To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Chirurdzy - Grey's Anatomy

Aragonte - Czw 08 Sty, 2009 22:12

Gosia napisał/a:
A jak McDreamy? Ja wiem, że Cię nie rusza, niestety :roll: ;) Ale denerwuje Cię czy nie?
Czy było już wyznanie Mer?

Nie kręci mnie jako mężczyzna, ale nie denerwuje, w sumie go rozumiem - uwikłał się podwójnie, ma trudności decyzyjne (zważywszy na to, jaka jest Addison, to mu się nie dziwię :wink: ) i teraz za to płaci, na razie jego postępowanie jest dla mnie dość zrozumiałe. Może później zacznie mnie denerwować, zobaczymy.
Mer nic mu nie wyznawała moim zdaniem, jestem przy tym odcinku, w którym Izzie odbyła nieudaną randkę z Alexem, Meredith dowiedziała się, że Derek nie podpisał jeszcze papierów rozwodowych i cała trójka stażystów (z Georgem) wylądowała w jednym łóżku, żeby pomarudzić. Ale nie wiem, czy obejrzę do końca ten odcinek - ciekawe który to, hmm, chyba szósty? :mysle:

Gosia - Czw 08 Sty, 2009 22:19

a mnie się wydawało, że ta scena wyznania Mer jest w 5 odcinku!
Zresztą to jedna z moich ulubionych scen w ogóle w serialu.
Świetnie to Pompeo zagrała.

Aragonte - Czw 08 Sty, 2009 22:30

Czekaj, chodzi o tę scenę, w której Mer mówi, że nie chce Dereka nienawidzić?
To faktycznie było, ale nie uznałam tego za pełnoprawne wyznanie :wink:

Gosia - Czw 08 Sty, 2009 22:36

Chyba nie, ta o której mówię jest później, mam wrażenie. W sali przedoperacyjnej.
Nie doszłaś do niej?
To było w tym odcinku:
Season 2, Ep 5: Bring The Pain
Meredith and Dr. Shepherd must convince a religious man to allow his daughter to have a life-saving operation... itd. w ogole dobry odcinek i dobra muzyka.

Pożniej szosty jest swietny i wzruszajacy .. ze względu na medyczny przypadek.

Aragonte - Czw 08 Sty, 2009 22:48

Czekaj, o bólu to sporo gadali na początku tego odcinka, który nadgryzłam. To może właśnie piąty jest?
Jak widać, liczę świetnie :mrgreen:

No dobra, włączę ten odcinek i albo obejrzę go do końca, albo padnę spać (jadę na ziołowych uspokajaczach, bo miałam kłopoty ze spaniem, i chyba zaczęły powoli działać :roll: )

Gosia - Czw 08 Sty, 2009 22:48

No to go dogryź, bo warto :mrgreen:
Aragonte - Czw 08 Sty, 2009 22:49

Okidoki :-D To zapuszczę jeszcze kawałeczek.
Gosia - Czw 08 Sty, 2009 22:51

One nie są takie długie ;)
Tylko nie zaśnij w środku oglądania :mrgreen:

maniutka - Pią 09 Sty, 2009 15:40

Dziś ten odcinek, o którym piszecie był na polsacie o 13 :-P
Obejrzałam, a co! :mrgreen:

Anonymous - Pią 09 Sty, 2009 15:45

miałam oglądać, ale nikt mnie nie zawołał... ale Chirurdzy mi się ciut przejedli...
maniutka - Pią 09 Sty, 2009 15:58

Mi się nie bardzo podoba 5 sezon, a dziś zauważyłam to co Gosia mówi od dłuuuuższego czasu. Czyli o genialnej muzyce w GA. Bardzo spodobała mi się ta piosenka
Gosia - Pią 09 Sty, 2009 16:34

To jeden z najlepszych utworów w całym serialu :-D
Bardzo go lubię!

Aragonte - Sob 10 Sty, 2009 00:18

Bardzo mi się podobał ten piąty odcinek, Gosiu - dużo emocji, dużo dziania się, ciekawy pomysł z tym szamanem i operacją w windzie. Dobrze wiedzieć, że u Amerykanów też wysiada światło :wink:
Obejrzałam go wczoraj, ale już nie włączałam kompa, żeby napisać o swoich wrażeniach.
Dzisiaj może obejrzę szósty, ale chyba też nic nie napiszę, bo odłączę się od sieci :-|

Gosia - Sob 10 Sty, 2009 08:49

Szósty też jest bardzo dobry! I wzruszający.
Ja bardzo lubię też christmasowy, choć pogodny to on nie jest, ale mi się podoba i jest unitariańska kolęda na końcu. Ale to będzie później..

Nie wiedziałam, że na Polsacie lecą teraz Chirurdzy i to faktycznie 2 sezon..

