Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane
Agn - Sob 17 Wrz, 2011 22:25
Ja tam, jak jestem ciekawa, to nie czekam, tylko pobieram książkę do krwi, by nie cierpieć.
Aragonte - Sob 17 Wrz, 2011 22:50
Ale ja nie cierpię Dobrze się bawię jako chłodny obserwator
Loana - Wto 20 Wrz, 2011 12:23
Mam troche podobnie jak Aragonte ale to zwykle dlatgo, ze jak ksiazka jest na topie to jej nie ma w bibliotece, wiec ciezko na nia trafic Tak bylo z Harrym Potterem i pewnie bedzie zkilkoma innymi:P
Hortensja - Wto 20 Wrz, 2011 14:31
Ja mam zupelnie tak jak Aragonte Nie lubie wyciagac np w pociagu ksiazki, ktora wlasnie jest na topie, do kina najczesciej chodze kilka miesiecy po premierze, seriale zaczynam ogladac jak juz ktorys sezon w toku itd itd.
Admete - Wto 20 Wrz, 2011 19:04
A dla mnie to nie ma znaczenia. Jak mam chęć to oglądam, jak nie - to nie. Wszystko zależy od moich upodobań w danym momencie. Przy czym jak mi się cos nie podoba, to żadna moda tego nie zmieni. Nie i nie
Agn - Wto 20 Wrz, 2011 21:55
Też nie mam problemu z czytaniem w pociągu książki, która jest na topie. Zresztą ja nie mam czasu na czekanie kilka miesięcy, aż coś ochłonie. Nie daj Eru książce się trafi fama jak przy Potterze, to bym kilka lat musiała czekać. A skoro jestem ciekawa... No i praca obliguje mnie, by wtykać nos w najnowsze rzeczy, ZWŁASZCZA topowe.
Admete - Śro 21 Wrz, 2011 16:04
Ja tam czasem lubie być w takim nastroju na ksiązkę, serial czy film. Wtedy mi się dobrze dyskutuje i ogląda, czyta. I lubię, jak inne osoby też czytają, oglądają, bo człowiek nie gada sam do siebie
Aragonte - Śro 21 Wrz, 2011 16:25
Żeby było jasne - jeśli jestem absolutnie wkręcona w temat danej książki czy filmu, to dzikie rumaki mnie nie odciągną od czytania czy oglądania bez względu na to, czy jest to obecnie na topie, czy nie. Ale jeśli nie mam jeszcze wyrobionego zdania, nie jestem zafascynowana danym tematem, a panuje jakiś szał albo zewsząd padają reklamowe hasła, to wolę sobie poczekać
Kocia natura
Agn - Śro 21 Wrz, 2011 19:48
A, to to ja jestem w stanie pojąć. Przez to do dziś nie przeczytałam "Cienia wiatru". Tylko nie mówcie mojemu szefowi...
Aragonte - Czw 22 Wrz, 2011 02:15
Spoko Ja przeczytałam, ale mnie nie zachwycił.
Anonymous - Czw 22 Wrz, 2011 09:58
Czyli jak zwykle ja mam złapalam się na coś za czym poleciało poł świata, bo ja bardzo lubię "Cień wiatru" i tego autora!
hannah_johnson - Czw 22 Wrz, 2011 13:08
"Zamieszk w Anglii ostatnie tez pokazaly, ze w tzw "normalnych" ludziach drzemia rozne rzeczy, o ktore nikt by ich nie podejrzewal...
Ja przeczytalam "Sage Sigrun" - duzo czasu mi to zajelo, chc nie moge powiedziec, zeby mi sie nie podobalo. Ale drugi tom polknelam doslownie. Uwazam, ze jest doskonaly. Nie moge se na razie przekonac do czytania kolejnego... chyba sie boje rozczarownaia po tym zachwycie nad "Ja jestem Halderd"..."
Moim zdaniem kogoś kto wychodzi na ulicę, niszczy mienie nie tylko innych ludzi, ale i to wspólne lub też rzuca się z kijem basebollowym na innych, nie można nazwać "normalnym". To prawda, że w człowieku tkwi wiele różnych rzeczy. Pewnie części z nich nie jesteśmy świadomi, ale człowieczeństwo polega między innymi na tym, by swoje zachowania kontrolować.
Agn - Pią 23 Wrz, 2011 20:22
| lady_kasiek napisał/a: | | Czyli jak zwykle ja mam złapalam się na coś za czym poleciało poł świata, bo ja bardzo lubię "Cień wiatru" i tego autora! |
Nie mówię, że Zafon jest złym autorem. Po prostu jakoś mnie nie kręcą jego książki. "Cień wiatru" wciąż przekładam i przekładam...
