Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
Agn - Pon 27 Paź, 2014 23:16
| Trzykrotka napisał/a: | Dziel się wrażeniami. Teraz będą chyba najbardziej emocjonujące i warstwowe odcinki |
Widzę właśnie, bo atmosfera gęstnieje i sytuacja się bardziej jeszcze komplikuje (nie, żeby kiedykolwiek była łatwa).
Junki dostał w roli Kaya + miliard do seksowności (wizja jego grającego kogoś naprawdę do szpiku kości złego robi się naprawdę frapująca). Gra cudnie, wokół niego zaś aktorzy spisują się także na medal (złoty otoczony platyną i sama nie wiem czym jeszcze) - razem to wszystko gra i wibruje, a ja lecę z krzesła z wrażenia.
| Trzykrotka napisał/a: | Nie Tłumaczę dla własnej przyjemności, to ta pierwsza czwórka była znakomita. |
Uff, bo mnie dopadały wyrzuty sumienia. Znaczy sie ja wiem, że chciałaś przetłumaczyć jeszcze te odcinki, ale z drugiej strony poziom wnerwa na koniec dramy (wciąż nie widziałam ostatniego odcinka i zabrać się nie mogę) mógł zgasić nawet takie zapędy.
Jak by nie patrzeć - zdanie mamy to samo (mniemam?). Druga scenarzystka spier****ła tę dramę koncertowo.
Wracam do Wilczka...
Spoilerek!
Ciuteńkę tylko żałuję, że agent Kang z panem Jungiem tak szybko się domyślili, że Soo Hyun mógł stracić pamięć i nie wie, kim jest - jak nie wiedzieli, co się dzieje, było to naprawdę fascynujące.
BeeMeR - Pon 27 Paź, 2014 23:37
A w Muszkieterach afera naszyjnikowa - tj.ślicznie przełożona na szpilę
Plus nagła śmierć jednego z głównych bohaterów - co ujęcie to zdekapitowane ciało jest krótsze a na koniec chowają do grobu szmaciankę - zachwyconam
Caroline - Pon 27 Paź, 2014 23:49
Przejrzałam ostatnie rozmowy o polecanych filmach dla początkujących. Dzięki za sugestie! Spróbuję coś zerknąć
Agn - Pon 27 Paź, 2014 23:54
Ja zaś mam ochotę tylko jęknąć: "O żesz k... mać..." po tym, co się wyprawia w Wilczku.
A potem się rozpłakać jak dziecko.
| Cytat: | Przejrzałam ostatnie rozmowy o polecanych filmach dla początkujących. Dzięki za sugestie! Spróbuję coś zerknąć |
Och, witaj w naszym małym skośnym raju! Jeśli masz na coś ochotę, to rzeknij tylko słówko - z przyjemnością się podzielimy coco jumbo celem zrobienia ci prania mózgu.
Swoją szosą - jak to wyszło, żeś zainteresowana?
Trzykrotka - Pon 27 Paź, 2014 23:56
W Wilczku mamę trochę po macoszemu potraktowali - ojciec był ważniejszy, a mamy jak na lekarstwo. Ale nie wyszło to dramie na złe.
To może ja - idąc za ciosem - zrobię małe wprowadzenie w kolejną odsłonę dram sióstr Hong i powiem słów parę o My Girl.
Drama jest to dość wiekowa, bo jeszcze sprzed Wilczka - 2007 rok, o ile pamiętam. I dla sióstr Hong i dla Jun Ki to ewidentnie jakby inna epoka. Choć i u jednych i drugiego widać już wiele z póżniejszego stylu. No i wyobraźcie sobie Jun Ki jako Drugiego. Na dodatek przy takim Pierwszym, że....
Po kolei.
Oglądam online, więc posiłkuję się zdjęciami z internetu.
Plakaty

A tutaj nasza czwóreczka w kolejności ilości czasu ekranowego.
