To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Richard Armitage - Robin Hood (Seria 1) 2006

Harry_the_Cat - Nie 22 Paź, 2006 15:48
Temat postu: Ep. 3. <<Who shot the sheriff?>>
SPOILERY

Obejrzałam 3. odcinek. Zdecydowanie najlepszy dotychczas. Akcja toczy się szybciej, historia jest lepiej skonstruowana, jest humor i wreszcie - wiem, to zabrzmi dość brutalnie, ale to w końcu Robin Hood i XII-wieczna Anglia - są jakieś "konkretniejsze" ofiary.

Aktorsko ogólnie też jest już lepiej, chociaż to może ja się przyzwyczajam. W każdym razie Keith Allan jest rewelacyjny. Mówię to z bólem wiernego Rysiowi serca, ale szeryf był najlepszy. Co nie znaczy, że Ryś jest zły, o nie! W tym odcinku jest go już na ekranie duzo więcej i wreszcie odkrywamy jego prawdziwą - sadystyczną - naturę. Widać, że jest bardzo ambitny, ale nie ma mozliwości intelektualnych, zeby osiągnąc swe cele w inny sposób niz przy uzyciu przemocy. I nie ma żadnych wyrzutów sumienia. Ale i tak wygląda przy tym bosko... :thud:

Nie za bardzo podobała mi się Marian, ale to głównie "zasługa" jej kostiumów, jej tragicznych kostiumów - przez większość odcinka wygląda doprawdy fatalnie - a bluza z kapturem, na którą narzucona jest jakaś kiecka na ramionczka w moro - :shock: No i chyba podprowadziła Guyowi eyeliner :wink:

Napisałam już o szeryfie ale wspomnę, że tak wysokie noty u mnie otrzymał dzięki scenie z Robinem - w sypialni. Robin sam określił tę scenę mianem "the pillow talk" :mrgreen:
Jeśli chodzi o gang - mniej jakby go w tym odcinku (albo ja tak wpatrzona w Guya byłam, że nie odnotowałam...), Much zdecydowanie dalej wpatrzony w Robina ;) i dalej zabawny.

No to chyba tyle. Na razie.

Harry_the_Cat - Nie 22 Paź, 2006 22:00

Widzę Gosiu, że wróciłaś!

Mam jeszcze 2 takie:


Anonymous - Nie 22 Paź, 2006 22:44

Jestem po 3 odcinku - przyznaję Ci rację Harry, zrobiło się tak jakoś...'poważniej' i przez to mniej mi się ten odcinek podoba. Muszę też zaznaczyć że coraz mniej rozumiem, ale to już nie ich wina ;) tylko moja - trzeba się było uczyć porządnie angielskiego. Rysiek miał kilka miłych dla oka scen, ale to że się zamienił w rzeźnika totalnie mi nie odpowiada. Robin bez zmian, reszta bandy też. Ta cała pogoń z psami wydawała mi się śmieszna - przez większość odcinka uciekają przez ten lichutki las. Nawet się nie ma schować gdzie. Ten las to mi w ogóle przypomina scenę z LOTR kiedy Arwena chodzi pomiędzy ginącymi drzewami...Jedynym pozytywnym akcentem w tym odcinku ( jak i w poprzednich ;) ) jest Much - podobało mi się jak zazdrośnie patrzył na rozmawiających Marian i Robina :mrgreen:
Harry_the_Cat - Nie 22 Paź, 2006 22:50

otherwaymistercollins napisał/a:
Rysiek miał kilka miłych dla oka scen, ale to że się zamienił w rzeźnika totalnie mi nie odpowiada

A mi to własnie odpowiada. Miał być sadystyczny i jest. To negatywny bohater - tylko do tej pory był taki tylko z nazwy. I Richard gra go swietnie.

otherwaymistercollins napisał/a:
przez większość odcinka uciekają przez ten lichutki las. Nawet się nie ma schować gdzie.

To prawda - drzewa rosną tak rzadko, że to naprawdę nie powinien być problem dogonic konno grupke uciekających pieszo...

Harry_the_Cat - Pon 23 Paź, 2006 00:03

Wrcucam linka do strony firmy która wyprodukowała RH: http://www.robin-hood.tv/
Gosia - Pon 23 Paź, 2006 17:54

Obejrzalam kolejny odcinek "Robin Hooda".
Pierwsza czesc nie byla zla, ale pozniej bylo tyle momentow wkurzajacych, ze zezloscilam sie na realizatorow, ze psuja ten serial.
Po pierwsze: ucieczka grupy przed psami. Bylo to tak glupio nakrecone, ze rece mi opadly. Nie przemierzyli zadnej wody, troche sie tylko zmeczyli, a tak łatwo im sie udalo ujsc przed psami :roll:
Po drugie: łatwiej sie Robin Hoodowi udaje przenikac do zamku, czy w poblize szeryfa, niz Janosikowi :roll: To wskoczenie do powozu to bylo juz przegiecie, szeryfa nikt praktycznie nie chronil.
Po trzecie: Robin Hood z ekipa paraduje sobie bez przebrania po miasteczku, tam gdzie jest szeryf i cala straz :roll:
Po czwarte: Guy morduje po sobie dwie osoby i to wlasciwie bez zadnego odstepu :roll:
Po szoste: Robin Hood mnie wkurza wyrazem twarzy i szczeką....
Po siodme: ciuchy Marion. Gdzie ona sie ubiera? Jest w tym lesie jakis butik ? :roll:
Po osme: ten las jakis dziwny...
Po dziewiate: za duzo bylo dialogow, ktorych w ogole nie rozumialam ;)

Cale szczescie, ze Rysia bylo sporo w tym odcinku, bo by to bylo nie do zniesienia. :D
a tak sobie posluchalam i popatrzylam na Rysiaczka :lol:

Ogolnie biorac : film ma jakis potencjal, ale zrobiony jest kiepsko, gdyby bardziej sie postarali mogloby byc z tego cos dobrego, a tak to sorry Winetou.......

