To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4

Agn - Nie 26 Paź, 2014 20:43

Przepraszam, że tak zmienię troszkę temat, ale Trzykrotka życzyła sobie dokumentacji wszystkiego i nic na słowo. Jej życzenie dla mnie rozkazem, a poza tym - cieszenie się tymi fotkami w samotności to nie ta sama przyjemność.

Nowe ujęcia z Gangnam blues / Gangnam 1970. Lee Min Ho na nich jest... :thud:

Spoiler:





:serce2: :serce2: :serce2:

BeeMeR - Nie 26 Paź, 2014 20:48

Agn napisał/a:
Dlaczego guilty pleasure? :mysle:
Bo tyle dram/innych inności czeka, że aż się czuję lekko guilty, ale przeważa pleasure, więc się tym nie przejmuję :P

Agn napisał/a:
jeśli nawet dramaland stworzy bohatera przystojnego, bogatego, dobrze ubranego i w ogóle, to na pewno będzie miał parszywy charakter.
No właśnie - taki jest doskonały tylko np. arogancki, a potem się poprawia i jest doskonały - nuda :P
Agn - Nie 26 Paź, 2014 20:50

BeeMeR napisał/a:
Bo tyle dram/innych inności czeka, że aż się czuję lekko guilty, ale przeważa pleasure, więc się tym nie przejmuję :P

Guilty pleasure to co innego, więc wiesz - nie czuj się. Arang to czysta przyjemność, reszta świata może sobie poczekać. :P
BeeMeR napisał/a:
No właśnie - taki jest doskonały tylko np. arogancki, a potem się poprawia i jest doskonały - nuda :P

E tam, nadal potrafią być aroganccy, tylko nie wobec swojej dziewoi. Tudzież wobec niej też, ale nie pełną parą. :lol:

Admete - Nie 26 Paź, 2014 21:07

Cytat:
Nie żadne pomówienia, tylko wyrażałaś entuzjastyczny, niekłamany zachwyt - a to mi zrobiło "pranie mózgu", bo dramy nie miałam w planie. :mrgreen:


Dobra - przyznaje się do winy ;)
4 odcinek Iljimae - mają tam w tej Korei jednocześnie wiosnę, lato i zimę ;)

Agn - Nie 26 Paź, 2014 21:09

Admete napisał/a:
mają tam w tej Korei jednocześnie wiosnę, lato i zimę ;)

Kraj pełen cudów, a co. ;)
A poważnie - w jakim sensie jednocześnie te pory roku? :mysle:

PS Pochlastam się zaraz chyba. Siódmy odcinek jest w mp4, co za szajs... :( Nie widzę wyraźnie wilczka. :(

Admete - Nie 26 Paź, 2014 21:16

W takim, że na początku jest ewidentnie zima, może jej koniec, śnieg leży. Potem pełnia lata ( a nie ma przeskoku czasowego), a na końcu drzewa kwitną jak na wiosnę. Popier...znaczy się chciałam powiedzieć - pomieszanie ;)
BeeMeR - Nie 26 Paź, 2014 21:20

Admete napisał/a:
mają tam w tej Korei jednocześnie wiosnę, lato i zimę ;)
skoro to baśniowe/legendarne podłoże to wszystko jest możliwe :lol:

Agn napisał/a:
Siódmy odcinek jest w mp4,
Może sprawdź kolejne i zbieraj lepszą wersję jakby było trzeba - u mnie wszystko w avi :mysle:
BeeMeR - Nie 26 Paź, 2014 21:28

ja dziś imprezuję z Muszkieterami - właśnie wyszli z więzienia :lol:
Jaka cudna scena zapoznania małżonki Portosa :rotfl:
Drama jest uroczo humorystyczna w takich scenach :mrgreen:

Agn - Nie 26 Paź, 2014 21:38

Admete napisał/a:
W takim, że na początku jest ewidentnie zima, może jej koniec, śnieg leży. Potem pełnia lata ( a nie ma przeskoku czasowego), a na końcu drzewa kwitną jak na wiosnę. Popier...znaczy się chciałam powiedzieć - pomieszanie ;)

Cuda, panie. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Może sprawdź kolejne i zbieraj lepszą wersję jakby było trzeba - u mnie wszystko w avi :mysle:

Wszędzie, gdzie patrzę, jest ten odcinek w mp4. :(

Jestem zajęta. Usiłuję sobie przypomnieć, jak się oddycha. Wilczek włamuje się do sejfu i COŚ znalazł. Byle go nikt na tym nie przyłapał, bo się załamię. :trzyma_kciuki:

Trzykrotka - Nie 26 Paź, 2014 21:46

Dzisiejsze spotkanie, a nade wszystko zapalona dyskusja o dramach w targowej restauracji była boska :cheerleader2: Jotka dzielnie zniosła naszą gorącą przebieżkę po wszystkim, co ostatnio oglądamy wraz z wymianą argumentów na tematy dookolne. Katem oka zauważyłam, że za Admete siedziała pani Magdalena Zawadzka. Nie to, że podsłuchiwała, broń Boże :mrgreen:
Dzięki dziewczyny! Do Plus Nine Boys jestem w pełni zagitowana, tylko sobie znajdę okienko. Trochę mnie martwi, że It's Ok jakby skapcaniało po docinku z konsumpcją. Bohaterka ma wyraźny problem, co teraz zrobić z nowo odkrytą seksualnością i facetem, z którym się przespała - i strasznie dużo gada. Gadania jest masa, ale już nie tak fajnego jak na początku. Mam nadzieję, że scenariusz wyjdzie na prostą i znowu będzie taki fajny klimat, jak był do tej pory, a nie tylko fochy i próby dogadania się.
Jak sprawozdanie to sprawozdanie (miałam sobotę tylko dla siebie, naoglądałam się do wypęku :cheerleader2: ) - skończył się The Night Watchman, a ja - z lekkim popychaniem akcji - obejrzałam końcówkę i wysiupałam w niebyt. Nic nie pomogą wspaniałe dekoracje, przepiękne kostiumy, kosztowne efekty specjalne, bardzo dobre walki na miecze, jeśli scenariusz będzie tak głupi jak tutaj. Żal, naprawdę żal aktorów męczących się z drewnianymi dialogami. Dobrze, że już koniec.
Przerwa bo ktoś dzwoni...

Agn - Nie 26 Paź, 2014 22:18

Ooo, witaj, Trzykrociu! :)

Spoilery wilczkowe, AOOOOUUUUUU!!!

Gdzie tego Soo Hyuna wyniosły wody głębokie? Na Jeju?!
Ooo, obudził się... oj, panie i panowie, przyklęk się należy - świetnie zrobiona scena przebudzenia. Strach bohatera jest kapitalnie pokazany. Niby nic, a widać, że jest przerażony.
Rozumiem, że to jest ten moment, w którym już niczego nie pamięta?

BeeMeR - Nie 26 Paź, 2014 22:27

Trzykrotka napisał/a:
miałam sobotę tylko dla siebie, naoglądałam się do wypęku :cheerleader2:
Czekam na wrażenia z My Girl :kwiatki_wyciaga:
Agn - Nie 26 Paź, 2014 22:34

Ja też. Bo właśnie przeżywam Wilczka do zawału i muszę się jakoś uspokoić...

(Tak, mnie też przypadło do gustu wmontowanie tutaj amnezji. Jak nigdy.)

zooshe - Nie 26 Paź, 2014 22:40

Admete napisał/a:

Poczekaj do odcinka 3...Strzeli w mordę, choć akurat innego niż sądzisz ;) A wiesz, że mnie ona nie przygnębia? Kibicuję mojemu Sierotce i dobrze się bawię.


