To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane

Admete - Śro 25 Sty, 2012 21:40

Blogowanie jest jednak autoprezentacją siebie, a ja wolę interakcje niż prezentacje ;)
Agn - Śro 25 Sty, 2012 22:44

Łyknęłam sobie w przerwie śniadaniowej Boga mordu Yasminy Rezy.
http://www.matras.pl/bog-mordu.html
Tragikomedia, dramat. Nie zrzuca ze stołka ze śmiechu, bo to innego typu humor, ale nakręca absurdalną sytuację i sama nie wiem kiedy zaczęło mnie śmieszyć dosłownie wszystko. Polecam, ciekawa lektura. Koniecznie muszę zobaczyć film. :)

Aragonte - Śro 25 Sty, 2012 22:56

Admete napisał/a:
Blogowanie jest jednak autoprezentacją siebie, a ja wolę interakcje niż prezentacje ;)

Amen :wink:

traveller - Czw 26 Sty, 2012 08:00

też lubię jak jest odzew na to co piszę a więc forum górą, ale blog to takie miejsce gdzie możesz zamieścić to co ci w duszy gra w rozbudowanej formie. Forum jest bardziej dynamiczne, blog myślę bardziej refleksyjny.
praedzio - Czw 26 Sty, 2012 08:12

Dokładnie. Poza tym istnieje ryzyko, że forum nie zawsze jest zainteresowane moimi przemyśleniami. :mrgreen:
Agn - Czw 26 Sty, 2012 10:22

praedzio napisał/a:
Poza tym istnieje ryzyko, że forum nie zawsze jest zainteresowane moimi przemyśleniami. :mrgreen:

Ekhem!

Ja tam prowadzę bloga, ale nie opisuję w nim siebie, tylko książki, które czytam. To trochę inaczej wtedy wygląda. :)

Admete - Czw 26 Sty, 2012 11:57

Blog wymaga zbyt wiele wysiłku i czasu. I jednak coś z siebie trzeba tam więcej ujawniać. O ksiązkach czy nie o ksiązkach. Nie dla mnie. Ogólnie zaczynam mysleć, że Internet nie jest dla mnie.
Agn - Czw 26 Sty, 2012 21:03

Oj, pardon, ale internet to nie wyłącznie blogi, a z forum nie masz problemów. Mam rację?
Admete - Czw 26 Sty, 2012 21:09

Wszystko mnie ostatnio męczy, świat jako taki, więc Internet także.
corrado - Pią 27 Sty, 2012 01:13

Admete napisał/a:
Wszystko mnie ostatnio męczy, świat jako taki, więc Internet także.


Idź na spacer. A jak śnieg zniknie to IćNaRower ;)

Deanariell - Pią 27 Sty, 2012 17:55

Agn napisał/a:
Łyknęłam sobie w przerwie śniadaniowej Boga mordu Yasminy Rezy.

:shock: Jak to w przerwie śniadaniowej? To ile ona trwała :mysle: - ewentualnie jak to możliwe, że tak szybko czytasz?! :opad_szczeny: :thud:

corrado - Pią 27 Sty, 2012 18:00

Deanariell napisał/a:
Agn napisał/a:
Łyknęłam sobie w przerwie śniadaniowej Boga mordu Yasminy Rezy.

:shock: Jak to w przerwie śniadaniowej? To ile ona trwała :mysle: - ewentualnie jak to możliwe, że tak szybko czytasz?! :opad_szczeny: :thud:


Zależy jaki kawałek :) A czas przerwy zależy od stołka :mrgreen: i od charakteru pracy ( ja na przykład czasem mam nawet sześć godzin na czytanie itp).

Agn - Pią 27 Sty, 2012 18:08

Deanariell napisał/a:
Jak to w przerwie śniadaniowej? To ile ona trwała :mysle: - ewentualnie jak to możliwe, że tak szybko czytasz?!