Harry_the_Cat - Pon 23 Paź, 2006 18:00

Gosia napisał/a:
Po drugie: łatwiej sie Robin Hoodowi udaje przenikac do zamku, czy w poblize szeryfa, niz Janosikowi To wskoczenie do powozu to bylo juz przegiecie, szeryfa nikt praktycznie nie chronil.

Tak, to dosyć zastanawiające...

Gosia napisał/a:
Po trzecie: Robin Hood z ekipa paraduje sobie bez przebrania po miasteczku, tam gdzie jest szeryf i cala straz

Gdzieś przeczytałam, że szeryf się tak wczuł we własna mowę na pogrzebie, że nawet nie zauważył...

Gosia napisał/a:
Po czwarte: Guy morduje po sobie dwie osoby i to wlasciwie bez zadnego odstepu

Juz pisałam. Dla mnie to było ok.

Gosia napisał/a:
Po szoste: Robin Hood mnie wkurza wyrazem twarzy i szczeką....
A zwróciłaś uwagę na... inne partie ;)

Gosia napisał/a:
Po siodme: ciuchy Marion. Gdzie ona sie ubiera? Jest w tym lesie jakis butik ?

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Gosia napisał/a:
Po osme: za duzo bylo dialogow, ktorych w ogole nie rozumialam

:D :D :D

Gosia - Pon 23 Paź, 2006 18:02

Inne partie Robina w ogole mnie nie interesowaly :roll:

Natomiast za malo jest zblizen na sznurowki Guya :lol:

Caitriona - Pon 23 Paź, 2006 18:06

Gosia napisał/a:
Inne partie Robina w ogole mnie nie interesowaly :roll:

Natomiast za malo jest zblizen na sznurowki Guya :lol:


Na sznuróki powiadasz? :cool: Oj, Gosieńka...

Gosia - Pon 23 Paź, 2006 18:08

U butow oczywiscie, a o jakich myslalas ? :roll:
Harry_the_Cat - Pon 23 Paź, 2006 18:32

Gosiu Ty NAPISAŁAŚ u butów, ale dobrze wiemy o czym myślałaś... ;)
Jak myślisz, czemu wiemy tak dobze ? :cool:

Anonymous - Pon 23 Paź, 2006 19:25

A ja zacznynam mieć problem z Ryśkiem w RH bo patrze na niego przez pryzmat Thorntona. Normalnie nie potrafie inaczej, zwłaszcza kiedy tak patrzy maślanym wzrokiem na Marga...Marian znaczy się :wink: i obiecuje jej że porozmawia z szeryfem...I jak ktoś taki może być zły?
Gosia - Pon 23 Paź, 2006 19:57

Bo on ich zabija tak na niby przeciez ;)

Harry, nie mam pojecia, naprawde :lol:

Anonymous - Pon 23 Paź, 2006 20:15

Gosia napisał/a:
Bo on ich zabija tak na niby przeciez

A Harry mi wmawia że na serio ;)

Harry_the_Cat - Pon 23 Paź, 2006 20:53

No pewnie, wszystko to wina harry'ego...
Anonymous - Pon 23 Paź, 2006 21:19

Oczywiście że to nie twoja wina Harry! To wina Ryśka, bo za przystojny ;)
Gosia - Pon 23 Paź, 2006 22:12

Czy nie odnosicie wrazenia, ze jeden fragment muzyki na poczatku filmu przypomina hymn radziecki "Niech zyje nam Zwiazek Republik Radzieckich? ? ;)
Anonymous - Pon 23 Paź, 2006 22:15

Ta muzyka na początku to mi przypomina wszystkie znane melodie z Gwiezdnymi Wojnami i LOTRem na czele
Harry_the_Cat - Pon 23 Paź, 2006 22:16

Nie - ale wiele osób ma rózne skojarzenia z tą muzyką, więc wniosek jest taki, że bardzo twórczy to nie byli.

A ja sobie słucham/ ogladam moje ulubione klipy muzyczne z N&S, PP i innych i jest mi miło :) Aczkolwiek z nosa mi cieknie nieco na klawiaturę...

Anonymous - Wto 24 Paź, 2006 11:03

Jak się komu nudzi to może sobie pograć:
http://www.bbc.co.uk/drama/robinhood/games/

Harry_the_Cat - Wto 24 Paź, 2006 11:11

Czy kogoś interesują spoilery do 4 odcinka?
Anonymous - Wto 24 Paź, 2006 11:16

Mnie interesują! Mnie!
Harry_the_Cat - Wto 24 Paź, 2006 11:24

No dobra.

SPOILERY


Robin znajduje w lesie dziecko, którego ojcem prawdopodobnie jest... nie kto inny jak Sir Guy!!! Oczywiście dziecię to ma być z nieprawego łoża... ;) Robin ogólnie rzecz biorąc zabiera dziecię do lasu... A i pamiętam jeszcze jedno - Robin kradnie Guyowi konie - zły Robin, niedobry Robin!

Anonymous - Wto 24 Paź, 2006 11:29

Harry_the_Cat napisał/a:
którego ojcem prawdopodobnie jest... nie kto inny jak Sir Guy!!!

My astonishment is beyond expression. Sir Guy ojcem?? Ale w sumie skoro ma sie tak dobry materiał genetyczny to nie można go marnować :mrgreen:

Harry_the_Cat - Wto 24 Paź, 2006 11:39

otherwaymistercollins napisał/a:
Ale w sumie skoro ma sie tak dobry materiał genetyczny to nie można go marnować


:D :D :D Co prawda to prawda. :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group