To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane

Anonymous - Pon 22 Sie, 2011 10:08

Powiem Wam, że do nocy czytałam "Kata z Listy Schindlera". I jestem w głębokim szoku. Skończyłam juz i zbieram się do sklecenia kilku zdań wychodzących poza permanentny szok. Głównie to nie mogę zrozumieć tak wielkiej nienawiści, takiego wyzucia z człowieczeństwa. i nie rozumiem nadal jak ten normalny człowiek, radosny, rozkoszny słodki chłopiec wyrósł na takie coś...
Agn - Pon 22 Sie, 2011 16:36

Kasiek, opowiadaj!!!

Eeva napisał/a:
Skończyłam Pasję. Świetna. Jak się to moze komuś nie podobać to ja nie wiem...

A komu się nie podoba? :mysle:
Eeva napisał/a:
No i ma być kolejna część? Wow.

Tak. Niestety już ostatnia. :(

Anonymous - Pon 22 Sie, 2011 21:48

Agn w sumie to jest tak porażające, że ciężko ubrać w Słowa. Czysta nienawiść, okrucieństwo bez przyczyny. Człowiek kochający swoją rodzinę, który ma drugą twarz
Tamara - Wto 23 Sie, 2011 00:54

lady_kasiek napisał/a:
Powiem Wam, że do nocy czytałam "Kata z Listy Schindlera". I jestem w głębokim szoku. Skończyłam juz i zbieram się do sklecenia kilku zdań wychodzących poza permanentny szok. Głównie to nie mogę zrozumieć tak wielkiej nienawiści, takiego wyzucia z człowieczeństwa. i nie rozumiem nadal jak ten normalny człowiek, radosny, rozkoszny słodki chłopiec wyrósł na takie coś...

Znaczy nie był do końca normalny :roll: nie znam tego , ale mam wrażenie , że odpowiednie mechanizmy propagandowe i wychowawcze potrafią zdziałać cuda . Nie wiem czy oglądałaś kiedyś "Kabaret" z Lizą Minelli , Jest tam taka scena , moim zdaniem najlepsza z całego filmu , jak młody chłopaczek w mundurku Hitlerjugend zaczyna gdzieś w jakimś ogródku piwnym śpiewać pieśń o tym , że przyszłość należy do niego . I po kolei wszyscy tam obecni z entuzjazmem się przyłączają , i na końcu widać cały tłum śpiewający o potędze ich kraju . Stąd się to brało .


Moje lektury ostatnio były dość mieszane - Ferdydurke , Pan Samochodzik i Winnetou , Przygody dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej , a teraz wróciłam do Emmy :mrgreen:

Anonymous - Wto 23 Sie, 2011 06:34

Tamara napisał/a:
że odpowiednie mechanizmy propagandowe i wychowawcze potrafią zdziałać cuda

Ale właśnie on nie był nazistą, takim na zbój. Nie był zaślepiony ideami. Po prostu lubił postrzelać do Żydów i zakatować, tego czy owego. Lubił być Bogiem. No i to czy zabijał zależało chociażby od czapki jaką nosił. Nie mogę sobie wyobrazić takiego koszmaru. Obyśmy nigdy nie musieli!

Tamara - Wto 23 Sie, 2011 08:34

Znaczy psychol po prostu . Też bardzo użyteczny typ dla reżimów .
Agn - Wto 23 Sie, 2011 10:03

Tamara napisał/a:
Znaczy nie był do końca normalny :roll: nie znam tego , ale mam wrażenie , że odpowiednie mechanizmy propagandowe i wychowawcze potrafią zdziałać cuda . Nie wiem czy oglądałaś kiedyś "Kabaret" z Lizą Minelli , Jest tam taka scena , moim zdaniem najlepsza z całego filmu , jak młody chłopaczek w mundurku Hitlerjugend zaczyna gdzieś w jakimś ogródku piwnym śpiewać pieśń o tym , że przyszłość należy do niego . I po kolei wszyscy tam obecni z entuzjazmem się przyłączają , i na końcu widać cały tłum śpiewający o potędze ich kraju . Stąd się to brało .

