Literatura - Proza i poezja - Wiersze ukochane ...
Admete - Pią 14 Sie, 2009 15:16
Zaglądaj tutaj, ja wiersze pokochałam tak naprawdę dopiero w liceum.
Admete - Pią 14 Sie, 2009 15:43
Jerzy Harasymowicz
***
Kiedy jak buki na mróz serce mi pęknie
połóżcie mnie na wóz z widokiem na Bieszczady
na wielki pożar gór na wielką jesień
którą sam roznieciłem pisaniem
Niech ten wóz sam jedzie w zawieję liści
Niech tam na wieki zostanie
Notatka księżycowa
Rzeczywiście
tak jak księżyc
ludzie znają mnie
tylko z jednej
jesiennej strony
***
W górach jest wszystko co kocham
Wszystkie wiersze są w bukach
Zawsze kiedy tam wracam
Biorą mnie klony za wnuka
Zawsze kiedy tam wracam
Siedzę na ławce z księżycem
I szumią brzóz kropidła
Dalekie miasta są niczem
Ja się tu urodziłem w piśmie
Ja wszystko górom zapisałem czarnym
Ja jeden znam tylko Synaj
na lasce jałowca wsparty
I czerwień kalin jak cyrylica pisze
I na trombitach jesieni głosi bór
Ze jedna jest tylko mądrość
Dzieło zdjęte z gór
BeeMeR - Śro 19 Sie, 2009 14:48
| Admete napisał/a: | | Jerzy Harasymowicz | Nie jestem super hiper fanką poezji, ale jego akurat górskie, jesienne wiersze oraz powstałe na ich bazie piosenki przemawiają do mnie bardzo, bardzo
Bo ja też kocham góry - nie tylko jesienią
Harasymowicz Jerzy: W lesie listopadowym
Wokół góry góry i góry
I całe moje życie w górach
Ileż piękniej drozdy leśne śpiewają
Niż śpiewak płatny na chórach
Jak łasiczki ścieżka w śniegach
Droga życia była kręta
Teraz z lasów zeszła na mnie
Młodych jodeł zieleń święta
Nie ludzką ręką malowany
Jest wielki smutek duszy mojej
Lecz nawet złockiej ikonie
Ja nigdy nic nie powiem
Ważne są tylko modre kopuły pieśni
Które na górze wysokiej zostaną
Nikt nie szuka inicjałów cieśli
Gdy cieśle dom postawią
Przyjaciele drodzy którzy jemioły czcicie
Dobrze że chodzicie światem
Wkrótce jodełkę zieloną spalicie
Aby darzyła was ciepłym latem
Wokół lasy i wiatr
I całe życie w wiatru świstach
Wszyscy których kocham wita was
Modrzewia ikona złocista
Admete - Śro 19 Sie, 2009 15:32
Wkleiłam te wiersze właśnie z myslą o miłośnikach gór i wędrówek po nich.
Admete - Śro 19 Sie, 2009 21:25
Anna Achmatowa
Allegro ma non troppo
Jesteś piękne - mówią życiu -
bujniej już nie można było,
bardziej żabio i słowiczo,
bardziej mrówczo i nasiennie.
Staram się mu przypodobać,
przypochlebić, patrzeć w oczy.
ZAwsze pierwsza mu się kłaniam
z pokornym wyrazem twarzy.
Zabiegam mu drogę z lewej,
zabiegam mu drogę z prawej,
i unoszę się w zachwycie,
i upadam od podziwu.
Jaki polny jest ten konik,
jaka leśna ta jagoda -
nigdy bym nie uwierzyła,
gdybym się nie urodziła!
Nie znajduję - mówię życiu -
z czym mogłabym cię porównać.
Nikt nie zrobił drugiej szyszki
ani lepszej ani gorszej.
Chwalę hojność, pomysłowość,
zamaszystość i dokładność,
i co jeszcze - i co dalej -
czarodziejstwo, czarnoksięsstwo.
Byle tylko nie urazić,
nie rozgniewać, nie rozpętać.
