Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji cz. V
RaczejRozwazna - Wto 09 Cze, 2026 17:33
No a zawsze musi być konsekwencja? Decydują też względy estetyczne.
praedzio - Wto 09 Cze, 2026 18:42
Ja tam z gramatyką i słowotwórstwem nie pertraktuję. Są pewne zasady i tyle. To jakby powiedzieć, że nie podoba się zapis słowa "bieżący" i z uporem maniaka twierdzić, że lepszy jest "bierzący" (miałam tak kiedyś ).
Tamara - Śro 10 Cze, 2026 10:17
Praedziu pełna zgoda w ogóle gość unosi się oburzeniem na wprowadzanie nowych określeń do języka, zwłaszcza pochodzenia obcego, i bulwersuje się na jakieś słowa, w tej chwili nie pamiętam jakie, dziś potocznie używane. Z czego wniosek że puryzm językowy jednakowoż nie ma wielkich szans a, oburz asi3 na "w międzyczasie", twierdząc że mamy "tymczasem" i "podczas", a przecież to nie jest to samo.
Trzykrotka - Czw 11 Cze, 2026 13:09
Zwierz Popkulturalny, czyli Katarzyna Czajka - Kominiarczuk wydał książkę o Marilyn Monroe - Marylin Monroe. Wszystkie twarze bogini.
Piękna ksiązka Nie biografia, nie dokumentacja kariery, tylko Marylin jako zjawisko popkulturalne. Jest wiele zdjęć i opowieści o okolicznościach ich zrobienia. Są teorie na temat śmierci. Są współczesne odniesienia. Ale przede wszystkim jest piękna, wciągająca narracja - bardzo polecam
https://mando.pl/produkt/marilyn-monroe?srsltid=AfmBOoqrWVf4MCmDYxZBOanHQA_JxDUqfCrg5W-7ABUszm3iqyKIE8u9
RaczejRozwazna - Czw 11 Cze, 2026 17:01
A ja w nurcie nadrabiania klasyki czytam "Dzwon Islandii" islandzkiego noblisty - Halldór Kiljan Laxness. Dobreee... Niesamowita ironia, świetne opisy ludzi - przez nich poznaje się surowość tego życia.
"Nie wywoływałem diabła - chlipnął czarownik (skazany na śmierć) - ale diabeł sądzi inaczej".
RaczejRozwazna - Śro 24 Cze, 2026 19:56
Ciekawe - dlaczego nasze mózgi wolą papier od ekranu.
W moim wypadku to się sprawdza w 100 procentach.
https://www.tygodnikpowsz...bLjCD_BsbV3ioS7
annmichelle - Śro 24 Cze, 2026 20:26
Niestety, artykuł tylko dla subskrybentów
Admete - Czw 25 Cze, 2026 15:12
U mnie było ostatnio różnorodnie w czytaniu - "Scotland Yard. Krwawa historia" - może być, rzeczywiście krwawe te wcześniejsze historie. Potem "Czerwień" Sobczyk, bo chciałam zobaczyć, co to - jest film na NF - nuda, panie nuda. Nie rozumiem fascynacji, odrobinę lepsze od Mroza, ale tylko odrobinę. Natomiast kryminał Anny Kańtoch "Zima pożegnanych" mi się podobał. Teraz czytam "Krwinki. Opowieści o stracie i nadziei".
RaczejRozwazna - Sob 27 Cze, 2026 13:27
Mnie się ten artykuł otwierał ale teraz też już nie. Jeszcze sprawdzę za jakiś czas i wrzucę jakby co.
Ciekawy artykuł na temat P. Buck - pożyczyłam na wakacje kilka jej powieści.
https://radioawangarda.pl/pearl-s-buck-kobieta-ktora-przetlumaczyla-chiny-na-ludzkie-doswiadczenie/?fbclid=IwY2xjawSsj_5leHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZA80MDk5NjI2MjMwODU2MDkAAR6_MlBsI4hIYeUDCa1-U-Ue9HKlVJzUvGkdrYN5LfeLeUA4VmCrIDgePfaiNg_aem_YWdncwvgRrxiNunkNZa02Vc-07P8&brid=YWdncwFI7YDaBod3Ju51ttwEtqDy
praedzio - Nie 28 Cze, 2026 11:08
Wzięłam sobie z pracy na weekend książkę pt. "Ostatni ludzie Czarnobyla" Krystiana Machnika - tego od napromieniowani.pl. Dobrze się czyta.
https://ostatniludzieczarnobyla.pl/
BeeMeR - Nie 28 Cze, 2026 13:20
Polecam podcast Czejarka i Czarnobylu na łamach polskiego radia, 5 części.
