Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane
Agn - Pon 18 Wrz, 2006 17:26
| Caroline napisał/a: | Czasem można się naciąć, na przykład przy "Kochanicy Francuza" |
Na klęczkach błagam, byś mi opowiedziała o tej książce!
Gunia - Pon 18 Wrz, 2006 17:48
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Jeannette napisał/a: | | Ja nie zaglądam nigdy. Jak Agn uważam, że to psuje całe wrażenie. Jakby to zerknąć na koniec Perswazji? |
Normalnie - bierzesz książkę, otwierasz na koniec - o! list! - a potem czytasz, jak do tego doszło |
Skądś to znam...
Caroline - Pon 18 Wrz, 2006 22:45
| Agn napisał/a: | Czasem można się naciąć, na przykład przy "Kochanicy Francuza"
Na klęczkach błagam, byś mi opowiedziała o tej książce! |
Eeee, to znaczy chcesz, żebym Ci powiedziała ile ma stron
A poważnie, współcześnie pisana powieść w stylu wiktoriańskim, przy czym autor nie ukrywa, że jest współczesnym pisarzem i tylko gra konwencjami powieści XIXwiecznych Inteligentna, wciągająca, dowcipna, z odrobiną namysłu nad wiktoriańską obyczajowością, no i to zakończenie...
Polecam
Jest jeszcze film z Meryl Streep i Jeremym Ironsem, świetny, ale moim zdaniem książka lepsza. Fabuły nie będę opowiadać, chyba że bardzo chcesz
ANGELO - Wto 19 Wrz, 2006 00:13
Wiecie, że w ten sposób psujecie sobie przyjemność czytania? Właśnie o to chodzi, żeby do
Wiem ale to chyba slaba wola no nie moge sie opanowac jak np jestem na 100 stronie i prawie
zasypiam z nudy a przedemna jakies 200stron to tak najpiew zerkne na 150 potem dalej i dalej i ostatecznie podejmuje decyzje czy dalej czytac bo bedzie ciekawie czy normalnie skonczyc. A jesli jest ksiazka ktora mnie zachwyci od poczatku to nie mam czasu zerkac
i czytam od dechy do dechy
Agn - Wto 19 Wrz, 2006 08:21
Jak książka jest nudna, to po prostu ją odkładam.
Caroline, powiedz mi po krótce, co i jak (nie zdradzając zakończenia) i, tak, rzeknij czy to długie czy krótkie.
kami - Wto 19 Wrz, 2006 19:43
Ten piekny oto wachlarz to aktualnie moje największe marzenie i pragnienie (dostepne na allegro za bagatela... 350 zł) :mad:
To 7-mio tomowa seria "Katarzyna" autorstwa Juliette Benzoni, która jak na razie nie jest dla mnie uchwytna w całości. Przeczytałam niedawno 3 pierwsze tomy, a kolejnych 4 poszukuję dalej. Na kilkanaście bibliotek w Kielcach całość jest tylko w jednej- ale jakiś zapalony czytelnik trzyma te 7 książek do 3 miesięcy :mad: . Książka jest niesamowita, wciągajaca, dobra na letnie dni i jesienno-zimowe wieczory. Każdy tom po prostu chłonęłam (nie śmiejcie się ale robiłam nawet notatki, żeby nic mi nie umknęło, tym bardziej że mogłam te 3 książki trzymać tylko tydzień...). Gorąco polecam :smile:
Maryann - Wto 19 Wrz, 2006 19:55
| ANGELO napisał/a: | Ja niestety tez mam taki nalog, poprostu ciekwosc mnie tak zzera ze musze zajrzec a potem spokojnie czytam dalej |
Nie wiem, czy to nałóg, ale ja też to mam. Po prostu nie umiem się skupić na czytaniu, jak najpierw nie zrobię sobie szybkiej "przebieżki" - tyle, żeby wiedziała z grubsza, o co w książce chodzi. A jak jż wiem, to mogę spokojnie smakować wszyskie detale...