Od dobrych stu tysiącleci
nadskakuję uśmiechnięta.
Szarpię życie za brzeg listka:
przystanęło? dosłyszało?
Czy na chwilę, choć raz jeden,
dokąd idzie - zapomniało?
Admete - Śro 26 Sie, 2009 15:30
Poezja śpiewana:
Przechyla sie ku jesieni ziemia
Słońce cofa się w popłochu
Z dnia na dzień
Ubywa mu mocy i coraz wcześniej
Trzepocze o szyby ćma nocy
Przechyla się ku jesieni ziemia
Bo zachodzi mgłą lustro nieba
W tym lustrze niczym odrzucone rzeczy
Odbijamy się pomniejszeni
Bo przekwitły w nas wonne metafory
I na dłoni usypana garść popiołu
Z wszystkich uniesień majowych
Bo grzechoczą w nas pola makowe
Jak zamyślone nad marnością świata
Filozofów zasuszone głowy
sł. J. Baran, muz. K. Myszkowski
http://grzesiek68.wrzuta....obre_malzenstwo
Nashira - Czw 17 Wrz, 2009 21:26
Uwielbiam SDM
a to wierszyk, przy którym zawsze rycze jak bóbr...
Wierzę ,że jesteś ,że gdzieś tam istniejesz
i ,że rozumiesz dlaczego...
wierzę ,że nic się bez celu nie dzieje
tyle spotkało nas złego ....
żyję nadzieją ,że znów się spotkamy
a wtedy światu wybaczę ...
Żyję nadzieją ,że nie brak Ci mamy
nie mogę myśleć inaczej...
niewiele tak czasu nam było dane
zaledwie kilka tygodni ...
to jakby nuty raz tylko zagrane fragmentu Twojej melodii.
lecz ja nauczyłam się ich na pamięć
i będę po cichu nucić...
czasami tylko mój głos się załamie
bo wiem ,że nie możesz wrócić ..
( autor nieznany)
praedzio - Wto 22 Wrz, 2009 21:08
Wyłowiłam z czeluści BN-ki problematyczny wiersz Iłłakowiczówny.
KORA SOSNOWA
Z kory sosnowej można nożem wykroić
domek zaczarowany, co na kurzej nóżce stoi.
I z kory sosnowej, jeśli się jej nie przerwie,
można zrobić do kawy czy do herbaty serwis.
I można pociąg na szynach i dworzec kolejowy wydłubać,
i żołnierza z oficerem wyciąć i starego pana ze sługą.
A jeśli kto potrafi i jeśli się nie ulęknie,
to samego Pana Boga z Matką Boską może wystrugać pięknie.
Tak, kora sosnowa to bogactwo nie lada,
bo kto ma jej pod dostatkiem, ten cały świat posiada.
Tamara - Wto 22 Wrz, 2009 21:22
He he , pobożne życzenia , kora sosnowa jest za płaska , żeby coś z niej rozsądnego zrobić , jak to kora Ale wiersz przyjemny .
Admete - Wto 22 Wrz, 2009 21:23
Dzięki. Kłopotów było mnóstwo, ale jest
BeeMeR - Śro 23 Wrz, 2009 11:34
Cieszę się, że jest bo tak z niepokojem obserwowałam miotanie się poszukiwawcze
asiek - Śro 23 Wrz, 2009 16:46
O, widzę że wątek ożył !
Admete - Śro 23 Wrz, 2009 16:59
Dzisiaj to ja zbieram wierszyki logopedyczne
asiek - Śro 23 Wrz, 2009 19:45
Bardzo spodobał mi się przedstawiony przez Ciebie wiersz Kamieńskiej...Nie znałam go ...