I tak: pani numer 1 to kobieta pracująca. Nigdy nie miała spokojnego dzieciństwa, spokojnej nauki, zabawy i przyjemności. Jej rodzina od zawsze borykała się z trudnościami finansowymi, a nieodpowiedzialny ojciec jedyne, co potrafi, to robić długi. Panna kiedy ją poznajemy, uwija się jak może po całej wyspie Jeju, żeby zarobić na miskę ramenu i spłatę niemiłych osobników, którzy ją ścigaja za jakieś zaległe należności szanownego pana ojca. dziewczyna jest ładna, żywa, przedsiębiorcza, żarłoczna i ma w sobie to coś. Jej pomysłowość w wychodzeniu z kłopotów, wymyślaniu wybiegów i unikaniu kary jest zabójcza. Poczatkowo trochę irytuje nadmierną aktywnością, ale ten problem znika, kiedy na jej drodze staje nasz Pierwszy.
Pierwszy jest - jakżeby inaczej - obrzydliwie bogatym, ale cieżko pracującym czebolem. Zarządza w młodym wieku rodzinnymi hotelami, a po godzinach szuka zaginionej kuzynki, którą koniecznie przed śmiercią chce przygarnąć na łono rodziny ciężko chory dziadek. Kuzynka urodziła się w Japonii, szukanie nie jest proste, a dziadek wydaje się, że lada chwila wyzionie ducha.
Młody hotelarz angażuje naszą Aktywną jako tłumaczkę i przewodniczkę - dziewczyna zna kilka języków, a przy tym jest tak zabawna i miła, że goście hotelu, których raz oprowadziła, chcą zwiedzać Jeju tylko w jej towarzystwie. A kiedy okaże się, że dziadek naprawdę jest u kresu, Hotelarz z rozpaczy namawia Aktywną, żeby podszyla się pod ową kuzynkę. Podobna jest do cioci, matki owej kuzynki, która uciekła przed laty z Japończykiem, zna języki... Niechby starszy pan umarł szczęśliwy, że rodzina się zjednoczyła.
Panna staje okoniem - co innego wkraść się do stojącej pustką letniej rezydencji Hotelarza, kiedy nie ma się gdzie mieszkać (w zamian wysprzątała mieszkanko na glanc), co innego ogołocić mu sad z pomarańczy i sprzedać je przy drodze - ale oszukać rodzinę? Nie! Jednak się zgodzi. Ta zgoda będzie miała masę konsekwencji...
Pomocą Aktywnej we wszystkich sprawach ludzi bogatych, pocieszycielem w trudach, przyjacielem i cichym wielbicielem jest kuzyn naszego Hotelarza, również wnuk chorego dziadka, współwłaściciel i współdyrektor hotelowego interesu - a najbardziej rodzinny Playboy i uwodziciel, pogrom dla kobiet wszelkiej maści i koloru włosów: nasz Jun Ki.
Jest uroczy i przemiły, choć pewnie kochankowie uwodzonych pań oraz ambitna mamusia myślą inaczej. Nie myśli przemęczać się nudnym zarządzaniem harówką w hotelu. Ale też nikomu nie chce zrobić krzywdy. Wygląda jak uroczy chłopiec prosto z mangi i jest po to, aby ozdabiać świat. Mimo pozorów beztroski ma swoje zasady i dlatego bardzo nie lubi naszej Drugiej.
Druga, wielka miłość Hotelarza, rzuciła go kiedyś bez słowa, kiedy on najbardziej jej potrzebował, pogrążony w rozpaczy po śmierci rodziców. Pojechała w świat realizować marzenie. Wraca teraz, już spełniona, jako słynna z piękności i sukcesów zawodowych tenisistka - i jedyne, czego pragnie, to odzyskać swojego ukochanego.
Aktorzy:
W roli Tenisistki wystąpiła pani, którą koleżanki od Dokko powinny skojarzyć jako nieszczęśliwą uczestniczkę Czaru Par, pierwszą, którą odrzucił Doktorek, nie dając jej róży. Miała prawo się obrazić, bo to była miss - jedni piszą, że Korei, inni, że Seulu. Jest piękna, ale z lekka mdła jako aktorka.