Tu część pierwsza:
https://youtu.be/M7PTT6BReSE?is=btRF1B2xbvo9b1aV
RaczejRozwazna - Nie 28 Cze, 2026 14:39
Z Czarnobylskiej literatury znakomita jest "Czarnobylska modlitwa" Aleksijewicz. Czytam teraz jej "Wina nie ma w sobie nic z kobiety".
Admete - Pon 29 Cze, 2026 10:44
Mam teraz do czytania książkę A. Brzezińskiej "Cierpliwe Genowefy, bezwstydne Magdaleny" o kobietach w średniowieczu. Bardzo mi się podoba. Każdy rozdział to informacja o jakiejś kobiecie, a potem opowieść o tym, jak wyglądało życie podobnych kobiet w tym momencie.
RaczejRozwazna - Wto 30 Cze, 2026 12:50
Tutaj podobny artykuł dlaczego mózg lubi papier.
https://www.well.pl/life/...teru,24216.html
Admete - Wto 30 Cze, 2026 13:49
Jak się korzysta z czytnika, to czytanie jest podobne. Dla mnie ebooki to niezwykła wygoda w przypadku, gdy nie mieszkam w dużym mieście i czytam coś poza czytadłami dla kobiet. Nie wyobrażam sobie teraz, że czekam na książki, aż je biblioteka kupi albo nie, a potem jeżdżę po różnych filiach, żeby je pożyczyć. Kupowanie za każdym razem kończyło się rozdawnictwem po znajomych i bibliotekach. Dostosowanie czcionki też ma ogromne znaczenie, bo nadal czytam za pomocą jednych okularów i nie są to progresy.
RaczejRozwazna - Czw 02 Lip, 2026 08:19
Muszę kiedyś tego czytnika spróbować bo mi się nie chce wierzyć Dla mnie różnica między jakimkolwiek ekranem a papierem to jest przepaść. Nawet sprawdzam jakieś pracę ostatecznie wydrukowane, bo zdecydowanie lepiej widzę błędy. No i najważniejsze - przy książce odpoczywam a przy ekranie się męczę.
Poza tym lubię dotyk papieru, poczucie, że książka "idzie do przodu", lubię ten namacalny kontakt z materialnym obiektem (o tym było w tym pierwszym artykule)
A tymczasem o nowej modzie, oby więcej takich
https://sukces.rp.pl/styl-zycia/art44731511-mlodzi-tesknia-za-inteligenckim-swiatem-liczby-pokazuja-sile-nowego-trendu
annmichelle - Czw 02 Lip, 2026 08:41
RR, mam podobnie.
Czytam dużo ebooków, ale jest to spowodowane wyłącznie względami praktycznymi (szybka dostępność, koszty, mniejsze ryzyko "wtopy" finansowej przy abonamencie lub darmowych ebookach, itd.).
Natomiast książka papierowa zawsze u mnie wygrywa.
Tutaj oprócz rzeczy, które wymieniłaś ważna jest dla mnie możliwość przekartkowania, powrotu do informacji, które przeczytałam wcześniej. W papierowej książce robię to po prostu szybciej, sprawniej.
Może nie jest to ważne w przypadku beletrystyki (choć i w kryminałach przy wielu nazwiskach/nazwach/koligacjach czasem jest to pomocne ), ale w przypadku książek naukowych z tabelami, wykresami lub datami/nazwami własnymi - książka papierowa jest dla mnie po prostu wygodniejsza, bardziej nomen omen czytelna.
A w przypadku książek z ilustracjami (albumy, atlasy, powieści graficzne, wydania kolekcjonerskie, utd.) lub duże formaty - ebooki zdecydowanie u mnie przegrywają.