Admete - Śro 23 Wrz, 2009 20:15
| asiek napisał/a: | | Bardzo spodobał mi się przedstawiony przez Ciebie wiersz Kamieńskiej...Nie znałam go ... |
Piękny i dziwny
Z innej bajki - Petrarca:
Jeżeli kogoś w tych wierszach uwiera
smutek, co w sercu się moim rozgościł
w czas pierwszych błędów i grzechów młodości,
gdy byłem innym człowiekiem niż teraz,
tych, którzy miłość znają z doświadczenia,
przepraszam z wiarą, że chętnie wybaczą
styl, w jakim myślę i walczę z rozpaczą
w pustych radościach i próżnych cierpieniach.
Lecz zdaję sobie dziś sprawę i widzę,
jak długo żyłem w nieżyczliwym tłumie,
wciąż dostarczając do plotek tematu,
przez co za siebie samego się wstydzę,
odczuwam skruchę i dobrze rozumiem,
że snem jest to co podoba się światu.
asiek - Pią 25 Wrz, 2009 09:36
...I nawet nikt nie wyszedł
Z latarnią mi naprzeciw.
I weszłam w domu ciszę,
Gdy blady księżyc świecił.
Pod zielonym kloszem,
Z uśmiechem wymuszonym
Rzekł mi: "Kopciuszku, proszę,
Czemu masz głos zmieniony?"
W kominie gaśnie płomień,
Świerszcz ćwierka smętne trele.
Ktoś na pamiątkę po mnie
Wziął biały pantofelek.
I trzy goździki podał,
W bok odwracając oczy.
O, miłe mi dowody,
Gdzież schowam was tej nocy?
A sercu trudno wierzyć:
Nie minie czasu wiele -
On wszystkim zacznie mierzyć
Mój biały pantofelek.
A. Achmatowa
asiek - Pią 25 Wrz, 2009 13:00
DOKĄD PRZED NIĄ UCIEKASZ
Dokąd przed nią wciąż uciekasz?
I czemu myślisz,
Że to twój serdeczny wróg?
Ona, jak wierny pies,
Za progiem domu czeka,
Byś do niej wracał
Z najdalszych dróg.
Niekochana, niepotrzebna...
Tak łatwo może ją
Zastąpić byle kto.
Lecz kiedy lęk nie daje zasnąć,
Ona jedna
Czuwa przy tobie w bezsenną noc.
To ona,
Siostra łagodna,
Twój Anioł Ciszy,
Twój cień,
Spokojna przystań
I otchłań...
Jest lustrem,
Źródłem i snem
To ona,
Twoja samotność,
Jej adres ty jeden znasz.
Zostanie z tobą do końca
Jest wszystkim,
Wszystkim co masz.
W labiryncie tego świata,
W jego szaleństwie,
I okrutnych z nami grach,
Łatwo się zgubić,
Łatwo sprzedać diabłu duszę,
Za każdym rogiem
Czai się strach
Czego szukasz w zgiełku, w tłumie?
Kto cię wysłucha, poda rękę
W chwili złej?
Kto cię pocieszy, kto rozgrzeszy,
Kto zrozumie?
Tylko samotność.
Zaufaj jej.
To ona
Bliższa niż myślisz,
Jej adres ty jeden znasz
Zostanie z tobą
Do końca.
Jest wszystkim,
Wszystkim co masz.
To bez niej
Jesteś wędrowcem,
Co zgubił sie w gąszczu dróg,
Na końcu świata cię znajdzie,
Byś wrócić
Do siebie mógł.
To ona,
Twoja samotność,
Twój Anioł Ciszy,
Twój cień,
Spokojna przystań
I otchłań.
Jest lustrem,
Źródłem i snem.
Magda Czapińska
Admete - Pią 25 Wrz, 2009 15:21
Ten wiersz Achmatowej - rewelacyjny!
asiek - Sob 26 Wrz, 2009 11:04
Lubię Achmatową...
W blaskach zachodu pożółkł świat,
Czule kwietniowy chłód się skrada.
Spóźniłeś się o tyle lat,
A jednak jestem tobie rada.
Siądź bliżej, usiądź przy mnie tuż
I uśmiechając się oczami,
Na ten niebieski zeszyt spójrz -
Dziecinny zeszyt mój z wierszami.
