Seriale - W słońcu i w deszczu. Lato w dramach
BeeMeR - Sob 22 Cze, 2019 12:18
Mam takie samo zdanie, nawet niedorozwinieci i upośledzeni są w stanie się czegoś nauczyć. To podobno wierność mandze, podobnie jak Mars, który obyłby się bez omc gwałtu
Aragonte - Sob 22 Cze, 2019 15:02
Obyłoby się na pewno.
A dzisiaj jestem rozdrażniona nieco, bo obolała, i drażnią mnie dodatkowo jakieś głupie błędy w napisach. Uch
BeeMeR - Sob 22 Cze, 2019 19:19
Ja jestem pod tym kątem szczęściarą, że mam pamięć dramowo wybiórczą i że jeśli jest więcej rzeczy, które mnie zachwycają (jak festiwal ukrytych spojrzeń i przemycanych uśmiechów, konstruktywnych rozmów, pięknych chwil, zabawnych wydarzeń i ogólnie rozwój relacji pary głównej) to umiem sobie mentalnie odciąć to, co mnie uwiera. I tak uważam ISWAK za jeden z najlepszych, najbardziej pozytywnych i emocjonalnie prawdziwych rom-komow jakie widziałam - obecnie już w dużej mierze dwa razy
Aragonte - Sob 22 Cze, 2019 21:00
Ja zazwyczaj pamiętam różne rzeczy, które mnie uwierają.
No nic, powoli (bo rozproszona dzisiaj jestem i średnio mogę się skupić) oglądam dalej.
Akcja ze spryskiwaczem nawet mnie rozśmieszyła A ta z gąsienicą pasowała do dziecka z podstawówki
W sumie to ta narzeczona omc jest jakąś odmianą - ładna, ale nie zołza, jak na razie. Tylko że bezbarwna nieco.
BeeMeR - Sob 22 Cze, 2019 21:04
Gąsienica faktycznie byla dziecinna i niemądra - jak XS. Jak masz już narzeczoną to niedaleko do końca. Ona faktycznie jest bezbarwna.
Aragonte - Sob 22 Cze, 2019 21:19
No niedaleko, bo to 26. odcinek. Ale myślałam, że i tak szybciej to dokończę. A chcę dokończyć i dopiero spokojnie zająć się czymś innym.
BeeMeR - Sob 22 Cze, 2019 21:32
Słusznie.
Teraz tylko ZS musi się przekonać jak to jest nie mieć przy sobie XS tylko pannę, która go nic nie odchodzi.
Aragonte - Sob 22 Cze, 2019 21:48
A XS wreszcie podeszła sensownie do sprawy i realnie próbuje się zająć kimś innym - swoją drogą Ah Jinowi nie można odmówić wytrwałości, nawet jeśli zachowuje się często jak bałwan.
Widziałaś BTS-y sceny z gąsienicą? Są po tym 26. odcinku
I przyznaj się, ile razy oglądałaś fantazje XS przed wręczaniem prezentu urodzinowego dla Zhi Shu?
BeeMeR - Sob 22 Cze, 2019 22:03
Kilka razy, też mnie najbardziej bawi wersja homo i Joe na krawędzi śmiechu
Ale najbardziej mnie bawi wciąż wychodzenie z wody po rowerku wodnym plus niektóre fanvidy lubię
Widziałam bts
Aragonte - Sob 22 Cze, 2019 22:11
| BeeMeR napisał/a: | Kilka razy, też mnie najbardziej bawi wersja homo i Joe na krawędzi śmiechu
|
Na krawędzi? Toż on ją właściwie przekroczył
Swoją drogą w tych fantazjach to on wyraźnie szarżuje, zgrywa się, overacting jest wyraźny - no, ale może tak miało być
Oglądam ten 27. odcinek, panna rozmawia z tatusiem, a raczej on z nią, i zapada decyzja o wyprowadzce. Jest normalnie, bez durnych mangowych pomysłów i to ogląda mi się dobrze.
