Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5
Admete - Sob 10 Sty, 2015 19:26
Trust nobady to trzeci link
Aragonte - Sob 10 Sty, 2015 21:37
Naturalnie obejrzałam wszystkie - w końcu jestem spoileroodporna
A tymczasem oglądam sobie City Huntera i podziwiam przypadkowe widoki
Edit: proszę państwa, różowe rurki podano... Aj, a tak mu było dobrze w czarnym
I przypadkowych widoków ciąg dalszy:
Jakie on ma ładnie wykrojone usta, aj...
Idę poćwiczyć, a potem schrupię drugi odcinek
Agn - Sob 10 Sty, 2015 22:23
Witam pohobbitowo! Już nadrabiam...
Healer
| BeeMeR napisał/a: | Ja nie widzę przeciwwskazań - to niby jest BS udający kogoś dystyngowanego |
Tak, ale osoby jąkające się i potykające się o własne nogi wciąż takie zostają, nawet jeśli muszą udawać, że jest inaczej (a wręcz stres sprawia, że jąkają się tym bardziej). Healer jako Bong Soo musi to utrzymać.
| BeeMeR napisał/a: | Zastanawiałam się, skąd ja znam nauczycielkę - a to pani z Healera |
Och, faktycznie!
| Admete napisał/a: | | Mnie sie wydaje, że coraz mniej będzie Bong Soo, a coraz więcej Jung-Hoo. On tak naprawdę dopiero musi odkryć, kim jest, bo Healer to też nie jego prawdziwe oblicze. |
To na pewno, choć to dość wolny proces. Ale drama pewnie to jakoś przyspieszy, bo to nie kino psychologiczne.
| Admete napisał/a: | | Albo taka sensacja jak w Two weeks lub CH. |
Chwilowo mamy Healera. Ale kolejnej dobrej sensacji nie powiem też nie - uwielbiam takie dramy.
| BeeMeR napisał/a: | ciekawy był motyw z potknięciem
Czyżby miał zatracić swoją nadludzką sprawność zyskując uczucia: empatię, zaufanie, miłość? |
Właśnie też mnie to zastanowiło i też pomyślałam, że to pewnie będzie przechodzenie na ludzką część osobowości. Choć nieco mnie bawi, że się uczłowieczając nagle przestaje być perfekcyjnym kurierem, ale niech tam.
City Hunter i Lee Min Ho
| Aragonte napisał/a: | A ja piję sobie kawę, próbuję się dobudzić i przeglądam swoje dramowe zasoby.
Co by tu sobie zapuścić, hmmmmmmm |
Ja już bananuję, bo wiem, co zaczęłaś.
| Aragonte napisał/a: | Właśnie dyskutuję o tym z Agn esemesowo i Agn niechcący podłożyła sobie świnię |
Trzeba zdolności, by tak się wmanewrować.
| Aragonte napisał/a: | | Wolałabym jednak znaleźć do tego polski sos, prawdę mówiąc. |
Jest tylko przy plikach rmvb, osobno niestety nie widziałam.
| Aragonte napisał/a: | Właśnie zaczęłam oglądać - ile znajomych twarzy |
Proszę, nadawaj, jak ci się ogląda! Będę chłonąć każde słowo i pewnie komentować wspominkowo (możliwe, że ze wspomaganiem wizualnym, bo przecież nie oprę się swej ukochanej dramie).
| Aragonte napisał/a: |
Niewiele zdążyłam obejrzeć, bo musiałam wyjść na zakupy, a potem gotowałam obiadokolację (jakie to dobre wyszło ), ale na pewno pociągnę dalej oglądanie w ten weekend. Bohater się chyba dopiero urodził ale poznałam paru ajussich widzianych w innych dramach. No i początek jest wciągający, nie powiem |
Oj, początek mi się piekielnie podobał. *wspomina rzewnie* A gdy oglądałam tę dramę po raz pierwszy, to kompletnie NIC o niej nie wiedziałam. Po prostu miałam ochotę na coś sensacyjnego, gooddrama pokazało swoje możliwości, kliknęłam na CH, bo tam zemsta, polityka, miłość, walka i te sprawy - zaczęłam oglądać. I nagle po pierwszym odcinku okazało się, że drama będzie o czymś innym. Znaczy się - temat wraca, ale i bohater jest kimś innym, i czasy są inne i w ogóle.