Jun Ki za wiele do grania nie ma, ale co ma, robi świetnie. Kłaczki ma potwornie długie, spodnie i marynary obszerne, kolczyki rzucające się w oczy, ale i tak człowiekowi śmieje się gębusia, kiedy się pojawia.
 
Główna bohaterka dała sobie radę. Rola jest taka, że trzeba uważać, żeby nie przedobrzyć z hałaśliwością, bieganiną, ruchliwością. Nie do końca jestem zachwycona, ale zniesmaczona też nie. ładnie rezonuje z Jun Ki. Mogłaby mniej mówić, zwłaszcza w trybie udawanego aygoo, ale ostatecznie ja ją polubiłam.
 
Niestety, Pierwszy to jakaś porażka. Znałam gościa, powinnam być ostrzeżona (Scent Of The Woman i ogniste tango z Kim Shin Ah). Mialam nadzieję, ze wykazuje trochę życia, ale nie. Ozywiona mumia byłaby żwawsza. Mdły. Nijaki. Drewniany. Koreanki uważają go podobno za przystojnego... de gustibus... Aż żal patrzeć, że Jun Ki grał druie skrzypce przy takiej drętwie.
 
Poza nimi w dramie sami znajomi: cioteczka z YAB jako cioteczka, dziadek z Gumiho jako dziadek, krzykacz Prawej Strony z Gunmana albo tatuś Jan Di z BBF jako Wielbiciel cioci - między innymi. Ogląda się jak to guilty pleasure - schemat goni schemat, wszystko jest z serii "znacie? to posłuchajcie." Ale umysłu nie skrzywdzi, może najwyżej lekko naruszyć poczucie estetyki (ten fryz Jun Ki, rany...! Te marynary!) A poza tym - można obejrzeć, choćby jako przerywnik i odprężacz po ciężkim dniu
Trzykrotka - Wto 28 Paź, 2014 00:10
Caroline, witaj w naszym ogródku!
| Agn napisał/a: |
Junki dostał w roli Kaya + miliard do seksowności (wizja jego grającego kogoś naprawdę do szpiku kości złego robi się naprawdę frapująca). |
Oj, tak! Dlatego jak tak optuję, żeby każdy z naszych ulubieńców zagrał kiedyś jakiegoś badassa - nie tylko daje to sprawdzian aktorski z czego innego niż to, do czego się przyzwyczaili oni i my, ale te +100 Popatrzcie, co Young Do zrobił Woo Binowi - z szeregowego aktora z szufladki "młody - rokujący" chłopak wystrzelił na zawrotne wyżyny popularności. Tylko ZUy musi być inteligentnie napisany. To nie może być taka Gnida jak ta z Wilczka, którą człowiek chętnie pozamiatałby brudne kąty.
| BeeMeR napisał/a: | A w Muszkieterach afera naszyjnikowa - tj.ślicznie przełożona na szpilę
|
Jedyny seguk, jaki mi został, Muszkieterowie. Może już doczekam na ostatni odcinek
Caroline - Wto 28 Paź, 2014 00:11
| Agn napisał/a: | Och, witaj w naszym małym skośnym raju! Jeśli masz na coś ochotę, to rzeknij tylko słówko - z przyjemnością się podzielimy coco jumbo celem zrobienia ci prania mózgu.
Swoją szosą - jak to wyszło, żeś zainteresowana? |
Za sugestie coco jumbo, gdzie można zaznajomić się z wspomnianymi wcześniej tytułami będę wdzięczna (Arang, Two weeks, A gentleman's dignity, KoD, Untold Scanda, Zestaw CSI z Two weeks???). Czy jest jakieś jedno koreańskie źródło? Taka Barania Góra dramy.