Przebacz, że tonąc w smutku złym
Cieszyć się słońcem nie umiałam.
Przebacz i to, że w życiu mym
Innych za ciebie często brałam.
Nashira - Pon 05 Paź, 2009 00:10
"A kiedy trzeba iść w daleką ciemność,
Niechby ta jedna nić została ze mnie.
Niech oderwie się cala reszta i wpadnie w przepaść
To jedno niech trwa na wieczność,
Dźwięczne, choć ślepe.
Bo tym, co za życia żyło najbardziej
Nieśmiertelna za grobem miłość nie pogardzi".
Niechby ta jedna nić, Iłłakowiczówna
asiek - Wto 06 Paź, 2009 10:31
Jest takie miejsce na suficie,
gdzie czasem widać rzeczy sedno.
Wystarczy długo się wpatrywać
wtedy, gdy jest ci wszystko jedno...
Gdy coraz mniej rozumiesz z tego,
co w życiu nam się zdarza.
A czas wydziera dnie i noce,
jak... kartki z kalendarza.
Co z tą nadzieją, czemu wciąż
jak zimne ognie gaśnie?
Czemu tak smutno wokół mnie,
choć się spełniają baśnie?
Bóg coraz bardziej roztargniony,
pewnie za dużo ma na głowie,
a gdy na wysokościach zamęt,
czy spać spokojnie może człowiek?
Gdy ciemno, budzą się demony;
bezczelnie włażą wszędzie.
A że się mnożą bez umiaru,
to jeszcze ciemniej będzie.
Co z tym rozumem, czemu śpi,
gdy tak potrzebny właśnie?!
Czemu tak głupio wokół mnie,
gdy się spełniają baśnie?
Mój anioł stróż się właśnie zdrzemnął.
Ma przerwę w pracy aż do świtu.
By jakoś przetrwać noc bezsenną,
Czytam: "Nieznośną lekkość bytu".
Nade mną Niebo, wciąż gwiaździste,
A we mnie mgła zwątpienia.
Gapię się w sufit choć wiem dobrze,
to nie najlepszy punkt widzenia.
Magda Czapińska
trifle - Wto 06 Paź, 2009 14:49
| asiek napisał/a: | Wystarczy długo się wpatrywać
wtedy, gdy jest ci wszystko jedno...
Gdy coraz mniej rozumiesz z tego,
co w życiu nam się zdarza.
A czas wydziera dnie i noce,
jak... kartki z kalendarza. |
Aśku, Ty chyba pokrewną moją duszą jesteś. Co wiersz to...
O rany.
asiek - Wto 06 Paź, 2009 18:58
| trifle napisał/a: | | Aśku, Ty chyba pokrewną moją duszą jesteś. Co wiersz to... |
Cieszę się, że podobają Ci się strofki...
...Kocham poezję... ogrzewa moją duszę...
trifle - Czw 08 Paź, 2009 10:02
Między innymi za to tak mocno cenię to forum - za otworzenie mnie na poezję, której nigdy ani nie czytałam, ani specjalnie nie ceniłam. Chyba trafiałam na nieodpowiednie wiersze po prostu..
BeeMeR - Wto 13 Paź, 2009 09:18
W noc jesienną -
Na sine góry, na czarne bory
Skoszone szare łany
Pada księżyca światła mgławica
Jak gdyby szron świetlany
I ziemia cała w blask się ubrała
i drzemie lśniąc srebrzyście
a w ciszy sennej wicher jesienny
szumi, kołysząc liście
Jak żuraw bierze krople na pierze
gdy brodzi po strumieniach
i w głąb wszechświata z kroplą wylata
i gubi ją w przestrzeniach
Ty orlopióry wichrze ponury
mącący leśną głuszę
nad granit siny, w niebios głębiny
weź z sobą moją duszę
Po widnokręgu, z kręgu do kręgu
przestrzennych fal niech płynie
i gdzieś w nicości, w nieskończoności
roztopi się i zginie....
/Kazimierz Przerwa - Tetmajer/
|
|
|