BeeMeR - Sob 22 Cze, 2019 22:25
Na pewno tak miało być, dla odmiany, plus miał być uroczy, czarujący itp. - tj. Kompletne przeciwieństwo faktycznego ZS
Aragonte - Sob 22 Cze, 2019 22:27
| BeeMeR napisał/a: | | plus miał być uroczy, czarujący itp. |
I np. całuśny do potęgi entej
Ze dwa fanvidy już widziałam Jakie masz ulubione?
BeeMeR - Sob 22 Cze, 2019 22:35
Wrzucę jutro razem z wycinkami z TKA
O tak, całuśny i figlarny - np. Pod prysznicem
Aragonte - Sob 22 Cze, 2019 22:40
I domagający się przywileju wspólnej "kąpieli"
Dojechałam do "słitfoci" z hipopotamem
I do "lubiałem" w napisach
BeeMeR - Sob 22 Cze, 2019 22:56
Tam pod koniec były cyrki z tłumaczami, zmieniali się chyba z łapanki, no i to efekty
Zoo z Ah Jinem jest interesujące pod kątem odmienności, ale to trochę świr
No i plus dla XS że spróbowała.
Aragonte - Sob 22 Cze, 2019 23:21
Bardzo dobrze, że spróbowała - brakowało mi u niej większej aktywności w tych próbach (niemrawych) odkochania się. No i dumę warto też mieć, dodam
Edit; nooo, Zhi Shu dorobił się własnej fantazji z panną w roli głównej
Nareszcie, chłopie, 28 odcinków ci to zajęło, marniutki wynik jak na takiego geniusza Fantazja bardzo nie na czasie, bo w trakcie rozmowy z narzeczoną o pierścionku (już zakupionym) i szczegółach ślubu
Edit: deszczowe kissu jest bardzo ładne i emocje też odpowiednie
Edit: co za ślub
Obejrzałam marudziłam w trakcie trochę, ale generalnie mi się bardzo podobało. To, co najważniejsze w rom-comie, było takie, jak należy, czyli rozwój uczuć i chemia między parą.
I te cudne BTS-y na końcu Joe miał co i rusz jakieś wpadki i nie potrafił zachować powagi
Na pewno spore fragmenty będę sobie powtarzać.
Dobranoc
BeeMeR - Nie 23 Cze, 2019 07:37
Ciekawe, o której skończyłaś seans
Cieszę się że też ci się podobało ufam, że dostałaś trochę pozytywnej energii do własnych działań
Dumy to XS nie ma za wiele, za to ZS nie brakuje, oboje muszą wypracować kompromis
Fantazja ZS była jak najbardziej na czasie i miejscu, raz, że wreszcie mógł pojąć czemu XS odlatuje w takich mo.entach i banani się w eter, dwa- omc narzeczona kolejny raz miała czarno na białym, że omc narzeczony jest myślami zupełnie gdzie indziej i jego życie wewnętrzne i emocje nie mają z nią nic wspólnego. Bardzo mi się podobało ujęcie tych dwóch nietrafionych, nie obchodzących tego drugiego pierścionków: jednego wyciąganego z deseru, drugiego topionego w trunku. Nawiasem, Zhishu tam kolejny raz pokazał, że ważny jest przede wszystkim on, ani dziewczyny nie przeprosił, tylko wybiegł, ani XS nic nie wyznał, tylko zakazał lubić kogoś innego i przeszedł do działania - cały on, bardzo dobrze jest ta postać sportretowana, od początku do końca- a kissu w deszczu wyszło pięknie . Ponoć 5 cystern z wodą na to poszło
Ślub jest eee... niebanalny jak by nie marudził, że śluby są nudne to by się nie musiał potykać o opadającą sukienkę jeszcze nie widziałam żeby pan młody wyglądał tak niezgrabnie
Aragonte - Nie 23 Cze, 2019 13:12
Skończyłam jakoś po trzeciej i poszłam spać
Tak, zgadzam się, że Zhi Shu jest spójną i wiarygodnie ukazaną postacią. Dobrze zagraną zresztą też, podobnie jak XS. Różni są kompletnie, ale jestem w stanie uwierzyć, że coś z tego związku wyjdzie (choć nie bez zgrzytów).
