To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Wojna i pokój (2007)

miłosz - Śro 26 Gru, 2007 19:31

no to tera ja - męża wywaliłam z pokoju a on i tak co 10 minut pytał "umarł już???"... :? mówie mu "jacuś to w ostatnim odcinku dopiero" :mrgreen: :mrgreen: siedział przy komputerze i mruczał "flaki z olejem" kiedyś go obije przy płocie jakim :bejsbol: :mrgreen:

no a tera do rem:
- Natasza nieco zyskała (zwłaszcza jak Piotrka przylazła prosić coby sie nie szczelał) - ale i tak uważam, że jej brak tego czegoś; nie podoba mi sie i jeszcze ma jakiesik wyrzuty na mordzie
- podobaja mi sie zdjęcia (zwróciłyście uwagę na pejęczyny, albo na drzewa w ogrodzie Pierra? no i te pałace :thud: :thud: czy która wi gdzie to kręcili???)
- Malcolma szczerze nie cierpię ale jako stary Bołkoński jest smakowity, może karykaturalny ale naprawdę wyśmienity
- Pierr rozczulajacy z tym swoim zakładaniem okularów za uszy :serduszkate:
- bardzo podoba mi się zona Pierra, piękna kobieta, choć paskudna, jak wszyscy Kuraginowie;
-Anatol - rzeczywiście rewelacyjnie dobrany ( a moja Julcie się dopatrzyła, że on grał w "człowieku, który został..." i helena takoż) wredota, wredota; opęta te Nataszkę....
- stary Kuragin - normalnie Gadzi język. Oblecha :obrzydzenie:
- Sonia jest śliczna;
- Andriusza :thud: :thud: :serce2: :serce2: :serce2: aż się boję co będzie dalej........ i mam nadziję że wreszcie obaczę, bo ten nieszczęśnik listonosz dotrze:)

a tu deserek:
Alessio to tak italiańska Angelina Jolie


a tu można go posłuchać w oryginale

Gosia - Śro 26 Gru, 2007 19:42

A bo to u tych facetow za grosz romantyzmu :(
Krecili glownie na Litwie.

praedzio - Śro 26 Gru, 2007 19:44

Gosia napisał/a:
W ogole Andriej ma u mnie buziaka po tym filmie :serduszkate:

A ode mnie po tym odcinku najwyżej prztyczka w nos. Tak się dać pojechać swojemu ojcu... :wsciekla:
A tego ojca to stary pie***** (i w cale nie mam tu na myśli piernika). Maszy z kolei mi żal, ale tak sobie myślę, że gdyby z raz huknęła na niego i trzasnęła drzwiami, to może inaczej by zaczął ją traktować. W ogóle, to mam wrażenie, że stary Bołkoński mści się na swoich dzieciach za to właśnie, że są mu tak powolne.
Do sceny stolikowej (Pierre kontra Helena) to aż wstałam z wersalki, na której siedziałam, bo aż mnie podniosło z wrażenia. Patrzę: Pierre zrywa się z łoża, podnosi stolik... i w tym momencie zadzwonił do mnie telefon. Z drugiego pokoju usłyszałam tylko łomot i przelotnie pomyślałam: Trafił w tę Halszkę, czy też nie? ;)
Dołochow... ach ten Dołochow! Rasowy sukinkot z niego, przyznaję! Ale z jakim wdziękiem zalecał się do Bezuchowej! Te jego trzykrotne yes normalnie mnie powaliło. :thud:
A Kuragin (młody) może i ma zmysłowy głos, ale jak zaczął poruszać tymi wąsami nad uchem Nataszy, to mi zaczął przypominać kota, który ma zamiar kichnąć. :lol:
A tak w ogóle, to za innymi dziewuszkami mam ochotę go potraktować :uzi:

Denisow dalej przypomina mi księcia Ranieriego z Elisy... :wink:

Narya - Śro 26 Gru, 2007 19:44

Ratunku!! Nie widziałam początku dzisiejszego odcinka :cry2: Miałam gości i udało mi się uciec do TV dopiero ok 17:10, czyli do momentu rozstania Nataszy i Andrzeja. Może jakaś dobra duszyczka mi streści? :rumieniec:
Gosia - Śro 26 Gru, 2007 19:48

praedzio - nie trafil niestety, ale ją wystraszyl przynajmniej :mrgreen:
Ja nie mam nic przeciwko czekaniu rok na wybranka, skoro go kocham. a taki rok rozlaki to dobry test dla milosci, spojrzmy chocby na Mikolaja...