Nie wiem, jak Kasiek, ale ja widziałam film i miałam dreszcze przy tej scenie. Jak i przy ostatnim, trochę zamazanym ujęciu w filmie. Brrr!

Anonymous - Wto 23 Sie, 2011 19:45

Filmu nie widziałam. Tzn tego o którym wspomniałam. Bo Goth mnie zaintrygował w "Liście Schindlera". I oczywiscie, nie byl normalny. Bo coś takiego nie jest normalne, zresztą nie jestem odkrywcza, takie stwierdzenia padły w procesie, czyli gdy o moich rodzicach nie słyszano, a co dopiero o mnie(dopiero tworzyła się glina z której wypalono cegły potrzebne do budowych chat, niewolników budujących piramidy egipskie :P ).

Ale z pozoru no normalny facet. Lubił zwierzęta, kochał rodzinę, zdradzał żonę. No facet jakich wielu po prostu. Już zrozumiałabym chęć wzbogacania się, ale nie żądzę mordu i krwi. Zimne okrucienstwo. Rozumiem jeszcze afekt, ale nie coś takiego. No skąd się biorą tacy ludzie. Skąd mam wiedzieć, że w koleżance mojej nie drzemie taka bestia, która na razie nie miała "okoliczności" aby się ujawnić. Bo wychodzi na to, że potwory nie różnią się od normalnych ludzi. Okazja czyni złodzieja? Ok! Ale jakie okoliczności muszą zaistnieć, aby wyzwoliło się takie potforne coś, zabijające w eleganckiej czapce, białym szalu i wkładające białe rękawiczki, żeby kogoś obić. Jadące samochodem i strzelające do ludzi jak do kaczek. Mi się to po prostu w głowie nie mieści. Żałuję, że prochy takiej bestii pałętają się w naszym Morzu, chyba już więcej się nie wykąpię w Baltyku.

Tamara - Wto 23 Sie, 2011 21:27

lady_kasiek napisał/a:
Skąd mam wiedzieć, że w koleżance mojej nie drzemie taka bestia, która na razie nie miała "okoliczności" aby się ujawnić. Bo wychodzi na to, że potwory nie różnią się od normalnych ludzi

Ano właśnie - gdyby się różniły ,życie byłoby piękne . Ilu dewiantów cieszyło się szacunkiem otoczenia , bo tacy porządni ludzie :roll: Zresztą nie trzeba szukać dewiantów i potworów - wystarczy popatrzeć na statystyki przemocy domowej , takiej ukrytej , gdzie nikt nic nie wie .

Hortensja - Śro 24 Sie, 2011 01:52

lady_kasiek napisał/a:
Ale z pozoru no normalny facet. Lubił zwierzęta, kochał rodzinę, zdradzał żonę. No facet jakich wielu po prostu. Już zrozumiałabym chęć wzbogacania się, ale nie żądzę mordu i krwi. Zimne okrucienstwo. Rozumiem jeszcze afekt, ale nie coś takiego. No skąd się biorą tacy ludzie. Skąd mam wiedzieć, że w koleżance mojej nie drzemie taka bestia, która na razie nie miała "okoliczności" aby się ujawnić. Bo wychodzi na to, że potwory nie różnią się od normalnych ludzi. Okazja czyni złodzieja? Ok! Ale jakie okoliczności muszą zaistnieć, aby wyzwoliło się takie potforne coś,


Wiesz Kasiek, ostatnio na ten temat rozmawiałam z przyjaciółką. Otóż interesujemy się tematem ludobójstw- ona Rwandą, bo ma hopla na punkcie Afryki generalnie, ja Bośnia i Kambodża. No i właśnie ona ostatnio mówi, że czytała jakiś raport z procesu czy coś w tym stylu, raport oskarżający francuskich żołnierzy sił pokojowych za działania w Rwandzie. Między innymi o gwałty na kobietach Tutsi. I moja przyjaciółka właśnie tak mi się przyznała, że tego nie ogarnia. Jedzie sobie taki człowiek z zachodu, mający tu raczej dostatnie, stabilne życie, żonę? dziewczynę? na misję do kraju ogarniętego ludobójstwem i gwałci tamtejsze kobiety. Że jej się to w głowie nie mieści, że jakim to trzeba być człowiekiem, co sobie myśleć, nie myśleć? Ja jej powiedziałam, ze już nie mam złudzeń co do "ludzkości", że czytałam właśnie o podobnych rzeczach w Kambodży, gdzie gwałci się małe dziewczynki i sprzedaje do burdeli, że szczególnie się to nasiliło w chaosie jaki opanował ten kraj po upadku Khmerów. Na początku do burdeli przychodzili żołnierze walczący z Khmerami, policjanci. Potem pojawili się przedstawiciele ONZ, wolontariusze itp. A co, czemu nie korzystać z nieletnich Kambodżanek.