Admete - Czw 02 Lip, 2026 15:04
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Nawet sprawdzam jakieś pracę ostatecznie wydrukowane, bo zdecydowanie lepiej widzę błędy. No i najważniejsze - przy książce odpoczywam a przy ekranie się męczę. |
Sprawdzanie prac na papierze, ale czytanie na czytniku. Książki mają często za mały druk. Książki, z których miałabym się uczyć pewnie też wybrałabym papierowe, ale do rozrywkowego czytania - ebook i jeszcze raz ebook. Na czytniku oczywiście, choć w drodze do pracy czytam także w aplikacji na telefonie.
| annmichelle napisał/a: | | A w przypadku książek z ilustracjami (albumy, atlasy, powieści graficzne, wydania kolekcjonerskie, utd.) lub duże formaty - ebooki zdecydowanie u mnie przegrywają. |
Nie kupuję takich książek Jesteście w innej sytuacji niż ja. RR ty masz całe duże miasto pełne bibliotek, także uniwersyteckich, Annmichelle ma za to dużo miejsca na przechowywanie książek.
RaczejRozwazna - Czw 02 Lip, 2026 19:32
W sumie można się zapisać do Jagiellonki nawet jeśli się nie jest z Krakowa. Prolongaty mają co trzy miesiące nawet do roku
Nie byłabym w stanie czytać książki w telefonie.
annmichelle - Pią 03 Lip, 2026 11:47
| Admete napisał/a: | | Annmichelle ma za to dużo miejsca na przechowywanie książek. |
Miałam.
Zdecydowanie czas przeszły.
Stąd m.in. moje częściowe przerzucenie się na ebooki w przypadku beletrystyki (szkoda mi kasy plus "kurczące się" miejsce na półkach ).
Teraz kupuję już jedynie książki ulubionych autorów albo ciężko dostępne w formie elektronicznej - głównie starsze wydania (ostatnio dorwałam super (auto)biografię McCartney nigdy niewydaną po polsku z 1998 roku - dziś absolutnie byłaby ocenzurowana ze względu na "niepoprawność" - uwielbiam starsze książki bez filtra "co wypada, a co nie wypada" ) plus w/w wyjątkowe wydania (typu cudna DiU Aurore ).
Naprawdę się ograniczam.
Admete - Sob 04 Lip, 2026 10:56
| RaczejRozwazna napisał/a: | | Nie byłabym w stanie czytać książki w telefonie. |
Czytam w aplikacji Legimi, jest dostosowana do tego, by w niej czytać. Pokażę ci kiedyś przy okazji. Wystarczy mieć większy telefon. Nieraz mnie to ratowało w kolejce u lekarza czy jak są korki podczas powrotu z pracy.
RaczejRozwazna - Sob 04 Lip, 2026 13:03
Ja nie jestem w stanie komfortowo czytać książki na dużym ekranie komputera więc nie wierzę w telefon
To jest chyba uraz do ekranu
Admete - Sob 04 Lip, 2026 15:31
Myślę,.że jesteś po prostu uprzedzona 😉 Jak mi się chce czytać, to czytam bez względu na źródło liter.
RaczejRozwazna - Sob 04 Lip, 2026 17:56
No nie wiem czy ból oczu i rozdrażnienie to objaw uprzedzenia. To nie jest głowa tylko reakcja na ekran, który wpatrywanie się - obiektywnie rzecz biorąc - nie jest dla zdrowia korzystne.
Czytam dużo zresztą na ekranie, artykuły, prasę, rzeczy zawodowe, ale nie dla przyjemności i odprężenia.
Admete - Sob 04 Lip, 2026 20:45
Z komputera nie czytam poza pracą. Czytniki mają inne ekrany niż telefony, na telefonie czytam z kolei od czasu do czasu. Nie pogorszył mi się wzrok, od lat mam te same okulary do bliży i dali. Nie jestem tez rozdrażniona, gdy czytam z ekranu czytnika Powtarzam - gdyby nie czytnik i aplikacje takie jak Legimi czy Empik Go, nie przeczytałabym wielu książek, właściwie większości tych, które mnie interesują. Cieszę się więc, że mam taką możliwość. Dobrze pamiętam początek lat 2000 i brak nowych książek w bibliotekach w mieście. Można je było tylko kupować, co ze znajomymi robiliśmy - potem wzajemnie sobie pożyczaliśmy, choć to ja głównie odgrywałam rolę bibliotekarki, bo kupowałam najwięcej. Myślałam wtedy, że chętnie płaciłabym abonament w bibliotece, byle tylko coś w niej było. To teraz mam abonament i książki. Ostatnio zaczęłam tez korzystać z Empik Go
|
|
|