Gosia - Śro 26 Gru, 2007 19:52

Plenery kręcono na Litwie, a wnętrza w Sankt Petersburgu.

Zacytuje bardzo zabawny fragment artykulu:

Polski wkład w cztery pełnometrażowe odcinki "Wojny i pokoju" jest jednak znaczny - muzykę do nich napisał nasz oscarowy kompozytor Jan A. P. Kaczmarek. Całość kosztowała aż 26 mln euro. Plenery kręcono na Litwie, a wnętrza w Sankt Petersburgu. Na wschodzie ukradziono zresztą trochę przywiezionych z Polski kostiumów. Filmowcy mieli pecha - trafili na najcieplejszą zimę dekady, śnieg na ekranie jest prawie wyłącznie sztuczny. Gdy jednak zdjęcia szczęśliwie dobiegły końca, na planie w Rosji otwarto 250 butelek wódki.

Choć temu serialowi tego i owego brakuje - Francuzce grającej Nataszę urody (wdzięk posiada), Włochowi Bołkońskiemu wzrostu (urodę posiada) a scenariusz więcej miejsce poświęca miłości i wojnie niż religijno-społecznym dywagacjom Tołstoja, to jednak trzeba przyznać, że urodzony w Rumunii reżyser Robert Dornhelm zainscenizował całość bardzo sprawnie.

http://www.gazetawyborcza.pl/1,75475,4299184.html

nicol81 - Śro 26 Gru, 2007 19:52

W ogóle to Pierre rządzi :cheerleader2:
:przytul: Współczuję tym, które nie mogły obejrzeć. Na pewno będzie powtórka.

praedzio - Śro 26 Gru, 2007 19:55

Mnie się trochę Polsat popsował na napisach początkowych, więc tę "straszną" minę Dołochowa widziałam ledwo ledwo. No ale przede mną jeszcze dwa odcinki, więc w którymś na pewno przyjrzę się bliżej. :D
Gosia - Śro 26 Gru, 2007 19:58

No w tym filmiku zapodanym przez milosz to Bossi czesto wymawia slowo: bambini ;)

a tu inny artykulik:
http://serwisy.gazeta.pl/tv/1,47060,4770741.html

O qurcze! Teraz dopiero uswiadomilam sobie, ze Ken Duken - nasz mlody Kuragin (inaczej zwany kotkiem ;) ) gral Adama (tego studenta-donosiciela) w filmie "Karol - człowiek, który został Papieżem" :zalamka:

Alison - Śro 26 Gru, 2007 20:16

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
Jak on cudnie mówi po włosku! :paddotylu: O Mamma mia! :paddotylu: :paddotylu: :paddotylu:

I w ogóle na tym zbliżeniu, z tym zarostem jest BOSKI :thud:

miłosz - Śro 26 Gru, 2007 20:20

Gosia napisał/a:
No w tym filmiku zapodanym przez milosz to Bossi czesto wymawia slowo: bambini ;)

a tu inny artykulik:
http://serwisy.gazeta.pl/tv/1,47060,4770741.html

O qurcze! Teraz dopiero uswiadomilam sobie, ze Ken Duken - nasz mlody Kuragin (inaczej zwany kotkiem ;) ) gral Adama (tego studenta-donosiciela) w filmie "Karol - człowiek, który został Papieżem" :zalamka:
[url=http://img246.images....th.jpg]Obrazek[/URL]