Inną rzeczą jakiej nie mogę w tym wszystkim ogarnąć, to to, że któregoś dnia człowiek wstaje, bierze broń i idzie zamordować sąsiada. Obok którego żył 15 lat. Bo jest innego wyznania/innej rasy/skończył uniwersytet itd. Bo ktoś mu mówi, że ma to zrobić. I w tych zwykłych ludziach budzą się bestie. I jakoś tak obawiam się, że to nie jest tak, że tylko ci nienormalni, chorzy się tak zachowują, że to są naprawdę zwykli ludzie. Albo inaczej, połowa ludzkości, albo i więcej jest nienormalna. Wojny i ludobójstwa to pokazują. Nie wiem jakie to są te okoliczności, które z ludzi czynią bestie, na pewno złożone, ale mnie to przeraża. Strach? Poczucie bezkarności? Instynkt stadny?

asiek - Śro 24 Sie, 2011 10:25

Hortensja napisał/a:
Inną rzeczą jakiej nie mogę w tym wszystkim ogarnąć, to to, że któregoś dnia człowiek wstaje, bierze broń i idzie zamordować sąsiada. Obok którego żył 15 lat. Bo jest innego wyznania/innej rasy/skończył uniwersytet itd. Bo ktoś mu mówi, że ma to zrobić. I w tych zwykłych ludziach budzą się bestie. I jakoś tak obawiam się, że to nie jest tak, że tylko ci nienormalni, chorzy się tak zachowują, że to są naprawdę zwykli ludzie. Albo inaczej, połowa ludzkości, albo i więcej jest nienormalna. Wojny i ludobójstwa to pokazują. Nie wiem jakie to są te okoliczności, które z ludzi czynią bestie, na pewno złożone, ale mnie to przeraża. Strach? Poczucie bezkarności? Instynkt stadny?

Większość swojego zawodowego życia spędziłam wśród przestępców i ich ofiar... Nie ma jednego czynnika, który wyzwala w człowieku okrucieństwo... Taka "uroda" naszego gatunku, potrafimy jednocześnie kochać i mordować. :-|

Ania Aga - Śro 24 Sie, 2011 11:54

Wojna wyzwala w ludziach bestie. Mieszkam na pograniczu, gdzie przed wojną zgodnie mieszkały ze soba dwie nacje, łączy się w rodziny, duzo było małżeństw mieszanych. Pamiętam, któregoś wieczoru, przyszły sąsiadki do babci i zaczęł wspominać czasy wojenne i tuz powojenne. Uznały, że jestem juz na tyle duża, że nie muszą się przy mnie hamować. Opowiadały. Nie mogłam potem spać, nie umiałam sobie poradzić przez najbliższe dni. Nie umiałam zrozumieć, co się stało, dlaczego ci ludzie wystąpili przeciwko sobie? Dlaczego robili kobietom i dzieciom te straszne rzeczy? Byli tak samo ubodzy, tak samo niewykształceni, dotąd żyli zgodnie. Co się stało?
Tamara - Śro 24 Sie, 2011 15:55

No cóż - jak mawiają psychiatrzy - nie ma ludzi normalnych , są tylko niezdiagnozowani :wink: i jest w tym więcej prawdy niż sie wydaje na pierwszy rzut oka .
migotka - Wto 30 Sie, 2011 20:49

http://slowemmalowane.blo...a-z-muszla.html
Dziewczyna z muszlą
Tracy Chevalier

migotka - Wto 30 Sie, 2011 20:50

monika29.09 napisał/a:
Wczoraj, w przypływie wiosny, kupiłam dwie książki. Teraz niecierpliwie czekam na wolny czas i ich przeczytanie. Obie dotyczą znalezienia historii sprzed lat, tajemnicy itp. Lubię takie "klimaty":