Wzięłam się za "Barona i łotra". Smuteczki mnie dopadli, bo jednak trzeba najpierw przeczytać "Panów z Pitchfork". Za wiejskiej Chiny nie mogę się połapać w akcji. :/
Szkoda, bo książka napisana bardzo przyjemnie, lekko. Zdobędę pierwszą część i zapoznam się z twórczością Kamila Grucy we właściwej kolejności, albowiem widzę, że warto.
Caitriona - Pią 23 Wrz, 2011 20:46
Oj, warto - właśnie czytam "Panów..." i chyba nawet bardziej mi się podoba (niestety nie dokonałam zakupu, jeno wypożyczenia)
W akcji jakoś się połapałam, ale faktycznie lepeij jest znać część pierwszą.
migotka - Sob 24 Wrz, 2011 17:49
http://slowemmalowane.blo...iany-ogrod.html
zapomniany ogród
http://slowemmalowane.blo...w-riverton.html
dom w Riverton
polecam barrrdzo:)
milenaj - Sob 24 Wrz, 2011 17:52
Też lubię Kate Morton.
"Milczący zamek" czeka na swoją kolej.
migotka - Sob 24 Wrz, 2011 18:55
| milenaj napisał/a: | Też lubię Kate Morton.
"Milczący zamek" czeka na swoją kolej. |
ja już przeczytałam:)
praedzio - Nie 25 Wrz, 2011 21:07
Czytam sobie teraz "Dom czarownic" Mary Stewart (dziękuję pewnej dobrej duszyczce! ) i zastanawia mnie jedna rzecz: wspomniane są tam kartki żywnościowe. Czy ktoś się orientuje we współczesnej historii Wlk Brytanii na tyle, żeby powiedzieć coś więcej na ten temat? Zaintrygowało mnie to.
Ania Aga - Nie 25 Wrz, 2011 22:42
Czy akcja toczy się w czasie wojny?
Marija - Nie 25 Wrz, 2011 22:43
Bieda po II wojnie, np. tu czytaj http://biznes.pwn.pl/inde...aslo&id=3920793
Albo tu http://www.woodlands-juni...r/rationing.htm
praedzio - Pon 26 Wrz, 2011 05:17
To by się zgadzało. Stewart napisała książkę w 1988, a akcja to wspomnienia przeszło siedemdziesięcioletniej kobiety.
Dzięki!
Agn - Pon 26 Wrz, 2011 15:45
A ja między jednym tomem Pottera a drugim połknęłam "Klawikord i różę" Haliny Popławskiej. Cudnie mi się to czytało. Wierzyć mi się nie chce, że książka jest w mym domu od 1994 roku...
Właściwie to romansidełko niby, choć zanim doszło do miłosnych treli była opowieść niczym "Dziwne losy Jane Eyre". Przyjemna literatura.
zuza - Wto 27 Wrz, 2011 16:43
Panny i wdowy - jestem w trakcie sluchania w samochodzie w czasie drodze do i z pracy. Obejrzalam takze serial, ktory kiedys mi sie podobal, a teraz oceniam jako baaardzo splaszczony.
Ksiazka mi sie podoba i zamierzam przeczytac wszystkie czesci (czy raczej przesluchac). Podoba mi sie realistyczne podejscie do znuzenia Powstaniem, wczuwam sie w problemy bohaterek, kibicuje im...
Agn - a inne ksiazki Poplawskiej Ci sie podobaly? Ja bylam wielbicielka trylogii - Szpada na wachlarzu, Jak na starym gobelinie, Na wersalskim trakcie. To byl czas, kiedy uwielbialam takie powiesci, bardzo jestem ciekawa czy podobalyby mi sie teraz.
Uwielbiam Cien wiatru a Pottera usilowalam ominac przez Potterromanie i zapadlam na niego dopiero jak 3 czesc byla do przeczytania tylko po angielsku
Agn - Wto 27 Wrz, 2011 22:30
Właśnie czytam "Szkaplerz wandejski" i bardzo mi się podoba. Ależ to był okrutny moment w historii Francji...
Aragonte - Wto 27 Wrz, 2011 22:59
Prawda? Popławska w którymś momencie przemyciła informację (moim zdaniem tylko niepotrzebnie wkładając to w usta głównej bohaterki, jak dla mnie bardziej pasowałoby to to narratora), że po raz pierwszy w historii padło wtedy określenie "zbrodnia ludobójstwa". Przyznam, że dla mnie historia powstania w Wandei była czymś nowym, nie wiedziałam o tym przed lekturą tej książki.
|
|
|