Ech... *wzdycha*
| Aragonte napisał/a: | Edit: proszę państwa, różowe rurki podano... Aj, a tak mu było dobrze w czarnym |
Pozwól, że nauczę cię pragmatycznej filozofii, którą stosujemy z Zooshątkiem - nie podoba ci się ciuch na atrakcyjnym panu? Zdjąć!
Minho na słoniu jest do zakochania się (właśnie skonstatowałam, że początek też jest w Tajlandii *robi ZIUUUUM do skojarzeń z Wilczkiem*). Potem go zaczesali w grzybka chowającego brwi i na początku dramy mi się nie podobał jakoś szczególnie, potem doceniłam urodę, jak mu się grzywka nieco inaczej zaczesała, szminkę miał kapkę słabszą... no i "dachowanie" *wzdycha aż firanki furkoczą*
| Aragonte napisał/a: | | Jakie on ma ładnie wykrojone usta, aj... |
Bo ma! Jak stworzone do... same wiecie czego.
I przepiękne oczy. Wymowne. Wielkie. Cudne.
Junki i okolice
| BeeMeR napisał/a: | I niedotykalskie |
Bo to tak niedoświadczone cieleśnie, że dotyk mógłby się skończyć, ekhm, eksplozją.
| Admete napisał/a: | | Obejrzałą Fly, daddy, fly. Bardzo mi się podobało. Nic dziwnego, że dwa lata później obsadzili tych samych aktorów jako ojca i syna. |
Och! Wielką mi radość sprawiłaś tymi słowami! Byłam bardzo ciekawa, czy ci się ten film spodoba.
Inności
| BeeMeR napisał/a: | Estetycznie drama wygląda na okropieństwo |
I nim jest, ale dziś wam opowiem o drugim odcinku, może będzie lepszy (jak oblatywanie, to porządne i nie ma, że rzyć boli).
No, zrobiłam!
Admete - Sob 10 Sty, 2015 22:28
Widzę, że ktoś znów wpada w łapki LMH Ledwo zaczęła serial, a już się zachwyca ustami
Agn - Sob 10 Sty, 2015 22:30
LMH tak działa! Nie od parady jest w mojej najgłówniejszej trójce.
PS Psia kostka, nie sprawdzę wam drugiego odcinka Family is coming, bo nie ma napisów, tak strasznie mi przykro... *bezkarnie włącza sobie TPM*
BeeMeR - Sob 10 Sty, 2015 22:55
Aragonte - bardzo dobry wybór i piękne capsy
| Agn napisał/a: | Healer jako Bong Soo musi to utrzymać. | Utrzymał - w sensie mi nie zgrzytało
Coraz bardziej mi się ta drama podoba
i podoba mi się ten wpis:
http://www.dramabeans.com...nd-shut-healer/
zwłaszcza:
A lot of the time it actually feels less like we’re discovering who Jung-hoo is, and more like we’re watching him be born. Up until now he’s never really existed in the real world since Healer is someone who lives in the shadows, separate from society. What makes this “birth” even more enjoyable is that he’s discovering the real world through Young-shin’s eyes. In Healer’s world Jung-hoo is the absolute expert, but Young-shin’s world is a mystery to him. He looks completely stunned by his co-workers’ reactions to their first live broadcast, as if he’d never thought of an achievement beyond completing a courier job before. He seems equally mystified by friendships, doting family, and Young-shin’s hilarious dancing. It’s tragic that his life has been so sheltered, but that just makes such scenes even more uplifting to watch.
What also helps this romance work is that there are none of the typical misunderstandings or convenient obstacles to make every episode feel like an agonizing drag. Both characters fully acknowledge their feelings, so there is no pining for second leads or obtuse denial of attraction. Instead of hitting our heads against the wall we understand why they’re not together (yet) and we can just enjoy watching their relationship progress alongside the plot. It’s perfection.