A jeśli chodzi o motywację - to najszybciej przyrastający wątek "kulturalny" na forum, trudno się nie zainteresować. Naturalnie nasuwa się pytanie "ale oso chodzi??"
Agn - Wto 28 Paź, 2014 00:25
| Trzykrotka napisał/a: | | To może ja - idąc za ciosem - zrobię małe wprowadzenie w kolejną odsłonę dram sióstr Hong i powiem słów parę o My Girl. |
No nareszcie! Już myślałam, że się nie doczekam!
| Trzykrotka napisał/a: | | I tak: pani numer 1 to kobieta pracująca. Nigdy nie miała spokojnego dzieciństwa, spokojnej nauki, zabawy i przyjemności. Jej rodzina od zawsze borykała się z trudnościami finansowymi, a nieodpowiedzialny ojciec jedyne, co potrafi, to robić długi. Panna kiedy ją poznajemy, uwija się jak może po całej wyspie Jeju, żeby zarobić na miskę ramenu i spłatę niemiłych osobników, którzy ją ścigaja za jakieś zaległe należności szanownego pana ojca. dziewczyna jest ładna, żywa, przedsiębiorcza, żarłoczna i ma w sobie to coś. Jej pomysłowość w wychodzeniu z kłopotów, wymyślaniu wybiegów i unikaniu kary jest zabójcza. Poczatkowo trochę irytuje nadmierną aktywnością, ale ten problem znika, kiedy na jej drodze staje nasz Pierwszy. |
Albowiem wtedy zaczyna irytować ten Pierwszy?
| Cytat: | | Pomocą Aktywnej we wszystkich sprawach ludzi bogatych, pocieszycielem w trudach, przyjacielem i cichym wielbicielem jest kuzyn naszego Hotelarza, również wnuk chorego dziadka, współwłaściciel i współdyrektor hotelowego interesu - a najbardziej rodzinny Playboy i uwodziciel, pogrom dla kobiet wszelkiej maści i koloru włosów: nasz Jun Ki. |
Wiesz, po takim wprowadzeniu do postaci, tylko czekałam, aż powiesz, że to Junki.
| Cytat: | | Jest uroczy i przemiły, choć pewnie kochankowie uwodzonych pań oraz ambitna mamusia myślą inaczej. Nie myśli przemęczać się nudnym zarządzaniem harówką w hotelu. Ale też nikomu nie chce zrobić krzywdy. Wygląda jak uroczy chłopiec prosto z mangi i jest po to, aby ozdabiać świat. Mimo pozorów beztroski ma swoje zasady i dlatego bardzo nie lubi naszej Drugiej. |
Czuję, że czeka mnie second lead syndrome...
| Trzykrotka napisał/a: | | W roli Tenisistki wystąpiła pani, którą koleżanki od Dokko powinny skojarzyć jako nieszczęśliwą uczestniczkę Czaru Par, pierwszą, którą odrzucił Doktorek, nie dając jej róży |
Ano się właśnie zastanawiałam, skąd ja tę pannę znam. Za dużo się w tym TGL nie nagrała, to fakt, ale jak przypomniałaś, kogo tam grała, to mi w końcu kliknęło.
| Trzykrotka napisał/a: | | Kłaczki ma potwornie długie, spodnie i marynary obszerne, kolczyki rzucające się w oczy, ale i tak człowiekowi śmieje się gębusia, kiedy się pojawia. |
Oj, tę małpkę to faktycznie ma przydługawą.