Caroline - Wto 19 Wrz, 2006 20:53
| Agn napisał/a: | Caroline, powiedz mi po krótce, co i jak (nie zdradzając zakończenia) i, tak, rzeknij czy to długie czy krótkie. |
Yyyyy, średnio długie. Główny bohater - młody mężczyzna, dżentelmen, klasyczny wytwór swojej epoki poznaje tajemniczą kobietę, tytułową Kochanicę Francuzę, nazywaną tak z powodu krążącej o niej historii o romansie z francuskim oficerem. Główny bohater oczywiście się w niej zakochuje, jego życie staje na głowie, nawiązują romans, problem w tym, że Sara (Kochanica Francuza) nie jest typową wiktoriańską kobietą, czego sam główny bohater nie do końca potrafi zrozumieć.
Nie o fabułę jednak chodzi, ale o styl, konwencję, odwołania, zabawę z czytelnikiem.
Agn - Wto 19 Wrz, 2006 21:11
Przyjęłam do wiadomości.
Kami, słyszałam o tej serii, jako małoletni brzdąc zdaje się, że oglądałam serial na podstawie tejże powieści (nie pamiętam z niego kompletnie NIC!).
Maryann - Wto 19 Wrz, 2006 21:16
| kami napisał/a: | Ten piekny oto wachlarz to aktualnie moje największe marzenie i pragnienie (dostepne na allegro za bagatela... 350 zł) :mad: |
Ile ?! Bardzo lubię i książkę i serial, ale ta cena to gruba przesada. Zwłaszcza za broszurowe wydanie...
Agn - Wto 19 Wrz, 2006 21:19
Być może nabrała wartości jako "biały kruk".
Kami, poszperaj w antykwariatach, może coś się znajdzie.
Anonymous - Wto 19 Wrz, 2006 21:20
Dziewczyny, a może zrobimy ebooki? Ja wprawdzie nie mam dostępu do książki, ale o ile któraś mogłaby mi wykserowac 2-3 rozdziały mogłabym je wklepać.
Trzykrotka - Nie 24 Wrz, 2006 01:54
Mam kolejną książkę pachnącą pysznymi przypawami i aż wibrującą od samków i skrywanych namiętności. Mam od Miłosza i może już o niej było, ale musze po prostu zarekomendować Przepiórki w płatkach róży pani Laury Esquivel. Filmu nie widziałam i pozostaje tego tylko żałować, a książkę czyta się świetnie.
Tym razem jesteśmy w kuchni meksykańskiej, w której Tita gotuje coraz to wspanialsze potrawy, by przez nie okazać miłość ukochanemu Pedro. Inaczej nie może, bo Pedro nie mogąc mieć Tity ożenił się z jej siostrą, więc dla niej gotowanie, dla niego zjadanie i chwalenie są formą zastępczą namiętności. Warto przeczytać - język jest piękny, przepisów dostatek (tylko o składniki może być trudno, ale wiem gdzie można kupić przepiórki :grin: ), historia niezwykła.
Admete - Nie 24 Wrz, 2006 13:11
A ja film widziałam, natomiast książki nie czytałam. Może pozyczysz Trzykrotko?
Aragonte - Nie 24 Wrz, 2006 17:48
| Caroline napisał/a: | | Agn napisał/a: | Czasem można się naciąć, na przykład przy "Kochanicy Francuza"
Na klęczkach błagam, byś mi opowiedziała o tej książce! |
Eeee, to znaczy chcesz, żebym Ci powiedziała ile ma stron
A poważnie, współcześnie pisana powieść w stylu wiktoriańskim, przy czym autor nie ukrywa, że jest współczesnym pisarzem i tylko gra konwencjami powieści XIXwiecznych Inteligentna, wciągająca, dowcipna, z odrobiną namysłu nad wiktoriańską obyczajowością, no i to zakończenie...