Aragonte - Sob 10 Sty, 2015 23:46
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | Właśnie dyskutuję o tym z Agn esemesowo i Agn niechcący podłożyła sobie świnię |
Trzeba zdolności, by tak się wmanewrować. |
Mam nadzieję, że Junki mi wybaczy tę chwilową, powiedzmy, zdradę
Następna oglądana drama będzie już z moim elfem
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | Edit: proszę państwa, różowe rurki podano... Aj, a tak mu było dobrze w czarnym |
Pozwól, że nauczę cię pragmatycznej filozofii, którą stosujemy z Zooshątkiem - nie podoba ci się ciuch na atrakcyjnym panu? Zdjąć! |
No to lepiej, żeby Lee Min Ho miał ładną bieliznę w City Hunterze, bo inaczej czeka go małe zaskoczenie, kiedy jego różowe rurki zaczną znikać w każdej scenie
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | Jakie on ma ładnie wykrojone usta, aj... |
Bo ma! Jak stworzone do... same wiecie czego.
I przepiękne oczy. Wymowne. Wielkie. Cudne. |
No ma jedno i drugie, co tu ściemniać
| Admete napisał/a: | Widzę, że ktoś znów wpada w łapki LMH Ledwo zaczęła serial, a już się zachwyca ustami |
Ja tylko prawdomówna jestem i piszę, co widzę
Agn - Sob 10 Sty, 2015 23:50
| Aragonte napisał/a: | Następna oglądana drama będzie już z moim elfem |
Can't wait! Ale tymczasem nie stroń od opisów wrażeń z CH!
| Aragonte napisał/a: | No to lepiej, żeby Lee Min Ho miał ładną bieliznę w City Hunterze, bo inaczej czeka go małe zaskoczenie, kiedy jego różowe rurki zaczną znikać w każdej scenie |
Ajumma... ty mi tu nie zgrywaj niewinnej i z bielizną nie wyskakuj, bo... no naprawdę...!
| Cytat: | Ja tylko prawdomówna jestem i piszę, co widzę |
Chwali ci się to!
Tylko co ja mam teraz wlepić wieczorowo? Junki czy LMH?
Aragonte - Sob 10 Sty, 2015 23:55
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | No to lepiej, żeby Lee Min Ho miał ładną bieliznę w City Hunterze, bo inaczej czeka go małe zaskoczenie, kiedy jego różowe rurki zaczną znikać w każdej scenie |
Ajumma... ty mi tu nie zgrywaj niewinnej i z bielizną nie wyskakuj, bo... no naprawdę...! |
Ej no, myślałam, że City Hunter to drama sensacyjna, a Ty mi sugerujesz, że mam oglądać dużo mniej grzeczny gatunek filmu?
| Agn napisał/a: | Tylko co ja mam teraz wlepić wieczorowo? Junki czy LMH? |
Możesz obu, a co będziesz nam (i sobie) żałować miłych widoków
I włączam drugi odcinek CH - poćwiczyłam, wykąpałam się, włosy maźniete indyjskim olejem, teraz z przyjemnością posiedzę godzinkę przed kompem (koty już mnie oblazły, więc nie mam wyboru, muszę siedzieć).
Jeszcze tylko napiszę, że pierwszy odcinek to bardzo ładne wprowadzenie w akcję Chyba tylko pana prokuratora mi w nim brakowało
Agn - Nie 11 Sty, 2015 00:06
| Aragonte napisał/a: |
Ej no, myślałam, że City Hunter to drama sensacyjna, a Ty mi sugerujesz, że mam oglądać dużo mniej grzeczny gatunek filmu? |
Ja sugeruję, co się robi z różowymi rureczkami, ciąg dalszy jest oczywisty.
| Aragonte napisał/a: | Możesz obu, a co będziesz nam (i sobie) żałować miłych widoków |
A to nie będzie aby za wielka rozpusta?
| Aragonte napisał/a: | Chyba tylko pana prokuratora mi w nim brakowało |
Zaraz się z nim zapoznasz.
No to masz wprowadzenie, LMH się pojawił, zaraz będziesz miała prokuratora, pierwsze koty za płoty z Kim Na Na... miłego!
Aragonte - Nie 11 Sty, 2015 00:11
| Agn napisał/a: | Ja sugeruję, co się robi z różowymi rureczkami, ciąg dalszy jest oczywisty. |
Obawiam się, że Junki by tego nie zdzierżył, te koreańskie chłopy zazdrosne są A więc będę się tylko do woli zachwycać urodą LMH, w różowych rurkach lub bez
| Agn napisał/a: | | A to nie będzie aby za wielka rozpusta? |
Rozpusta? Takie dziwne słowo w tym wątku?
