Ekranizacje - Emma BBC serial 2009
nicol81 - Czw 05 Lis, 2009 20:01
| Tamara napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | | Śliczna jest mała, dodana scena w Donwell, kiedy to Emma dziękuje ojcu, że ona i Izabella nie zostały po śmierci matki odesłane, jak Jane i Frank. |
No , tu akurat z tym to trochę kulą w płot poszli i Jane i Frank zostali oddani na wychowanie z powodów finansowych , Jane byłą zupełna sierotą u ubogich krewnych a ojciec Franka też fortuną i widokami na przyszłość nie grzeszył , więc wykorzystali nadarzający się uśmiech losu , by dzieciom zapewnić lepszy byt , niż sami mogli by to zrobić . Pan Woodhouse był dostatecznie bogaty , żeby zatrudnić bonę , guwernantkę nauczycielki czy kogotam . No i miał dostatecznie wysoką pozycję społeczną , nawet bez matki chowane panny Woodhouse stały na świeczniku |
Ale np. sir Walter Elliot po śmierci żony wysłał Annę i Mary na pensję, mimo bogactwa i pozycji
Admete - Czw 05 Lis, 2009 21:52
Nicol własnie miałam ten sam przykład podać. Widać to od ojca zależało czy dzieci pozostawały w domu po śmierci matki. Pan Elliot nie kochał swoich córek, a pan Woodhouse bardzo je kochał.
BeeMeR - Pią 06 Lis, 2009 08:12
Aaa, dziękuję , za nic nie mogłam sobie przypomnieć, skąd ja go znam a wiedziałam, że skądś na pewno
Trzykrotka - Pią 06 Lis, 2009 08:21
To w ogóle jeden z ex-mężów Angeliny
BeeMeR - Pią 06 Lis, 2009 09:11
| Trzykrotka napisał/a: | To w ogóle jeden z ex-mężów Angeliny | tak, chyba właśnie w okolicach filmu haker
Ad rem: Obejrzałam i ja czwarty i ostatni odcinek Emmy to, co mi się rzuciło w oczy:
- scena na Box Hill trochę przeszarżowana - Frank jest nieznośny i to ok, ale czemu pokłada się na Emmie? i czemu, skoro ona mu na to pozwala, dalej jest uważana za miejscowe "perfection" ? Toż to Marianna z Willoughbym nie pokładali się publicznie na siebie a plotki wzbudzali większe No, ale Emma jest bogatą panną na świeczniku, a Marianna biedna, ok
- Przepięknie za to sfilmowana i zagrana jest scena przeprosin panny Bates - bardzo klimatyczna i wzruszająca.
- scena z mułem przednia
- scena histerii Emmy do mnie nie przemawia - tzn. przemówiłaby, gdyby nie była tak ni w pięć ni w oko tuż po beztroskim przyjęciu oświadczyn
BeeMeR - Pią 06 Lis, 2009 11:10
| Mag13 napisał/a: | | Ale to tuż jest względne | ja wiem, to w moich oczach jest tuż po oświadczynach - kwestia scenariusza czy montażu
trifle - Pią 06 Lis, 2009 11:37
Noo, scena w na Box Hill też mi się nie podobała i wzbudziła wątpliwości.
A scena histerii właśnie bardzo mi się podoba. Upływ czasu jest widoczny w zmianie sukienki na przykład Zresztą nawet, gdyby to było tuż po oświadczynach, to też jest to dla mnie zupełnie zrozumiałe. Pan Knightley wrócił do domu, Emma otrząsnęła się trochę - bo w towarzystwie pana K. nie umiała do końca myśleć rozsądnie chyba - i spadła na ziemię. Ojciec. Dom. Wyjazd. I poleciała, gdzie musiała
Tamara - Pią 06 Lis, 2009 17:50
| nicol81 napisał/a: | | Tamara napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | | Śliczna jest mała, dodana scena w Donwell, kiedy to Emma dziękuje ojcu, że ona i Izabella nie zostały po śmierci matki odesłane, jak Jane i Frank. |
No , tu akurat z tym to trochę kulą w płot poszli i Jane i Frank zostali oddani na wychowanie z powodów finansowych , Jane byłą zupełna sierotą u ubogich krewnych a ojciec Franka też fortuną i widokami na przyszłość nie grzeszył , więc wykorzystali nadarzający się uśmiech losu , by dzieciom zapewnić lepszy byt , niż sami mogli by to zrobić . Pan Woodhouse był dostatecznie bogaty , żeby zatrudnić bonę , guwernantkę nauczycielki czy kogotam . No i miał dostatecznie wysoką pozycję społeczną , nawet bez matki chowane panny Woodhouse stały na świeczniku |
Ale np. sir Walter Elliot po śmierci żony wysłał Annę i Mary na pensję, mimo bogactwa i pozycji |
Ale to było oddanie do szkoły na jakiś czas , obie wróciły potem do domu , a nie oddanie na wychowanie i na amen , jak Frank Churchill . Zresztą nie oszukujmy się , Emmie dobrze by zrobiło , gdyby do szkoły pochodziła trochę *wznosi oczy do nieba*
Sofijufka - Pią 06 Lis, 2009 18:03
oj tak tak - madrze waćpani prawisz!