Polecam
Jest jeszcze film z Meryl Streep i Jeremym Ironsem, świetny, ale moim zdaniem książka lepsza. Fabuły nie będę opowiadać, chyba że bardzo chcesz |
Ja też polecam gorąco "Kochanicę Francuza" :grin: Zabawa z czytelnikiem przednia, sporo o wiktorianizmie jako takim (ale z róznych punktów widzenia ), wiele celnych spostrzeżeń, świetne postaci, mniam
Komuś pożyczyłam i nie wróciła, chyba będę musiała ją znowu kupić
Diana - Nie 24 Wrz, 2006 19:20
A ja chciałam zachęcić do przeczytania powieści Lisy See "Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz". To opowieść o kobitach z Chin, ich życiu codziennym, m. in. o bolesnym zabiegu krępowania stóp, by były one malutkie i w kształcie pączka lotosu.
Naprawdę wciąga i nieco przybliża ten daleki świat, tak różny od naszego!
MiMi - Nie 24 Wrz, 2006 19:26
Ja ostatnio zaczytuje się w powieściach sensacyjnych. Przeczytałam trylogię(?) o Bournie Roberta Ludluma. Tak się zaczytałam, że mama zabroniła mi książek czytać przez jakiś czas... Ale teraz już mogę i gdyby nie szkoła, to pewnie czytałabym kolejne powieści Ludluma, bo mamy ich sporo, ale nie mam czasu, niestety...
Trzykrotka - Nie 24 Wrz, 2006 19:28
Czytałam Kwiat Śniegu.... - świetna ksiązka, choć opis krępowania stóp i całego procesu, który po nim następuje, jest trudny do zniesienia.
Admete, uśmiechaj się ładnie do Miłosza, Przepiórki do niej należą :grin:
Diana - Nie 24 Wrz, 2006 19:33
Trzykrotko, masz rację! Aż mi się mdło robiło, jak czytałam. Czy jeszcze teraz u nich się to praktykuje? Chyba nie? :
Harry_the_Cat - Nie 24 Wrz, 2006 19:36
Pisałam o "Kwiecie..." jakies 2 miesiące temu.
Trzykrotka - Nie 24 Wrz, 2006 19:42
Już się na szczęście nie praktykuje, o ile wiem Mao zabronił. Chyba kobiety, które ledwo chodzily nie mogły być użyteczne w nowym lepszym świecie. Ale slyszałam, że nadal czerwone pantofelki występują w Chinach jako hmmmmmm - substytut koronkowej bielizny. Chińczycy uważają je za bardzo ekscytujące.
Diana - Nie 24 Wrz, 2006 19:47
No właśnie, dotykanie stópek przez pana młodego było bardziej podniecające dla głównej bohaterki niż całe późniejsze "działania" nocy poślubnej. Nieźle!
Annette - Nie 24 Wrz, 2006 20:45
| Trzykrotka napisał/a: | Czytałam Kwiat Śniegu.... - świetna ksiązka, choć opis krępowania stóp i całego procesu, który po nim następuje, jest trudny do zniesienia.
|
Podczas czytania książki, były chwile, kiedy musiałam wstać i pochodzić trochę, żeby poczuć, że z miomi stopami wszystko w porządku. ??:
Aragonte - Nie 24 Wrz, 2006 23:45
| Trzykrotka napisał/a: | Czytałam Kwiat Śniegu.... - świetna ksiązka, choć opis krępowania stóp i całego procesu, który po nim następuje, jest trudny do zniesienia.
Admete, uśmiechaj się ładnie do Miłosza, Przepiórki do niej należą :grin: |
Hmm, a moje "Przepiórki" zostały u rodziców. Trzeba będzie odebrac, bardzo sssmaczna lektura
Karenina - Pon 25 Wrz, 2006 15:18
Ja również czytałam tę książkę. Wiedziona ciekawością zajrzałam do internetu w poszukiwaniu zdjęć skrępowanych stóp. To, co zobaczyłam, wstrząsnęło mną. Jeśli jesteście bardzo wrażliwe, nie zaglądajcie tam. Strona jest w języku angielskim, jednak dość wyczerpująco opisany jest proces krępowania i historia związana z tą tradycją.
http://www.ccds.charlotte...ns/hutchins.htm
|
|
|