A i tak go lubię.
| Trzykrotka napisał/a: | | Aż żal patrzeć, że Jun Ki grał druie skrzypce przy takiej drętwie. |
Dobre i to, że szybko się, jak widać, wywindował z ról drugoplanowych i teraz jak gra Junki, to wiadomo, że na planie pierwszym.
| Trzykrotka napisał/a: | | można obejrzeć, choćby jako przerywnik i odprężacz po ciężkim dniu |
Kiedy już skończą mi się zapasy z Junki, to pewnie sięgnę, bom głupia koza. Nawet jeśli Junki ma tam długie pióra, koszmarne marynary, obszerne spodnie i gra tego drugiego - na bezrybiu i rak ryba.
| Trzykrotka napisał/a: | | To nie może być taka Gnida jak ta z Wilczka, którą człowiek chętnie pozamiatałby brudne kąty. |
No właśnie chciałam spytać - kogo macie na myśli pisząc "Gnida"?
| Caroline napisał/a: | | Za sugestie coco jumbo, gdzie można zaznajomić się z wspomnianymi wcześniej tytułami będę wdzięczna (Arang, Two weeks, A gentleman's dignity, KoD, Untold Scanda, Zestaw CSI z Two weeks???). |
Są dwa źródełka. Albo my uczynne, miłe, kochane dziewoje, albo chomiki tudzież online na http://www.gooddrama.net
| Caroline napisał/a: | | najszybciej przyrastający wątek "kulturalny" na forum, trudno się nie zainteresować. |
Ale jesteś pierwsza, która wyszła poza "pewnie faza trwa" i zajrzała do nas. Witamy chlebem, solą i koreańskim soju.
Na dobranoc włączę sobie J Style (to WASZA wina!) i idę spać. Jutro wcześniej gnam do roboty, bo do innej księgarni.
Aragonte - Wto 28 Paź, 2014 00:26
Caroline, wszelki duch!
| Caroline napisał/a: | Przejrzałam ostatnie rozmowy o polecanych filmach dla początkujących. Dzięki za sugestie! Spróbuję coś zerknąć |
Khem, najprościej będzie, jak umówimy się na kawę i przekażę Ci jakieś danie w celu przetestowania I serio myślę o podsunięciu Ci King of Dramas - fajnie zagrane, sporo humoru, jest akcja, no i ironiczne ukazanie filmowania dramy od podszewki Co prawda to znacznie bardziej bawi, jak już zna się parę schematów, ale ja oglądałam to dość wcześnie, a i tak mnie bawiło.
Trzykrotko, dziękuję za relację z oglądania My Girl Dla Jun Ki obejrzę to na pewno, guilty pleasure czy nie
Agn, to J-Style wkrótce weżre Ci się w zwoje mózgowe Jak przemiana wiadomej czarnej pantery? Już ją oswoiłaś?
Agn - Wto 28 Paź, 2014 00:30
| Aragonte napisał/a: | Dla Jun Ki obejrzę to na pewno, guilty pleasure czy nie |
Mam nieśmiałą propozycję - jak się będziesz za to zabierać, to daj znać - obejrzymy razem.
| Aragonte napisał/a: | Agn, to J-Style wkrótce weżre Ci się w zwoje mózgowe |
Bo jeszcze mi się nie wżarło, prawdaż...
| Aragonte napisał/a: | Jak przemiana wiadomej czarnej pantery? Już ją oswoiłaś? |
Wielbię Junki, ale, tam do licha, kicia powinna okazać się Cha Seung Wonem - no to jest prawdziwa pantera, przed czy po przemianie.
Admete - Wto 28 Paź, 2014 05:46
Aragonte bardzo mi się podoba bohater Iljimae od momentu, gdy zaczął pamiętać swoją przeszłość. ładnie zagrane. Jestem po 5 odcinku.
Caroline - Wto 28 Paź, 2014 08:56
| Aragonte napisał/a: | | Khem, najprościej będzie, jak umówimy się na kawę i przekażę Ci jakieś danie w celu przetestowania |
Aragonte,
dzięki za propozycję. Bardzo chętnie!