Kim Na Na już jest, martwi się o tatusia. Czemu jest w śpiączce? Czy to któryś z bohaterów odcinka pierwszego? Bo pewnie jest trochę takich powiązań. Lubię aktora, który gra przybranego tatusia LMH (nie spamiętałam jeszcze, jakie on właściwie ma mieć imię w tej dramie).
BeeMeR - Nie 11 Sty, 2015 00:21
| Aragonte napisał/a: | | koty już mnie oblazły, więc nie mam wyboru, muszę siedzieć) | Każdy pretekst dobry
Healer 10
Ogromnie mi się ten odcinek podobał
Konferencja wyszła bardzo ładnie (ślicznie i zgrabnie też )
Zachwycona jestem tym, że BS zadbał, by zmieniła buty na wygodniejsze, by przemogła się i wsiadła do windy (bardzo ładnie filmowana jazda ) a przede wszystkim, że otworzył się trochę na nią, mówiąc, że lubi obserwować ludzi z góry, sam niewidoczny i przede wszystkim to, co co jej powiedział między wierszami wyznania - że mógłby i chciałby zostać u jej boku.
świetna była też nocna rozmowa z nauczycielem
i cliffhanger - tj. ciekawam co dalej ze znaleziskiem reportera i śledztwem policjanta.
Wydaje mi się, że Healer faktycznie będzie musiał zniknąć - zapaść się pod ziemię.
A jacy oni piękni w tym odcinku
Zachwyconam
Agn - Nie 11 Sty, 2015 00:21
| Aragonte napisał/a: | | Czy to któryś z bohaterów odcinka pierwszego? |
Nie. W dalszej części dramy dowiesz się, dlaczego leży w śpiączce. Spokojnie, wszystko w swoim czasie.
| Aragonte napisał/a: | Obawiam się, że Junki by tego nie zdzierżył więc będę się tylko do woli zachwycać urodą LMH, w różowych rurkach lub bez |
Zachwycaj się bez - pozwalam ci.
Junki zaopiekowany, nie bój się.
| Aragonte napisał/a: | Takie dziwne słowo w tym wątku? |
Dobra, przekonałaś mnie!
Pan numer jeden!
 
I pan numer dwa (strzelcowo)!
  
Aragonte - Nie 11 Sty, 2015 00:26
| BeeMeR napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | koty już mnie oblazły, więc nie mam wyboru, muszę siedzieć) | Każdy pretekst dobry |
Żaden pretekst - to osiem kilo żywej wagi na moich nogach W dodatku puchatej, mięciutkiej, cieplutkiej, a czasem mruczącej
Kim Na Na miała cudne wejście Już ją lubię
Prokurator też
No i chyba LMH nie spełni obietnicy co do tego, co miało być bardziej ekscytujące od picia
Edit: jakie smaczne wieczorne drinki Agn serwuje
No dobra, wracam do CH.
Muszę chyba zarekomendować kumpeli City Huntera - w sumie to jest dwóch panów bardzo miłych dla oka, bo prokuratorowi też niczego nie brakuje
BeeMeR - Nie 11 Sty, 2015 00:30
Czekam na dalszą relację z 2 odc. CH
Oczywiście obejrzałam zwiastun 11 odc. Healera - ja chcę już!
Gdzie moje drugie pół dramy?
Ech...
Aragonte - Nie 11 Sty, 2015 00:39
No ładnie - LMH wykorzystuje swój urok do zdobywania informacji
Agn - Nie 11 Sty, 2015 00:47
| Aragonte napisał/a: | W dodatku puchatej, mięciutkiej, cieplutkiej, a czasem mruczącej |
Wymyziaj wszystkie po kolei w moim imieniu.
| Aragonte napisał/a: | Kim Na Na miała cudne wejście Już ją lubię
Prokurator też
No i chyba LMH nie spełni obietnicy co do tego, co miało być bardziej ekscytujące od picia |
Khhhh... widzę, że ci się podoba. A to dopiero początek.
| Aragonte napisał/a: | Edit: jakie smaczne wieczorne drinki Agn serwuje |
No ba! Panowie idą w głowę jak najlepsze wino.
