To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Dwie nowe ekranizacje "Lalki" (2026)

achata - Wczoraj 8:37

Mnie chodzi tylko o tytuł. Uważam że niewierność względem oryginału jest o tyle istotna, że należałoby to jakoś zasugerować w, mylącym obecnie, tytule. Wystarczyłby dopisek, bo że ten film leży blisko fabuły książki, to widać ale z całej powieści chyba jedyny cytat to " Farawell miss Iza ...". Dotyczy to zwłaszcza zagranicy, która widzi w streamingu po prostu serial pt. "Lalka" doczyta sobie, że to coś na podstawie Prusa i będzie miała mylne wyobrażenie o książce bo nie sądzę by wszyscy po serialu ja przeczytali.

A jak już ta nieszczęsna cesarka ponownie wypłynęła - chodziło się w zaawansowanej ciąży na bale, czy nie?
Ja tematu nie znam a jestem ciekawa

achata - Wczoraj 10:18

Byłoby super:
https://www.rmf.fm/rozryw...cic-serial.html
Liczyłam na to od momentu gdy TVP wycofała się z serialu. Podobno tak było z serialowymi "Chłopami"- reżyser dokręcił sobie więcej scen i potem zrobił z tego pełny serial. Łatwiej zrobić serial gdy film cieszy się popularnością w kinach a czytałam że zwłaszcza pod koniec cięcia są w filmie wyczuwalne

annmichelle - Wczoraj 11:25

achata napisał/a:
A jak już ta nieszczęsna cesarka ponownie wypłynęła - chodziło się w zaawansowanej ciąży na bale, czy nie?

W tym okresie historycznym, w tych sferach towarzyskich, kulturowych i geograficznych - nie.
Taki był wtedy kod społeczny.
Pewnych rzeczy się nie robiło i już.
Jasne, ktoś rzuci, "ale gdzieś tam księżna X była w ciąży na balu Y" - być może, ale po pierwsze była to księżna (oni mieli więcej swobody), a po drugie to wyjątek potwierdzający regułę.
Jeśli więc ciężarna w zaawansowanej ciąży paraduje w serialu na balu i rodzi (i to jeszcze cesarka) to jest to nie tylko niezgodne z powieścią, ale przede wszystkim z epoką.
Ten serial to nie Monthy Pyton czy "1670", gdzie takie łamania są wskazane i wręcz oczekiwane. :-P
I nie mam zamiaru się "czepiać", tylko skoro raz przeszkadzają rozwiane włosy, świnie w salonie czy niewłaściwy krój rękawów przy sukni, a cesarskie cięcie na balu nie - to widzę tu, delikatnie mówiąc, brak konsekwencji w krytyce i dopasowywanie jej do własnych sympatii/antypatii odnośnie konkretnych filmów/seriali. :wink:

annmichelle - Wczoraj 11:27

achata napisał/a:
Łatwiej zrobić serial gdy film cieszy się popularnością w kinach a czytałam że zwłaszcza pod koniec cięcia są w filmie wyczuwalne

Jestem jak najbardziej za. :-)
Extended edition często są lepsze niż filmy kinowe (tak mam z "Władcą Pierócieni" - tylko wersje rozszerzone, kinówki widziałam chyba dwa razy i nigdy więcej).

Admete - Wczoraj 17:29

Kilka moich uczennic obejrzało serial ( 8 klasa ) i po moich uwagach, że znacznie różni się od książki jedna stwierdziła, że musi w takim razie książkę przeczytać, więc może coś dobrego z tego wyniknie :)
achata - Wczoraj 20:36

W obronie serialu Netfliksa mogę powiedzieć, że dla mnie w odbiorze to trochę jest takie 1670, tylko nie ten rocznik :)
Jednak gdy się zadaje sobie tyle trudu aby odtworzyć stroje, fryzury i wnętrza to można by się lepiej pilnować. Z drugiej strony wtedy też nie powinno być tych wulgaryzmów i nagle cała ta współczesna podbitka serialu siada a właśnie ona dodaje mu ikry i życia..
Dziwne to dla mnie, że tak napisałam bo zasadniczo nie lubię wulgaryzmów w filmach ale tutaj tak jest.
Serial od Netfliksa to nie jest Lalka Prusa, tylko odjechana na maksa, szalona wariacja z jej wątków i z jej bohaterami dlatego tak twardo obstaję, że tytuł nie powinien w tym zakresie mylić.
Oczywiście fajne jest to, że naród znowu zaczyna czytać

Tamara - Dzisiaj 0:39

[quote="annmichelle"]
achata napisał/a:

I nie mam zamiaru się "czepiać", tylko skoro raz przeszkadzają rozwiane włosy, świnie w salonie czy niewłaściwy krój rękawów przy sukni, a cesarskie cięcie na balu nie - to widzę tu, delikatnie mówiąc, brak konsekwencji w krytyce i dopasowywanie jej do własnych sympatii/antypatii odnośnie konkretnych filmów/seriali. :wink:

możesz otwarcie powiedzieć, że to mnie przeszkadzało :-P owszem przeszkadzają nieścisłości historyczne gdy coś ma być EKRANIZACJĄ, a to jest WARIACJA. wariacja pzetwarza zadany temat na różne sposoby, w efekcie dając utwór prawie nie do rozpoznania. Jeżeli ktoś twierdzi że robi ekranizację, czyli przenosi na język filmu treść książki, ma obowiązek trzymania się treści książki. Jeżeli producent od początku trąbi, że będzie to wariacja na motywach, nie należy oczekiwać zgodności ani z treścią, ani z epoką. A cesarka na balu nie ma epatować cesarką, tylko ma brutalnie zilustrować rozdźwięk między wyobrażeniami Izabeli o emancypacji, a rzeczywistym tej emancypacji znaczeniem.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group