To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona III

Agn - Wto 04 Lip, 2017 10:15

Dobra, biore ze soba. :) Wiem, ze twoi rodzice maja zajrzec do Wroclawia, wiec w razie czego przekaze im. :)
Agn - Wto 04 Lip, 2017 10:35

Przy okazji szukania Emila znalazlam tez ksiazke "Przyroda" - taka dla dzieci. Pokazane jest tam, jak zrobic hodowle dzdzownic, rzezuche siac w skorupkach jajek, suszyc kwiaty etc. Moze takie cos tez bys chciala?
milenaj - Wto 04 Lip, 2017 12:30

Ja się chyba teraz zabiorę za "Życie w średniowiecznym zamku"
Mam też jakieś babskie czytadła dwa, ale jakoś nie mam na nie kompletnie ochoty. Własnie jeśli już to czytam ostatnio coś bardziej życiowego. :)

BeeMeR - Wto 04 Lip, 2017 13:33

Pewnie, że chcę :kwiatek:
Admete - Wto 04 Lip, 2017 13:49

Jakby co, to ja chyba też mam Emila.
Agn - Wto 04 Lip, 2017 15:05

Ok, pakuję. :)
BeeMeR - Wto 04 Lip, 2017 15:12

:love_shower:
Caitriona - Śro 05 Lip, 2017 15:04

milenaj napisał/a:
Ja się chyba teraz zabiorę za "Życie w średniowiecznym zamku"

Poprosiłam o zakup tej książki w osiedlowej bibliotece :wink:

Przeczytałam sobie A piękno świeci w ciemności rozmowa z bp Janochą o sztuce chrześcijańskiej, o ikonach. Dobrze się czytało, a książka jest świetnie wydana. Za 39,90 zł mamy w tekście kolorowe ilustracje, twardą oprawę i porządny papier. Szkoda, że tak nie są wydawane książki pani Fabiani http://wiez.pl/A-piekno-s...;s,karta,id,352

RaczejRozwazna - Śro 05 Lip, 2017 22:32

Bp Janocha jest bardzo ciekawym człowiekiem, o szerokich horyzontach i dużej wrażliwości. Słyszałam go kiedyś w jakimś wykładzie o sztuce na żywo. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona...

Czy ktoś czytał i może polecić "odrodzone królestwo cherezińskiej?

milenaj - Śro 05 Lip, 2017 22:56

RaczejRozwazna napisał/a:

Czy ktoś czytał i może polecić "odrodzone królestwo cherezińskiej?


Ja czytałam i polecam :)

Agn - Czw 06 Lip, 2017 06:17

RaczejRozwazna napisał/a:
Czy ktoś czytał i może polecić "odrodzone królestwo cherezińskiej?

Czytałam i polecam. I wreszcie doczekałam się 3 tomu (znaczy się on będzie za kilka dni).

RaczejRozwazna - Pią 07 Lip, 2017 20:55

Ok dzięki. A czy jest równie rozerotyzowana co saga północna? Zmęczył mnie ten notoryczny seks, nie doczytałam do końca... ;)
Agn - Pią 07 Lip, 2017 22:40

Jak dla mnie nie bardzo. Cała intryga zajmuje mnóstwo miejsca. Seks u Cherezińskiej mi nie przeszkadza, bo wypada jakaś tam jedna scenka na sporą ilość tekstu, a w jej wykonaniu są ładne te sceny. Musiałabyś spróbować. Weź sobie do przeczytania Koronę śniegu i krwi, to pierwszy tom. W bibliotekach jest na pewno. Dla mnie ta seria jest prawdziwą bombą. :)
Aragonte - Pią 07 Lip, 2017 23:17

RaczejRozwazna napisał/a:
Ok dzięki. A czy jest równie rozerotyzowana co saga północna? Zmęczył mnie ten notoryczny seks, nie doczytałam do końca... ;)

A ja niby mam trzy tomy tej serii i coś nie mogę się zabrac. Chyba w końcu się Cherezińskiej pozbędę, po co ma u mnie leżec :?

RaczejRozwazna - Sob 08 Lip, 2017 00:22

Cherezińska pisze pięknie, ja się jej stylem i wyobraźnią zachwyciłam. Poza tym niesamowicie ujmuje atmosferę miejsca, o którym pisze. Jej Północ naprawdę jest Północą... Ale naprawdę wolałabym, żeby zamiast na seksie zafiksowała się - nie wiem - nawet na opisach przyrody, nie mówiąc już o większej dawce obyczajowości etc. Nie mogę do dziś przeboleć Haldred i Einara - to po tym jak poprowadziła te postaci w II i III tomie się na nią obraziłam i dalej już nie czytałam. Do licha, żeby nie można było wznieść się ponad tę fizjologię, no... :zalamka:
Agn - Sob 08 Lip, 2017 00:35

Kurczę, a mnie te części się najbardziej właśnie podobają. :serce:
Poza tym - oj tam, ludzie seks uprawiali i uprawiają. A jeśli ktoś nie lubi, to można pominąć i czytać dalej. ;)

RaczejRozwazna - Sob 08 Lip, 2017 00:44

Uprawiają, a jużci. Ale akurat Einar nie musiał. Z Haldred na dodatek. Zarysowanie tych postaci w Iszym tomie pobudzało apetyt na naprawdę coś więcej... :roll:
Sigrun tego nie wypominam, bo się po niej niewiele spodziewałam, jako postaci. I dlatego mimo iż tych momentów w pierwszym tomie jest chyba najwięcej to całość jest spójna i można je opuszczać bez bólu.
W kolejnych tomach moje rozczarowanie "uziemieniem" tych świetnie zapowiadających się, tajemniczych postaci było zbyt wielkie.