Te strzelcowe to świeżutkie zdobycze.
Agn - Nie 11 Sty, 2015 00:51
| Aragonte napisał/a: | LMH wykorzystuje swój urok do zdobywania informacji |
Moja dłoga, przy takim osobniku ojczyznę bym sprzedała, nawet nie wiem, kiedy...
| BeeMeR napisał/a: | Oczywiście obejrzałam zwiastun 11 odc. Healera - ja chcę już!
Gdzie moje drugie pół dramy?
Ech... |
Uroki dram ongoing. Cierp! Cierp w towarzystwie zacnym! (Bo naszym.)
Aragonte - Nie 11 Sty, 2015 01:00
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | LMH wykorzystuje swój urok do zdobywania informacji |
Moja dłoga, przy takim osobniku ojczyznę bym sprzedała, nawet nie wiem, kiedy... |
Nie wątpię, np. w takich okolicznościach jak poniżej
Wystarczyloby, żeby zaświecił ci prosto w twarz oczyskami:
Wrzucam ujęcie z Kim Na Na (już wiem, że ją będę lubić ), na prokuratora muszę jeszcze popolować, bo żadne sensowne mi nie wyszło:
Agn - Nie 11 Sty, 2015 01:13
| Aragonte napisał/a: | Nie wątpię, np. w takich okolicznościach jak poniżej |
Właśnie te okoliczności miałam na myśli - wiedziałam, że zrozumiesz bez słów.
| Aragonte napisał/a: | | Wystarczyloby, żeby zaświecił ci prosto w twarz oczyskami: |
Daj spokój... bo mnie gorąco... (nie przerywaj sobie! ) Niektórzy to mają dar...
| Aragonte napisał/a: | Wrzucam ujęcie z Kim Na Na (już wiem, że ją będę lubić ) |
Kim Na Na jest absolutnie cudowną babeczką. Świetnie w niej połączono uroczą niewinność z umiejętnością skopania rzyci komu trzeba. W tej postaci ten miks po prostu działa.
Ja zaś jestem po 17. odcinku TPM - się dzieje! Szkoda mi Shin Myuna jak siedem nieszczęść, ale wiem, że on nie jest bezmyślnym owieczkiem i pracuje też na swój los. Ale szkoda mi go, kiedy słucha non stop od kobiety, którą kocha bardzo uparcie, że ona go nie chce, nigdy nie wyjdzie za niego za mąż itd. Co z tego, że Suyang "już go nazywa swym zięciem"? Nawet jeśli doszło by do ślubu (jakoś dziwnie mam pewność, że do niego nie dojdzie), jeśli żona by nim gardziła i nie odwzajemniła tego gorąca, którym on obdarza ją?
Z innej strony - zakręcił się nowy spisek, który pewnie spali na panewce. Suyanga nie tak łatwo ubić i kombinowanie zamachu... no nie sądzę, by to się udało. Mam też wrażenie, że panowie trochę na łapu-capu to planują.
Na końcu oczywiście cliff-hanger. Niesamowite, jak Se Ryung w jednej chwili przeszła z szoku, że ktoś chce zabić jej ojca w zamachu (swoją szosą - już od dawna wie, że są ludzie, którzy go nienawidzą, a jej ukochany wręcz deklaruje chęć zamordowania go własnymi rękami - mogłaby się już przyzwyczaić; oczywiście żartuję), w gwałtowny strach o KSY. Shin Myun idzie! Ciekawe, czy się KSY schowa czy panowie wreszcie się spotkają twarzą w twarz i Myun będzie wiedział, że jego dawny przyjaciel wciąż żyje i knuje zemstę.
Aha, ucieszyłam się, że tych dwóch przydupasów któregoś z urzędasów w końcu ukatrupiono. Zawsze to ręce do brudzenia sobie paskudną robotą urzędas straci, a nie będą wiecznie natrafiać na KSY i zawracać mu gitary.
Zachwyconam!
Aragonte - Nie 11 Sty, 2015 01:38
Ach, jaki piękny fanservice prysznicowy w drugim odcinku City Huntera
Doceniam
Kim Na Na okazała się niepokonana na macie - czyżby bohater odgrywał kogoś innego? Bo skoro był tak świetnie wykształcony w walce, to raczej nie powinien dać się rzucić na matę.
