To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane II

Ania Aga - Pią 27 Lip, 2012 21:29

Wydaje mi się, że czwarta, ale poprzednich nie czytałam, więc upierać się nie będę.
Agn - Pią 27 Lip, 2012 21:55

1. Krew którą nasiąkła
2. I tylko czarna ścieżka
3. Aż gniew twój przeminie
Niczego więcej nie pamiętam i nie wyskakuje mi też nigdzie, by miała być po drodze jeszcze jakaś część z tego cyklu.

PS Zauważyłyście, że po Stiegu Larssonie przyszła moda na specyficzne tytuły, wszystkie podejrzanie długie i z użyciem słowa "który"?

Ania Aga - Pią 27 Lip, 2012 22:07

Jest jeszcze "Burza z krańców ziemi"

http://www.znak.com.pl/ka...%C3%B3w%20ziemi

Agn - Pią 27 Lip, 2012 22:14

Ajć, policzyłam tylko z Literackiego!
akne - Pią 27 Lip, 2012 23:55

Admete napisał/a:
Przeczytałam z wielką przyjemnością książkę Zbigniewa Kuchowicza Wizerunki niepospolitych niewiast staropolskich XVI-XVIII wieku. .


A skąd masz???? :slina: Chcę. Wiesz, ze to moja tematyka. A "Kobiety złe" nie są fajne, tak troche sztywno napisane.

Admete - Sob 28 Lip, 2012 15:06

Akne skarby są w bibliotece, mówiłam ci, że sobie różne starocie pożyczam teraz. Trzeba przejść na drugą stronę biblioteki, za kontuarami pań bibliotekarek :) Zazwyczaj są tam pustki, wszyscy pożyczają z drugiej strony. Ostatnio jak znów pozyczałam Kuchowicza, to sie z panią bibliotekarką śmiałyśmy, że im odkurzam księgozbiór ;)
akne - Sob 28 Lip, 2012 15:32

To nie oddawaj! Pozycz mi! :excited: I tak przyjade po oliwki.
Ja tam ma za daleko do biblioteki. Przecież wiesz, ze praktycznie nie bywam w miescie. Może raz na pół roku.

Admete - Sob 28 Lip, 2012 15:34

Ja to już oddałam, nie trzymam długo książek. Czytam teraz Człowieka polskiego baroku, też Kuchowicza. Tego nikt nie pożycza, leży w bibliotece ;) Poza tym były ze dwa, może nawet trzy egzemplarze. Spacerek sobie zrobisz ;) Do mnie masz dalej niż do biblioteki.
akne - Sob 28 Lip, 2012 16:12

Tylko u ciebie mam gdzie zaparkowac. :mrgreen: No nic, moze za parę lat świetlnych, nawet kartę zgubilam z 5 lat temu. Czytam tylko to co kupię lub co mi znajomi pożyczą.
Agn - Sob 28 Lip, 2012 18:32

akne napisał/a:
Tylko u ciebie mam gdzie zaparkowac.

Ależ wygodnictwo! :-P :-P :-P

akne - Sob 28 Lip, 2012 18:40

To nie wygodnictwo, tylko głos rozsądku :mrgreen: Spróbuj zaparkować gdzieś w naszym mieście. Kiedyś za 1,5 godziny zapłacicłam prawie 6 złotych. A to dwie porządne czekolady :czekoladka:
Agn - Sob 28 Lip, 2012 18:57

Bilet autobusowy nie wyszedłby taniej?
Deanariell - Sob 28 Lip, 2012 19:04

Agn napisał/a:
Bilet autobusowy nie wyszedłby taniej?

Złotówkę... :roll: :-P Ja bym tam chciała mieć samochód i prawko, ale chyba nigdy tego nie zrobię, a nawet jeśli, to samochodu i tak pewnie nie kupię. :-|

Admete - Sob 28 Lip, 2012 22:30

Akne bez przesady biblioteka nie jest na końcu świata - w jedną stronę spacerek, w drugą jazda autobusem. Ja lubię chodzić do biblioteki, nawet jeśli się wkurzam, że nic ciekawego nie znajduję. Miesiąc bez wizyty w bibliotece jest jakiś dziwny. Zawsze pożyczam też mamie książki. Dawniej chodziłam jeszcze do jednej, osiedlowej biblioteki, ale tam to już całkiem bida z nędzą.

Znalazłam Żywoty w filii nr 17, to na Westerplatte, ale na razie mają urlop. Natomiast Wizerunki niepospolitych niewiast staropolskich XVI-XVIII wieku tego samego autora ( nie wiem, czy to ta sama czy inna książka ) jest dostępne w filii nr 14 o rzut beretem od ciebie, bo na 25-lecia. Ogólnie Kuchowicza jest dużo w różnych filiach, poszukaj w katalogu biblioteki miejskiej w internecie. Kartę ci wyrobią od ręki i potem możesz pożyczać w każdej z filii. Ja się w poniedziałek wybieram po jedną ksiażkę na drugi koniec miasta. Tylko tam ją mają.

migotka - Sob 28 Lip, 2012 23:02

http://slowemmalowane.blo...dfell-hall.html

Bronte, Lokatorka Wildfell Hall

Konkurs niedzielny
http://slowemmalowane.blo...ll-hall_28.html

Eeva - Wto 31 Lip, 2012 09:08

Wczoraj zakupiłam w Matrasie coś takiego: http://www.matras.pl/tajemniczy-londyn.html#
Z tego co zdążyłam przepatrzeć to zapowiada się ciekawie :-)

migotka - Wto 31 Lip, 2012 10:33

http://www.slowemmalowane...-ozinski-w.html

Łozińscy, W przedwojennej Polsce. Zycie codzienne i niecodzienne.

