Filmy - Powiew Orientu II
Admete - Sob 08 Sie, 2015 16:16
A to juz niedługo
Cathie - Pon 10 Sie, 2015 07:55
11 osób stratowanych w hinduistycznej świątyni:
http://wiadomosci.wp.pl/k...l?ticaid=115607
Trzykrotka - Wto 11 Sie, 2015 14:06
Zajrzałam po porcję nowinek do nOpen Magazine i proszę - bardzo dobrze ocenili Bajrangi Bhaijaan, 4/5
http://www.openthemagazin...jrangi-bhaijaan
A raczej do pustych pochwał nie są skorzy. No, przekonamy się w piątek
Szafran - Wto 11 Sie, 2015 14:30
Hehe, przetestujecie z Ren, to jeszcze się ewentualnie zdążę wybrać 18, bo na weekend pokazowy wybywam z Wawy:).
Trzykrotka - Czw 13 Sie, 2015 12:47
Jak Sholay, to Mehbooba od razu staje mi w pamięci. Swoją drogą - moc item songs jest ponadczasowa
Legendarna Helen, której taniec może dziś trąci myszką, ale temperament wcale nie. Podobnie, jak spojrzenie Gabbara Singha
https://www.youtube.com/watch?v=6PCxTGZynpo
Jesli się komuś wizja nie podoba, wystarczy tylko posłuchać
A Mehbooba przypomniała mi jeszcze jedną kategorię klipów: otóż knajpianych.
Omkara, Bedi i cudowna Bipasha wśród rozszalałych tłumów męskich
https://www.youtube.com/watch?v=XLJCtZK0x5M
Tu Katrina, o wiele bardziej wypracowana, ale lubię patrzeć, jak się rusza
Agneepath nowa wersja i Chikni Chameli
https://www.youtube.com/watch?v=MQM7CNoAsBI
Szafran - Czw 13 Sie, 2015 15:14
Hihi i nijak nie przeszkadza, że melodię "Mehbooby" Burman pożyczył sobie od Demisa Roussosa;). Wrzucę jutro linka do swojego jubileuszowego tekstu o "Sholay", a na razie przypomnę o pewnej piosence z "Mera gaon mera desh" - która sytuacją dramaturgiczną bardzo przypomina taniec Basanti. A muzyka w połączeniu z obrazem wyjątkowo tu na mnie działa:
https://hunterwaalii.wordpress.com/2014/01/03/taniec-z-nozami-maar-diya-jaaye/
A co do kolejnej kategorii klipów - te knajpiane, czy jak je wolę nazywać "klubowe" - to jedne z moich najulubieńszych. Ileż tu szaleństwa i niegrzeczności:).
To ode mnie coś w czerni i bieli. Bo przed "Senoritą" było "Jabse Tujhe Jaan Gayee Haye Meri":).
https://www.youtube.com/watch?v=8COSa9yk7C4
63 rok. Na wokalu - Lata:).
Trzykrotka - Czw 13 Sie, 2015 15:40
Mam wielki szacunek dla pani Laty. Kawał historii kina i legenda iw ogóle. Ale słuchać jej nie jestem w stanie. Może dlatego tamte piosenki tak trudno mi wchodzą - mimo ich niewątpliwej urody.
BeeMeR - Czw 13 Sie, 2015 16:03
Beedi bardzo lubię
A do Laty mam podobny stosunek
Szafran - Czw 13 Sie, 2015 17:09
Ja Laty mogę słuchać tylko wczesnej, ale nie jest moją ulubienicą. Najgorzej, gdy wiek zrobił swoje i możliwości wokalne się zmieniły [złośliwi mówili, że słowik stał się sroką;)], a nadal ją podkładali pod młode gwiazdy. Ja jestem z tych, co za bardziej utalentowaną z sióstr uważają Ashę;).