Wrzucam dokumentację i chyba skończę na razie ze screenami, bo znacznie spowalniają mi oglądanie.
No i wiadomy fanservice w wersji soft
Agn - Nie 11 Sty, 2015 01:57
| Aragonte napisał/a: | Ach, jaki piękny fanservice prysznicowy w drugim odcinku City Huntera |
Prawda? Och, pomyśl - czyjąś pracą było nalepianie sztucznych blizn na jego plecy... zwijam się z zawiści ilekroć o tym pomyślę.
| Aragonte napisał/a: | | czyżby bohater odgrywał kogoś innego? Bo skoro był tak świetnie wykształcony w walce, to raczej nie powinien dać się rzucić na matę. |
Spoko, spoko - gdyby chciał, to by jej pewnie coś połamał. Musi zgrywać sierotkę, to część kamuflażu.
Swoją szosą - czy to tu po powaleniu tak seksownie oblizał wargi? *wachluje się czym popadnie*
| Aragonte napisał/a: | No i wiadomy fanservice w wersji soft |
To tutaj masz wersję... oh... so hard...
https://www.youtube.com/watch?v=8MdF71eyO1Q
(Kiepska jakość dźwięku, niestety, dobra jakość gdzieś poszła barłożyć... ale spoko, piosenkę rozpoznasz bez pudła, mniemam.)
Zmykam! Dobrej nocy!
Admete - Nie 11 Sty, 2015 07:08
| BeeMeR napisał/a: | Oczywiście obejrzałam zwiastun 11 odc. Healera - ja chcę już!
Gdzie moje drugie pół dramy? |
Ja mam tak samo. Przepadam z Healerem i jak będzie w całości, to sobie obejrzę przez jakiś weekend ciurkiem.
BeeMeR - Nie 11 Sty, 2015 09:22
| Admete napisał/a: | | Przepadam z Healerem i jak będzie w całości, to sobie obejrzę przez jakiś weekend ciurkirm. | No właśnie. Po jakie licho (już ja dobrze wiem, jakie, ech ) skusiłam się na oglądanie dramy emitowanej. Teraz mi tylko czekać zostało
Albo powtórzyć sobie kilka scen z ostatniego odcinka
Piosenka przewodnia:
https://www.youtube.com/watch?v=6bmHlocFtY4
| Aragonte napisał/a: | | Kim Na Na okazała się niepokonana na macie - czyżby bohater odgrywał kogoś innego? Bo skoro był tak świetnie wykształcony w walce, to raczej nie powinien dać się rzucić na matę. | Ślicznej kobiecie? Celem np. sprawdzenia jej umiejętności i eee... by wylądowała na nim? Czemu by nie
TPM
| Agn napisał/a: | | Ale szkoda mi go, kiedy słucha non stop od kobiety, którą kocha bardzo uparcie, że ona go nie chce, nigdy nie wyjdzie za niego za mąż itd. | Właściwie to dopiero do mnie dotarło, że oni oboje (Shin i SR) są niereformowalni dokładnie w ten sam sposób: oboje uparcie obdarzają miłością i swoją obecnością kochaną osobę, mimo że ta ich wyraźnie nie chce - tylko o ile SR jest coraz bliżej swego celu (odzyskania SY) to Shin nigdy nie miał szans. Może przez chwilę gdy z łaski na uciechę a gównie z rozpaczy zgodziła się na ślub - ale nawet gdyby ślub doszedł do skutku nie wierzę by to stadło było udane. Nie przy tak zaciekłej niechęci SR. Że tatusiem się nie przejęła - cóż, nie pierwszy raz, a pod wodospadem to co było? Kij z tatusiem, który dostał był strzałę w brzuch skoro w ukochanego mierzą. A panowie się wkrótce spotkają twarzą w twarz.
Admete - Nie 11 Sty, 2015 11:11
Podoba mi się ta piosenka z Healera. I fajny filmik. Spy się zaczął - to o tej matce - szpiegu z Północnej Korei.
Jeszcze jeden filmik:
https://www.youtube.com/watch?v=uEqoFQUCsYo
|
|
|