Z takich drobnych scenek między nimi to podobała mi się np. ta w biurze firmy, kiedy Zhi Shu był wyraźnie przygnębiony i pozwolił się XS przytulać Oni są bardzo naturalni w gestach, widać, że swobodnie się ze sobą czują. Bardzo mi się to podoba.
A co do tego przechodzenia do działania zamiast mówienia czegokolwiek - to całkiem wiarygodne jest i zamierzam sama to wykorzystać (i wykorzystałam już w sumie) w przypadku pewnego pana na F.
Ślub (i widok uroczego pana młodego i jego, eee, drużbów ) doprowadził mnie do śmiechawki
A, jeszcze mi się przypomniało (bo sobie przypominam fragmenty ISWAK ), że scenka w czasie wigilijnego wieczoru, kiedy XS zapalała te wielkie sztuczne ognie, skojarzyła mi się z "Dziewczynką z zapałkami" Andersena, tylko ze szczęśliwym finałem.
A tak poza tym to podoba mi się, że podejście do spraw erotyki w tajwańskich dramach jest inne niż w k-dramach, traktują to dość naturalnie.
BeeMeR - Nie 23 Cze, 2019 17:05
| Aragonte napisał/a: | | Różni są kompletnie, ale jestem w stanie uwierzyć, że coś z tego związku wyjdzie (choć nie bez zgrzytów). | Wyjdzie jak najbardziej, tylko trzeba im czasu i siebie wzajem - przede wszystkim oni są jeszcze bardzo młodzi, biorą ślub jako bodaj 21 latkowie - niby nie ma z czym zwklekać jak i tak mieszkają razem i więź jest bardzo silna, ale kolejnych lat, doświadczenia, wyrozumiałości, cierpliwości, zrozumienia nabierają w trakcie TKA i kończą jeszcze bardziej zakochani w sobie niż na początku, tuż po ślubie. Skoro jest pewna szansa, że obszerne fragmenty TKA obejrzysz to się postaram przestać spoilerować Choć w sumie to podobnie jak ISWAK drama tego typu, że nawet wiedza o tym co będzie nie przeszkadza cieszyć się tym,jak to następuje, a nasza para jest dość specyficzna
| Aragonte napisał/a: | | takich drobnych scenek między nimi to podobała mi się np. ta w biurze firmy, kiedy Zhi Shu był wyraźnie przygnębiony i pozwolił się XS przytulać | Toż to on ją przytulił, że nie wspomnę o tym, że jej się wpakował do łóżka w noc po oświadczynach - grzecznie, ale przytulaście. Oj, podejrzewam, że znowu nie pospał przy niej, acz nie sądzę żeby narzekał mogąc ją tulić , dopiero jak się ewakuował do siebie Rodzice tak byli cudowni, tak samo jak w Answer me, zachwycający się śpiącymi dziećmi i robiący zdjęcia
Mnie się też ogromnie podoba mała scenka gdy tata Zhishu zaniemógł, mama jest z nim w szpitalu, a XS po prostu przytula ZS w ciemności wieczoru i tak trwają a on zamyka oczy. To kolejny dramowy dowód, że są stworzeni dla siebie - umieją nie tylko rozmawiać ale i milczeć razem, a on jej nigdy nie odpycha ani nie spławia pod warunkiem, że są sami. To jest bardzo konsekwentnie poprowadzone w TKA - ZS nie szczędzi żonie czułości, całusów, uśmiechó (już nietajonych ) ani rozmów, ale tylko sam na sam, bo gdy tylko pojawia się osoba trzecia, choćby i członek rodziny (super wspierająca mama szczególnie) to ZS natychmiast wyraźnie sztywnieje albo ucieka jakby miał blokadę - to będzie oczywiście powodem plotek, jak to ZS źle traktuje żonę i wścibskich podpowiedzi jak im ulepszyć życie - nie znoszę takich życzliwych
| Aragonte napisał/a: | | Ślub (i widok uroczego pana młodego i jego, eee, drużbów ) doprowadził mnie do śmiechawki | Drużbowie wyglądali lepiej niż pan młody imho - magia sukienek na ramiączkach vs bez
| Aragonte napisał/a: | | podoba mi się, że podejście do spraw erotyki w tajwańskich dramach jest inne niż w k-dramach, traktują to dość naturalnie. | Tak, też mi się to podoba.