BeeMeR - Wto 28 Paź, 2014 09:09
| Agn napisał/a: | kogo macie na myśli pisząc "Gnida"? | Już wkrótce nie będziesz miała wątpliwości - ten najgorszy, bezwzględny (nie z powodu amnezji tylko dla własnych korzyści, kłamliwy sukinkot
Dzięki wielkie za zachętę do My Girl: już skompletowałam (rozważałam obejrzenie z dziurami, albo ostatecznie kiedyś online wieczorem) - wprawdzie brakujące trzy odcinki mam po turecku i angielsku ale nadmiar szczęścia nie boli - napisy się nie nakładają jakimś cudem
Już prawie wczoraj zaczęłam - a przyda mi się jakaś głupotka po Wilczku
Agn - proszę i regularnie raportować jak sobie Wilczek radzi
Caroline - zaraz dostaniesz pw
Agn - Wto 28 Paź, 2014 09:14
| Cytat: | | Aragonte bardzo mi się podoba bohater Iljimae od momentu, gdy zaczął pamiętać swoją przeszłość. ładnie zagrane. Jestem po 5 odcinku. |
Iljimae jest u mnie następne w kolejce. A jak ogólnie wrażenia z dramy? Aragonte pisała, że momentami jest... ehm... ten tego... no... niezrozumiały dla szarego człowieka humor.
BeeMeR - Wto 28 Paź, 2014 09:23
| Agn napisał/a: | | Iljimae jest u mnie następne w kolejce. | U mnie też było, ale po Wilczku... Hm, tego... sama tego nie rozumiem, ale poczułam potrzebę odparowania czymś lżejszym - pierwszy raz mi się to zdarzyło aż tak silnie - niemniej już mi chyba przeszło i jak obejrzę jeszcze jeden odcinek Muszkieterów to wrócę do zamysłu - ale może jeszcze trochę pozwlekam i obejrzymy wszystkie razem
Agn - Wto 28 Paź, 2014 09:38
| BeeMeR napisał/a: | ten najgorszy, bezwzględny (nie z powodu amnezji tylko dla własnych korzyści, kłamliwy sukinkot |
Ten taki młody rudy czy jeszcze ktoś inny?
| Cytat: | Agn - proszę i regularnie raportować jak sobie Wilczek radzi |
Grzecznie raportuję, jak widać.
Że też muszę jechać do pracy, no szlag... Pewnie skończyłoby się maratonem do samego końca.
Oczywiście wiadomo co puściłam do porannego robienia make upu... Jestem nienormalna.
Agn - Wto 28 Paź, 2014 09:40
| Cytat: | może jeszcze trochę pozwlekam i obejrzymy wszystkie razem |
Pozwlekaj jeszcze krzynkę, jak dojadę do końca Wilczusia, to się pewnie rzucę na to.
Chyba że też mi wszystko oklapnie i jedyne co mi po tej dramie będzie wchodzić to jakieś guilty pleasure.
BeeMeR - Wto 28 Paź, 2014 10:51
| Agn napisał/a: | | Ten taki młody rudy | Oczywiście - swoją drogą całe szczęście, że jego zrobili rudym, a JunKi ma tam normalny kolor włosów i fryz
| Agn napisał/a: | | Oczywiście wiadomo co puściłam do porannego robienia make upu... | Czarną panterę, która nie zmienia się w CSW?
| Agn napisał/a: | jak dojadę do końca Wilczusia, to się pewnie rzucę na to.
Chyba że też mi wszystko oklapnie | To nie jest kwestia oklapnięcia właśnie - tylko nadmiernego nabuzowania (myśli i scen, zobacz ile trawiłyśmy z Trzykrotką samą końcówkę ) - nie było miejsca na nowe ambitniejsze czy intensywniejsze wrażenia, tylko pleple, coby się wyciszyć wewnętrznie - pewnie to brzmi głupio - cóż, chyba też jestem nienormalna pod tym względem
Czytam sobie Admetowe wynurzenia i zachwyty nad Gunmanem - teraz to dopiero je mogę odpowiednio docenić
Na przykład taki post:
http://forum.northandsout...art=1575#391743
Albo odpowiednio odmieniony zaimek "mój"
| Admete napisał/a: | | W tradycyjnych strojach zdecydowanie wolę mojego Lee Joon-Ki czyli Yoon Kanga/Hanjo z Joseon Gunman i sędziego z Arang. |
i jeszcze KWB - już na reklamie kawy widać było, że zeszczuplał, ale tu jest niemal dwuwymiarowy jak dla mnie nie wygląda to najlepiej...