Aragonte - Sob 10 Sty, 2009 12:28

W nocy machnęłam odcinek szósty i siódmy. Straszny był ten przypadek medyczny :( Bardzo ciekawy, ale straszny. Aż się zastanawiałam w trakcie, czy to możliwe, żeby było możliwe, aby ktoś przy tak koszmarnym urazie mógł mówić i zachowywał przytomność.
Derek zaczął mnie odrobinę wnerwiać - nie jakoś specjalnie, bo jego zachowanie w sumie rozumiem, ale jakaś solidarność jajników obowiązuje i sorry, ale jeśli podejmuje się decyzję, to ma to jakieś swoje konsekwencje :roll: Kolejny raz spodobała mi się dr Bailey (to chyba moja faworytka :D ), która stanęła murem między nim a Meredith i powiedziała kilka słów prawdy. Z męskich postaci najbardziej interesuje mnie Alex :-D Podoba mi się, że ta postać nie jest jednowymiarowa, jednoznaczna, rozwija się i pokazuje z różnych stron. A że czasem mam ochotę mu przyłożyć, to inna sprawa :lol:

Gosia - Sob 10 Sty, 2009 14:50

Za Alexem nie przepadam. To ciekawa postać, ale parę razy tak mnie wkurzył, że miarka sie przebrała...

Derek oczywiście czasami chciałby i Mer i Addie, ale w końcu podejmie męską decyzję. Ja tam go kocham za to jaki jest, a zwłaszcza za to jaki będzie później :serduszkate:
Niektóre przypadki medyczne są ekstremalne, ale wiadomo, to co dziwne i niecodzienne, przyciąga widza.

Admete - Sob 10 Sty, 2009 19:31

Aragonte lubisz te same postacie, które i mnie interesowały - dr Bailey jest rewelacyjna, a Alex ciekawy :-)
trifle - Sob 10 Sty, 2009 19:34

No a Burke? Dr Bailey, Burke i Addison - ich lubię najbardziej. A ostatnimi czasy również Sloana :D
Gosia - Sob 10 Sty, 2009 19:44

Odcinki z Burkiem były dobre, jego związek z Cristiną była to świetna przeciwwaga dla Mer-Der.
Mam wrażenie, że dr Bailey to alter-ego scenarzystki ;)

Admete - Sob 10 Sty, 2009 19:55

Cytat:
Mam wrażenie, że dr Bailey to alter-ego scenarzystki


A mnie sie wydaje, że jej przeciwieństwo.

Gosia - Sob 10 Sty, 2009 19:57

Nie. Zauważ, że Bailey dowcipnie wiele rzeczy podsumowuje i ma lekko ironiczny dystans do pozostałych postaci.
Admete - Sob 10 Sty, 2009 19:58

Ale jak czytam Shondę gdzieś tam w necie, to ona taka pokręcona. Bailey jest uporządkowana.
Aragonte - Sob 10 Sty, 2009 22:09

Admete napisał/a:
Ale jak czytam Shondę gdzieś tam w necie, to ona taka pokręcona. Bailey jest uporządkowana.

To może jej alter ego jest Meredith? Ja w sumie ją lubię (podobnie jak Dereka i pozostałych stażystów, no i Burke'a) i szkoda mi jej, ale jeśli mam wymieniać najbardziej interesujące dla mnie postaci, to Mer nie jest w czołówce.
Ujmę to tak: rozwój pewnych postaci można przewidzieć, jeśli jakaś para serialowa jest sobie przeznaczona, to mimo przeszkód i tak ma być razem, jako widz to wiem i jakoś napięcie opada, nie ciekawi mnie coś, co jest oczywiste :wink: Nie wiem za to, jak potoczą się losy np. Alexa. I to jest dla mnie interesujące :)
A Bailey wymiata, jeśli chodzi o trzeźwy stosunek do tego, co się dzieje w szpitalu :mrgreen: Świetna jest.

Tak czy siak, serial jest baaaardzo dobry i chętnie bym go zanabyła w polskiej wersji, gdyby cena nie była tak miażdżąca, jak jest :roll:
Gosiu, dziękuję :kwiatek:

Gosia - Sob 10 Sty, 2009 22:24

Ależ drobiażdżek :mrgreen:
Ja tam w pierwszych sezonach nie wiedziałam, że MerDer będą na pewno razem, to znaczy przypuszczalam, ale emocje byly, bo balam się, że nastapi trwalsze rozstanie ;) A oni tak fajnie wygladali razem,

Edit:
Meredith i Derek - fotka z 5 sezonu (podobno najnowszy 11 odcinek 5 sezonu)

asiek - Nie 11 Sty, 2009 23:12

FoxLife powtarza 4 sezon...Załapałam się dzisiaj. :wink:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group