Admete - Nie 23 Cze, 2019 20:10
U mnie 3 odcinek Szefa sztabu. Nadal się zachwycam dialogami, postaciami, tym jak są zagrane i reżyserią. I choć jest to temat poważny, to ciągle się też chichram. W Miss Hammurabi też tak było.
Aragonte - Nie 23 Cze, 2019 21:04
Jak uporam się z robotą na dziś, to sobie zerknę na pierwszy odcinek.
Mam nadzieję, że netflixowe napisy będą pasowały.
Trzykrotka - Nie 23 Cze, 2019 21:13
A ja coraz bardziej daję się wciągnąć w Crown Clown. Długaśne odcinki, to na pewno wada, ale intryga bardzo mi się podoba. I aktorzy,
Admete - Nie 23 Cze, 2019 21:25
Teraz Tae Jun popadnie w niełaskę, mniemam jednak, że tylko na jeden odcinek. Ciekawe, czy w procesie wdrapywania się na szczyt, nie zapomni o człowieczeństwie.
BeeMeR - Nie 23 Cze, 2019 22:42
Aragonte - wielkie dzięki za podtrzymanie mojej fazy ISWAK
Powrzucałam mv na Wschód, łatwiej mi tak niż dawać linki bo musiałabym szukać wszystkiego od nowa, a niektóre były ponazywane w krzaczkach. Powinno być czytelnie co jest o ISWAK a co o obu dramach. TKA zaczęłam wrzucać, obejrzysz ile zechcesz, pierwszy odcinek jest okropny, potem kilka bardzo cienkich, potem robi się lepiej, za połową całkiem dobrze a finał jest doskonały
W trakcie dramy myślałam, że dobrze byłoby sobie powycinać ładne sceny i zmontować samej - oczywiście byli już tacy, co to zrobili, jedna osoba ulubione sceny z poszczególnych odcinków, inna mv z odcinków - wrzuciłam, można obejrzeć zamiast dramy, ale sceny są fragmentaryczne i wyrwane z kontekstu, mv całkiem ładnie zbiera najładniejsze fragmenty.
Odcinki opiszę dokładniej w miarę wrzucania, na razie pierwszy: koszmarek niewarty seansu
absolutnie nie warto ponieważ:
- muzyczka początkowa jest irytująca (haha-śmieszna)
- XQ zachowuje się jak idiotka a ZS jak gbur, oboje cofają się w rozwoju daleko poza stan ze ślubu z ISWAK, a niby jesteśmy tuż po. np. w samolocie ZS śpi, XQ wymusza na stewardesach puszczenie kasety ślubnej wszystkim pasażerom - oni się niby zaśmiewają...