http://www.dramafever.com...om-love-cells-/
Admete - Wto 28 Paź, 2014 11:16
Humor w Iljimae jest wątpliwy czasami Da sie przezyć
Aragonte - Wto 28 Paź, 2014 11:18
| Admete napisał/a: | | Aragonte bardzo mi się podoba bohater Iljimae od momentu, gdy zaczął pamiętać swoją przeszłość. ładnie zagrane. Jestem po 5 odcinku. |
To ogółem nie jest źle zagrane. A Jun Ki w tej roli bardzo lubię Momentami będzie to dośc przejmujące, kiedy będzie przechodził płynnie z roli bohatera tragicznego do roli wesołka-Yongee, który głęboko skrywał cały ból i traumy z dzieciństwa pod maską lekkomyślności i humoru. Trafiła do mnie ta postać
A będzie jeszcze lepiej, kiedy zacznie kraść (będą różne robinhoodowe patenty niemające nic wspólnego z prawdopodobieństwem ), uczyć się złodziejskiego procederu od przybranego tatusia (b. sympatyczna postać), no i uczyć się walki
I jeszcze dzieci z wioski zaczną się przebierać za Iljimae A dorośli będą obstawiać zakłady, czy ich ukochanemu "mistrzowi Iljimae" uda się obrabować pałac króla
| Agn napisał/a: | Iljimae jest u mnie następne w kolejce. A jak ogólnie wrażenia z dramy? Aragonte pisała, że momentami jest... ehm... ten tego... no... niezrozumiały dla szarego człowieka humor. |
Ten humor kibelkowy na szczęście jest tylko w pierwszych odcinkach dramy, potem scenarzysta odpuścił, ufff.
I wcale się nie dziwię, że po emocjonującej dramie macie się ochotę czymś odmóżdżyć lekko. Pewnie sama z tego samego powodu sięgnę po My Girl
Agn - na razie nie mam tej dramy z Junkim, ale dam znać, jak nabiorę ochoty, żeby się z nią zmierzyć, możemy oglądać równolegle
Edit: ha, to już wiem, czemu mi te posty Admete o Junkim nie wyskoczyły w wyszukiwarce, po prostu zastosowała inną pisownię jego nazwiska Pisanie "mój" świetnie rozumiem i popieram
BeeMeR - Wto 28 Paź, 2014 12:33
Zamiast zaczynać My girl postanowiłam kontynuować Joseon x-files - ta drama mocno mi się kojarz z "Bliskimi spotkaniami trzeciego stopnia", przynajmniej w kwestii biegu na wielką, atrakcyjną górę by poobserwować niesamowite, nadnaturalne światła
Nie, odpowiedzi to ja się po tej dramie nie spodziewam, raczej coraz więcej pytań
A ekscelencji od razu poznałam szefa NIS z Wilczka - on ma bardzo charakterystyczny uśmiech
i jeszcze plakat The Technician (nie wiem na ile oficjalny )
oraz głupotka:
Admete - Wto 28 Paź, 2014 18:01
| Aragonte napisał/a: | Pisanie "mój" świetnie rozumiem i popieram |
Nie jestem zachłanna, ale wtedy to on był głównie "mój" W Iljimae gra aktor, który w My Secret Hotel był panem policjantem. Zabawna ta jego postać - fałszywy mnich i naciągacz.