Szafran - Pią 14 Sie, 2015 10:32
Dziś podwójne święto, indyjski Dzień Niepodległości oraz... 40 urodziny "Sholay", bardzo ważnego filmu dla indyjskiego kina. No ale też zupełnym przypadkiem bardzo ważnego dla mnie:D I o tym popełniłam dłuuuuugi tekst. Moja opowieść o filmie, jego znaczeniu - z osobistej perspektywy:D. Tekst, z którego bardzo jestem zadowolona:).
https://hunterwaalii.wordpress.com/2015/08/14/sholay-pewnego-razu-na-dzikim-wschodzie/
Cathie - Pią 14 Sie, 2015 10:40
| Szafran napisał/a: | | Dziś podwójne święto, indyjski Dzień Niepodległości oraz... 40 urodziny "Sholay" |
Jutro, Kochana, jutro.
Szafran - Pią 14 Sie, 2015 10:49
| Cathie napisał/a: | | Szafran napisał/a: | | Dziś podwójne święto, indyjski Dzień Niepodległości oraz... 40 urodziny "Sholay" |
Jutro, Kochana, jutro. |
Aj, racja, dziś życzę pakistańskim kolegom:D:D:D:D I myślami jestem już w sobocie.
Admete - Pią 14 Sie, 2015 13:25
Hmmm..coś mi się wydaje, ze ja to widziałam, choć jakoś tak mgliście pamiętam...
Cathie - Pią 14 Sie, 2015 22:40
Dziś na Polsat Film o 23:00 Życie Pi.
Anaru - Pią 14 Sie, 2015 23:33
| Cathie napisał/a: | | Dziś na Polsat Film o 23:00 Życie Pi. |
Co tak wcześnie? Nie o 3 w nocy?
Piosenki sobie pooglądam chyba na spokojnie w przyszłym tygodniu jak będę mieć zdecydowanie mniej limitowany dostęp do kompa, wtedy też chyba poczytam
Cathie - Sob 15 Sie, 2015 00:02
| Anaru napisał/a: | | Cathie napisał/a: | | Dziś na Polsat Film o 23:00 Życie Pi. |
Co tak wcześnie? Nie o 3 w nocy?
|
Jutro powtórka o 21 na tym samym kanale. Czyli wcześniej.
Admete - Sob 15 Sie, 2015 08:00
Byłam na tym w kinie. Jakoś tak średnio mi spasował.
Cathie - Sob 15 Sie, 2015 09:18
Mnie zauroczyl.
Szafran - Sob 15 Sie, 2015 09:36
Ja czekam na wrażenia dziewczyn z wczorajszego Salmana:D
Dzisiejsza wiadomość od indyjskiego kumpla: "Wesołego Dnia Niepodległości, bo jesteś w części Induską" :D:D:D:D:D
BeeMeR - Sob 15 Sie, 2015 11:17
| Szafran napisał/a: | | Ja czekam na wrażenia dziewczyn z wczorajszego Salmana:D | Ja też
Na razie niech nam Basanti zatańczy
https://www.youtube.com/watch?v=U6oH_mLBsjQ
Jakie to jest cudownie niedzisiejsze właściwie w każdym aspekcie - strach się bać np. w co dzisiejsza Basanti byłaby ubrana
No i drugiego takiego Gabbara z paskiem ze świecą szukać
Trzykrotka - Sob 15 Sie, 2015 13:26
Nic z wrażeń, przykro mi
Seans przesunięto i nie poszłyśmy. Film zobaczę na pewno, ale pewnie nie w kinie Kijów.
Trzykrotka - Nie 16 Sie, 2015 10:51
Zamiast Salmana Khana, Dulquer Salmaan, zamiast Pakistanu - Kerala, zamiast szukania drogi do domu - szukanie drogi do siebie samego i harmonii z rodziną. Tyle ostatnio jest filmów i dram o jedzeniu, że szukając dla siebie czegoś na upalny wieczór, wybrałam malayajamski Ushtad Hotel, film z 2012, w którym właśnie jedzenie jest bardzo ważnym tematem.