To niby pomysł na pokazanie wyciętych scen z ISWAK, ślubną sesję w labiryncie, zaręczyny inny przykład: ZS idzie do toalety, każe XS zanieść bagaże do autobusu (są na wyspie Guam, to terytorium USA, XQ nie mówi komunikatywnie po angielsku) - oczywiście ona myli pojazdy, on ją musi gonić itp. niedorzeczności
- ZS wieczór spędza nad książką zamiast z żoną, która samotnie turla się po łóżku, aż ta dochodzi do wniosku, że on już żałuje małżeństwa albo "jego woda wystygła" (43,45)
- rodzinka Jiang śledzi każde poczynanie nowożeńców i jest to niedorzeczne i krępujące dla ZS, XQ nie ma o tym pojęcia
- gdzieś tam plącze się również AhJin, przewijałam go w całości tak jak Jiangów
- najgorsza jest spotkana w samolocie para narzeczonych, panna bowiem zarywa do ZS, widząc jak on źle traktuje żonę, narzeczony nie reaguje, oboje nachodzą wieczorami nowożeńców coby pograć w karty (uniemożliwić im pożycie), w pewnym momencie panna symuluje ból, ZS jako przyszły lekarz czuje się zmuszony nią zaopiekować, wysyła XQ do apteki, ta się gubi, plącze, odnajduje ją dopiero ZS na policji gdy się orientuje że został oszukany. Narzeczeni się potem pobierają (na miejscu narzeczonego rzuciłabym ją w diabły widocznie on ma jak XS i wybaczy partnerce wszystko )
- No i na koniec dramy ZS urządza wreszcie XQ noc poślubną - jest w filmiku: TKA mv 01 i to należy obejrzeć zamiast odcinka ze trzy inne ładne sceny nie są warte szukania
BeeMeR - Nie 23 Cze, 2019 23:41
TKA 02 - dalej jest źle, acz pierwszą scenę można obejrzeć, XQ i ZS świętują resztkę miesiąca miodowego, limuzyna, lot, wreszcie sami.
No ale zaraz wracają do domu a tu niespodzianka - dom jest nowy jak się spodziewałam, mamusia wszystko urządziła po kryjomu, pokój nowożeńców jest niepoważny - wielka fota plus biel, złoto i róż, falbanki i gięte meble - ja miałabym na wejściu problem a co dopiero Zhishu.
Najgorszy jest wielgaśny i wyposażony pokój dla przyszłych dzieci (plus plakat jak to mają ich gromadkę ), oraz ale nie mogę powiedzieć żeby się młodzi małżonkowie akurat tym tematem bardzo przejęli bardzo mi odpowiada to, że woleli najpierw pokończyć studia, wojsko i ustabilizować pracę. Widzę w tym rękę, hmm, głowę, hm, w każdym razie podejrzewam ZS Pokój w każdym razie traktowany był jako azyl w trakcie kłótni.
19,31 Pierwsza noc w domu, XQ nastawia fefnaście budzików by wstać wcześnie i zrobić XS śniadanie... miało być pewnie śmiesznie... no ale para pierwszy raz w pieleszach
następnie głupoty rodzinne, ZS się miga od wpisania XQ do rejestru, robi uniki, znika i przestaje sypiać w domu, nie powie dlaczego
dalej wszyscy zachowują się żałośnie, w występach gościnnych Zośka i senior, w roli rywala ZS znajomy z Marsa
1,06,00 Zhishu w garniturze pojawia się po XQ na korcie tenisowym, zabiera ją jak stoi na jakąś swoją prelekcję (scena kontynuowana w TKA 03) - miało być pewnie romantycznie, bo on cośtam wspomina, że się w żonie zakochał ale też że ona jest głupia, czułam się nieswojo bo w tej dramie najbardziej nie znoszę tego, jak jej wszyscy wypominają XQ głupotę, nawet nowo poznani ludzie którzy jej nie znają - zobacz i wypowiedz się. Ok, ja wiem, że to wykład dla widza a nie gremium medycznego tłumaczący ten jego brak czasu przygotowaniami do super prezentacji. Godzą się bardzo ładnie - i to im zostanie. Wpis do rejestru też jest bardzo ładny
Właściwie to od 3 odcinka można spróbować obejrzeć, tylko trzeba przewijać później każde pojawienie Ajita, bo jego wątek jest niepoważny od początku do końca, kłótnie "rozwodowe" dwie do kolejnego pogodzenia, wątek XQ próbującej zostać nauczycielką i takie inne
Aragonte, daj znać czy spróbujesz
|
|
|