Gosia jes, jes, jes i takoż helenka grała w tym samym :)

Alison - Śro 26 Gru, 2007 20:22

miłosz napisał/a:
Gosia napisał/a:
No w tym filmiku zapodanym przez milosz to Bossi czesto wymawia slowo: bambini ;)

a tu inny artykulik:
http://serwisy.gazeta.pl/tv/1,47060,4770741.html

O qurcze! Teraz dopiero uswiadomilam sobie, ze Ken Duken - nasz mlody Kuragin (inaczej zwany kotkiem ;) ) gral Adama (tego studenta-donosiciela) w filmie "Karol - człowiek, który został Papieżem" :zalamka:
[url=http://img246.images....th.jpg]Obrazek[/URL]


Gosia jes, jes, jes i takoż helenka grała w tym samym :)


Jemu tylko rogi i kopytka dorobić i już mamy diabła Rokitę :wink:

Gunia - Śro 26 Gru, 2007 20:27

Młody Kuragin ma w sobie to coś, tylko jego fryzura i broda są trochę niepoważne. Cały czas się zastanawiam, kiedy wyjmie parasolkę i zacznie wołać "Łucja!".
Też nie rozpoznałam w nim Adama.
Natasza nadal niezbyt ładna, ale coraz bardziej mnie przekonuje swoją grą i wdziękiem.
Andrzej wypada coraz lepiej, bo coraz mniej jest wysokich ludzi w jego otoczeniu ;) i chociaż pół roku temu na wieki zdobył mój "afekt głęboki", to po tym odcinku zyskał kolejne 11 pkt. na 10. Jest przecudowny. I jego wzrost jest idealnie dopasowany do Nataszy, bo ona jest taka malutka, że gdyby był wysoki, to kucanki i skłony zakłóciłyby nam romantyczne wibracje.
A zauważyłyście, jaką on ma szczękę? :serduszkate: Jak on ją całuje, to po prostu...
I palce też ma słusznej długości.
Po prostu cud, miód i orzeszki w karmelu. :serce2:
A zdjęcia są prześliczne. Patrzę na kolejne ujęcia i myślę tylko, jakie by z nich były piękne obrazy.

Gosia - Śro 26 Gru, 2007 20:29

Ano Violante Placido grala tam Marie Pomorska, ale ktora to byla? Studentka? :mysle:

Ali, ale dosc przystojny ten diabelek ;) Ja zauwazylam go w w tym "Karolu" i stwierdzilam, ze calkiem przystojny z niego chlopaczek..

Co do obrazow z filmu polecam strone Alessio, sa tam wybrane przepiekne ujecia, ale to moze raczej po obejrzeniu calosci filmu.

Caitriona - Śro 26 Gru, 2007 20:31

Gunia napisał/a:
Młody Kuragin ma w sobie to coś, tylko jego fryzura i broda są trochę niepoważne.

Mnie także bardzo podoba się Kuragin - ale od razu widać że ten chłopak to samo zło ;) Ale ta fryzurka to właśnie jakoś nie bardzo...
Zdjęcia są bardzo, bardzo ładne i muzyka fanatstyczna.
Natasza z odcinka na odcinek albo zyskuje albo po prostu człowiek się do jej urody przyzwyczaja. Sonia jest za to piękna! Mikołaj nadla mnie denerwuje, a jak przyspożył tych problemów finansowych to myślałam ze zabiję! :bejsbol:

Gosia - Śro 26 Gru, 2007 20:37

Natasza i Andriej:


Kuragin i Dołochov:

Sofijufka - Śro 26 Gru, 2007 20:40

Caitriona napisał/a:
Gunia napisał/a:
Młody Kuragin ma w sobie to coś, tylko jego fryzura i broda są trochę niepoważne.