Aragonte - Wto 28 Paź, 2014 20:45
| Admete napisał/a: | | W Iljimae gra aktor, który w My Secret Hotel był panem policjantem. Zabawna ta jego postać - fałszywy mnich i naciągacz. |
No, na początku dramy miał inną rolę - był zawodowym zabójcą, wojownikiem na usługach króla, ale odrzucił zabijanie. To on będzie zresztą później szkolił bohatera
Agn - Wto 28 Paź, 2014 20:50
| Cytat: | Oczywiście - swoją drogą całe szczęście, że jego zrobili rudym, a JunKi ma tam normalny kolor włosów i fryz |
On ma tylko na czubeczku grzywki jakieś rozjaśnienie, ale tak cudnie z tym wygląda, że nie marudzę.
| BeeMeR napisał/a: | Czarną panterę, która nie zmienia się w CSW? |
Kto mnie podkablował?
| BeeMeR napisał/a: | | To nie jest kwestia oklapnięcia właśnie |
Moja rozumie, ale przez oklapnięcie też rozumuje, że "nic więcej nie wchodzi, mus przetrawić". No nie umiem się wyklawiaturzyć, ale rozumiem, co miałyście na myśli.
| BeeMeR napisał/a: | tylko pleple, coby się wyciszyć wewnętrznie - pewnie to brzmi głupio |
Ale dlaczego głupio? Katharsis to moim zdaniem genialny wynalazek i jeśli ta drama to funduje, to nic tylko wpisać ją na listę dóbr pod patronatem UNESCO.
| BeeMeR napisał/a: | już na reklamie kawy widać było, że zeszczuplał, ale tu jest niemal dwuwymiarowy jak dla mnie nie wygląda to najlepiej... |
W ogóle nie rozumiem, czemu ci faceci jak przecinki jeszcze tracą cokolwiek ze swej wagi - LMH to samo, postanowił, że do roli w GB zrzuci parę kilo. No zgłupiał chłop, jako żywo... Na szczęście odnoszę wrażenie, że wręcz przeciwnie i nieco nabrał ciała.
| Admete napisał/a: | Humor w Iljimae jest wątpliwy czasami Da sie przezyć |
Och, na pewno przeżyję.
| Aragonte napisał/a: | dorośli będą obstawiać zakłady, czy ich ukochanemu "mistrzowi Iljimae" uda się obrabować pałac króla |
Już się cieszę na seans.
| Cytat: | | Ten humor kibelkowy na szczęście jest tylko w pierwszych odcinkach dramy, potem scenarzysta odpuścił, ufff. |
Może wysypał wszystkie dowcipy od razu, potem mu zabrakło nowych, to się skupił na czym trzeba.
| Aragonte napisał/a: | Agn - na razie nie mam tej dramy z Junkim, ale dam znać, jak nabiorę ochoty, żeby się z nią zmierzyć, możemy oglądać równolegle |
Hem, hem! Pamiętaj o tym, o czym pisałyśmy na SMSach.
| BeeMeR napisał/a: | | A ekscelencji od razu poznałam szefa NIS z Wilczka |
Mówisz o panie Jungu??? Jestem absolutnie zachwycona tym, jak ten aktor zagrał tę postać i chętnie obejrzę coś jeszcze.
| BeeMeR napisał/a: | i jeszcze plakat The Technician (nie wiem na ile oficjalny ) |
Nie ważne, czy oficjalny, grunt, że zachęcający.
| BeeMeR napisał/a: | | oraz głupotka: |
Tiaa... w większości przypadków tak mam.
| Admete napisał/a: | Nie jestem zachłanna, ale wtedy to on był głównie "mój" |
Było kitrać dla siebie, teraz musisz się dzielić.
| Admete napisał/a: | | Zabawna ta jego postać - fałszywy mnich i naciągacz. |
Kolejny argument za tym, by to obejrzeć. Widzę, że aktor lubi takie postacie.
Dobra, to ja się biorę za Wilczka... Niach niach niach...
Admete - Wto 28 Paź, 2014 21:50
Dramatyczny ten wątek z zaginioną siostrą Iljimae. Żal mi jej i jego...Siedzą razem w areszcie i nie wiedzą, że są rodzeństwem
|
|
|