Moja przerwa śniadaniowa trwa 20-25 minut (robimy sobie ten hak 5-minutowy z dziewczynami, bo czasami się nie da, bo jeszcze toaleta czy coś), a książka, choć ma 127 stron, jest dramatem, więc idzie piorunem. :) To żaden wyczyn. :)

Deanariell - Pią 27 Sty, 2012 18:16

Agn napisał/a:
jest dramatem

Tak podejrzewałam, bo w końcu napisałaś "tragikomedia, dramat" :-P , ale i sztuki potrafią być długie. ;) 127 stron w 20-25 minut to i tak niezły wynik chyba. :)

Agn - Pią 27 Sty, 2012 18:17

E, nie, nie taki znowu wynik. Napisane jest lekko, z humorem, a wiesz, że takie rzeczy wchodzą łatwiej niż monologi o bólu egzystencjonalnym. :wink:
Deanariell - Pią 27 Sty, 2012 18:22

Agn napisał/a:
E, nie, nie taki znowu wynik. Napisane jest lekko, z humorem, a wiesz, że takie rzeczy wchodzą łatwiej niż monologi o bólu egzystencjonalnym.

No nie wiem, nie wiem. ;) Ile to kartek przypada na minutę, żeby się zmieścić 127 stron w 25 minut? :mysle: :wink: Powinni zadawać takie zadania na matmie w szkole. :rotfl:

Agn - Pią 27 Sty, 2012 18:25

5 kartek na minutę, przy czym na dobrą sprawę wychodzi 120 stron, bo jeszcze okładka, strona tytułowa etc.
A tekst jest bardzo luźny, nie jest gęsto (grube marginesy, spory odstęp między kwestiami kolejnych bohaterów), więc po kilku sekundach strona przerobiona. Naprawdę, jak będziesz w pobliżu księgarni, zerknij sobie na tę książkę i zobacz, ile jej przeczytasz w 5 minut. :)

Deanariell - Pią 27 Sty, 2012 19:09

Agn napisał/a:
Naprawdę, jak będziesz w pobliżu księgarni, zerknij sobie na tę książkę i zobacz, ile jej przeczytasz w 5 minut.

Tak mówisz? ;) Ok. Może faktycznie sprawdzę. :) Ej, ale Ty skromna jesteś, chciałam Ci komplementem sypnąć, że taka zdolna w szybkim czytaniu jesteś i się nie da. :roll: :rotfl: :cmok:

Agn - Pią 27 Sty, 2012 19:18

Ależ ja przyjmuję komplement z wdzięcznością, jeno uczciwość każe mi słowo prawdy rzec, bo kwestia jest do sprawdzenia i wtedy by wyszło "łeee, wcale nie tak szybko, każdy tak potrafi". ;)
Admete - Nie 29 Sty, 2012 16:37

Czytał ktoś którąś z książek Zygmunta Miłoszewskiego? Wczoraj pożyczyłam od przyjacioł i jestem pozytywnie zaskoczona. To kryminał z prokuratorem Teodorem Szackim w roli głównej, druga ksiązka w serii - Ziarno prawdy. Pierwsza to Uwikłanie. Zaskoczona jestem, jak dobrze to napisane. Da się czytać i człowiek nie ma wrażenia, że to grafomaństwo. Strona autora:

http://zygmuntmiloszewski.pl/?kat=12

milenaj - Nie 29 Sty, 2012 16:57

Czytałam dużo pozytywnych słów na blogach. Mam zarezerwowane oba tomy w bibliotece.

A ja czytam "Żony i córki". Zaskoczeń oczywiście nie ma. Ale czyta mi się to lepiej niż "Północ i Południe".

Agn - Nie 29 Sty, 2012 18:55

Admete, polecam ci lekturę "Domofonu" tegoż autora. :mrgreen:
Admete - Nie 29 Sty, 2012 20:58

Jak będzie skąd pożyczyć, to przeczytam na pewno. Cóz - w moim ukochanym mieście trudno pożyczyć dobrą ksiażkę w bibliotece. Mają jeden egemplarz Uwikłania na całe miasto i nic poza tym.
arlekin - Pon 30 Sty, 2012 20:29

skończyła dwa tomu "Pustynnej włóczni" dalszego ciagu "Malowanego czlowieka" i czekam na dalszy ciąg.

Jak lubicie fantasy, to polecam.

A teraz czytam Marcina Mrotke - Karaibska krucjata. Płonący Union Jack.

migotka - Pon 30 Sty, 2012 21:44

http://slowemmalowane.blo...wellington.html
Napoleon i Wellington. Długi pojedynek.
Andrew Roberts



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group