Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane
Agn - Śro 14 Wrz, 2011 20:49
Uważaj na słowa, bo jak wezmę je poważnie, to...
Fibula - Śro 14 Wrz, 2011 20:58
Bierz, bierz, wbrew pozorom bywamy gościnni. W sobotę będę w Twojej okolicy, ale o Wrocław nijak nie da rady zahaczyć.
Anonymous - Czw 15 Wrz, 2011 10:35
Agn Ty jesteś samo zło kobieta. Zaczarowała mnie Cherezińska!!
Agn - Czw 15 Wrz, 2011 10:56
No to nie ja jestem złota, tylko Elżbieta Cherezińska.
Ale cieszę się, pewnie, że się cieszę, że jedna z moich ulubionych autorek podbija serca kolejnych osób.
Aragonte - Czw 15 Wrz, 2011 11:37
| Agn napisał/a: | Będę miała czas na czytanie. Ale od jakiegoś czasu myślę nad odwiedzinami stolicy. Może by mi się udało... |
Jeśli będziesz myślała nad tym tak samo jak Admete, to w życiu Cię w stolycy nie zobaczymy
Anonymous - Czw 15 Wrz, 2011 11:46
To już mnie do Wawy nawet przygnało. Na jesieni znow Was odwiedzę!
Anonymous - Czw 15 Wrz, 2011 18:42
Jestem zachwycona, abso,absolutnie!!
asiek - Czw 15 Wrz, 2011 21:08
Skończyłam Błękitną sukienkę... Historia całkiem ciekawa, choć przyznam, że współczesna bohaterka bywa irytująca.
Ta powieść, to dobry materiał film.
Fibula - Czw 15 Wrz, 2011 23:30
A ja skończyłam Grę w kości, no i jakoś mnie nie zachwyciła. Wolę Piastów Bunscha. U Cherezińskiej chyba najbardziej mnie rozpraszał styl pisania, pełen wykrzykników. No i kwestia transkrypcji: mnie uczyli o Ludolfingach i Liudolfingowie kłuli mnie w oczy. Niby drobiazg, a przeszkadzał.
Północną drogę niezmiennie zamierzam przeczytać (czy tam też jest pełno wykrzykników? ), ale dopiero, gdy ukaże się ostatnia część.
Agn - Czw 15 Wrz, 2011 23:41
Północna droga jest pisana inaczej. Zresztą zobaczysz.
Mnie się Gra w kości bardzo podobała, no ale to kwestia gustu.
Eeva - Pią 16 Wrz, 2011 09:38
Przeczytałam "Ostatnia noc jej życia" Maureen Jennings.
Chyba stane się fanka detektywa Murdocha
Aragonte - Pią 16 Wrz, 2011 10:39
Filmowego Murdocha jestem fanką od dawna
Drugi tomik o detektywie czeka na przeczytanie, pierwszy już za mną
Anonymous - Pią 16 Wrz, 2011 12:16
na jesieni ma być kolejny.
Ja nabyłam "Sagę" cherezińskiej. Nie mogłam się powstrzymać
Caitriona - Pią 16 Wrz, 2011 17:27
Drugi tom Murdocha przede mną, ale nie wiem kiedy, bo tego akurat biblioteka jakoś nie zakupuje..
Agn - Pią 16 Wrz, 2011 19:32
| lady_kasiek napisał/a: | Ja nabyłam "Sagę" cherezińskiej. Nie mogłam się powstrzymać |
Pozwól, że zrobię powtórkę z sesemesa: BUAHAHAHAHAHHAHAHAA!!!
Jezdem zzzzzła! *tapla się w błotku mroku*
Anonymous - Pią 16 Wrz, 2011 20:14
Jesteś okropna!! Zua, zua kobieto!
Agn - Sob 17 Wrz, 2011 07:43
I nawet nie czuję się winna. Mwhehehehehee
Anonymous - Sob 17 Wrz, 2011 08:33
Bo nie masz sumienia!
milenaj - Sob 17 Wrz, 2011 19:56
A ja dostałam własnie ostatnią część Sagi w bibliotece. Jeszcze czeka na swoją kolej.
Anonymous - Sob 17 Wrz, 2011 20:02
U mnie w księgarni była pierwsza i ostatnia :/
Agn - Sob 17 Wrz, 2011 20:50
W obliczu rozprzestrzeniania twórczości Elżbiety Cherezińskiej moje sumienie idzie się opalać na zielonej trawce.
Aragonte - Sob 17 Wrz, 2011 21:06
Hmm, a ja sobie chyba przekornie poczekam trochę z czytaniem Cherezińskiej Najpierw zbiorę całość Północnej drogi... i poczekam, aż przestaniecie się zachwycać - nie lubię płynąć z prądem
Admete - Sob 17 Wrz, 2011 21:09
Sigrun ma moja bratowa. Natomiast nie wiem, kto pożyczył Pasję... Nie mam żadnej notatki, komu pożyczałam i nie mam na półce.
Agn - Sob 17 Wrz, 2011 21:17
Aragonte, odmawiać sobie dobrej literatury, "bo tak"? Nie, tego nigdy nie pojmę. Czyyyytaaaaaj!
PS Kaśku, przepięknościowy avatar!
Aragonte - Sob 17 Wrz, 2011 21:22
| Agn napisał/a: | Aragonte, odmawiać sobie dobrej literatury, "bo tak"? Nie, tego nigdy nie pojmę. Czyyyytaaaaaj! |
Nie "bo tak" - bo nie lubię płynąć z prądem
Od dawna tak mam - programowo nie oglądałam i nie czytałam wielu rzeczy, które były w danym momencie na topie. Nadrabiałam to później w wybranym przez siebie momencie. To trochę jak z moim oporem wobec reklam - zawsze dopowiadam sobie w myślach po zachętach typu "musisz to mieć" jakieś kontrhasło
To taki mój monkizm.
Z czytaniem Martina pewnie też sobie poczekam (chociaż tutaj nakłada się też potrzebny na przeczytanie tych grubaśnych tomisk czas - nie mam go w tej chwili za dużo ).
|
|
|