Ten co oberwał był moim kandydatem do plaskacza numer dwa, więc dobrze się stało. Postać mocno wkurzająca ale fajnie zagrana. Moim ulubieńcem jest kierownik Oh Sang Sik, świetna i niejednoznaczna postać. Natomiast bohater aktorsko wypada raczej przeciętnie.

Drama jak dla mnie jest z gatunku przygnębiających. W dramie nie ma ani jednego wątku czy postaci humorystycznej, to zupełnie niespotykane w kdramach. Bohater nawet jeśli osiąga zwycięstwo jest ono krótkotrwałe i okupione jakimś upokorzeniem. Bardzo to wszystko frustrujące.

Ogólnie po 3 odcinku duży plus za naturalizm niespotykany w innych dramach i ciekawe postacie całkiem nieźle zagrane ale są i minusy. Drama miewa dłużyzny i momentami przynudza.
Myślałam chwile co mi przypomina i doszłam do wniosku, że tematyką, klimatem i sposobem narracji przypomina mi Mad Mana. :mysle:

BeeMeR - Nie 26 Paź, 2014 22:44

Agn napisał/a:
właśnie przeżywam Wilczka do zawału i muszę się jakoś uspokoić...
Przytulam :przytul:
Chodzi o tą amnezję, zbicie czy coś jeszcze?

Agn - Nie 26 Paź, 2014 22:52

Cytat:
Chodzi o tą amnezję, zbicie czy coś jeszcze?

Całokształt! :cry2: Sprali go znowu, zamknęli, on biedny nie wie, kim jest...
Biedny Soo Hyun... *siąpi nosem* Biedna Ari... *jeszcze bardziej siąpi nosem*

BeeMeR - Nie 26 Paź, 2014 23:13

A mnie żal księżniczki - wiedzie żałosne życie, bezdzietna, niekochana, zewsząd pytania o potomka, a tu nawet książę małżonek nie pozwala się uwieść - wielkie brawa za przejście od lekkiego humoru do przykrej, bolesnej sceny w tym temacie.


D'A dostał nowiutki miecz :oklaski:


A sędzia ma prawie taką szatę jak nasz Sędzia ;)
(czy muszę dodawać, że prawie czyni różnicę? ;) )

Agn - Nie 26 Paź, 2014 23:30

BeeMeR napisał/a:
(czy muszę dodawać, że prawie czyni różnicę? ;) )

Musisz. Zwłaszcza, jeśli kusi cię, by zrobić porównawcze obrazki. :sprytny:

Oglądam 8. odcinek Wilczka

(spoilery jak mamuty AOOOOUUUUU!!!)

...że co?! Soo Hyun już jest w pełni Kayem, Mao już wie, że on stracił pamięć... i powiedział do niego:
- Ja cię pamiętam. Jesteś moim synem, Kay.
SYNEM?! O kur... że ja mam to rozumieć dosłownie? Jakiego oni mu bigosu narobią w głowie, ja nie mogę... :cry2:

Aragonte - Nie 26 Paź, 2014 23:33

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
A wczoraj i dzisiaj zerkałam sobie na 18. odcinek Iljimae i zachwycałam się, jaki bohater jest cudny i elfi :serce:
Ciekawe, o którego to bohatera chodzi. :twisted:

W życiu nie zgadniesz :mrgreen:

Agn napisał/a:
A poza tym na przechylenie panny na łóżko to mu sił starczyło. ;)

Wątpię, żeby ona zadowoliła się tylko przechyleniem na łóżko :-P

Agn napisał/a:
PS Swoją szosą jem to, czym się zachwycała szamanka z Arang and the Magistrate i na czym (najwyraźniej) zrobiła karierę, (najwyraźniej) rzucając szamanizm. I wiecie co? To jest dobre. :slina:

Gotowana wieprzowina z kimchi? :mysle:

Agn - jakie ładne zdjęcia umieściłaś w spoilerze, zwłaszcza to pierwsze mi się podoba :serce:

Admete napisał/a:
4 odcinek Iljimae - mają tam w tej Korei jednocześnie wiosnę, lato i zimę ;)

Sorry, taki mają klimat w tej dramie :wink: Chyba nawet o tym uprzedzałam, że kwiatki w pewnym ogrodzie można spotkać zawsze, bez względu na porę roku, chociaż nie jest to ogród Nefrytowego Cesarza. Ogółem jest tam nieco takich absurdów, niestety.
Aha, w czwartym odcinku - o ile pamiętam - brakowało pod koniec trochę napisów :-|

Dziewczyny, co można podsunąć początkującemu, który chce zapoznać się z dramalandem, żeby nie ryzykować, że go odrzuci po pierwszym odcinku?
Tym razem nie chodzi o moją kumpelę, tylko o naszą Caroline, która powiedziała, że może spróbować coś "typowego", żeby zrozumieć, o co ten cały szum.

BeeMeR - Nie 26 Paź, 2014 23:36

Agn napisał/a:
SYNEM?! O kur... że ja mam to rozumieć dosłownie?
Że kocha i traktuje go jak syna, nie dosłownie przecież :P

No, księżniczka wreszcie wykonała ruch (pijacki) który zmusił księcia-enigmę do jakiejkolwiek reakcji, ale i tak są daleko w lesie. Ech ci faceci...

Agn - Nie 26 Paź, 2014 23:51

Aragonte napisał/a:
W życiu nie zgadniesz :mrgreen:

No myślę i myślę... :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
Wątpię, żeby ona zadowoliła się tylko przechyleniem na łóżko :-P

See my point?!
Aragonte napisał/a:
Gotowana wieprzowina z kimchi? :mysle:

No, poniekąd, bo smażona. Ale pyyyyycha - z kimchi jest taka, że mucha nie siada. :)
Cytat:

Dziewczyny, co można podsunąć początkującemu, który chce zapoznać się z dramalandem, żeby nie ryzykować, że go odrzuci po pierwszym odcinku?
Tym razem nie chodzi o moją kumpelę, tylko o naszą Caroline, która powiedziała, że może spróbować coś "typowego", żeby zrozumieć, o co ten cały szum.

Tak jak wcześniej pisałam w tym temacie - na początek coś, co nie jest typowym dramalandem, coś przygodowego bądź sensacyjnego. Myślę, że spokojnie możesz spróbować z Two weeks (jeśli Caroline lubi sensację, nie mam pewności). Chyba że lekką komedię, to polecam A gentleman's dignity.
BeeMeR napisał/a:
Że kocha i traktuje go jak syna, nie dosłownie przecież :P

No nie wiem, ja już totalnie zdębiałam, bo Mao właśnie zapowiedział całej swej ferajnie, że cokolwiek powie Kay jest rozkazem. Mnie w tym momencie szczęka gruchnęła w podłogę i przebiła się aż do piwnicy, a zaznaczam, że mieszkam na 3 piętrze. :omg: No to wywindował go jak ta lala - teraz jest pierwszy go Mao? :opad_szczeny: Z zanikiem pamięci czy bez - to, jak się rozprawił z przeciwnikiem (i znowu dopomógł Mao)... Ta bezwzględność... To mordercze spojrzenie... Matko jedyna... Serce będzie mi często krwawić, coś czuję...

BeeMeR - Nie 26 Paź, 2014 23:59

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Wątpię, żeby ona zadowoliła się tylko przechyleniem na łóżko :-P

See my point?!
No przecież kissu jeszcze dostała :twisted:

Agn napisał/a:
No nie wiem, ja już totalnie zdębiałam, bo Mao właśnie zapowiedział całej swej ferajnie, że cokolwiek powie Kay jest rozkazem
Wiesz, te dwa lata przed amnezją zrobiły swoje, poza tym on będzie potem mówił, że tylko (i wyłącznie?) wykonuje rozkazy Mao. Tyle, że amnezja go zmieniła (ale nie jego biologicznych rodziców ;) )