Charlotte Link "Dom Sióstr"

Obrazek

Z opisu:

Wyrafinowana i dramatyczna aż do ostatniej strony; wspaniała książka, która miesiącami nie schodzi z list bestsellerów. Barwna wielowątkowa powieść, która łączy w sobie historię namiętnego romansu z sagą rodzinną.
Wyjazd na Boże Narodzenie do Yorkhire, krainy wyżynnych torfowisk w północnej Anglii, miał być prezentem urodzinowym i ostatnią próbą uratowania rozpadającego się małżeńśtwa. Jednak od początku Barbarze i Ralphowi Ambergom nic się nie układa. Już pierwszej nocy wynajęta przez nich posiadłość Westhill House zostaje odcięta od świata z powodu śnieżycy. Barbara, myszkując po domu, natrafia niespodziewanie na zapiski byłej właścicielki posiadłości, Frances Gray. Ich lektura ożywia niezwykłą historię sprzed pięćdziesięciu lat. Zagłębiając się w aurę miłości, nienawiści, pogardy i tęsknoty za wolnością, Barbara zaczyna poznawać własną duszę i dojrzewa do najważniejszej decyzji. Decyzji, która nie tylko zmieni jej życie, ale będzie zarazem dopełnieniem losu Frances Gray.

Barbara Delinsky "Ogród marzeń"

Obrazek

Dwie fascynujące opowieści połączone nieoczekiwanym zakończeniem. Samotna terapeutka Casey pewnego dnia dowiaduje się, że ojciec, którego nie znała, zapisał jej dom z ogrodem. Początkowo chce się pozbyć spadku, a pieniądze przeznaczyć na leczenie pogrążonej w śpiączce matki. Dom i ogród robią jednak na niej tak duże wrażenie, że zmienia plany. Ponieważ nurtuje ją, co kryje się za decyzją ojca, przeszukuje dom. Znajduje fragment tajemniczego dziennika, a w nim wstrząsającą historię młodej kobiety imieniem Jenny. Casey jest przekonana, że ojciec chciał jej przekazać jakąś wiadomość, szuka więc dalszych stron dziennika. W pewnym momencie zdaje sobie sprawę, że po przekroczeniu progu domu podjęła zaplanowaną przez ojca wędrówkę.

m.


chciałabym przeczytać Dom sióstr

Admete - Wto 30 Sie, 2011 20:56

Pewnie sobie kupię za jakiś czas Dziewczynę z muszlą.
Trzykrotka - Śro 31 Sie, 2011 08:05

Ja właśnie kupiłam w Merlinie. Ciekawa jej jestem, czytałam trochę o Mary, odkrywczyni szkieletu ichtiozaura.
Fibula - Śro 31 Sie, 2011 23:13

Też jestem ciekawa, czy będzie mi się podobać - nie zaglądam, bo obiecałam najpierw pożyczyć siostrze. I tak mam teraz trzy inne w czytaniu :) .
migotka - Czw 01 Wrz, 2011 06:38

Mnie się podobała:)
zuza - Pon 05 Wrz, 2011 15:57

Hortensja napisał/a:
lady_kasiek napisał/a:
Ale z pozoru no normalny facet. Lubił zwierzęta, kochał rodzinę, zdradzał żonę. No facet jakich wielu po prostu. Już zrozumiałabym chęć wzbogacania się, ale nie żądzę mordu i krwi. Zimne okrucienstwo. Rozumiem jeszcze afekt, ale nie coś takiego. No skąd się biorą tacy ludzie. Skąd mam wiedzieć, że w koleżance mojej nie drzemie taka bestia, która na razie nie miała "okoliczności" aby się ujawnić. Bo wychodzi na to, że potwory nie różnią się od normalnych ludzi. Okazja czyni złodzieja? Ok! Ale jakie okoliczności muszą zaistnieć, aby wyzwoliło się takie potforne coś,