Agn - Sob 08 Lip, 2017 01:12

E... to dla mnie właśnie te postacie przerosły siebie i właśnie były czymś więcej. Einar, wiking, który został chrześcijańskim kapłanem (dlaczego nie musiał???) i Haldred, kobieta-jarl. Dla mnie to była bomba. :serce2:
Ale kłócić się nie będę. Dla mnie te książki są genialne i bardzo spójne, nie muszą się jednak wszystkim podobać.

RaczejRozwazna - Sob 08 Lip, 2017 02:13

Nie chodzi mi to o jakiś typ ascezy chrześcijańskiej w którą chiałbym ubrać Einara albo potrzebę stworzenia zeń skandynawskiego świętego. Chodzi mi o to, że podstawowym sensem istnienia dla tych postaci była znowu miłość erotyczna - to samo co w Sadze Sigrun. Nie czuję w poprowadzeniu tych postaci wyższych celów, które pierwszy tom sugerował. Cała droga dochodzenia Einara do chrześcijaństwa nie była dla mnie tak przekonująca jak jego opisy uniesień miłosnych. Ok, można się spierać, że miłość erotyczna po prostu JEST najwyższym celem istnienia, ale mi jest bliższa idea wyrzeczenia, którą chociażby znajduję u Tolkiena :serce2:
Admete - Sob 08 Lip, 2017 08:20

Ja mam jak Rozważna, Cherezińska mnie znudziła w Królowej ostatnio zupełnie. Może Korona byłaby dla mnie ciekawsza, bo o naszej historii. Wikingowie mnie nie interesują za bardzo. Chyba pożyczę od Akne Koron śniegu i krwi. Albo poszukam w bibliotece.
BeeMeR - Sob 08 Lip, 2017 16:42

Skończyłam "Syberyjskie notatki".
http://lubimyczytac.pl/ks...ryjskie-notatki

Spłakałam się okrutnie, najbardziej przy śmierci dzieci. :cry2:
Autorka była panią na tuckim dworze, hrabiną (Tucza była nad granicą rosyjską, obecnie na Białorusi),
http://dworypogranicza.pl...lorus/126-tucza

przeniosła się tam wraz z rodziną (matką, mężem, dwójką dzieci i trzecim w drodze) na dwa miesiące przed wybuchem drugiej wojny światowej znad niemieckiej granicy, że niby bezpieczniej. Opisała cały proces wywłaszczania i okradania z wszelkiej własności (zarówno przez sowietów jak i okolicznych chłopów), jak i wszelką otrzymaną pomoc od tych ostatnich, tudzież Żydów, próby ucieczki - zaniechane i potem już nieudane, aresztowanie męża, wywiezienie jej wraz z matką i dziećmi - już wszystkimi trzema - na Syberię, trudne dwa lata tam (utratę matki i syna :( ) i koszmarny kilkumiesięczny powrót, długi, głodowy, którego nie wytrzymała najmłodsza córka :cry2:
Ze wspomnień nie wynika, co stało się z mężem - niewątpliwie też nie miał lekko. Trudno czasem określić daty, bo autorka nie używa ich zbytnio, pożytkując się nazwami miesięcy, czasem porami roku,

Książeczka zawiera też (jak pisałam) wspomnienia mężczyzny, który został wywieziony jako 18-latek, trafił do łagru, potem, po odpracowaniu 8 lat na które został skazany ot, tak, pracował kolejne kilka też nielekko, ale mając już namiastkę stanowienia o sobie, zbudował dom, założył rodzinę i dochował dwójki dzieci, by wraz z nimi wrócić do Polski po 15 latach od wywiezienia.

Historie są pozornie całkiem różne - chyba ciężko by było znaleźć bardziej odmienne przypadki - czytelna jest konkluzja, że zsyłki i Syberia dotykała wszystkich, niezależnie od wieku, płci, pozycji społecznej, stanu cywilnego, itd. itp. i zabierała im wszystko - bliskich, wolność, zdrowie, nawet najświętsze pamiątki rodzinne, rzucane by nadążyć za głównym nurtem ludzi pędzonych dokądś i nie zginąć.
Polecam.

Admete - Sob 08 Lip, 2017 17:42

Mam za bardzo stargane nerwy, żeby teraz takie rzeczy czytać.
ita - Sob 08 Lip, 2017 22:29

Admete napisał/a:
Mam za bardzo stargane nerwy, żeby teraz takie rzeczy czytać.


Ja podobnie, nie mam jakoś ostatnio nastroju na tak ciężkie lektury. Kiedyś tego dużo czytałam. Trochę podobne w nastroju będą (chyba) "Listy niewysłane'' Anny Branickiej - Wolskiej. Też polecam.
Ja mam ostatnio na tapecie serię Angielski Ogród, kompletuję całą serię i okazji tych zakupów wracam np. do Austen. Wczoraj kupiłam sobie "Żony i córki" E. Gaskell. Poza przyjemnymi skojarzeniami z North and South, książka ma u mnie duży plus za objętość - ponad 800 stron :-D

Agn - Sob 08 Lip, 2017 22:37

Ito, ja wolę Żony i córki. Dla mnie ta książka to arcydzieło. :serce2:
BeeMeR - Sob 08 Lip, 2017 22:43

ita napisał/a:
Kiedyś tego dużo czytałam.
Ja też, potem miałam długą przerwę na inne inności, teraz odnawiam temat ;)
Dla odmiany wzięłam coś lżejszego - o znaleziskach o teoriach paleontologicznych ;)
Sprzed pół wieku, ale co tam, o przedpotopowych sprawach traktuje i tak - doczytywanie własnej biblioteczki trwa ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group