Tamara - Pią 06 Lis, 2009 18:30
Ale z drugiej strony - gdyby pochodziła do szkoły i nie miała tak wysokiego mniemania o sobie - JA nie miałaby o czym pisać
Tamara - Pią 06 Lis, 2009 20:09
Wzięła i nie otworzyła , więc wyszło na to samo , jakby nie wzięła za to poskromiono by jej nadmierne mniemanie o sobie
nicol81 - Nie 08 Lis, 2009 14:27
Już chyba kiedyś z jakiejś okazji była dyskusja na temat obrazu pensji u JA i konsensus był, że jest on raczej negatywny...Jeszcze pani Goddard jakoś się trzyma, choć nie ma obawy, że dziewczynki wyjdą z niej jako geniusze Ale np. dla Anny czas na pensji był straszny...
Czy pani Elton też nie kończyła pensji?
Anonymous - Nie 08 Lis, 2009 16:49
A ja dostałam dwie Emmy i zaraz poszukam jakichś literek i biorę się za oglądanie.... tylko zjem coś wpierwej. Bo nic dziś nie jadłam.(NIC)
BeeMeR - Pon 09 Lis, 2009 15:44
Miłego oglądania Kasiek - i kto jeszcze będzie zaczynał seans
Kilka fotek ode mnie
Knightley do klikania
Ale mógłby na Emme patrzeć bardziej motylkowo *marudzi*
Ładnie ograne ręce Emmy I Knightleya
Bardzo piękne, pejzażowe widoki -
Ładne przypomnienie / podsumowanie trzech powstałych par na koniec serialu
Mój bulwers odcinka
Nic dziwnego, że się Jane sfochała i nie chciała wsparcia Emmy
Zapomniałam nadmienić, że ta scena mi nie leży - tj. scena wejścia pani E. sama w sobie jest bardzo udana, ale wybitnie teatralne spojrzenie na siebie Emmy i Harriet mi ją psuje
Ta też nie bardzo - Emma nie ma co robić, tylko strzyc przystrzyżony żywopłot nożyczkami?
Niemniej serial jest pełen ładnych obrazków i obejrzenia nie żałuję a kto wiem, może się za jakiś czas skuszę na powtórkę - kilka ładnych obrazków:
Gosia - Pon 09 Lis, 2009 16:37
Tutaj nie najgorzej wypadł:
http://img262.imageshack.us/i/emma341.jpg/
Gosia - Pon 09 Lis, 2009 23:20
No, Mag wsiąkła całkowicie w serial
Ładne te ostatnie sceny nawet.
Gosia - Pon 09 Lis, 2009 23:22
Pamiętam o czwartym!
Gosia - Pon 09 Lis, 2009 23:33
E tam, trzeba szaleć, ot co!
BeeMeR - Wto 10 Lis, 2009 08:08
| Gosia napisał/a: | E tam, trzeba szaleć, to co! | No pewnie! Póki człowiek młody duchem to i ciałem - romanse nie szkodzą (zwłaszcza cydze i na ekranie )
Tamara - Wto 10 Lis, 2009 17:00
Nic nie poradzę , ani Emma ani Knightley z urody mi sie nie podobają
trifle - Wto 10 Lis, 2009 21:43
No jakże to - Knightley pierwszy całuje Emmę! Przyglądałam się... Mamy inne wersje? Zaraz sprawdzę!
Gosia - Wto 10 Lis, 2009 22:30
W ogóle we wszystkich ostatnio filmach kostiumowych bohaterki są bardzo aktywne. można powiedzieć, że biorą sprawy w swoje ręce, nie czekają, aż ci bojaźliwi mężczyźni zechcą im się oświadczyć XIX-wieczne emacypantki
Margaret Hale (na peronie), Elizabeth Bennet (wersja 2005), Anna z "Perswazji" (ta to goniła za ukochanym ), Emma. Zapomniałam o jakiejś?
Takie zdesperowane czy co?
trifle - Wto 10 Lis, 2009 22:45
Niemożliwe no!
Odpalam płytę!
trifle - Wto 10 Lis, 2009 22:50
Włączyłam i podtrzymuję wersję. Emma się w nic nie wpija! On całuje ją pierwszy. Koniec kropka
Gosia - Wto 10 Lis, 2009 22:52
Consensus pocałunkowy osiągnięty?
Mnie też się wydaje, że ona była aktywniejsza. On rączki miał do tyłu (co mnie nieco zdziwiło, skoro ona się na niego rzuciła), a dopiero później się uaktywnił
|
|
|