Mnie także bardzo podoba się Kuragin - ale od razu widać że ten chłopak to samo zło ;) Ale ta fryzurka to właśnie jakoś nie bardzo...
Zdjęcia są bardzo, bardzo ładne i muzyka fanatstyczna.
Natasza z odcinka na odcinek albo zyskuje albo po prostu człowiek się do jej urody przyzwyczaja. Sonia jest za to piękna! Mikołaj nadla mnie denerwuje, a jak przyspożył tych problemów finansowych to myślałam ze zabiję! :bejsbol:

No to oderwałam się na chwilę od współczesnej angielszczyzny [wrrrr] i cafam się w czasie...
I tak: Anatol - fryzura nie z tej epoki, co mi przeszkadza. Inaczej go sobie wyobrażałam - u Tołstoja to on sprawia mimo swej uderzającej urody wyobrażenie [mylne!] dobrego, nieco naiwnego faceta - i tym bardziej jest niebezpieczny dla młodych gąsek. Większy byłby szok, gdyby wyglądał jak... Wentworth z ostatnich Perswazji.
Na Nataszę juz nie pluję, ale wolałabym, gdyby wyglądała jak Sonia.
Andrzej :slina:
Mikołaj trochę lepiej w tym odcinku wyglądał, ale i tak go nie lubię :obrzydzenie:
Ogólnie: drugo odcinek był lepszy!

Gosia - Śro 26 Gru, 2007 20:42

No tak, szczeka u mezczyzn jest wazna! :mrgreen: Zwlaszcza jak jest lekko zarosnieta i widac ją w pocalunku ;)
Gunia - Śro 26 Gru, 2007 20:47

Ja tam lubię Mikołaja. Faktycznie na początku był głupiutki, ale to dość typowe dla młodzieńców w jego sytuacji. Andrzejowi też by lepiej nie podskakiwał, bo to jakby mops podskakiwał tygrysowi, ale przy tym jest tak prostoduszny i szczery, że pośród tylu zakłamanych i cynicznych postaci, budzi sympatię. Na końcu książki budził więcej moich pozytywnych uczuć niż Pierre z Nikołuszką.
Jak przegrał tę fortunę też miałam ochotę zdzielić go zmiotką, ale potem był tak autentycznie zagubiony i skruszony, że szerze mi go było żal.

Gunia - Śro 26 Gru, 2007 20:49

Gosia napisał/a:
No tak, szczeka u mezczyzn jest wazna! :mrgreen: Zwlaszcza jak jest lekko zarosnieta i widac ją w pocalunku ;)

I jak ma ten zniewalający i zwalający z nóg kształt, który przy spojrzeniu z profilu podczas pocałunku prezentuje np. Rysiek, co dodaje 200% do przyjemności z patrzenia na taką scenę... :serduszkate:

Gosia - Śro 26 Gru, 2007 20:55

Dokladnie, Guniu, dokladnie :mrgreen:
Caitriona - Śro 26 Gru, 2007 20:56

Gunia napisał/a:
Ja tam lubię Mikołaja. (...) ale przy tym jest tak prostoduszny i szczery, że pośród tylu zakłamanych i cynicznych postaci, budzi sympatię. Na końcu książki budził więcej moich pozytywnych uczuć niż Pierre z Nikołuszką.

Nie czytałam książki - chyba się za nią wezmę - ale w serialu mnie ten chłopak denerwuje cały czas własciwie... Nie wiem co Sonia w nim widzi. A kiedy narobił długów miałam ochotę go przełożyć przez kolano i sprać! :wsciekla:

Caitriona - Śro 26 Gru, 2007 20:57

Gunia napisał/a:
I jak ma ten zniewalający i zwalający z nóg kształt, który przy spojrzeniu z profilu podczas pocałunku prezentuje np. Rysiek, co dodaje 200% do przyjemności z patrzenia na taką scenę...

Czy ja czegoś nie zauważyłam?? :mysle:

Gosia - Śro 26 Gru, 2007 20:58

Chyba sceny poocalunku, Caitie ;)
Caitriona - Śro 26 Gru, 2007 21:01

No właśnie ją widziałam i pamiętam, ale o jakiej szczęce wy mówicie to nei wiem... ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group