Wiesz Kasiek, ostatnio na ten temat rozmawiałam z przyjaciółką. Otóż interesujemy się tematem ludobójstw- ona Rwandą, bo ma hopla na punkcie Afryki generalnie, ja Bośnia i Kambodża. No i właśnie ona ostatnio mówi, że czytała jakiś raport z procesu czy coś w tym stylu, raport oskarżający francuskich żołnierzy sił pokojowych za działania w Rwandzie. Między innymi o gwałty na kobietach Tutsi. I moja przyjaciółka właśnie tak mi się przyznała, że tego nie ogarnia. Jedzie sobie taki człowiek z zachodu, mający tu raczej dostatnie, stabilne życie, żonę? dziewczynę? na misję do kraju ogarniętego ludobójstwem i gwałci tamtejsze kobiety. Że jej się to w głowie nie mieści, że jakim to trzeba być człowiekiem, co sobie myśleć, nie myśleć? Ja jej powiedziałam, ze już nie mam złudzeń co do "ludzkości", że czytałam właśnie o podobnych rzeczach w Kambodży, gdzie gwałci się małe dziewczynki i sprzedaje do burdeli, że szczególnie się to nasiliło w chaosie jaki opanował ten kraj po upadku Khmerów. Na początku do burdeli przychodzili żołnierze walczący z Khmerami, policjanci. Potem pojawili się przedstawiciele ONZ, wolontariusze itp. A co, czemu nie korzystać z nieletnich Kambodżanek.

Inną rzeczą jakiej nie mogę w tym wszystkim ogarnąć, to to, że któregoś dnia człowiek wstaje, bierze broń i idzie zamordować sąsiada. Obok którego żył 15 lat. Bo jest innego wyznania/innej rasy/skończył uniwersytet itd. Bo ktoś mu mówi, że ma to zrobić. I w tych zwykłych ludziach budzą się bestie. I jakoś tak obawiam się, że to nie jest tak, że tylko ci nienormalni, chorzy się tak zachowują, że to są naprawdę zwykli ludzie. Albo inaczej, połowa ludzkości, albo i więcej jest nienormalna. Wojny i ludobójstwa to pokazują. Nie wiem jakie to są te okoliczności, które z ludzi czynią bestie, na pewno złożone, ale mnie to przeraża. Strach? Poczucie bezkarności? Instynkt stadny?

"Efekt Lucyfera" Zimbardo usiluje to jakos zanalizowac. Niby wiem, ze gramy rozne role, ale tez mi sie to w glowie nie miesci, ze niektorzy takie wlasnie...

Zamieszk w Anglii ostatnie tez pokazaly, ze w tzw "normalnych" ludziach drzemia rozne rzeczy, o ktore nikt by ich nie podejrzewal...


Ja przeczytalam "Sage Sigrun" - duzo czasu mi to zajelo, chc nie moge powiedziec, zeby mi sie nie podobalo. Ale drugi tom polknelam doslownie. Uwazam, ze jest doskonaly. Nie moge se na razie przekonac do czytania kolejnego... chyba sie boje rozczarownaia po tym zachwycie nad "Ja jestem Halderd"...

Agn - Pon 05 Wrz, 2011 16:02

Zabierz się za Einara, proszę. Wg mnie to najpiękniejsza część.
zuza - Pon 05 Wrz, 2011 16:06

Moze za jakis czas :) Zniecheca mnie jego religijnosc, no i to, ze jest nie tej plci co trzeba (jako narrator) ;)
Agn - Pon 05 Wrz, 2011 18:39

Jego religijność jest pokazana bardzo pięknie. A zmiana narratora wcale nie jest bolesna.
Niecierpliwie czekam na ostatnią część, gdzie będzie trzech narratorów - Ragnar, Bjorn i Gudrun.

zuza - Pon 05 Wrz, 2011 18:41

Oooo, ten pomysl mi sie podoba :D
Eeva - Pon 05 Wrz, 2011 19:47

Agn napisał/a:
Wg mnie to najpiękniejsza część.


Jak dla mnie najpiękniejsza jest Saga Sigrun :-)

Poszukuję osoby która przeczytała "Trzy Kubki" Carol O'Connell. Ciekawi mnie zakończenie a nie mam serca żeby przebrnąć przez książkę:-)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group