Feizal, piąte dziecko, a pierwszy, wyczekany syn zamożnego przedsiębiorcy, wychowany został przez cztery siostry. Ojciec zajęty był pomnażaniem majątku, potem znów się ożenił. Jego dzieci troszczyły się o siebie same, a siotry wychowały małego braciszka, który całe swe dzieciństwo spędził z nimi w kuchni. Nic dziwnego, że kiedy dorósł, zapragnął być szefem kuchni. Ojcu zamydlił oczy wizą budowy 5-gwiazdkowego hotelu i staruszek wysłał go na studia hotelarskie do Szwajcarii, a nasz Feizi uczyl się tam owszem, ale gotowania. I zakochał się w jasnowłosej Cristinie. Po zakończeniu studiów znalazł sobie pracę w hotelu w Londynie.
Ojciec nie zaaprobował żadnego synowskiego planu na przyszłość. Postanowił ożenić Feiziego z córką niesamowicie bogatego kolegi z branży, a kiedy dziewczyna odmówiła, zrażona wizją kuchennej przyszłości, odebrał synowi paszport i karty kredytowe, obiecując oddać, kiedy syn nagnie się do jego planów. Chłopak w ramach protestu opuszcza ojcowski dom i jedzie nad morze, do Kerali, do miejsca, w którym od lat jego dziadek Karim prowadzi restaurację, zwaną Usthad Hotel.
Możecie się domyślić, że w co drugi pokoleniu łatwiej się ludziom dogadać, że młody chłopak dzięki dziadkowi uzupełni edukację o element duchowy, że będzie musiał dojrzeć, zmienić się, wydorośleć. Że nauczy się gotować dodając czynnik "robię to, by nakarmić, a nie napełnić brzuchy." Czyli jak w większości tego typu filmów. Ale jak to się ogląda! Nadmorska knajpka pełna mało eleganckich gości, niebieska o zachodzie słońca plaża, piękna, bardzo współczesna muzyka, jedzenie przygotowywane, zjadane, wkładane do pieca, mieszane w garach, podawane, wsuwane do ust, zamiatane ze stołów w postaci resztek... cudo.
W roli Feizala wystąpił Dulquer Salmaan, syn Mammootty'ego. Dziadka zagrał zasłużony aktor malayalamski, Thilakan, dla którego była to ostatnia rola.
Bardzo polecam, a na zachętę zdjęcia:
Feizal, jaego tato i siostry
-Malayalam-DVDRip-x264-AAC--ESubs---Exclusive.jpg)
-Malayalam-DVDRip-x264-AAC--ESubs---Exclusive.jpg) -Malayalam-DVDRip-x264-AAC--ESubs---Exclusive.jpg)
Shahana, narzeczona, która najpierw go nie chciała, a potem już tak
keralskie klimaty
-Malayalam-DVDRip-x264-AAC--ESubs---Exclusive.jpg) -Malayalam-DVDRip-x264-AAC--ESubs---Exclusive.jpg) -Malayalam-DVDRip-x264-AAC--ESubs---Exclusive.jpg)
Ushtad Hotel
Feizi i dziadek Karim
-Malayalam-DVDRip-x264-AAC--ESubs---Exclusive.jpg)
Admete - Nie 16 Sie, 2015 11:00
Oglądałam i miło wspominam seans
Szafran - Nie 16 Sie, 2015 11:07
Z keralskich filmów z jedzeniem w tle polecam "Salt n' pepper", jak jeszcze nie widziałaś. Bardzo dobra rzecz o uczuciu ludzi w średnim wieku, ciepła i mądra komedia romantyczna. "Ustad hotel" - który też bardzo lubię - powstał troszkę na fali powodzenia "SP":).
Paskudnie, że salmanowy seans przełożyli. Trochę niepoważnie, najpierw szumne zapowiedzi, a potem nagle nici z tego:(.
Ha, a taniec Basanti i całą resztę obejrzałam wczoraj późną nocą po powrocie znad jeziora, jeszcze z esemesowym wsparciem współświętujacego jubileusz:D
Trzykrotka - Nie 16 Sie, 2015 11:21
Widzialam Salt and Pepper. Chyba nawet gdzies w wątku piwinna być dawna recenzja.
Tego Salmana nawet nie reklamowali szumnie. Filmu nie było na stronie kina, seans miał być z angielskimi napisami. Może to Umesh coś dla znajomych organizował i plany im sie zmieniły.
|
|
|