Agn napisał/a:
Z zanikiem pamięci czy bez - to, jak się rozprawił z przeciwnikiem (i znowu dopomógł Mao)... Ta bezwzględność... To mordercze spojrzenie... Matko jedyna... Serce będzie mi często krwawić, coś czuję...
Taaa, a dziwiłaś się kiedyś tej emotce: :cry2:
Aragonte - Pon 27 Paź, 2014 00:01

Agn napisał/a:
No, poniekąd, bo smażona. Ale pyyyyycha - z kimchi jest taka, że mucha nie siada. :)

U mnie chyba zaczną wjeżdżać na stół schabowe plus ryż smażony z kimchi. Proste, a dobre. Na razie ten ryż z kimchi podawałam z bulgogi, ale sam w sobie też jest pycha.

Agn napisał/a:
Tak jak wcześniej pisałam w tym temacie - na początek coś, co nie jest typowym dramalandem, coś przygodowego bądź sensacyjnego. Myślę, że spokojnie możesz spróbować z Two weeks (jeśli Caroline lubi sensację, nie mam pewności). Chyba że lekką komedię, to polecam A gentleman's dignity.

Myślałam w sumie o Arang, ale czy to taka typowa drama? :mysle: No nie wiem.
A może Muszkieterowie, jeśli ten ich sezon okaże się do końca udany? Coś o nich nawet wspominałam. BBF nie zamierzam jej skrzywdzić :-P
Caroline ogółem chyba chciała zrozumieć, na czym polegają różnice między dramami a serialami zachodnimi, no i co nas właściwie przyciąga do tych produkcji. Coś tam próbowałam nieudolnie tłumaczyć, ale nie wiem, na ile mi to wyszło.

Agn - Pon 27 Paź, 2014 00:12

BeeMeR napisał/a:
No przecież kissu jeszcze dostała :twisted:

Taaaa... na kissu tu się sprawa nie kończy.
BeeMeR napisał/a:
Wiesz, te dwa lata przed amnezją zrobiły swoje, poza tym on będzie potem mówił, że tylko (i wyłącznie?) wykonuje rozkazy Mao. Tyle, że amnezja go zmieniła (ale nie jego biologicznych rodziców ;) )

No właśnie widzę. Acz zwalam to na to, że po amnezji człowiek pewnie jest trochę jak carte blanche i można ową pustkę wypełnić czymkolwiek. Pierwsze co się napatoczyło to przemoc, broń, krew i mafia.
Cytat:
Taaa, a dziwiłaś się kiedyś tej emotce: :cry2:

Na pociechę dostałam:
1. balona z gumy do żucia
2. krzywy uśmieszek (na widok Ari)
Nie chcę iść spać, ale nie mogę oglądać kolejnego odcinka, bo jutro nie wstanę. Aaaaaaaaaaa!!!
Aragonte napisał/a:
Myślałam w sumie o Arang, ale czy to taka typowa drama? :mysle: No nie wiem.

Na początku człowiek może nie łapać duchów w wydaniu azjatyckim i zgubi go choćby pojęcie gumiho.
Aragonte napisał/a:
Caroline ogółem chyba chciała zrozumieć, na czym polegają różnice między dramami a serialami zachodnimi, no i co nas właściwie przyciąga do tych produkcji. Coś tam próbowałam nieudolnie tłumaczyć, ale nie wiem, na ile mi to wyszło.

Zestaw CSI z Two weeks - 20 odcinków i nie ma jeszcze fefnastu sezonów. Dla mnie to największy atut - zwarta historia, której nikt nie rozciąga nie wiadomo po co.

Idę spać. O, tak:


Dobranoc! :mrgreen:

BeeMeR - Pon 27 Paź, 2014 00:13

Ja popieram Arang, 3 muszkieterów (póki co świetne). Może i dobrze, że kostiumowe, bo to ma ogromny urok.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group