Admete - Wto 31 Lip, 2012 11:29

Ceny tych książek są dla mnie ksomiczne i na razie nie jestem w stanie ich kupić, choc chętnei bym to zrobiła.
Admete - Śro 01 Sie, 2012 19:13

Próbuję przeczytac Mariannę i róże, ale nie moge, bo ta cała Marianna taka głupia ;) Ja wiem, że inne czasy, inne wychowanie, ale na litość to juz prawie przełom wieków, a ona zajeżdża taką malizną umysłową i duchową, że aż mi jej żal...Może moje klasowe uprzedzenia dają o sobie znacć, ale zdecydowanie popieram pannę Wolską, która pyta Mariannę czym ta się zajmuje, gdy starsze dzieci na pensji, młodsze mają nauczycielkę, najmłodsze bonę, ma pokojówki, kucharkę, gospodyni też jest i kilka innych osób do pomocy. Żyć nie umierać ;) Taka ziemiańska Dulska ;) Mama ochotę na nia nawrzeszczeć, ze taka ograniczona i moralizatorska. Az mnie odrzuca normalnie.
EDIT: Mówiłam, że Dulska ;) Jaka oburzona, bo jej matka i gospodyni pomogły się urządzić młodemu małżeństwu ze wsi, które zanim się pobrało, miało nieślubne dziecko. :zalamka: A juz żeby jej córki dostały jakies odrobinę szersze wykształcenie, to tez nie. Dziecku książkę z rąk wyrwie, bo to przecież źle, że kobieta wie coś więcej poza tym, jak być dobrą żoną i matką :frustracja:

Admete - Czw 02 Sie, 2012 19:56

Przeczytałam pożyczone od koleżanki Zwyczaje kulinarne, bale i bankiety napisane przez Maję Łozińską i stwierdzam, że książka w porządku, ale nie dałabym za nią takiej sumy, jakiej żądają. Przesada. Za mało dla mnie do czytania, a na fotografiach mi tak bardzo nie zależy. To teraz już wiem, że pożyczyć owszem, kupić niekoniecznie. Zaczęłam też biografię Szymborskiej "Pamiątkowe rupiecie" i już widzę, że warta ceny. Mały cytat z Szymborskiej - ładnie komentuje naszą dyskusję na temat zamieszczania w sieci informacji o sobie: "Zwierzanie się publiczne to jest jakieś gubienie własnej duszy. Coś trzeba zachować dla siebie. Nie można tego wszystkiego rozsiewać." "Wbrew panującej teraz modzie nie sądzę, żeby wszystkie wspólnie przezyte chwile nadawały się do wyoprzedaży. Niektóre przecież tylko w połowie są moją własnością."
Ciekawa jestem też biografii Miłosza, na szczęście mam ją skąd pożyczyć :)

Admete - Sob 04 Sie, 2012 10:27

Biografia Szymborskiej to kawał niezłej literatury. Nie tyle portret samej poetki, co obraz pewnej epoki, pewnego sposobu życia, który już nie istnieje. Z ciekawostek - nie wiedziałam do tej pory, że poetka mieszkała przed Noblem w takim małym mieszkanku niedaleko Biprostalu. Zadziwiające, sto tysięcy razy wysiadałam tam i wsiadałam w tramwaj...Poza tym nie w pełni zdawałam sobie sprawę, jak wielu moich wykładowców na UJ w latach 90 było w bliskich kontakatach z Szymborską. Też dziwne, jeszcze raz okazuje się, że świat jest mały, a człowiek w ogóle o tym nie myśli.
Spodobał mi się cytat z wypowiedzi Stanisławy Wysockiej, aktorki przytoczony w książce - Dusza odpoczywa nie tylko w śmiechu, ale i w czystym smutku" - jak dla mnie to zdanie wyjaśnia w pełni zjawisko katharsis i fakt, że prawdziwe wzruszenie w sztuce oczyszcza.
Rewelacyjny jest rodział o tłumaczeniach wierszy Szymborskiej na obce języki. Dla Rielli mam fragment wiersza po włosku - czyż nie jest piękny? :D

"Tanto mondo d'un tratto da tutto il mondo
morene, murene a marosi e mimose
(...) lapilli, mirtilli, berilli e zampilli -
grazie, ma ce n'e fin sopra i capelli."

Domyślicie się na pewno, co to za wiersz.

A po hiszpańsku:
"Ningun dia se repite,
ni dos noches son iguales,
ni dos besos perecidos
ni dos citas similares"

Agn - Sob 04 Sie, 2012 22:02

Admete napisał/a:
Domyślicie się na pewno, co to za wiersz.

Ja nie. Nie znam poezji Szymborskiej. W ogóle nie znam poezji... :-/

Admete - Sob 04 Sie, 2012 22:06

Thin podałam tytuł wiersza w dziale poezji, w wierszach ulubionych. To wiersz Urodziny. Wpisałam tam odpowiedni fragment po polsku.
Agn - Sob 04 Sie, 2012 22:11

*przeczytawszy* Jestem beznadziejna. Oczywiście, że znam ten wiersz. :frustracja: :frustracja: :frustracja:
Admete - Sob 04 Sie, 2012 22:14

Thin no co ty! Przeciez to po włosku było.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group