Poza tym książka dla trochę obeznanych w kulturze Włoch, mnóstwo odniesień do tej kultury, historii i polityki (akcja dzieje się na przełomie lat 30 i 30 XXw.).
Autor, jeden z ważniejszych we Włoszech, w Polsce mało znany, porównywany bywa z Joyce'm i coś w tym jest jeśli chodzi o styl.

Admete - Pon 31 Sie, 2026 10:37

Ten "Nowy Jork" wygląda ciekawie.
annmichelle - Wczoraj 17:03

Właśnie przeczytałam moją (chyba) pierwszą w życiu tetbeszkę. :mrgreen:
Mam na myśli Dom Klepsydry Garetha Rubina.
Tetbeszka, czyli dwie książki w jednej. Dwie przeplatające się ze sobą i uzupełniające się historie wydrukowane od dwóch stron bloku i spięte wspólnym grzbietem. Każda strona okładki jest frontem książki, którą można zacząć czytać od przodu i od tyłu, lub z obu stron jednocześnie, poznając kolejne rozdziały naprzemiennie.

Forma książki jest ciekawa, ale i wykonanie mi się podobało.
Język obu opowieści jest inny: pierwsza stylizowana (udanie!) na wiktoriańską powieść gotycką, a druga na historię a la Chandler, przy czym oba style nie tchną sztucznością.
W sumie natknęłam się tylko na jeden-dwa zgrzyty stylistyczne/językowe (książka liczy prawie 500 stron) i chętnie przeczytałabym te zdania w oryginale, bo podejrzewam, że to błąd tłumacza.
Historie są intrygujące i rzeczywiście mocno łączą się ze sobą, odpowiadając na część pytań, wątpliwości, a jednocześnie pozostawiając czytelnikowi pole do własnej interpretacji.
Najpierw przeczytałam historię z XIX wieku, a później tę z XX wieku i myślę, że ta kolejność jest lepsza, bo jednak druga historia (czerwona) zdradza zbyt wiele z fabuły pierwszej (niebieskiej).

Mnie się podobało i miałam sporą frajdę przy czytaniu. :-)

Tamara - Wczoraj 23:40

Ja się zastanawiam nad kupnem nowego kompletu JA, bo moje stare wydanie Prószyńskiego niedługo zacznie si3 rozpadać ze starości, ostatecznie ma już ponad 30 lat... A tak niedawno je kupowałam :cry2:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group